ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

35 lat temu 
3 listopad 2016     
Języka polskiego nie znają 
7 luty 2020      Artur Łoboda
Judzenie - jako nowy "kierunek w sztuce" (2) 
4 lipiec 2014      Artur Łoboda
Analogie historyczne 
21 maj 2025      Artur Łoboda
Czy Prokurator Wrzosek minęła się z powołaniem? 
26 kwiecień 2020     
PiSowska mądrość etapu 
22 kwiecień 2016      Artur Łoboda
Liberum Veto 
16 marzec 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
The Year 1648 in Westphalia and in the Ukraine 
23 czerwiec 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Kto tu jest porąbany? 
5 luty 2016      Artur Łoboda
"Przyszłość Ukrainy jest w Unii Europejskiej" 
28 sierpień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Lewica, prawica, bęc! Trzecia odsłona 
26 styczeń 2013      Artur Łoboda
Bajkowa Kwiaciarka 
26 sierpień 2024     
W obronie mafii sędziowskiej 
19 grudzień 2016      Artur Łoboda
"Nie ma miejsca do ukrycia" (7) (Promieniowanie elektromagnetyczne wysokiej częstotliwości w medycynie) 
15 kwiecień 2021     
Michał Sędziwój Polish Pionier of Chemistry 
23 marzec 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Pion Śledczy IPN ma obowiązek ścigać przestępcze działania funkcjonariuszy komunistycznych 
9 wrzesień 2017      Alina
Gulio Tarro: „Nie wierzę w ignorancję, to są rzeczy zrobione w złej wierze” 
8 październik 2020     
Digital Tyranny and the Rockefeller-Gates „Paszport certyfikatu Vaxx”: W kierunku scenariusza III wojny światowej 
30 wrzesień 2021      Peter Koenig
Prawdziwi wrogowie rozumu 
3 styczeń 2013      Artur Łoboda
Krytyk i poeta 
1 wrzesień 2011      Zygmunt Jan Prusiński

 
 

Bronisław Łagowski o pseudoreligijnym kulcie Katynia i moralnym zatruciu

Nareszcie ktoś, kto ma dzisiaj dostęp do me(n)diów - głównie "Przeglądu" dzie i ja od czasu do czasu coś publikuję - napisał do rzeczy o katyńskiej psychopatii w dzisiejszej Polsce.

MG

http://mercurius.myslpolska.pl/2010/04/bronislaw-lagowski-pseudoreligijnym-kulcie-katynia-i-moralnym-zatruciu/

Prof. B. Łagowski opublikował niezwykle ważny tekst poświęcony naszemu postrzeganiu tradycji w kontekście smoleńskiej katastrofy. To głos idący pod prąd panującej w Polsce tendencji. W tekście profesora dostrzegamy zmagania z źle pojętym polskim martyrologizmem, z którym walczył także Roman Dmowski. Poniżej tekst prof. Łagowskiego:

„Pierwsza interpretacja katastrofy pod Smoleńskiem, jaką usłyszałem, brzmiała: to koniec polityki historycznej. Zaprzeczyłem; to tylko interwencja rzeczywistości w system fikcji, jakim jest ta polityka. Zgodziłem się natomiast, że ta polityka jest właściwym kontekstem, w jakim tę katastrofę należy rozpatrywać.

Lądowanie odbyło się zgodnie z ideą Powstania Warszawskiego. Pilot otrzymał ostrzeżenie, że warunki atmosferyczne nie pozwalają na lądowanie, zdecydowano jednak, że nie należy się bać, punktualna obecność na mszy w Katyniu jest ważniejsza w tej chwili niż względy bezpieczeństwa. Główny pasażer od lat nauczał bohaterstwa, nagradzał odważne dzieci i sam dawał przykład nieustraszoności, domagając się kiedyś lądowania w niebezpiecznym rejonie północnego Kaukazu. Przyciąganie ziemskie pod Smoleńskiem okazało się silniejsze niż etos bohaterstwa i sprawiło, że materia samolotu oraz ciała ludzkie w ciągu sekundy uległy całkowitej destrukcji.

Katyń stał się centralnym składnikiem polskiej polityki historycznej, ważniejszym od Powstania Warszawskiego, Państwa Podziemnego czy „żołnierzy wyklętych”. Mord katyński miał miejsce 70 lat temu, ale komentatorzy o różnych poziomach umysłowych twierdzą zgodnie – z małymi odmianami stylistycznymi – że katastrofa pod Smoleńskiem to „dramatyczny przeklęty Katyń”, że w Katyniu „próbowano nam głowę odciąć… i teraz też zginęła elita naszego kraju”. Słyszy się też, że to „drugi Katyń”. W różnych telewizjach występują osoby proszące czy domagające się, aby ofiary katastrofy dopisać do listy katyńskiej. O czym świadczy to przybliżanie katastrofy samolotowej do zbrodni wojennej sprzed 70 lat? Jeżeli można dokonywać takich operacji myślowych, to znaczy, że realne wydarzenia traktuje się jak symbole albo niejasny tekst, który wolno interpretować, jak się chce. Nie można w tym symbolizmie być konsekwentnym, jakieś różnice między konkretem a wykoncypowaną abstrakcją musi się widzieć, ale są one znacznie osłabione i zatarte. Zdumiewający cynizm, z jakim Polacy posługują się Katyniem w psychologicznej wojnie z Rosją, nie byłby możliwy, gdyby tę zbrodnię brano konkretnie, egzystencjalnie, jako fakt zaistniały w określonym miejscu i czasie, przez ludzi opłakiwany od początku, przez państwo wielokrotnie należycie uczczony, dziś będący już tylko wspomnieniem.

Z historii świeckiej, gdzie czyny się przedawniają, lekkomyślni Polacy przenoszą Katyń do sfery niby-świętej, gdzie wszystko, co było kiedykolwiek, może istnieć w nieskończoność, pod warunkiem że jest podtrzymywane w symbolicznym bycie za pomocą odpowiednich rytuałów. Ludzie, którzy zginęli pod Smoleńskiem, lecieli, aby w Lesie Katyńskim odprawić jeden z takich rytuałów. Gdyby nie było w Polsce pseudoreligijnego kultu Katynia, ci ludzie by żyli. Kto mówi, że podtrzymywanie kultu warte było tej ofiary, myśli jak wyznawca archaicznej religii nakazującej lub pozwalającej na składanie bóstwom ofiar z ludzi.

Katastrofa pod Smoleńskiem nie jest jedyną szkodą, jaką powoduje polityczno-religijny kult Katynia. Profesor Władysław Markiewicz mówi, że Polacy zdziwaczeli na tym punkcie. Myślę, że jest gorzej. Oni sami siebie zatruwają moralnie. Łatwość decydowania się na ekshumacje zwłok każe zastanowić się nad zdrowiem moralnym tego społeczeństwa. Istnieje, jak wiadomo, prywatny plan wyrzeźbienia 22 tys. posągów ofiar Katynia naturalnej wielkości i utworzenia obok ośrodka wycieczkowego. Pytany o zdanie były ksiądz, syntetyzujący w swojej duszy polski katolicyzm i takąż kulturę świecką, chwali ten pomysł, bo “inicjatywy lokalnych społeczności należy popierać”.

Jedyny rozumny głos w sprawie polskiego kultu Katynia, z jakim się spotkałem, pochodzi od znakomitego historyka Adama Zamoyskiego z Londynu, polskiego patrioty, ale na swoje szczęście wychowanego między Anglikami. Sposób, w jaki ta zbrodnia jest przedstawiana, słusznie określa słowem „pornografia” („Pornografia zbrodni”, „Newsweek Polska”, 4 kwietnia) Niech historycy badają, niech krewni jeżdżą na msze do Katynia, „ale żeby z tego robić kult narodowy? To moim zdaniem absurd”. Człowiek, którego ojciec zginął w Katyniu, powiedział Zamoyskiemu: „nie będę jeździł na żadne głupie msze w Katyniu. Ojciec zginął, tragedia była, zbrodnia była, ale nie można się nad tym rozwodzić i płakać bez końca”.

Katastrofa pod Smoleńskiem jest interpretowana powierzchownie, bo przecież w Polsce żałoba, a zwłaszcza „chwile zadum” służą do tego, aby nie rozumować. Interpretacja wybijająca się w tych chwilach zadumy głosi, że z katastrofy będzie taka korzyść, że nareszcie cały świat dowie się o zbrodni katyńskiej. Po co światu to wiedzieć i jaką to korzyść ma przynieść Polsce, tego nikt nie wie, nikt nie próbuje wyjaśnić. Gdy rzeczywistość pojmuje się w sposób tak lekkomyślnie symboliczny, prawda i fałsz występują na równych prawach. Polityk, który za życia nie miał szans wygrać drugich wyborów prezydenckich, wskutek błędu pilota stał się „królom równy”.

Według odwiecznego politycznego toposu, gdy król nie ma syna, po jego śmierci władza przechodzi do brata. Im dłużej trwa żałoba narodowa, im bardziej przedłuża się „chwila zadumy”, tym większe prawdopodobieństwo, że urząd prezydencki obejmie brat. W demokracji ten przejmuje władzę, kto sugestywniej potrafi zinterpretować sytuację na swoją korzyść. Brat nie musi się trudzić – na jego korzyść sytuację cały czas interpretują media, księża, politycy. Gdyby się udało przedłużyć „chwilę zadumy” o jeszcze jeden tydzień, mielibyśmy prezydenta wybranego przez aklamację”.


Bronisław Łagowski – filozof polityki, historyk idei, profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Autor wielu książek, zbliżony do szkoły konserwatywnej.
27 kwiecień 2010

Bronisław Łagowski - wstawił MG 

  

Komentarze

 

Wydaje mi się, że autor artykułu dał ponieść się emocjom. Po pierwsze sugeruje, że Polacy to jacyś "głupcy" (wręcz durnie) z zapałem maniaka uprawiający kult Katynia gdy tym czasem rzecz dotyczy części środowiska medialno-politycznego (nb. najbardziej oddanego ideii "zamerykanizowania" swiata, co wskzauje na kierunek z którego podsyca się płomień owej "polityki historycznej")
Jakoś żyjąc wsród Polaków (w Polsce) nie zauważyłem zeby "Katyń" i "Powstanie" zaprzatało ich głowy bardziej od innych "przyziemnych rzeczy".
Po drugie ...wydaje mi się, że pozując na "realistę" (wynosząc się ponad nierozumną gawiedź) Pan Bronisław upadabnia się do wielu innych 'moralizatorów" z (na pozór) przeciwnej mu opcji politycznej.
Dlaczego jednak twierdzę, ze dał się ponieść emocjom, a dlatego że jak wielu innych publicystów i działaczy politycznych wystraszył się "Jarka" i straszy nim innych. A tym czasem ktoś dobrze to sobie przemyslał wywierając presję na bliźniaka, aby ten stanął do wyborów ...właśnie teraz.
Toż to przysłowiowy gwóźdż do trumny kariery politycznej Jarosława Kaczyńskiego, to koniec marzen o realnej władzy.
Nie chodzi o to, że "mit Prezydenta" jest zbyt swierzy, ale o to że hołd składany głowie państwa przez Polaków, nie jest tym samym co uznanie dla polityki i działalności śp. Lecha kaczyńskiego, ale przejawem szacunku dla władzy państwowej. Fenomenem nie jest to, że Polacy uczczili konkretna osobę, ale że uszanowali wymiar tragedii i wysoki urząd, dając dowód że identyfikują się z państwem, które uważają za swoje. Dojrzeli, naprawdę dojrzeli ...tylko szkoda, że tak późno, szkoda tylko że po fakcie, kiedy "państwo" to przehandlowali politycy i "moraliści" różnych opcji. Ale ...zawsze "lepiej późno niz wcale".
Wracając do meritum ...
Jarosław Kaczyński ma zbyt duży tzw. "elektorat negatywny" żeby mógł łatwo wygrac wybory, ale nawet gdyby udało mu się je wygrać (odcinając kupony od tragedii brata, co ze względu na zmęczenie społeczeństwa tym faktem może przynieśc odwrotny rezultat od zamierzonego) to tym samym pozbawi się mozliwości zostania premierem po najblizszych (lub dalszych) wyborach parlamentarnych i (co wazniejsze) zapewnienia swojej partii wymiernego sukcesu w tych wyborach. (Jako "Prezydent Wszystkich Polaków" chociażby chciał nie może kontrolować partii, bo nie jest cudotwórcą)
Idźmy dalej...
przegrywając wybory prezydenckie, Jarosław kończy nie tylko swoja karierę, ale pogrąża PiS w niebycie na podobieństwo AWS-u, otwierając tym samym Platformie drogę do całkowitego przejęcia władzy na długie lata.
Wyglad na to, ze komus właśnie o to chodzi.
Nie sugeruję niczego (daleki jestem od snucia chorych teorii spiskowych, których przybywa własnie teraz i z ta sprawa przybywa), po prostu na tym, że jedni politycy dają ponieść się emocjom korzystają ich polityczni konkrenci i tyle. Szkoda tylko, ze chłodnego spojrzenia brakuje nie tylko otoczeniu Jarosława (było zaczekac rok, aż społeczeństwu wyjdą bokiem "cuda" Tuska, a mit śp. pamięci Prezydenta okrzepnie na tle tych "cudów" i wtedy zawalczyc o realną władzę), ale zabrakło też komentatorom tak zacnym jak Pan Bronisław ....
A swoją drogą do decydentów powoli dociera, że uprawianie polityki historycznej jest śmiertelnie niebezpieczne. Dociera, tylko że jeszcze boja się o tym powiedziec głośno samym sobie, ale z czasem dadzą se z tym (tj. z kultem Katynia) spokój. A wtedy już nikt z "lepiej wiedzących mędrców" nie będzie pouczał Polaków i wytykał im ich głupoty, jak gdyby sam nigdy nie ssał mleka matki Polki ...


Aleksy

  

Archiwum

Przemówienie Dorna, którego nie chciano słuchać
listopad 23, 2007
Ludwik Dorn
Izrael Spuscizną Stalina?
sierpień 1, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Tytus de ZOO powrócił
kwiecień 27, 2003
Artur Łoboda
Przyczyny kleski gospodarczej
grudzień 18, 2006
prof,Wlodzimierz Bojarski
Walka o politykę Stanów Zjednoczonych
grudzień 12, 2006
Biuletyn Informacyjny Instytutu Schillera
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (2)
listopad 14, 2003
Leszek Skonka
Seks skandal rozpoczyna przemeblowania polskiej sceny politycznej
grudzień 7, 2006
G. Cimek, www.pnlp.org.pl
Skandaliczna blokada informacyjna w polskojęzycznych publikatorach.
wrzesień 15, 2008
tłumacz
Nie kijem go to pałką. Nie udało się umorzyć z powodu braku cech przestępstwa to doprowadzono do przedawnienia
grudzień 23, 2004
Adam Sandauer
Deutsche Bank
kwiecień 16, 2003
red. Krzysztof
Dla jego bolesnej męki
październik 21, 2008
wikipedia.pl
Świat się śmieje, czyli deja wu
marzec 7, 2004
Artur Łoboda
Móc liczyć na Polaka
styczeń 10, 2004
Andrzej Kumor
Wyboru już dokonano. Teraz pora na głosowanie
czerwiec 16, 2004
(PAP)
Konfiskowanie prywatnych komputerów
styczeń 15, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
Zapytaj o Unie
maj 26, 2003
przesłała Elżbieta
Bój o PKO (jeszcze) BP
wrzesień 14, 2004
PAP
Patrole Egzekucyjne Szkolone przez USA?
grudzień 3, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
13 XII 2007
grudzień 10, 2007
przesłał .
Edukacyjne wkręcania nosa w imadło
czerwiec 2, 2008
Marek Jastrząb
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media