ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Przemoc seksualna wobec dzieci  
Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Aresztowanie Prezydenta Korei Południowej 
 
Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu 
 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Orwell 2025 w USA 
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala 
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić?  
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Bruksela już we wrześniu 2019 r. czyniła przygotrowania do pseudopandemii 
 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw 
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji.  
Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku 
 
Dr Roger Hodkinson, - Pandemia to oszustwo 
Dr Roger Hodkinson - lekarz patolog (wirusolog), Cambridge University, były przewodniczący sekcji patologii stowarzyszenia lekarzy, były wykładowca na wydziale medycznym, wykładowca akademicki, egzaminator w Royal Colledge physicians w Północnej Karolinie, Prezes firmy biotechnologicznej sprzedającej testy na COVID19.
Pandemia to oszustwo.
Maseczki nieskuteczne.
Lockdown nie ma naukowego uzasadnienia.
Pozytywny wynik PCR nie potwierdza infekcji klinicznej.
Polityka udaje medycynę.  
więcej ->

 
 

Młodym ku przestrodze

Ojczyzna.pl Forum

Trafiła w moje ręce książka Krystyny Kersten - docenta w Instytucie Historii PAN - mówiąca o narodzinach władzy komunistycznej w PRL (lata 1943-1948). Choć opisuje ona czasy trudne, to zaczyna się dość "sielankowo", niczym nie zapowiadając grozy pó?niejszych wydarzeń "pokojowych" i barbarzyństwa NKWD-UB. Zaznaczyć muszę, iż pracę nad książka autorka zaczęła już w roku 1983, co zasługuje na pewien szacunek za odwagę, gdyż wojska sowieckie stacjonowały jeszcze w całym bloku wschodnim i los ich nie był do końca przesadzony.  

Uczono mnie w szkole podstawowej o patriotyzmie, o bohaterstwie żołnierzy Armii Ludowej u boku Armii Czerwonej, a tu dowiaduję się, że to była czysta polityka represji i brutalna walka o władzę. Wychowywałem się na "Czterech pancernych i pies" i trudno uwierzyć mi, że jeszcze się wojna nie skończyła, a już dzielono łupy i rozszarpywano pobity kraj na wszystkie strony. W 1943 roku przywódcy trzech mocarstw Churchill, Roosevelt i Stalin decydowali o przyszłosci Europy, choć Hitler trzymał się jeszcze całkiem niezłe. Czytając te książkę odniosłem wrażenie, że wojna mogła skończyć się znacznie wcześniej, gdyby ówczesnym panom tego świata chodziło wyłącznie o akcje humanitarne w obronie praw człowieka. Niestety na przykładzie choćby powstania warszawskiego, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku i upadło nie doczekawszy się wsparcie ze strony Armii Czerwonej, dowiadujemy się, że liczyła się tylko czysta kalkulacja zysków i strat. Oczywiście materialnych i politycznych. Nie bez kozery utarło się powiedzenie Churchilla, że w polityce nie ma przyjaciół - sa tylko interesy. Autorka jednak obiektywnie daje nam sygnał, że tych 200.000 ofiar było też danina położona na ołtarzu przez prezydenta na uchod?stwie Władysława Raczkiewicza i rząd emigracyjny w Londynie. Podobnie bezsensowna śmiercią ponoć, ginęli hubalczycy majora Dobrzańskiego, przypominając japońskich kamikaze czy dzisiejszych komandosów palestyńskich. Każde ataki partyzanckie, musiały się przecież liczyć ze zdwojona zemsta okupanta i to na niewinnej ludności cywilnej - pisze K. Kersten.  

Pozostawię to bez komentarza.  

Nie mniej nikczemnie zachowywali się zachodni przywódcy wobec premiera Mikołajczyka, którego zostawili na pastwę losu "Uncle Joe" jak nazywali Józefa Stalina. Autorka odkrywa przed nami stopniowo intrygi sowieckich bolszewików, z obłuda reagujących np. na sprawy Katynia. Hipokryzja Stalina nie od razu dała się wyczuć nawet takim wytrawnym politykom jak Romer i Grabski. Wszystko to po to, by utrzymać jak największa strefę wpływów. By na bazie odniesionych sukcesów militarnych dyktować potem warunki traktatów pokojowych. Najpierw w Teheranie, pó?niej w Jałcie rozwiać marzenia "małym polaczkom", m.in. o obwodzie kaliningradzkim. Duża wagę autorka przywiązuje do dat. Książki jej nie czyta się z zapartym tchem, "od deski do deski", jak jakąś powieść kryminalna czy gorący romans. Za to, ma ona duża wartość socjologiczna, zawierająca wiele aspektów społecznych i kulturowych, z duża doza prawdopodobieństwa zaistniałych wydarzeń. W niej to możemy się m.in. dowiedzieć, iż żelazna kurtyna została zaciągnięta ponad głowami Polaków, którzy wciąż jeszcze łudzili się, że państwo polskie to własność narodu polskiego jako suwerennego gospodarza. Wewnętrzne rozgrywki polityczne odbywały się także pod dyktando sowietów. Po jednej stronie była RJN (Rada Jedności Narodowej) i KRP (Krajowa Reprezentacja Polityczna) walczące o Lwów i zagłębie wydobywcze, a po drugiej stronie ZPP (Związek Patriotów Polskich) formowany w Związku Radzieckim i KRN (Krajowa Rada Narodowa) godząca się na linię Curzona. Wszystko to przyćmiono najpierw kontrolowanym przez Moskwę PKN (Polskim Komitetem Narodowym), a póśniej utworzonym rzekomo w Chełmie Lubelskim 22 lipca 1944 roku Manifestem PKWN (Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego). Pamiętam jak z namaszczeniem czciliśmy to święto w szkole podstawowej. Przychodziło mi to tym łatwiej, gdyż urodziłem się 23 lipca...  
Odtąd zaczęła się gehenna żołnierzy AK i Bach, prześladowanych i mordowanych przez "gestapo" w wersji sowieckiej NKWD i usłużnej jej Milicji Obywatelskiej. Tu nadal autorka wykazuje się znakomita wiedza statystyczna. Dla niektórych wojna dopiero się zaczęła. Tortury, rozstrzeliwania, zsyłki. Donosicielstwo, daniny i ciężka praca. Trup ścielił się gęsto zarówno z powodu anarchii społecznej jak i epidemicznych chorób. Nastała era Biureta i Gomułki. Wracam znowu pamięcią do przeszłości i do historii, jaka uczono mnie w szkole. Koniec wojny jawił mi się z witaniem wyzwoleńczej Armii Radzieckiej kwiatami, śpiewem, tańcami i "mirem". Koniec niewoli hitlerowskiej. Tymczasem Krystyna Kersten odkrywa przed nami, iż był to lęk, niepewność jutra i terror nowego okupanta. Żeby oddać jednak sprawiedliwości zadość, trzeba dodać, że po drogiej stronie ponoć, nienawiść do Żydów i "czerwonych" - bo już wówczas istniało takie określenie - jawiła się w podobnych aktach barbarzyństwa ze strony NSZ (Narodowych Sił Zbrojnych ś skrajnej "reakcji", jak mawiał Gomółka - odłamu AK). Nie znam dokładnie historii tamtych czasów, ale tu bym polemizował z autorka książki. Nie wyobrażam sobie, by ktoś mógł dorównać bestialskim mordom, jakie prowadzone były na polskich patriotach przez NKWD i ich uczniów z UB. Z lektury tej dowiadujemy się, że jeszcze się dobrze wojna światowa nie skończyła, a w powietrzu unosił się już zapach wojny domowej. W samej tylko 30-tysięcznej wówczas Jeleniej Górze - co potwierdziła pó?niej Kaja Bogomilska w tekście zamieszczonym w NASZEJ POLSCE z dnia 15 listopada 2000 roku zatytułowanym "Fabryczki śmiercią" - istniało do czasu smiercia Stalina w 1953 roku 12 katowni UB. Dramaturgię tamtych czasów potęgowały dodatkowo masowe wędrówki migracyjne. Z Kresów Wschodnich i z obozów pracy w Niemczech wracali Polacy, głównie na ziemie odzyskane, a Niemcy zostali wysiedlani za Odrę. I tak powstawała niezła mieszanka struktur społecznych, o różnym statusie społecznym, kulturowym i środowiskowym. Potrzeba było wielu lat, żeby przełamać bariery nieufności pomiędzy lud?mi. Nie wiem zresztą - biorąc za wzór najnowsza historię - czy udało się tak naprawdę Polakom do końca zintegrować. Mój znajomy mawia, że to jest "kraj nieludzkiej ziemi".
Wracając jednak do historii Krystyny Kersten, to narodziny systemu władzy komunistycznej miały specyficzny charakter. Liczyły się głównie PPR, PPS i SL ze Stanisławem Mikołajczykiem na czele. W PPR silny wpływ wywierali komuniści z KPP. Na czoło wysuwali się Berman, Bierut i Gomółka. Pierwszym premierem Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej został Edward Osóbka Morawski z PPS. SL podjęło na konferencji 8 lipca 1945 roku próbę zjednoczenia środowiska ludowców (pó?niej przyjęło nazwę PSL), wybierając 12 lipca Wincentego Witosa prezesem stronnictwa. Zanim jednak doszło do utworzenia spolegliwej Stalinowi, Krajowej Rady Narodowej, sowieci podstępnie zwabili na rozmowy do Pruszkowa 27 i 28 lutego 1945 roku 16 przywódców związanych z rządem na emigracji w Londynie, wraz z generałem Okulickim na czele. Stamtąd wywie?li ich jednak do Moskwy, gdzie wymierzono im wyroki od 10 lat do 4 miesięcy. Cześć z nich, w tym ten ostami, już nie wróciła żywa do kraju.
Tymczasem zamęt w kraju trwał nadal i to na różnym polu. Nastały dalsze pogromy Żydów. Kraków, Radom, Miechów, Chrzanów, Rabka i Kielce. Trudno powiedzieć przez kogo inspirowane, jednak cykliczność ich i skala natężenia, pozwalają autorce wywiesić tezę, że miały one dobrze zorganizowanych prowokatorów. Domyślić się można, że ulokowanych we władzach państwa. Szkoda tytko, że pisarka tak mało miejsca poświęciła bandyckim napadom na Polaków, dokonywanych przez ukraińskie organizacje OUN i UPA. Czytając te książkę, nie można się oprzeć wrażeniu, że mamy bardzo zdeprawowany naród, który nie potrafi żyć w jedności bez waśni i sporów wewnętrznych. Gros Polaków jednak, bez względu na swoja dychotomię lewica - prawica, długo jeszcze wierzyło, że będzie żyć zgodnie ze swoja własna tradycja dziejowa. Propagowany był ustrój demokratyczny, wykluczający nie tylko totalizm, lecz i etatyzm, krępujący indywidualna i społeczna inicjatywę, a wytwarzający kosztowny i ociężały, nadmiernie rozbudowany aparat biurokratyczny. Państwo pełnić powinno tylko tę funkcję, która musi ono mieć nieodzownie w swoich rękach, reszta zas zadań winna być przekazana zorganizowanym grupom społecznym - zakładano.
Wiarę narodu w pełna suwerenność, umacniał jeszcze powrót do kraju kardynała Hlonda, który na swoich wystąpieniach gromadził tłumy, jakich nie miewał żaden z przywódców partyjnych. Polacy w krótkim czasie "odbudowali" 90% populacji katolików. W kościołach śpiewano AK-owskie pieśni patriotyczne. Jeszcze się tliła w sercach patriotów iskra nadziei. Kolektywizacja była zrazu nie do pomyślenia. Zamierzano zlikwidować drobne poletka i rozparcelować 100 ha gospodarstwa. Przyzwoitością było 15 ha. Własność miała być norma społeczna.
Z czasem komuniści dochodzili jednak coraz bardziej do władzy. Zaczęto rozbijać PSL i rozprawiać się z podziemiem. Komuniści przy wsparciu ze strony ZSRR (oczywiście nie chodzi tu o cały naród radziecki) kontynuowali walkę o stłumienie opozycyjnych tendencji w PPS. Zaczęto zawierać sojusze z bratnimi partiami Jugosławii, Bułgarii, Rumunii, Węgier, a nawet z komunistyczna partia Francji czy Włoch. Następowała silna aktywizacja młodzieży poprzez dobrze zorganizowany system gradacji. ZMD, OM, TUR, ZMW I ZMW wici - to ówczesna klasa polityczna młodych.
W 1947 roku, 26 pa?dziernika Stanisław Mikołajczyk zmuszony był uciec do Londynu, a PSL zerwać z dotychczasowa polityka opozycyjna. Do głosu coraz silniej dochodzili Cyrankiewicz, Spychalski i Moczar. Nastąpiła dawno przez bolszewików zaplanowana kolektywizacja Wsi PGR-y na wzór radzieckich kołchozów. Demoralizacja narodu, cenzura i propaganda sukcesu, wyparły do reszty zapędy patriotów do niepodległości i kultywowania tradycji narodowych. W szkołach zaczęto uczyć obowiązkowo języka rosyjskiego - warto dodać.
15 grudnia 1948 roku w auli Politechniki Warszawskiej 1008 delegatów PPR i 530 delegatów PPS jednogłośnie przyjęło uchwałę o utworzeniu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Utworzenie PZPR - partii typu leninowskiego - zamknęło pierwszy etap formowania systemu komunistycznego w Polsce. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza przystąpiła do przyspieszonych przeobrażeń ustrojowych prowadzących w istotnych swych elementach do ustanowienia w Polsce modelu politycznego i społeczno-gospodarczego, podobnego do istniejącego w ZSRR oraz zmierzającego do głębokich przekształceń kulturowych - tak zakończyła swoja opowieść o narodzinach systemu władzy Krystyna Kersten. A mnie się wydaje, że jeszcze za mały nacisk położyła na dramatyzm i okrucieństwo komunistycznej władzy. Zabrakło konkretnych przykładów i nazwisk oprawców, z których wielu żyje jeszcze pośród nas. Tym bardziej, iż parę lat pó?niej - jak wynika z dopisków w kolejnych wydaniach - próbowała tłumaczyć się z behawiorystycznego podejścia do tematu. Historyczny charakter książki nie zwalnia też autorki od dopisania puenty. Być może powinno być dopisane kto przejadł schedę po byłych komunistach: Ciosek, Jaruzelski, Urban, Wiatr, Sekuła, Kwaśniewski, Oleksy, Miller, Borowski, Jaskiernia, Cimoszewicz, Szmajdziński. Ludzie maja prawo wiedzieć, kto jest faktycznym spadkobierca tamtego systemu. Pamiętajmy, że jabłko nie spada daleko od jabłoni...  

Grzegorz Niedzwiecki - socjolog  
PS.  
Andrzej Wajda narzeka na brak scenariuszy do filmów. Czemu nikt nie nakręci polskiej wersji "czerwonych khmerów "  
22 maj 2005

przesłała Elzbieta 

  

Archiwum

Medycyna jako przemysł i rola reklam koncernów farmaceutycznych w mediach dla nakręcania koniunktury
maj 8, 2005
Adam Sandauer
Lepper: papież już nie jest entuzjastą UE (znawca 3)
sierpień 18, 2002
PAP
Punkt widzenia a miejsce siedzenia
czyli "poczucie przyzwoitości wedle Millera"

czerwiec 5, 2003
red. Krzysztof
Protegowanie ekstremistow i gnębienie działaczy pokojowych w Izraelu
maj 6, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Szeptucha z Podlasia
czerwiec 8, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Uczcie się czytać między wierszami
kwiecień 19, 2003
Alina
Czy Polska zostanie wyrzucona z Unii Europejskiej?
październik 6, 2008
tłumacz
Odwołany koncert - zmiana terminu DELIGHT
kwiecień 4, 2005
Pl.jokes..swiatecznych impresji ..ciut jeszcze ..
grudzień 22, 2006
Lodmieniec
France Telecom uratowana przez internet i komórki
marzec 8, 2007
AFP
Następny cel Teheran (Next target Tehran)
styczeń 17, 2007
Dan Plesch, The Guardian
Obraz (Fundacji) Batorego ze zbitą d. w Mińsku 2006
marzec 31, 2006
Marek Głogoczowski
Czy Polacy znowu dadza sie oszukac ?
kwiecień 20, 2005
Nasz Dziennik
Emeryt na rencie
marzec 20, 2008
MAREK JASTRZˇB
Aleksij II proponuje papieżowi podjęcie "braterskich kontaktów"
grudzień 23, 2002
PAP / AFP
Edukacja
październik 10, 2006
Artur Łoboda
Przewlekłe śledztwo w sprawie zbrodni w Katyniu....
sierpień 4, 2004
Adam Sandauer
Bezprawne Opłaty Sądowe
kwiecień 22, 2006
Andrzej Grabowski
Śmierdziel
listopad 13, 2004
Yad Vashem
lipiec 12, 2008
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media