|
| Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców |
|
|
|
| Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu |
|
| |
|
| Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID |
|
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.
„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. |
|
| Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 |
|
| 23 października 2020 zespół złożony z Claire Edwards (byłej redaktor pracującej dla ONZ, badaczki i mówczyni), Stevena Whybrow (dziennikarza śledczego, aktywisty, badacza Prawa Naturalnego i mówcy), Lucasa Alexandra (dziennikarza i prowadzącego telewizję internetową Age of Truth) oraz kilku innych osób, doręczył prezydentowi Austrii pismo, które następnie zostało odczytane i wyjaśnione bardziej szczegółowo na konferencji prasowej. |
|
| whatreallyhappened.com |
|
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/
99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. |
|
| Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! |
|
| |
|
| Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową |
|
| Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. |
|
| Czy wirus istnieje? Czy SARS-CoV-2 został wyizolowany? |
|
| Wywiad z Christine Massey. Czy wirus istnieje? Odpowiedzi na te prośby potwierdzają, że nie ma zapisów o izolacji / oczyszczeniu SARS-CoV-2 „wykonanej przez kogokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek”. |
|
| Izrael w chaosie: ogłoszono całkowitą ewakuację, ponieważ ciężkie rakiety Iranu spadły na Tel Awi... |
|
| |
|
| Skazany za pestki moreli, B17 |
|
| Faszyzm w barwach demokracji |
|
| Przemówienie Ławrowa na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ wrzesień 2026 |
|
| |
|
| Kolejna odsłona protestów w Londynie |
|
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.
Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. |
|
| Rząd Stanów Zjednoczonych CELOWO niszczy żywność amerykańskich Farmerów i stymuluje kryzys zaopatrzenia w żywność |
|
| Jakiś czas temu na oficjalnej stronie ONZ ukazał się artykuł "Korzyści z głodu na świecie". Wprawdzie szybko go usunięto, lecz nadal jest dostępny w internetowych archiwach |
|
| Covid to operacja wojskowa |
|
| Nowa holenderska minister zdrowia wyznaje: „Musimy wykonywać rozkazy NATO, USA i NCTV; Covid to operacja wojskowa” |
|
| Jaki rodzaj zagrożenia przygotowują? |
|
| Pociąg był gotowy już wiosną ubiegłego roku i czekał na stacji w Mediolanie. Teraz jest już oficjalnie w drodze. Co więcej, władze Włoch zapowiadają trzytygodniowy lockdown przeznaczony na masowe szczepienia. |
|
| Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków |
|
| Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. |
|
| 16 czerwca globaliści wywołali mRNA „biologiczne tsunami” na japońskim stadionie piłkarskim pełnym 40000 widzów – „Replikony” w celu rozprzestrzeniani |
|
Wiadomość wręcz nieprawdopodobna.
Ale zapamiętajmy ją.
|
|
| Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 |
|
| |
|
| Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 |
|
| |
|
| Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine |
|
| “The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” |
więcej -> |
|
Wojenne przymiarki
|
|
Rząd USA powinien wykazać nie tylko, że Irak posiada broń masowego rażenia, ale że broni tej zamierza użyć w celach agresywnych
Rozprawę z Saddamem Husajnem, podobnie jak uprzednie działania w Afganistanie, rząd amerykański przedstawia jako konsekwencje ataku organizacji al-Qaida na Nowy Jork i Waszyngton we wrześniu ubiegłego roku. Nie jest to jednak jedyny sposób widzenia tego konfliktu, a i jego możliwe konsekwencje mogą być zupełnie różne od oczekiwań tych, którzy do niego prą.
Psychologicznym pierwszym strzałem w przygotowywanej kampanii było "orędzie o stanie państwa" amerykańskiego prezydenta George'a W. Busha, w którym oskarżył on Irak, Iran i Północną Koreę o stworzenie "osi zła", wspierającej międzynarodowy terroryzm. Kłopot z konstrukcją owej "osi" polega na tym, że pomiędzy trzema zaliczonymi do niej państwami nie tylko brak jakiejkolwiek zorganizowanej współpracy - co więcej, dwa z nich, Irak i Iran, znajdują się formalnie w stanie wojny - ale też brak jakichkolwiek materialnych dowodów na popieranie przez nie oficjalnie czy nawet skrycie sieci al-Qaidy.
Dziury w łańcuchu
Koncentrując swój pierwszy ogień propagandowy na Iraku, amerykańska propaganda posługuje się następującym łańcuchem argumentacji. A) Irak w przeszłości gromadził broń masowej zagłady i prawdopodobnie czyni to dalej. B) Al-Qaida chce pokonać Stany Zjednoczone za pomocą wszelkich dostępnych metod. C) Gdyby Irak, który ma potencjał masowej zagłady, udostępnił go al-Qaidzie, egzystencja Stanów Zjednoczonych mogłaby być zagrożona.
Mimo wielomiesięcznych wysiłków jedyny jednak łącznik między al-Qaidą a Irakiem, jaki udało się Amerykanom odkryć, to organizacja Ansar al-Islam, licząca niecały tysiąc bojowców. Kłopot w tym, że Ansar działa w północno-wschodnim Iraku na terenie nominalnie kontrolowanym przezÉ proamerykańskie siły kurdyjskie.
Gro?by bez pokrycia
Jeszcze bardziej dyskusyjne jest to, czy Irak w jakimkolwiek stopniu zagraża samym Stanom Zjednoczonym. Z pewnością, nawet w swych najbardziej wojowniczych wystąpieniach iracki prezydent Saddam Husajn nigdy nie groził jakimikolwiek działaniami agresywnymi wobec Stanów Zjednoczonych. A gdyby tak czynił, czy miałby jakiekolwiek możliwości techniczne zrealizowania swej gro?by?
Jak dotychczas, najbardziej precyzyjną ocenę irackiego potencjału militarnego przedstawił londyński Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych (IISS). Wedle jego ocen Irak byłby w stanie wyprodukować prymitywną bombę jądrową w pół roku, gdyby udało mu się nabyć odpowiednią ilość materiałów rozszczepialnych na czarnym rynku. Gdyby miał je jednak produkować "domowym sposobem", zajęłoby mu to dobrych kilka lat.
Jednocześnie w raporcie IISS twierdzi, że Irak najprawdopodobniej posiada jeszcze spore ilości broni chemicznej, takiej jak VX, sarin i gaz musztardowy, oraz biologicznej, głównie wąglika. Co prawda znaczną ich część zniszczono dzięki działalności międzynarodowych inspektorów, ale podejrzewa się, że Irak produkuje je dalej w podziemnych laboratoriach. Dużo mniej pewne jest to, czy broń ta może być efektywnie użyta. Irak posiada obecnie w najlepszym wypadku jakiś tuzin rakiet typu al-Husajn o maksymalnym zasięgu 650 km. Oznacza to, że stanowią one gro?bę dla Izraela, Turcji czy Arabii Saudyjskiej, ale już nie dla Europy, nie mówiąc o Stanach Zjednoczonych czy Dalekim Wschodzie.
Nie należy też zapominać, że władza Saddama Husajna, niezależnie od tego jak ocenia się jego politykę wewnętrzną i zagraniczną, jest uznawana de facto i de jure praktycznie biorąc przez cały świat, a jego reprezentant od kilkunastu lat zasiada w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Stawia to reżim iracki w zupełnie innej sytuacji prawnej, niż np. rządy Talibów w Afganistanie, które tego uznania nie posiadały. Karta ONZ stwierdza wyra?nie, że jej członkowie mają obowiązek "powstrzymywania się od gro?by bąd? użycia siły wymierzonej w integralność terytorialną bąd? niezależność polityczną jakiegokolwiek z państw" [artykuł 2 (4)]. Podkreślił to kilka dni temu nawet rzecznik Watykanu, wskazując jednocześnie, że brak jakiejkolwiek podstawy w prawie międzynarodowym do rozpoczęcia wojny prewencyjnej.
Warunek poparcia
Aby być w zgodzie z prawem międzynarodowym, nie mówiąc już o pozyskaniu poparcia światowej opinii publicznej, rząd Stanów Zjednoczonych powinien wykazać nie tylko, że Irak faktycznie posiada bąd? produkuje broń masowego rażenia, ale że broń tę zamierza użyć w celach agresywnych i że owa agresja wymierzona jest w same Stany Zjednoczone. Nie należy bowiem zapominać, iż są kraje bliskowschodnie, które broń takową posiadają, na przykład Izrael, i nikt w Ameryce z tego powodu nie podnosi alarmu. Rząd amerykański milczał też jak zaklęty, gdy w latach 80. ukradkiem szykowały się do produkcji broni jądrowej przyjazne mu - ówcześnie - rasistowski reżim RPA, a w latach 90. usłużny mu rząd pakistański. Ten ostatni zresztą obficie korzystał z pomocy technologicznej Korei Północnej, co dziś stanowi jeden z głównych zarzutów podnoszonych przeciw Saddamowi Husajnowi. Od jego reżimu znacznie bliższy skonstruowania broni jądrowej jest Iran. Pomagają mu w tym wydatnie rosyjscy specjaliści, czego znakomicie świadomi są międzynarodowi, w tym też amerykańscy specjaliści. A przecież jak na razie nic nie słychać, by Waszyngton składał w tej sprawie jakieś protesty w Moskwie.
Dlatego tak istotne dla administracji amerykańskiej, a przynajmniej dla tej jej części, która utożsamiana jest z sekretarzem stanu Colinem Powellem, jest umiędzynarodowienie kampanii przeciw reżimowi irackiemu i wykazanie, że jego przypadek jest szczególny.
Temu właśnie służyła zgoda na wstrzymanie działań wojennych i wysłanie do Iraku inspektorów, podobnie zresztą jak i aktywność prezydenta Busha na niedawnym szczycie państw NATO w Pradze, który przecież pierwotnie miał zajmować się zupełnie innymi sprawami.
Jeśli militarne i polityczne uzasadnienie amerykańskiego ataku na Irak jest co najmniej dyskusyjne, a w dodatku niemal cała międzynarodowa opinia publiczna - z bardzo nielicznymi wyjątkami - jest temu zdecydowanie przeciwna, należy przypuszczać, że istnieją inne istotne powody poczynań prezydenta Busha. Otóż nie są one wcale trudne do rozszyfrowania. Obalenie reżimu Saddama Husajna i zastąpienie go przyjaznym i posłusznym rządem irackim da Amerykanom rozliczne korzyści. Po pierwsze zdobędą cały szereg instalacji wojskowych lotniczych, lądowych i morskich położonych w newralgicznym punkcie Bliskiego Wschodu. Pozwoli to Amerykanom z jednej strony osłaniać Izrael, a z drugiej szachować nieprzyjazny im Iran. Nie będą też już uzależnieni od zgody rządu Arabii Saudyjskiej na korzystanie z położonych na jej terenie baz. Po drugie podległy USA nowy reżim iracki z pewnością natychmiast znacznie obniży ceny ropy naftowej, co - jak się oczekuje - powinno pobudzić popadającą w recesję amerykańską gospodarkę. W dalszej perspektywie USA z pewnością zalecą Irakowi opuszczenie naftowego kartelu OPEC, łamiąc jego zdolność dyktowania cen tego surowca. Wzmocni to jeszcze bardziej światową dominację Stanów Zjednoczonych i to na wiele lat.
Radykalna reorientacja polityki USA
Pod rządami prezydenta Busha nastąpiła radykalna reorientacja polityki amerykańskiej wobec świata arabskiego, mająca, wbrew pozorom, niewiele wspólnego z atakiem z 11 września. Clintonowskie próby balansowania pomiędzy interesami przyjaznych Stanom Zjednoczonym państw arabskich jak Arabia Saudyjska czy Jordania a interesem państwa Izrael poleciały za burtę. Zastąpiła je jednoznaczna identyfikacja polityki amerykańskiej z izraelską. W samych Stanach Zjednoczonych objawiło się to w postaci ścisłego sojuszu prawicowych protestanckich fundamentalistów i proizraelskiego lobby.
Tę zmianę nastawienia widać choćby w prasie amerykańskiej, do której szerokim strumykiem płyną pełne potępienia i wzgardy dla krajów arabskich "przecieki" tak z administracji, jak i z Kapitolu. Rząd Arabii Saudyjskiej już niemal oficjalnie oskarżany jest o ciche przyzwolenie na działalność al-Qaidy, o brak elementarnej demokracji, o deptanie praw kobiet. Trzeba się mocno uszczypnąć, by przypomnieć sobie, że ledwie rok temu ten sam kraj przedstawiany był Amerykanom jako oaza politycznej stabilności i przyczółek zachodnich wpływów na Bliskim Wschodzie.
W tym kontekście jednomyślne poparcie rządów państw arabskich dla ostatniej rezolucji Rady Bezpieczeństwa w sprawie Iraku może się wydać co najmniej niezrozumiałe. Otóż warto w tym miejscu podkreślić, że jeśli komukolwiek zagraża polityka reżimu irackiego, to właśnie krajom arabskim i muzułmańskim. To właśnie przeciw nim, Iranowi i Kuwejtowi, skierowana była jak dotychczas zbrojna agresja Saddama Husajna. Jest też jednak i inny powód. W całym świecie arabskim trudno by się dopatrzyć choćby jednego reżimu wybranego w demokratycznych wyborach i rządzącego zgodnie z wolą swego narodu. Znaczna część arabskich władców rządzi z amerykańskiego przyzwolenia, a często i umocowania. Publicznie mogą sobie oni pomstować na Stany Zjednoczone, ale wara im wystąpić przeciw żywotnym interesom swego mocodawcy. Stąd zadziwiający spektakl krajów Ligi Arabskiej jednomyślnie potępiających wojnę przeciw Irakowi w niedzielę i równie jednomyślnie popierających antysaddamowską rezolucję Rady Bezpieczeństwa w poniedziałek.
Trudna praca nad rezolucją
Nad ową rezolucją Stany Zjednoczone, przyznać trzeba, sporo jednak musiały się napracować, nie było bowiem żadną tajemnicą, że w Radzie Bezpieczeństwa znajdowały się początkowo w wyra?nej mniejszości. Konsekwentnie negatywne stanowisko wobec możliwości jednostronnej amerykańskiej akcji w Iraku zajmowała Francja. Ponoć Amerykanie "wytłumaczyli" Francji, że brak poparcia dla rozprawy z Saddamem Husajnem wykluczy ją z grona państw decydujących o przyszłości Iraku po obaleniu obecnego reżimu. A trzeba wiedzieć, że wchodzą tu w grę nie tylko dostawy ropy naftowej, ale też oczekiwane miliardowe kontrakty na odbudowę irackiej infrastruktury, która z pewnością ulegnie zniszczeniu w trakcie działań wojennych.
Podobnie było w wypadku prezydenta Putina, który od dawna już usiłował stawiać znak równości pomiędzy działaniami rosyjskimi a różnymi akcjami amerykańskimi. Tak było w wypadku wojny z Talibami i tak też jest obecnie. Uwagi obserwatorów nie uszedł fakt zgłoszenia przez Rosję prawa do jednostronnej antyczeczeńskiej interwencji zbrojnej na terytorium Gruzji w dniu, w którym George Bush wygłosił atakujące Irak przemówienie w ONZ. Rosja podpisała też wielomiliardowy kontrakt handlowy z Irakiem, który - ponoć - Stany Zjednoczone obiecały honorować nawet w wypadku zmiany reżimu w Bagdadzie na proamerykański.
Chiny, które po upadku Związku Radzieckiego mianowały się rzecznikiem interesów krajów rozwijających się, też miały - jak się okazało - interes w poparciu działań amerykańskich. Na wszelki wypadek USA zupełnie wyciszyły swą krytykę brutalnych represji Pekinu wobec muzułmańskiej ludności ujgurskiej w Sinkiangu, nie mówiąc już o tradycyjnym milczeniu administracji amerykańskiej na temat Tybetu.
Na dobrą sprawę w Europie tylko Wielka Brytania od początku popierała stanowisko amerykańskie, deklarując chęć pomocy zbrojnej. Publiczne wyrażenie przez kanclerza Schršdera zastrzeżeń wobec amerykańskiej polityki bliskowschodniej wywołało gwałtowne i głębokie oziębienie stosunków niemiecko-amerykańskich. W tym wypadku, jak widać, administracja waszyngtońska zdaje się zaprzeczać głoszonej oficjalnie zasadzie respektowania przez polityków aspiracji swoich wyborców. Skoro - jak się twierdzi - Gerhard Schšder wygrał wybory głównie dzięki swej postawie antywojennej, przecież znaczy to, że wyraził tu nastroje większości niemieckiego społeczeństwa.
Nastroje reszty świata
Nastroje reszty świata - z bardzo nielicznymi wyjątkami - niewiele odbiegają od manifestowanych przez Niemców. Od Marakeszu do Manili trudno dziś uświadczyć miłośnika Stanów Zjednoczonych. Wideokasety z przemówieniami bin Ladena można spotkać na targowiskach niemal całej Azji i Afryki, podobnie jak wyrostków z koszulkami ozdobionymi portretem szefa al-Qaidy. Ewentualna "druga wojna w Zatoce" dostarczy nowego zatrudnienia producentom owych parafenaliów. A co do nieuchronności owej wojny, niezależnie od wyników pracy inspektorów ONZ w Iraku, zgodna jest dziś większość międzynarodowych ekspertów.
Co do scenariuszy samych działań wojennych, to pełne ich już są nie tylko fachowe magazyny, ale i wielkonakładowa prasa zachodnia, nie bez udziału wspomnianych "przecieków". Wiadomo, że administracja amerykańska liczy na kolejną "wojnę błyskawiczną" prowadzoną w stylu hi-tech, wiadomo też, że wielu analityków poważnie powątpiewa w jej ewentualną skuteczność. W ostatecznym jednak rachunku trudno wyobrazić sobie, by reżim Saddama Husajna był w stanie opierać się czas dłuższy najpotężniejszym siłom zbrojnym, jakie obecnie istnieją na świecie.
Im dłużej jednak będą trwały ewentualne działania wojenne na Bliskim Wschodzie, tym większe jest niebezpieczeństwo politycznej destabilizacji tego regionu. To zaś może doprowadzić do zakłóceń w dostawach ropy naftowej, co z kolei odbiłoby się fatalnie na światowej ekonomii, przeżywającej obecnie i tak dość ciężkie chwile.
Prezydent Bush twierdzi, że kosztem bezczynności wobec rosnącego zagrożenia ze strony reżimu Saddama Husajna w chwili obecnej może być uzyskanie przez niego realnych możliwości użycia broni masowej zagłady w niedalekiej przyszłości. Należy tylko mieć nadzieję, że koszt proponowanych przez Stany Zjednoczone działań nie będzie jeszcze większy, bowiem ponieść go będzie musiał cały świat. Polska również. - |
|
28 listopad 2002
|
|
MAREK GARZTECKI http://rzeczpospolita.pl
|
|
|
|
Chłopcy beztwarzowcy
wrzesień 6, 2002
EWA SADURA http://www.trybuna.com
|
na Marszu nie-Tolerancji
maj 9, 2004
IAR
|
Przydzielają bonusy
grudzień 17, 2005
PAP
|
Czy Unia Europejska powinna
zawrzeć sojusz z Rosją?
styczeń 17, 2007
Stefan Durand (tłum. Halina Lisowska-Chehab)
|
"NAFTA" nasze zbawienie
kwiecień 16, 2003
wkw
|
Sędziów na mydło
lipiec 31, 2008
Izrael Szamir
|
Jaka gospodarka?
grudzień 5, 2006
bez podpisu, lub b.p.
|
Co dla jednych jest złe .......
dyskusja o więzieniach CIA w Polsce
styczeń 22, 2009
Artur Łoboda
|
Czy NOP to neonaziści?
marzec 6, 2007
PAP
|
Budżet katastrofy
październik 16, 2003
Prof. STEFAN KUROWSKI
|
List otwarty do Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka
kwiecień 28, 2003
prof. Jerzy Robert Nowak
|
Śledztwo w Sprawie Najazdu na Irak
listopad 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Były rosyjskie, będą amerykańskie - bazy na terenie polski !!!
luty 13, 2003
PAP
|
Pewna Polonijna Inicjatywa
listopad 27, 2003
patriota.pl Forum
|
Ruszają akcje antyunijne
kwiecień 26, 2003
przesłala Elżbieta
|
Niemieccy intelektualiści potępiają zbrodnie amerykańskie
kwiecień 4, 2003
|
Wielki Wzrost Potencjału Wschodnii-Południowej Azji
listopad 18, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Globalne Inwestycje i Cele Chin
lipiec 8, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Morderstwo za morderstwo
lipiec 7, 2005
|
Chrońmy nasze bogactwa
sierpień 7, 2003
prof. Julian Sokołowski, prof. Jacek Zimny
|
więcej -> |
|