|
Pościgowy bezsens
|
|
Media (PAP, 13 stycznia 2007) doniosły, że aresztowano 28-letniego kierowcę, który w trakcie policyjnego pościgu, po pijanemu (2,6 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu) spowodował śmiertelny wypadek i... uciekł.
Do tragedii doszło w Kaliszu, gdy uciekający volkswagenem polo wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle i doprowadził do zderzenia z tico. Pasażerka tego auta zginęła na miejscu.
W końcu stało się to, co kiedyś musiało się zdarzyć. Zresztą podobne wypadki wydarzają się w świecie. Wielu kierowców nie przepada za policją. Jednak zdajemy sobie sprawę, że bez niej na ulicach byłby Dziki Zachód. Chwała zatem policji w jej trudnej i niewdzięcznej służbie.
Jednak jest małe "ale". Otóż specjalista od zachowań ludzkich uzna, że jeśli ktoś jest goniony to najczęściej ucieka... W pewnych układach elektronicznych to nawet można wymodelować takie zjawisko - punkt A przyspiesza, kiedy punkt B depcze mu po pięcie (punkt jest na tyle mały, że ma tylko jedną piętę). Skoro A kluczy nadal i coraz szybciej ucieka, to B również musi robić dokładnie to samo, a nawet więcej, aby dopaść uciekiniera. I tu dochodzimy do sedna sprawy - policja nie powinna gonić uciekającego pojazdu, zwłaszcza ulicami miasta, ponieważ stwarza to zagrożenie nie tylko dla domniemanego przestępcy, ale także dla policjantów oraz dla postronnych użytkowników drogi, a nawet dla innych ludzi, choćby w sklepach, do których szalejące pojazdy mogłyby wpaść ze śmiertelnym impetem.
Społeczeństwo i policja muszą sobie odpowiedzieć na fundamentalne pytanie - czy ujęcie uciekiniera jest ważniejsze od życia, zdrowia oraz utraconego majątku podczas prawdopodobnego tragicznego wypadku? Jeśli damy odpowied? twierdzącą, to niech na naszych miastach i wsiach nadal rozgrywają się sceny rodem z torów wyścigowych, niech towarzystwa ubezpieczeniowe podniosą ubezpieczenia, niech rząd przeznaczy dodatkowe środki na renty dla policjantów.
Jeśli jednak odpowied? będzie negatywna, to należy ustalić procedury, w wyniku których jedynie pościg za bardzo gro?nym przestępcą może być podstawą do ryzykownego szarżowania po ulicach. I wówczas ewentualne ofiary wśród policji i osób postronnych oraz straty materialne w rodzaju wybuchu stacji paliwowej, będą uznawane za dopuszczalne koszty "pościgu za gro?nym przestępcą". Jednak (jak znamy życie), pościg może być podjęty w błędnym przekonaniu, że jest to gro?ny przestępca, a z kolei ofiara może być z grupy vipów i co wówczas? Oczywiście - prawdopodobieństwo zabicia ważnej persony jest mizerne i dlatego zapewne procedury są takie, jakie są. Bo gdyby zginął nie pośledni obywatel, ale dostojnik państwowy albo dyplomata zaprzyja?nionego, a do tego wpływowego kraju, to po międzynarodowej zadymie i tak procedury byłyby zmienione. Zatem - czy należy z taką zmianą czekać do tragicznego wypadku?
Jestem przeciwnikiem gonitw za uciekającymi kierowcami. W USA rocznie ginie wielu niewinnych ludzi zabitych przez uciekających (najczęściej jednak) zwykłych kierowców, którym coś chwilowo padło na rozum (jednorazowi dowcipnisie, w tym alkohololubni) albo przez goniących policjantów. Tam jednak powstają towarzystwa grupujące ofiary i ich rodziny, które walczą (jako i ja tutaj) z instytucją pościgu. Jak znamy Amerykanów - w grę wchodzą wielkie odszkodowania.
Należy opracować dwa problemy. System łączności godny trzeciego tysiąclecia. Podstawowa zasada - niegonieni kierowcy nie uciekają i nie zabijają! W dzisiejszych czasach to szybkie policyjne samochody powinny być zastąpione siecią monitorowania telefonicznego, satelitarnego i wizyjnego (kamery). Kierowca uważający, że nikt go nie ściga, jedzie wolniej i nie podejrzewa zasadzki. I w tym kierunku powinny iść procedury i szkolenia policjantów. To może mniej widowiskowe, ale bezpieczniejsze i pewniejsze!
Po drugie - należy opracować system prawny umożliwiający szybką ścieżkę na drodze sądowej albo wcześniej - nawet w drodze ugodowej, zawieranie porozumień z osobami poszkodowanymi w wyniku wypadków spowodowanych przez ścigających policjantów oraz/lub uciekającego kierowcy. Odszkodowania powinny być na tyle wysokie, aby jednak zachęcać kierownictwo policji do stosowania innych rozwiązań niż pogonie.
Opisywany wypadek jest niemal wzorcowy w swej dramaturgii - kierowca był pijany, kierowca zabił mało znaczącą osobę (to brzmi cynicznie, ale taka jest chłodna prawda) i kierowca uciekł z miejsca wypadku. Wszyscy są żądni krwi owego kierowcy. A jego adwokat łatwo go wybroni - uciekał, bo chciał uniknąć kary dwóch lat więzienia za związek pijaństwa z kierownicą. Nie dostanie więcej niż 5 lat. I warto było? Jeśli ktoś porwie pociąg z pasażerami i wpadnie do rzeki z wysadzonego mostu (przez ścigających), to kto ponosi karę za uśmiercenie setek istnień?
A co będzie, jeśli następnym razem uciekinier ujdzie pościgowi, a policjanci wpadną na autobus z dziećmi przy stacji benzynowej?
Apeluję o wydanie procedur, w których samochodowy pościg jest ostatecznością!
"Radiowóz ścigający w Warszawie pijanego kierowcę zderzył się w nocy z soboty na niedzielę z fiatem palio. W wyniku wypadku w szpitalu zmarła kobieta kierująca tym samochodem, ranny jest też pasażer auta oraz policjanci z radiowozu." - to informacja PAP z 15 września 2003. Wówczas to policjanci wpadli na skrzyżowaniu na Bogu ducha winnych ludzi i... zabili. I jakie wyciągnięto wnioski?
|
|
15 styczeń 2007
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
11 września
wrzesień 11, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Jak funkcjonują największe gangi (2)
Konwersja, czyli odzyskać gotówkę
luty 25, 2005
Jarosław Supłacz
|
Festiwalu Sztuki Najnowszej
czerwiec 17, 2004
|
Każdego dnia...
wrzesień 3, 2002
Artur Łoboda
|
Brazylia Uniezależnia się od Ropy Naftowej
luty 8, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Edukacyjne wkręcania nosa w imadło
czerwiec 2, 2008
Marek Jastrząb
|
WorldCom ogłasza bankructwo
lipiec 22, 2002
PAP
|
To boli
styczeń 10, 2003
Artur Łoboda
|
Kłamstwo od tronu
lipiec 25, 2003
Andrzej Kumor
|
Dlaczego w Polsce jest o 30% rencistów więcej
niż w państwach o podobnej historii?
październik 23, 2003
Adam Sandauer
|
Komitet Incjatywy Ustawodawczej na rzecz ustawy o Rzeczniku Pacjenta
listopad 24, 2003
|
Prawo do życia, prawo do śmierci
maj 23, 2006
PAP
|
Nacjonalizacja banków przez rząd Francuski i Niemiecki
październik 17, 2008
ZIEMKIEWICZ
|
Od gazowej maski
maj 15, 2003
|
Ataki na polskość
wrzesień 8, 2007
..
|
Vademecum "Jajcarza"
grudzień 7, 2003
|
Hausner musi boleć
luty 1, 2004
Adrian Dudkiewicz
|
Być czy mieć?
maj 20, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
"Batiuszka Putin"?
listopad 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Azyl i ambasady w wydaniu demokraci.pl
lipiec 10, 2006
Mariusz Affek
|
więcej -> |
|