|
| Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec |
|
| |
|
| 5 przykładów izraelskich zbrodni wojennych w Strefie Gazy |
|
| |
|
| Jak to jest z kowidem na Florydzie? |
|
| |
|
| Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków |
|
| „Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. |
|
| "Górale to męczą konie" |
|
| Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. |
|
| Przedsiębiorstwo holokaust |
|
| Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem |
|
| Zełenski kupił sobie dwa jachty |
|
| Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? |
|
| Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA |
|
| Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? |
|
| Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego |
|
| |
|
| Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej |
|
| Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy |
|
| Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok |
|
| |
|
| Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej |
|
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
|
|
| ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” |
|
| |
|
| Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor |
|
| |
|
| The Corbett Report |
|
| Kanał YT niezależnego dziennikarza James'a Corbett'a |
|
| Strona Krzysztofa Wyszkowskiego |
|
| Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego |
|
| Tu jest Polska, a nie Polin! Protest pod Sejmem! |
|
Protest przeciwko świecy chanukowej pod Sejmem w Warszawie.
|
|
| Atak pistapo w Gdańsku |
|
| Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r. |
|
| Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową |
|
| Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. |
|
| Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków |
|
| |
więcej -> |
|
NOWA DEMOKRACJA. Jak rządzić w XXI wieku?
|
|
Ludzie dziś stracili zaufanie do polityków-kłamców, niewiarygodnych mediów i zgranych autorytetów. Kto lub co może ich zastąpić, by znów uwierzono w demokrację?
Wkraczamy w nowy polityczny świat. Paroksyzmy, tak widoczne ostatnio w polityce, to nie przedśmiertne drgawki procesu demokratycznego, lecz oznaki narastających zmian. Czasami ujawniają się one w postaci kryzysu, często przebiegają chaotycznie, niekiedy towarzyszy im przemoc. Wiele sił, z których każda jest ważna, a razem mają potężną moc, wprowadza politykę - i demokrację - w nową erę. A są to siły, które rewolucjonizują nasz świat.
Taki właśnie, rewolucyjny charakter miała globalizacja, dzięki której otworzyły się granice i zniknął dystans między państwami. W latach 1950-2000 handel światowy wzrósł o 1700 procent. Doszło do rewolucji w przekazie informacji. W roku 1993 istniało 50 witryn internetowych, a w 2001 roku było ich 350 milionów. Globalne sieci informacyjne oplatają świat. Każda wiadomość nadana z dowolnego miejsca na kuli ziemskiej jest natychmiast wszędzie dostępna. Zwykło się mówić, że wszelka polityka ma charakter lokalny; dzisiaj każda informacja jest lokalna.
Względne zubożenie
Mamy też do czynienia z rewolucją oczekiwań. Od swych rządów i od demokracji społeczeństwa oczekują lepszych usług i lepszego życia, ale chcą również mieć jakieś wpływy, kontrolę i uprawnienia. Ta nowa pewność siebie wciąż rośnie i nie można jej powstrzymać, bo jest to główny napęd nowej polityki. Ale może ona też doprowadzić do braku zaangażowania.
Spirala pragnień i coraz większego dostatku zaowocowała wzrostem "względnego zubożenia". Polega ono na tym, że - zwłaszcza u młodych ludzi - sukcesy innych wywołują świadomość własnej porażki. Prowadzi to do spadku poczucia swojej wartości i rodzi przekonanie, że jest się przegranym wśród zwycięzców. Ta presja nie wygasa na brytyjskich granicach. Połowa ludności świata utrzymuje się za mniej niż dwa dolary dziennie. Jest to sytuacja nie do przyjęcia. Miliony ludzi tworzą dziś tę część globalnej społeczności, która nie zamierza tolerować aż takich nierówności. Sprawiedliwość społeczna stanie się platformą, na której trzeba będzie zbudować nową demokrację.
Jednocześnie topnieje zaufanie do tradycyjnych instytucji demokratycznych. Oczywiście zjawisko to dotyczy polityki, ale rozciąga się również poza nią. "Zmniejszył się mój szacunek dla tradycyjnych ?ródeł autorytetu" - przyznaje 87 proc. brytyjskich respondentów. Maleje zaufanie do prasy. Zaledwie 20 proc. brytyjskiego społeczeństwa ufa mediom drukowanym, a 75 proc. deklaruje brak zaufania. Są to zdecydowanie najgorsze dane w Europie.
To właśnie są siły, które obecnie wpływają na kształt naszej polityki: społeczeństwo staje się bardziej wymagające i mniej uległe; media są bardziej wścibskie, ale mniej wiarygodne; ludzie tęsknią za kontrolą, ale czują, że władza im się wymyka; tradycyjne autorytety nie budzą zaufania, a stare sposoby myślenia nie odgrywają istotnej roli.
Patrząc na ten nowy świat polityki, niektórzy zaczynają wątpić w demokrację. Nie mają racji. Odpowiedzią na obecny kryzys polityczny nie powinno być ograniczenie, lecz poszerzenie demokracji.
Słuchać i przewodzić
Nowa era polityczna wymaga nowych rozwiązań. Po pierwsze, potrzebujemy innych relacji między politykami a obywatelem. Politycy nie mogą już spoglądać na świat i po prostu próbować go kontrolować. Odgórne, arbitralne, jednokierunkowe modele przywództwa skazane są w tym nowym świecie na niepowodzenie. Każdy polityk w każdym państwie demokratycznym, który nie potrafi uszanować i respektować tej nowej pewności elektoratu, przegra przy urnie wyborczej i nie zdoła doprowadzić do zmian.
Z innej strony, żaden przywódca polityczny nie może po prostu przyglądać się światu i ulegać mu. Globalne siły są potężne, ale trzeba je kształtować, zmieniać, a niekiedy nawet powstrzymywać, tak jak w obliczu zagrożeń, których symbolem był atak 11 września. Celem polityki jest zmienianie świata. Sztuka nowej polityki polega na osiąganiu zmian w taki sposób, by nie poddawać się nowym siłom na naszym globie, lecz umieć nad nimi zapanować.
Liderzy nowej polityki nie mogą kontrolować pewnego siebie elektoratu, ale nie mogą też mu ulegać. Trzeba znale?ć nową drogę, nowe formy polityki, które pozwalają słuchać i przewodzić. Musimy zbudować demokrację bezpośrednią, w której ufni we własne siły obywatele w pełni angażują się w proces polityczny, a politycy szanują to zaangażowanie i wykorzystują je do pobudzania zmian. Potrzebna jest demokracja, która rozumie podstawową zasadę nowoczesnej polityki - im więcej uprawnień mają obywatele, tym silniejszy jest przywódca. To nie jest rezygnacja z przywództwa, wręcz przeciwnie, to wyjście naprzeciw nowym wyzwaniom, które stoją przed liderami politycznymi.
Dość wojny z mediami
Po drugie, musimy wypracować nowe porozumienie między politykami a prasą. Nieufność między tymi dwoma obozami jest tak głęboka, że trudno wskazać siłę, która równie skutecznie niszczy nasze życie polityczne. Partie polityczne mogą bronić się i zamykać przed mediami, o których sądzą, że bywają destrukcyjne, cyniczne i obsesyjnie pochłonięte błahostkami. Z kolei media mają pretensję do polityków o manipulacje i krętactwo. Wyjściem z tej sytuacji byłaby wspólna odpowiedzialność. Ostatnie posunięcia brytyjskiego rządu wskazują, że skłania się on do przyjęcia tezy o nieprzydatności stronniczej propagandy.
Oczywiście, do zrobienia jest znacznie więcej. Jednak media muszą również się zmienić. Obecny brak zaufania do naszych polityków jest nie do przyjęcia, ale to samo można powiedzieć o braku zaufania do prasy. Żaden dziennikarz i żadna gazeta nie mogą ze spokojem myśleć o tym, że nie ufa im trzy czwarte społeczeństwa. Poza dyskusją pozostaje fakt, że przedstawiany w prasie obraz polityki stał się bardziej ponury. Jeśli porównamy przeciętny tydzień roku 2001 z podobnym tygodniem w roku 1974, to zobaczymy, że stosunek artykułów negatywnych do pozytywnych zwiększył się z 3:1 do 18:1. Jeśli chcemy stworzyć społeczeństwo bardziej przedsiębiorcze, skłonne do ryzyka, bardziej ufne we własne siły, to potrzebujemy bardziej konstruktywnych mediów oraz takich polityków i instytucji publicznych, którym nie obca będzie nowa otwartość i przystępność. Ale to nie będzie łatwe.
Na niedawnym seminarium z udziałem wysokich rangą pracowników biura prasowego rządu pewnego ważnego państwa europejskiego zdecydowanie zaapelowałem o bardziej otwartą politykę informacyjną. Jednak odpowiedzią było wahanie. - Jeśli się na to zdecydujemy - tłumaczyli - a nasz minister popełni choć jeden błąd, prasa nas zniszczy, a o tym błędzie dłużej się będzie pamiętać niż o wszelkich korzyściach płynących z otwartości. Musimy zburzyć ten mur wzajemnej podejrzliwości. Potrzebne są nowe relacje między politykami a prasą i obie strony powinny starać się je zbudować.
Kampania uczestnicząca
Po trzecie, konieczne są nowe formy więzi między polityką a informacją. Polityka wkracza w nową erę razem z politycznymi metodami komunikowania. Współczesny typ kampanii politycznej ukształtował się w USA i Wielkiej Brytanii, głównie w wyniku rozwoju masowego przekazu informacji i związanych z nim umiejętności. Wybory w 1959 roku były pierwszą "nowoczesną" kampanią, w której wykorzystywano techniki kreowania wizerunku, badano opinię publiczną i wprowadzano do polityki elementy marketingu. Masowy przekaz zmienił naturę komunikacji politycznej i nadał jej kształt, który przetrwał co najmniej jedno pokolenie.
Technika przekształciła metody kampanii wyborczych, ale także wpłynęła na postawę partii politycznych, zwłaszcza postępowych, które zaczęły bronić się przed mediami, rosnącymi w siłę i coraz bardziej wścibskimi. Kampanie polityczne stały się jeszcze bardziej agresywne. Negatywna kampania prowadzona w latach 80. przez partie konserwatywne w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii musiała spotkać się z reakcją i ponieść klęskę. Efektem była "kampania totalna" lat 90. - swoista zintegrowana machina wyborcza - oparta na hasłach, zdolna do niezwykle szybkiej obrony przed atakiem, docierająca do wyborców w sposób coraz bardziej wyrafinowany.
Ale pod wieloma względami ten model także już się przeżył i jego miejsce zajmuje nowy. Modelem na przyszłość jest "kampania uczestnicząca", w której obywatele nie są tylko biernym przedmiotem działań politycznych, ale głęboko angażują się w proces komunikacji. Ruch od starego ku nowemu jest radykalny: odbywa się "od dołu do góry", a nie odwrotnie; jest lokalny, a nie narodowy; interakcyjny, a nie jednostronny; zakłada osobiste uczestnictwo, a nie masową komunikację; informacja przepływa w nim z ust do ust, bez pośrednictwa masowych technologii.
Działanie tylko lokalne
Choć nowe formy komunikowania się są bardzo istotne, chodzi o coś więcej. Wielu ludzi, zwłaszcza młodych, czuje, że politycy po prostu nie mają pojęcia, jak wygląda ich świat. Według młodych politycy patrzą na politykę przez pryzmat parlamentu, ignorując w ten sposób potoczne doświadczenie ludzi. Ludzie nie rozumieją tej formy polityki i sami czują się nierozumiani.
Właśnie ta przepaść niezrozumienia sprawia, że skrajna prawica odnosi sukcesy. Żeby to zmienić, trzeba zmodyfikować metody uprawiania polityki. Chodzi o zmianę języka politycznego, sposobów informowania i porozumiewania się w taki sposób, by zakorzenić je w życiu zwykłych ludzi, a nie tych, którzy zasiadają w parlamencie.
Demokracja nie umiera, lecz zmienia się pod wpływem konstelacji różnych sił. Od demokracji nie należy uciekać, przeciwnie, trzeba ją rozwijać, bardziej ufać ludziom i silniej ich angażować, by nowa demokracja wyrastała z ich współuczestnictwa. Potrzebujemy jej więcej, a nie mniej.
Ale musi to być demokracja nowoczesna, która rozumie obawy ludzi przed światem, tak często sprawiającym wrażenie, że wymyka się spod kontroli. Musi być w niej miejsce dla uprawnień i uczestnictwa nowoczesnych obywateli, i to wszystkich, i przez cały czas, a nie tylko niekiedy i wyłącznie dla wybranych. Demokracja bezpośrednia niektórym może wydawać się dziwaczna, ale jej czas nadchodzi i powinniśmy się do tego przygotować.
Autor jest doradcą brytyjskiej Partii Pracy, zajmuje się organizacją kampanii wyborczych i strategią programową partii.
|
|
15 styczeń 2003
|
|
PHILIP GOULD The Spectator
|
|
|
|
Zyski nie dla Polski
lipiec 29, 2003
Artur Kowalski
|
Kolejny przekręt Unii za posrednictwem ARiMR
lipiec 18, 2002
PAP
|
Brazylia Uniezależnia się od Ropy Naftowej
luty 8, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Amerykańskie opinie o Czesławie Miłoszu
sierpień 20, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Łapówki w marynarce wojennej
lipiec 18, 2002
PAP
|
Tajemnicze przeciąganie polityków SLD do Samoobrony
marzec 24, 2004
PAP
|
Dublińska niedola (językowa)
sierpień 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Ratowac Ukrainę
październik 16, 2003
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Pyjas ofiarą prowokacji SB wobec Gierka?
czerwiec 27, 2008
interia.pl
|
Michalkiewicz: Poronienia na Dzień Życia
kwiecień 1, 2006
S. Michalkiewicz
|
Jak uratować Polskę i świat - przed kryzysem?
luty 18, 2009
Artur Łoboda
|
Cyfry numeru PESEL:
październik 17, 2007
Grażyna
|
Prywatyzacja na lewych torach
Zagraniczne spółki przejmują infrastrukturę komunikacyjną miast
listopad 20, 2002
http://www.naszdziennik.pl/
|
US Must Reevaluate Its Relationship With Israel
grudzień 18, 2007
Scott Ritter
|
Ameryka traci wpływy w byłych republikach sowieckich
październik 7, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Strategiczne straty USA w Azji Centralnej
październik 12, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Sąd Boży
sierpień 12, 2003
przesłała Elżbieta
|
Review of I Saw Poland Betrayed, by Arthur Bliss Lane (1948).
lipiec 13, 2006
przysłał prof. I.C. Pogonowski
|
Przestępca, umożliwiający przestępcom decydować o naszym życiu
sierpień 18, 2004
|
Ponowne Zagrożenie Polski Bombardowaniem Nuklearnym
luty 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|