|
Kazimierz Wielki był naprawdę wielkim, a największym kobieciarzem
|
|
Artykuł jest dostępny pod adresem: http://www.gildia.pl/teksty/milosz/kazimierz_wielki
Jak to zwykle bywa, otrzymał bardzo surowe wychowanie od pobożnej matki. Ojciec jego, Władysław Łokietek nie przyłożył ręki do jego wychowania, gdyż zbyt bardzo był pochłonięty jednoczeniem kraju oraz "... uwikłany w romanse [...] rozwiązłe życie...", popadł też "... w błędy rycerzy i gwałcił dziewice i szlachetnie urodzone niewiasty..." (Długosz). Ojciec i syn strasznie się różnili; pierwszy był wojowniczy, drugi - póki mógł - walki unikał (podobno nawet zbiegł w 1331 r. z pola bitwy pod Płowcami), Łokietek w młodości łamał prawa, Kazimierz po raz pierwszy w naszych dziejach kazał je spisać (choć sam pisać nie potrafił).
Początkowo kobiety Kazimierzowi narzucał ojciec, w związku z prowadzoną przez niego polityką. Pierwszy związek nie były zbyt trwały, drugi natomiast zaowocował zawarciem małżeństwa z córką Gedymina, Aldoną (oboje byli już bardzo dorośli, bo mieli po 15 lat). Kronikarze piszą, że "... oddawała się jednak zabawom, tańcom i świeckim uciechom, takich bowiem umiejętności nabrała od dziecka u barbarzyńskich rodziców..." (Długosz). W Roczniku Traski i Roczniku Małopolskim zapisano, że "... była tak oddana uciechom tańca i wesołości, iż gdziekolwiek konno lub na wozie się udawała, zawsze przed nią szli śpiewacy z harfami, bębnami, piszczałkami, pieśniami i różnymi melodiami, ku zgorszeniu dość wielu..." (Nie rozumiem słowa "zgorszeni", przecież gdyby sytuację tę odnieść do dnia dzisiejszego, różni się ona tylko sprzętem muzycznym.) Jej sposób bycia spowodował, że posądzano ją o nadpobudliwość seksualną (co za grzech !!!), a teściowa jakostara tradycjonalistka, nie pałała do niej wielkim uczuciem. Po śmierci Łokietka, matka Kazimierza przyczyniła się do tego, że Aldona nie została koronowana na królową. Między wierszami możemy odnaleść w kronikach wiadomości, że powstała przez to wielka rodzinna awantura, w której Kazimierz wziął całkowicie stronę żony. Aldona zmarła 25 maja 1339 r. Kronikarze uznali to za karę - za głośne słuchanie muzyki (...ha, ha...) Faktem jest natomiast to, że urodziła królowi dwie córki.
Sposób bycia Aldony bardzo podobał się jej małżonkowi, który wyluzował się do tego stopnia, że przebywając u szwagra, króla Węgier, Karola Roberta - zgwałcił Klarę Zach z bogatego, możnowładczego rodu. Długosz opisał całe zajście chyba najlepiej "... aby zaspokoić swoją płomienną żądzę, udając chorego (...) położył się do łóżka. Kiedy do niego przyszła (...) jego rodzona siostra królowa węgierska Elżbieta (...) wiedziała dobrze, że to choroba nie ciała, lecz serca (...) wyrzuca z sypialni służbę (...) Pozostała tam sama, jedynie w towarzystwie wspomnianej dziewczyny Klary. Zamieniwszy kilka słów dla pozoru wychodząc pozostawiła dziewiczą Klarę u księcia Kazimierza na zgwałcenie, uznawszy takie zhańbienie za małe (...) Klara zgwałcona przez księcia Kazimierza i do syta wykorzystana, w tajemnicy mówi swojemu ojcu (...)" dalej dowiadujemy się, że ojciec wiedząc o wyje?dzie Kazimierza i najprawdopodniej widząc brzemienną córkę, postanawia zabić króla Karola, jego żonę i dzieci. Dalej czytamy za Długoszem: "(...) trzeciego dnia po oktawie Wielkiejnocy, we wtorek, osiemnastego maja (...) Felicjan (ojciec Klary, przyp. aut.) w towarzystwie syna (...) wszedł ze zwykłą swobodą, bardzo ostrym mieczem, który miał ukryty pod płaszczem (...) mierzy w króla i królową..." W wyniku całego zajścia Karol został lekko raniony w rękę, Elżbieta straciła cztery palce u prawej ręki, Felicjan zostaje wręcz rozniesiony na mieczach, jego syna i resztę spiskowców włóczono za końskimi ogonami, aż ich kości zrobiły się białe, a resztki ciał zostały pożarte przez psy, lub powieszone nad bramami wielu miast ku przestrodze. Klarze posądzonej o udział w spisku - ucięto nos, wargi i palce oraz oprowadzano ją po kraju, oczywiście ku przestrodze. Zginęła również druga córka Felicjana z mężem, a jej synów skazano na wygnanie. Istnieje również przekaz wg., którego ścięto wszystkich krewnych Felicjana do trzeciego stopnia pokrewieństwa.
Dnia 29 września 1341 r. Kazimierz bierze kolejny ślub z osiemnastoletnią Adelajdą, córką landgrafa heskiego Henryka. Nie należała ona jednak do piękności, a co ważniejsze - nie dawała królowi potomstwa. Kazimierz odesłał ją więc do zamku w Żarnowcu bez biletu powrotnego i karty wstępu do zwiedzania Wawelu. Po 2 latach oczekiwania spakowała się i wróciła do rodziny, gdzie zmarła w 1371r. używając cały czas tytułu królowej Polski.
Kolejną żoną Kazimierza została bogata mieszczka z czeskiej Pragi, Krystyna Rokiczańska, młoda wdowa po tamtejszym radcy. Była podobno tak piękna, że miała wszystko, o co poprosiła króla. Stała się również przyczyną wyjazdu Adelajdy z Żarnowca. Przez ten związek król nie otrzymał rozwodu, gdyż Adelajda wysłała informujące o całej sytuacji, obszerne pismo do papieża. Związek ten rozpadł się jednak po ośmiu latach, kiedy to król dowiedział i przekonał się osobiście o tym, że Rokiczanka jest łysa i ma świerzb. Istnieje równierz podejrzenie, że była ona szpiegiem władającego w Czechach cesarza Karola IV Luksemburskiego.
Jak można się domyśleć, król długo nie wytrzymał bez kobiety (pomimo utrzymywania wielu kochanek w różnych miastach) i ożenił się z czternastoletnią Jadwigą, córką księcia żagańskiego. Ten związek również nie należał do najszczęśliwszych, gdyż cały czas ciągnęła się sprawa rozwodowa z Adelajdą. Finał jej był następujący: król nie otrzymał rozwodu, a co za tym idzie żył z Adelajdą w nielegalnym związku. Jedyne, co uzyskał, to uznanie trzech córek z tego związku za legalne, ale bez praw do dziedziczenia. Finału całej sprawy Kazimierz jednak nie doczekał.
Podczas polowania sześciedziesięcioletni król spadł z konia i poważnie ranił się w kolano. Wdała się infekcja, złapał zapalenie płuc i - jak to bywa w takich sytuacjach - zmarł 5 listopada 1370 r.
K'woli zakończenia chciałbym stwierdzić, że życie Kazimierza Wielkiego było nad wyraz ciekawe i urozmaicone, bo kogo stać dzisiaj na utrzymanie żony lub kilku żon, a do tego mieć czas i fundusze jeszcze na kilka kochanek. Przestrzegam również przed nierządnymi związkami z Węgierkami, gdyż sami widzicie po przeczytaniu artykułu - czym to grozi.
|
|
6 październik 2003
|
|
Elew
|
|
|
|
Czy jest sens mieszać się w nie swoje sprawy i na jakie profity z wojny liczy Polska?
sierpień 12, 2008
Gregory Akko
|
Wojsko Polskie nie morduje a jedynie osłania morderców
listopad 5, 2004
|
Ziemianie
sierpień 21, 2003
Ewa Polak-Pałkiewicz
|
PASZPORTYZACJA
wrzesień 1, 2007
Nadesłał: Marek Olżyński
|
Z Nowym Rokiem
grudzień 31, 2006
Artur Łoboda
|
Tortury po amerykańsku
luty 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Komornik w szpitalu - Długi Służby Zdrowia
luty 14, 2005
Adam Sandauer
|
Uczcie się czytać między wierszami
marzec 3, 2009
PAP
|
Bankier-czytaj złodziej
styczeń 12, 2003
zaprasza.net
|
Lenin oraz Swiet(n)y Paweł o zakazie karmienia ptaków niebieskich
luty 11, 2007
Marek Głogoczowski
|
Ludzie jak żubry?
maj 21, 2006
Mirnal
|
Pytania, na które odpowiedział Sejm
kwiecień 18, 2003
Elzbieta
|
Referent i petent
lipiec 7, 2008
Marek Jastrząb
|
"Rzecznik praw dziecka" za 13,2 tysiąca
styczeń 4, 2003
|
Dwa Ruchy Oporu Wygrywaja
grudzień 7, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Gwałt na służbie
grudzień 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Znakomity człowiek, ale...
sierpień 19, 2003
MOTO
|
Kombatant
luty 18, 2008
Marek Jastrząb
|
Człowiek człowiekowi zgotował taki los
styczeń 11, 2008
Dorota Feluś
|
Wirtualny dolar i jego skutki
październik 14, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|