ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Nauki płynące z Ukrainy (2) 
24 luty 2014      Artur Łoboda
Co robi CBA w Prokuraturze? 
2 czerwiec 2015      Artur Łoboda
"Stan Wojenny to była igraszka". Eugenika kultury (4) 
17 luty 2015      Artur Łoboda
Konwój wolności w USA 
14 marzec 2022      Artur Łoboda
Projekt CIA „Artichoke”: Leki i szczepionki do kontroli umysłu 
5 marzec 2026     
Powrót do medycyny: Włoskie Stowarzyszenie Hipokratesa opowiada się za leczeniem zamiast zysku 
19 październik 2021      Paul Craig Roberts
"Wkrótce może być 100 tys. zakażeń dziennie" 
30 styczeń 2022     
Polak z Twarzą Żyda w Czasie Wojny 
12 wrzesień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Chciejstwo Tuska w Drugim expose 
13 październik 2012      Artur Łoboda
Prokuratura podjęła decyzję. Nie będzie ponownej ekshumacji ofiar w Jedwabnem 
18 marzec 2019     
Naszą bronią jest spokój 
16 kwiecień 2012      Artur Łoboda
Lekarka rodzinna z nieskazitelną 40-letnią karierą zostaje zawieszona na 6 miesięcy za „jadowite” komentarze antyszczepionkowe – w tym takie, że dzieci „ustawiane są w kolejce” po szczepionkę na Covid, która mogła je „zabić” 
6 listopad 2023     
Zamiast programu wyborczego 
30 maj 2015      Artur Łoboda
Koniec "tęczy" na Placu Zbawiciela 
27 sierpień 2015      Artur Łoboda
Ponad 13 milionów zł w gotówce znaleźli policjanci CBŚP 
5 sierpień 2020      Alina
Na troje babka wróżyła 
22 marzec 2020     
Gospodarka na głowie! 
12 marzec 2017     
Mary Holland z CHD: Osoby naruszające Kodeks Norymberski muszą być ścigane za zbrodnie przeciwko ludzkości 
4 wrzesień 2022      Kevin Hughes
„Szczepionka” Pfizera: zabić 200, aby „ocalić” jednego?  
9 listopad 2021     
Jak będzie wyglądał energetyczny Świat przyszłości 
10 kwiecień 2011      Artur Łoboda

 
 

Sąd sądzi, że sądzi

Sondaże opinii publicznej z początku roku, ukazujące ocenę polskiego wymiaru sprawiedliwości są wymowne. Jest źle. Laur pierwszeństwa braku zaufania zdobyli sędziowie.

Reakcja środowiska, głównie sędziów właśnie, była również wymowna. Z wypowiedzi wynikało, że społeczeństwo nie wie, o czym mówi. Społeczeństwu brak podstawowej wiedzy prawnej, brak kultury prawnej, brak rozeznania, itd., itp. Te wszystkie uczone i zawiłe wywody można byłoby podsumować krótko i dobitnie – społeczeństwo jest głupie.

Publiczne komentarze na temat sądowych orzeczeń wywołują wciąż jeden i ten sam skutek. Sędziowską alergię, by nie rzec agresję wobec autorów krytyki. Jeszcze gorzej jest ze stawianymi pytaniami. Zwłaszcza, gdy stawiają je media. Jeśli w ogóle padają jakieś odpowiedzi, to najczęściej zamykają się w jednym zdaniu. Sądy są niezawisłe. Czasem jest dodawany ozdobnik w rodzaju: sądy podlegają tylko ustawom.

W domyśle, nikt sądu sądził nie będzie, bo od sądzenia jest sąd, więc się sam osądzi. Jak będzie chciał. I jak będzie miał wystarczający powód. A że od lat, jak daje się zauważyć, powodów na ogół nie znajduje, to i chęci do osądzania samego siebie nie przejawia. Strzegą tej reguły odpowiednio skonstruowane przepisy, które są równie odpowiednio przez sądy interpretowane.

Takiej chęci weryfikacji sądowych orzeczeń również nie przejawiają inne instytucje, powołane do kontroli i nadzoru, w tym Ministerstwo Sprawiedliwości czy Krajowa Rada Sądownictwa. Powody są proste i wskazane powyżej. Społeczeństwo jest głupie i nic nie wie, a sądy są niezawisłe.

Niezawisłość sądów jest warunkiem sine qua non funkcjonowania rzeczywistej demokracji. Jednakże rozumienie niezawisłości jako synonimu bezkarności, czyli de facto stawania ponad prawem, jest tej demokracji zaprzeczeniem. Podobnie ma się rzecz z próbami tłumienia krytyki sądowych poczynań, w tym i krytyki prasowej.

Prawdą jest, że procesy stosowania prawa są materią niezwykle skomplikowaną. Zrozumienie jej przez osoby spoza środowiska prawniczego bywa niezmiernie trudne. Krytyczne oceny, bez znajomości prawnych zagadnień, a nadto bez znajomości szczegółów konkretnych spraw bywa często nietrafna. Nawet, gdy sam wyrok budzi odruch sprzeciwu godząc – w ocenie społeczeństwa – w podstawowe poczucie zwykłej ludzkiej sprawiedliwości. Zdarzają się jednak takie wyroki, dla oceny których nie potrzeba wiedzy prawniczej. Wystarczy sama umiejętność czytania i zwykły zdrowy rozsądek.

Jednym z wielu przykładów rzeczywistej kondycji demokratycznego państwa prawnego i roli władzy sądowniczej w kształtowaniu tej kondycji może być tocząca się od ponad czterech przed sądem pracy lat sprawa przeciwko Urzędowi Patentowemu Rzeczypospolitej Polskiej.

Kiedy po dziewięciu miesiącach i kilkakrotnym monitowaniu sądu sprawa trafiła w końcu na wokandę, zdawać by się mogło, że orzeczenie o przywróceniu do pracy będzie tylko formalnością. Nic bardziej mylnego. Wprawdzie wyrok Sądu Rejonowego – sygn. akt VII P 464/06 – wydany przez asesora Monikę Sawę – w dużej części uwzględniał roszczenia powoda, ale roszczenia o przywrócenie do pracy nie uwzględnił.

Dziwne to było o tyle, że za podstawę orzekania i przyznanego odszkodowania Sąd przyjął art. 58 § 1 i 2 KC. Sąd stwierdził, że prezes Urzędu Patentowego RP, Alicja Adamczak oraz ówczesny, tzw. zastępujący dyrektora generalnego, Cezary Pyl, zawierając umowę o pracę z dyrektorem z konkursu, na okres 3 miesięcy, zmierzali do ominięcia przepisów prawa i naruszyli zasady współżycia społecznego. Z konstrukcji całego przepisu wynika, że Sąd mógł i powinien zastosować w tym przypadku § 3 przepisu, to znaczy unieważnić umowę o pracę w części dotyczącej czasu, na jaki została zawarta.

Tym bardziej, że uzasadnienie wyroku było dla kierownictwa Urzędu Patentowego RP wręcz druzgocące. Wynikało z niego, że funkcjonariusze publiczni wysokiego szczebla w centralnym urzędzie administracji rządowej wykorzystywali stanowiska służbowe dla własnych, prywatnych celów i z premedytacją dążyli do unicestwienia wyników konkursu w celu zapewnienia stanowiska dyrektora swojemu protegowanemu.

Czynność prawna dotknięta wadą, o jakiej mowa w art. 58 § 1 i 2 KC skutkuje bezwzględną nieważnością części umowy lub nieważnością całkowitą o ile unieważnienie części zakwestionowanej taki przyniosłoby skutek. Dlaczego więc Sąd nie zastosował konsekwentnie jednoznacznej dyspozycji przepisu, pozostaje zagadką. Niewątpliwie kontrowersje pojawiałyby się zarówno w przypadku zastosowania sankcji nieważności, jak i w przypadku jej niezastosowania.

O ile jednak ocena wyroku Sądu Rejonowego wymagałaby dogłębnych analiz i równie dogłębnej wiedzy prawniczej, to wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, Wydział XII – sygn. akt XII Pa 397/06 – wydanego w wyniku wniesienia apelacji przez obie strony, wprawił w konsternację wielu prawników.

Zespół orzekający w składzie: SSO Grażyna Otola-Pawlica, SSO Anna Telec, SSR (del.) Dorota Szarek, po rozprawie trwającej około 10 minut i tyleż trwającej naradzie, zmienił wyrok Sądu I instancji całkowicie na korzyść Urzędu Patentowego RP.

Co daje podstawę wysuwania tezy, że wyrok ów można zakwalifikować do kategorii wyroków skandalicznych?

Nie wdając się tymczasem w cały wachlarz bulwersujących okoliczności i szczegółów, wystarczy wskazać tylko jeden aspekt. Sprawa dotyczy – trwa nadal – sposobu realizacji przez kierownictwo Urzędu Patentowego RP wyników konkursu na stanowisko dyrektora.
W tej konkretnej sprawie zastosowanie znalazł, po rozstrzygnięciu konkursu, art. 48 ust. 3 ustawy o służbie cywilnej w brzmieniu: „Z osobą nie będącą członkiem korpusu służby cywilnej wyłonioną w drodze konkursu, o którym mowa w art. 42 ust. 2, dyrektor generalny urzędu zawiera umowę o pracę na czas określony do 3 lat. Wcześniejsze rozwiązanie umowy o pracę może być dokonane za dwutygodniowym wypowiedzeniem.”

To właśnie o sposób realizacji tego przepisu przez kierownictwo Urzędu Patentowego RP, jak też w ogóle o jego sens i znaczenie trwa ponad czteroletni spór przed sądami pracy. Sprawa pozornie jednostkowa, jednak w istocie ukazująca w praktyce faktyczną równość obywateli i faktyczną realizację reguły dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach, o czym mowa w art. 60 Konstytucji RP.

Wyrok Sądu Rejonowego podano powyżej. Natomiast wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, Wydział XII, zmieniającego wyrok w I instancji, za podstawę orzekania przyjął przepisy art. 25 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej w brzmieniu ówczesnym: „W przypadku osób podejmujących po raz pierwszy pracę w służbie cywilnej umowę o pracę zawiera się na czas określony, w czasie trwania umowy osoby te obowiązane są do odbycia służby przygotowawczej, z zastrzeżeniem art. 27”.

Pojawiają się tu dwie kwestie, których w żaden racjonalny sposób nie da się wytłumaczyć. Pierwsza, to zagadnienie prawne zastosowania przez Sąd Okręgowy w Warszawie przepisów, które odnoszą się do zupełnie innej procedury konkurencyjnego obsadzania stanowisk w administracji rządowej. Art. 25 ustawy stanowi regulację dotyczącą naboru na stanowiska inne, niż stanowiska wyższe. I nie może być tu mowy o żadnych kontrowersjach interpretacyjnych, którymi tak ochoczo zasłaniają się sądy, gdy ktoś próbuje dociec motywów wydawanych rozstrzygnięć.

Nieadekwatność zastosowanych przepisów potwierdził zresztą rok później Sąd Najwyższy w wyroku uchylającym wyrok Sądu Okręgowego Warszawie – sygn. akt II PK 256/07. Ocenił przyjętą podstawę orzekania, jak i wielostronicowe wywody uzasadniające sądu II instancji jako „nieprzydatne”. SN podzielił przy tym stanowisko Sądu Rejonowego, dodając też w swoim uzasadnieniu kwestię poddającą w wątpliwość uczciwość kierownictwa Urzędu Patentowego RP.

Wynikać z tego zdaje się konkluzja, że troje sędziów zawodowych, w tym dwoje poziomu sądu okręgowego, nie potrafiło ustalić właściwych do zastosowania przepisów w sprawie, w której bez żadnych trudności przepisy te ustalił asesor w sądzie rejonowym.

Drugą kwestią jest prosta umiejętność czytania tekstu ze zrozumieniem jego treści.
Przepis art. 25 ust. 1 zaczyna się od słów” „W przypadku osób podejmujących po raz pierwszy pracę w służbie cywilnej…”. Z akt sprawy, a przede wszystkim z treści uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego wynikało bezspornie, że powód miał wieloletnie doświadczenie w korpusie służby cywilnej.
Już choćby z tej przyczyny przepis ów nie mógł być zastosowany wobec powoda w żadnej sytuacji. Precyzyjnie i jednoznacznie wskazany warunek jego zastosowania był wystarczająco jasno sformułowany, by można tu było mówić o jakiejś pomyłce.

W chwili wnoszenia skargi kasacyjnej przepisy o skardze na wyrok niezgodny z prawem nie pozwalały na jej wniesienie, bowiem ów skandaliczny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie nie był wyrokiem kończącym postępowanie, czego wówczas wymagały przepisy art. 4241 § 1 i 2 KPC. Stąd i Sąd Najwyższy ograniczył się w swoim wyroku uchylającym jedynie do stwierdzenia „nieprzydatności” rozważań sądu II instancji na temat zastosowania w tej sprawie art. 25 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej.

Ministerstwo Sprawiedliwości, mając pełny materiał dowodowy całej sprawy zastosowało za to metodę piłatowego umywania rąk. Poza mglistymi i wybiórczymi opisami zdarzeń, które powód znał lepiej, niż urząd, nic więcej nie zrobiono z tym skandalicznym wyrokiem i jego autorkami.

Nie ma żadnej informacji czy Krajowa Rada Sądownictwa, mimo kompetencji podejmowania działań w przypadku powzięcia wiedzy – blisko rok temu – o wyroku wydanym z oczywistą i rażącą obrazą przepisów prawa, zrobiła cokolwiek.

Nie ma żadnej informacji, co w związku z takim wyrokiem, jak i w ogóle z tak prowadzoną apelacją zrobił czy zamierza zrobić Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie, Beata Waś. Możliwe, że zechce odpowiedzieć na powyższe pytania rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie, sędzia Wojciech Małek, który niejednokrotnie już wypowiadał się w telewizji o poczynaniach swoich kolegów, tłumacząc nierozgarniętemu społeczeństwu zawiłości prawnych ścieżek polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Nie ma też żadnego śladu reakcji przewodniczącej XII Wydziału Pracy, Ewy Wronki. Choć w tym akurat przypadku rola XII Wydziału Pracy bynajmniej się nie zakończyła. Uchylenie wyroku przez SN sprawiło, że sprawa powróciła do XII Wydziału, a przewodnicząca Ewa Wronka nawet w jednej z rozpraw w drugiej apelacji brała udział jako przewodnicząca zespołu orzekającego.

Do tej historii jednak będzie można powrócić dopiero po pisemnym uzasadnieniu wyroku wydanego po raz drugi w XII Wydziale Pracy. Uzasadnienie ustne tymczasem nie nadaje się do zrelacjonowania, bowiem sprawiało wrażenie, że Sąd Okręgowy w Warszawie w jakiejś mierze zlekceważył stanowisko Sądu Najwyższego i kontynuuje sposób rozpoznawania sprawy w apelacji pierwszej.

O roli XII Wydziału Pracy będzie jeszcze sposobność wspomnieć za jakiś czas w kontekście próby wniesienia skargi na wyrok niezgodny z prawem, wydany w pierwszej apelacji. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 1 kwietnia 2008 r. – sygn. akt SK 77/06 - i usunięciu z obrotu prawnego słów „kończącego postępowanie w sprawie”, jako ograniczenia prawa do sądu niezgodnego z art. 32 ust. 1 i art. 77 ust.1 Konstytucji RP, otworzyła się droga do wniesienia skargi na ów wyrok już na tym etapie.

Prawo do sądu jest prawem bezwzględnym. Żaden przepis żadnej ustawy tego prawa nie może nikogo pozbawić. Tym bardziej nie może tego prawa pozbawić działanie kogokolwiek, w tym i sądu, poprzez quasi-prawne procedury, które w rezultacie prowadzą do jego unicestwienia.

W takim przypadku nie tylko zostaje naruszony przepis art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, ale też może mieć zastosowanie art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Wysoki Sądzie, trafne jest spostrzeżenie środowiska prawniczego, że społeczeństwo w swej masie, w większości, nie zna prawa. Jednakże mylą się ci, którzy twierdzą, że społeczeństwo jest głupie. Z szeregu dziesiątków doniesień prasowych o działalności sądów polskich wynika to, czemu wyraz dało społeczeństwo w sondażu oceniającym polski wymiar sprawiedliwości.

Fragment z kolejnej odezwy – w związku z nieustającymi protestami - z Forum dla sędziów, autorstwa Rafała Puchalskiego - 8 maja 2009: „(…) Filarem demokratycznego państwa prawa jest niezależność sądów z pełną gwarancją niezawisłości sędziów. Wynagrodzenie sędziowskie jest powszechnie uznawane za niezwykle istotny element niezawisłości sędziego, a kwestia samorządności sędziowskiej największą wartością. Niezależność sądów, prawo obywatela do szybkiego i rzetelnego procesu jest zagrożone. Propozycje ograniczające naszą samorządność kłócą się z tymi zasadami.(…)” - http://sedziowie.kei.pl/phpBB2/index.php

Społeczeństwo nie potrzebuje wiedzy specjalistycznej, by dostrzec i ocenić oczywiste sprzeniewierzania się wartościom podstawowym w demokratycznym państwie prawnym.

Przyzwoitości nie nauczy żadna uczelnia.

Witold Filipowicz
Warszawa, maj, 2009 r.
mifin@wp.pl
16 maj 2009

Witold Filipowicz 

  

Komentarze

  

Archiwum

List inz. Jerzego Skoryny
grudzień 19, 2007
...
Niech nas Bóg broni przed światowymi dziełami
październik 28, 2004
Mirosław Naleziński
Kim są iraccy powstańcy?
lipiec 17, 2006
Matthieu Guidere i Peter Harling
NAUKA JE SEXY
kwiecień 11, 2008
Marek Jastrząb
Zmądrzec po szkodzie
czerwiec 27, 2003
Marek Czachorowski
To buntowniki
maj 21, 2003
Cyprian Kamil Norwid
Makler okradł bank na 5 mld euro
styczeń 24, 2008
PAP
Churchill, rasista uległy Żydom?
listopad 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Amnezja
sierpień 7, 2008
Marek Jastrząb
Kolejna ofiara "wolności słowa"
sierpień 8, 2006
(bibula.com/Wyroi)
Wyzysk proletariatu w Szwajcarii i w Polsce
wrzesień 6, 2005
Mirnal
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (8)
WRÓĆ KOMUNO!

listopad 14, 2003
Świętosław Małysz
Tak bylo, tak moze jeszcze byc...
kwiecień 22, 2003
przesłała Elżbieta
Typowy udział Żydów w sprawowaniu władzy w USA
kwiecień 30, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Bez etykietek (koalicje lokalne) Z profesor Jadwigą Staniszkis, socjologiem, rozmawia Ewa Sadura
listopad 22, 2002
http://www.trybuna.com.pl/
Izrael jako pomylony pomysl?
lipiec 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Lawina ruszyła
kwiecień 25, 2003
Małgorzata Goss http://www.naszdziennik.pl
Komu przeszkadza nagrywanie rozpraw sądowych?
styczeń 18, 2008
www.aferyprawa.com
High Risk Credit
sierpień 21, 2007
przysłał ICP
Self-Restraint Prolongs the War - by prof. Paul Eildelberg
styczeń 6, 2009
przysłał Marek Głogoczowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media