|
| Aresztowanie Prezydenta Korei Południowej |
|
| |
|
| Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami |
|
| Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację. |
|
| Awantura w Sejmie o maseczki! |
|
| Terror covidowy przeniósł się na teren Sejmu. Przeciwko temu protestuje Grzegorz Braun. |
|
| Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows |
|
| Program "niezaleznatelewizja" |
|
| Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego |
|
| |
|
| Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 |
|
Znieść wolności obywatelskich,
Zniszczyć gospodarki,
Zamknąć małe i średnie przedsiębiorstwa,
Oddzielić, izolować i terroryzować członków rodziny,
Zubożyć ludzi, w tym zniszczyć miejsca pracy,
Usunąć dzieci z ich rodzin,
Internować dysydentów do obozach koncentracyjnych,
Udzielać immunitetu urzędnikom rządowym do popełnienia przestępstw: zabójstwo, gwałtu i tortur (Wielka Brytania),
Wykorzystać policję, wojsko i najemników do kontroli populacji,
Zmusić populacje do szczepień niemedyczną szczepionką zawierającą mechanizmy kontroli populacji bez ich świadomej zgody |
|
| Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki |
|
| Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" |
|
| Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie |
|
| Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie... |
|
| Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców |
|
|
|
| Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 |
|
| |
|
| Dr. Zelenko przed sądem rabinicznym o zbrodni szczepień przeciw Covid |
|
| Dr. Zelenko opracował słynny „Protokół Zelenki” dotyczący wczesnego leczenia ambulatoryjnego COVID, za pomocą którego z powodzeniem wyleczył 6000 pacjentów i który obejmuje m. in. hydroksychlorochinę i cynk. Bez owijania w bawełnę wyjaśnia, dlaczego szczepienie przeciwko COVID jest prawdopodobnie najniebezpieczniejszą naukową herezją w historii ludzkości i ostrzega przed potencjalnym ludobójstwem na planecie |
|
| Dr.Coleman szczepionka Covid możne zabić każdego |
|
| Wszystkie zaszczepione istot zaczną umierać jesienią |
|
| Cicha Broń do Cichych Wojen |
|
| |
|
| Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej |
|
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
|
|
| Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. |
|
| |
|
| Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków |
|
| Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. |
|
| Veto dla Funduszu Zadłużenia! |
|
| Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. |
|
| Covid to operacja wojskowa |
|
| Nowa holenderska minister zdrowia wyznaje: „Musimy wykonywać rozkazy NATO, USA i NCTV; Covid to operacja wojskowa” |
|
| Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny |
|
| Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. |
|
| Lyndon B. Johnson i jego rola w zabójstwie J. F. Kennedy’ego przeprowadzonym w imieniu Izraela |
|
| |
więcej -> |
|
BIAŁORUSKI NARÓD PAŃSTWOWY
|
|
"Świat Inflant"; nr. 13 (52), Akant; nr 13 (130) grudzień 2007
Tożsamość państwowa Białorusi krystalizuje się nie tyle w ogniu sporów wewnętrznych, co w obronie przed nowoczesną, ekonomiczno-kulturową agresją ze strony sąsiadów, a przede wszystkim Imperium Americanum, które chce decydować o kształcie całego świata i wszędzie rozdawać swoje karty. We własnym interesie przede wszystkim. Bezkrwawa agresja Rosji, Unii Europejskiej i USA przyspiesza nad Niemnem, Dnieprem i Berezyną proces powstawania narodu państwowego na wzór Francji, Belgii, Szwajcarii czy wreszcie USA. Naród państwowy rozumiany jest jako wspólnota polityczna obywateli równych wobec prawa niezależnie od pozycji społecznej, pochodzenia, języka i wyznania.
Na Białorusi wszystkie te składniki zróżnicowania są szczególnie widoczne.
Inna jest pozycja społeczno-ekonomiczna mieszkańców miast, w szczególności zaś 2- milionowej stolicy, a inna mieszkańców wsi i to głównie kołchozowo-sowchozowych. Zgodnie z tradycją polityczną Wschodu inną pozycję mają szarzy obywatele, a inną przedstawiciele władz, w tym administracji wszelkich szczebli, którym przysługują niekwestionowane i zwyczajem sankcjonowane niemałe przywileje oraz wysoki autorytet urzędu jako takiego. System prezydencki w wydaniu łukaszenkowskim nie jest na Białorusi czymś obcym, ale czymś bardzo swoiskim. A Łukaszenka ma tysiące swoich sobowtórów politycznych na każdym szczeblu władzy, a zarazem sam jest politycznym sobowtórem historycznych władców, w tym oczywiście polskich magnatów z Radziwiłem na czele. Car rosyjski, król polski, a szczególnie polscy możnowładcy stworzyli podglebie mentalne- społeczne pod białoruski wertykalizm polityczny.
Trzy wielkie narody: Białorusinów, Rosjan i Polaków różnicują wewnętrznie odmienne doświadczenia historyczne, począwszy od magnacko-szlacheckiego poprzez chłopsko-nacjonalistyczne a skończywszy na bolszewickim. Mieszczańsko- inteligenckiego pierwiastka jest zza Bugiem bardzo mało.
Różne są oczywiście języki, choć kuriozalna dominacja rosyjskiego nawet wśród nacji odrębnych kulturowo powoduje, że mieszkańcy tego 11-milionowego państwa łatwo się porozumiewają, podobnie zresztą jak wszyscy mieszkańcy byłego, niesamowicie zróżnicowanego w zakresie etnicznym, Imperium Sowieckiego. Skądinąd mało kto mówi tu czystym językiem rosyjskim, ale lokalnie nacechowana hybryda tegoż języka i innych, w tym polskiego, bez trudu pozwala wszystkim z wszystkimi się porozumiewać. Tradycyjnym religiom Białorusi: staro - i nowo- prawosławnej oraz rzymskokatolickiej towarzyszą mniej lub bardziej radykalne, ale świetnie korespondujące ze staroruskim kolektywizmem wyznania ewangelikalne oraz, najbardziej chyba liczna grupa bezwyznaniowców, co w tym obszarze kulturowym też jest swego typu światopoglądem i postawą duchową.
Tak wielosmakowy, nie mający chyba odpowiednika na całym świecie konglomerat społeczny jednoczy wspólne terytorium, w zasadzie odwzorowujące kształt wschodniego skrzydła Rzeczypospolitej Trojga Narodów oraz dziejowy fakt, jakby porzucenia tegoż terytorium przez dotychczasowych jego suwerenów - Polskę i Rosję, tę drugą w postaci rusyfikacyjnego ZSRR. Polska nie widzi swych interesów za Bugiem, a resentymenty do tych ziem wyparowują wraz ze starszymi pokoleniami, a jeżeli już III RP na nie wkracza, to tylko popychana przez Unię Europejską, wciąż poszukującą nowych rynków zbytu i rezerwuarów taniej siły roboczej, nie mówiąc już o kanałach tranzytowych na Daleki Wschód. Rosja wprawdzie chce zwasalizować ekonomicznie swego zachodniego sąsiada i wykorzystać go jako tarczę obronną przed agresywnym Zachodem, sterowanym pod względem militarnym przez Amerykanów, ale nie chce wziąć za niego pełnej odpowiedzialności. Dzisiejszy imperializm to już nie podbijanie ziem i narodów, które trzeba utrzymać, także w porządku. Osierocona politycznie Białoruś, wierząca już jednak w swoją niepodległość i suwerenność szuka więc partnerów w dalekiej Azji czy w Ameryce Południowej, w tym przede wszystkim w Wenezueli. Przyzwyczajona do socjalistycznego kolektywizmu, ściśle jednak sprzęgniętego ze staroruską wspólnotowością przeciwstawia się polityczno-gospodarczej globalizacji, która raz że rozwarstwia społeczności, dwa, że odbiera im prawo do samostanowienia poprzez uzależnienie ich od światowych koncernów i sieci międzynarodowego kapitału, sterującego świadomością poprzez sprawne acz sprzedajne media. Narody i warstwy białoruskie wolą żyć skromnie, poza otępiającym, ale atrakcyjnym dla brzucha konsumizmem, niż wyrzec się swych korzeni, choćby były one sowieckie. Neo – sowietyzm w tym państwie nie ma dziś jednak wymiaru represyjnego i totalitarnego, ale kolektywistyczny i gromadzko-chłopski, ot, po prostu wielka wspólnota (obszczina) tutejszych. Sterowana, za zgodą oczywiście większości, poprzez wertykalny aparat prezydencki, w stylu sprawowania władzy podobny do bonapartyzmu.
Białoruski bonapartyzm na pewno nie wynika na wprost, choć coś tu jest na rzeczy, z fascynacji Napoleonem, którego wojska w 1812 roku pustoszyły te ziemie, a nad Berezyną poniosły klęskę o wymiarze wręcz mistycznym (tysiące zmarzniętych żołnierzy przeciskających się przez ucho igielne jednego mostu, który w pewnym momencie płonie wraz z wojskowymi sztandarami, aby nie wpaść w ręce, wroga równie zmaltretowanego mrozem i wojennym wysiłkiem). Jest to przede wszystkim efekt centralistycznej władzy w proto-państwie białoruskim jakim była Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka, mająca nie tylko własne emblematy oraz urzędy państwowe, ale i odrębną, obok ZSRR, reprezentację w ONZ. Tutejsi I sekretarze KC BPK, choćby przywołać P.M. Maszerowa, to zazwyczaj dobrze dziś jeszcze wspominani Napoleonowie, będący protoplastami A. Łukaszenki.
Procesowi umacniania się państwa białoruskiego towarzyszy proces powstawania białoruskiego narodu państwowego. Postawiony na Bugu mur dla globalizacji, w ramach której rynek odbiera coraz więcej funkcji samemu państwu, a więc swoisty izolacjonalizm póki co tym obydwu procesom sprzyja. Sprzyjają im również wspomniane zagrożenia ze strony bezpośrednich i globalnych sąsiadów, rodzące postawy obronne, propaństwowe.
Jak głosi Ernest Geller, narody w istocie nie istniały pierwotnie, a zrodziły się ze związku polityki z kulturą. Na Białorusi polityka zewnętrznej, choć miękkiej agresji (Białoruś nie daje pretekstu, tak jak swego czasu Bałkany, do zbrojnej interwencji NATO pod sztandarem uniwersalnych praw człowieka, bo prawa te nie są tam wcale drastycznie łamane) splata się z polityką obrony dotychczasowego, w tym duchowo-ideowego stanu posiadania, a te zaś z przedziwnym amalgamatem gromadzkiej kultury chłopskiej, kolektywizmu bolszewickiego, a jeszcze głębiej- staroruskiej kultury wspólnotowej, w tym wspólnoty terytorialnej. Krzyżują się tu polityki Rosji, UE, USA, a także Ukrainy i Wspólnoty Inflanckiej, a ostatnio nawet Szwecji i Niemiec, choć szkoda że nie Polski, która wobec swego najbliższego wschodniego sąsiada jest przerażająco bierna i bezradna. Prezydencka Białoruś opędza się przed tymi agresywnymi politykami polityką izolacjonalizmu, zaś społeczeństwo białoruskie broni się powściągliwością przed erodującym wpływem globalistycznego konsumizmu. A równocześnie, nauczone przez historię tolerancji różnych odmienności w ramach wschodnioeuropejskiego tygla, łatwo przyswaja współczesne standardy poszanowania tożsamości i praw różnych etosów grup i jednostek. To, że nie wszystkie prawa człowieka i obywatela są tam kultywowane wynika głównie z faktu, iż nikt tych wszystkich praw tam nie rozumie i do szczęścia wcale nie potrzebuje. Społeczeństwo jest tu łagodne, nieagresywne, przyjacielskie. Nie daje tym samym pretekstu do interwencji w imię praw człowieka i obywatela, choć w retoryce mediów sterowanych przez centra światowego kapitału, które nie mogą pogodzić się z zamknięciem dla nich 11- milionowego rynku, jest całkiem inaczej.
Organizowana przez Imperium Americanum agresja odbywa się pod sztandarami dziejowej misji zaprowadzenie praw człowieka i obywatela. Tylko, że pod pojęciem tym rozumie się również prawo do zaprowadzenia nieokiełznanego konsumizmu dającego z kolei nieograniczone pole do popisu dla wielkiego kapitału. A że wielki kapitał znajduje się głównie w rekach żydowskich, to nic dziwnego, że medialne przygotowanie artyleryjskie urządza w Polsce przede wszystkim „Gazeta Wyborcza”. Wtóruje jej niemiecka „Rzeczypospolita”, bo w tym wyścigu kapitalistycznych szczurów na Wschód Unia Europejska nie chce być gorsza.
Bywam na Białorusi co kilka miesięcy, w różnych jej regionach i w różnych środowiskach, więc widzę jak ta społeczność mądrze i bardzo humanistycznie organizuje swoje życie. Codzienny trud splata się z codzienną radością – pieśnią, opowieścią, biesiadowaniem. Z każdym pobytem falsyfikuję te globalistyczne, medialne ataki, dziwiąc się jak to we współczesnym świecie można na ekranach telewizji i łamach gazet fałszować rzeczywistość. Dziwię się również różnym białoruskim archaizmom, nie tylko postsowieckim, ale równocześnie wiem, że to już bardziej sztafaż niż realność życia, które w istocie swojej niewiele odbiega od europejskich standardów. Niemniej jest inne, mniej zunifikowane i to dla nas, zwalcowanych przez globalizm, z jednej strony jest, jak każda odmienność, drażniące, a z drugiej, jako fascynujące. Jedno, co nas Polaków denerwuje, to wewnętrzna polityka historyczna oparta na dwóch filarach: wysiłku zbrojnym i gehennie z czasu II wojny światowej oraz sowietyzmie. Jeśli przyjrzeć się temu racjonalnie, to jest to uzasadnione. W latach 1941-1945 Białoruś utraciła ponad jedną trzecią swojej ludności, a czasy ZSRR z kolei to czasy intensywnej urbanizacji i industrializacji oraz owego republikańskiego proto-państwa, pierwszego zresztą w historii Białorusi. Wprawdzie wszystkie podręczniki historii lojalnie opisują dzieje od plemion Dulebów, Krywiczów, Dregowiczów i Radziwiczów, przez księstwa połockie, turowskie i grodzieńskie, WKL i Rzeczypospolitą, lecz pamięć społeczna sięga już tylko lat trzydziestych minionego wieku. A właśnie ta pamięć, lecz nie książki decydują o tożsamości narodu państwowego. Tym bardziej, że współczesne państwo białoruskie właśnie wtedy się wykluło.
Białoruski naród państwowy składa się z poszczególnych etnosów i, charakterystycznych dla tej części Europy, lokalnych środowisk społeczno-kulturowych („tutejsi”). Nie są to już odrębne atomy, ale wykrystalizowała się z nich pewna, w miarę spójna struktura. Gdy A. Łukaszenka mówi o „moich Polakach, którzy na mnie głosują”, to dowodzi istnienia narodu państwowego, w skład którego wchodzi etnos polski. Wprawdzie CIA i jej oficjalny oręż w postaci Wschodnioeuropejskiego Centrum Demokratycznego w Warszawie stara się zanarchizować ów polski etnos, to jednak jego większość popiera, oczywiście biorąc pod uwagę swoje interesy, a nie z przymusu, białoruską państwowość. Przywykł on do swego miejsca wiekowego bytowania w białoruskim tyglu, ma daleko idące swobody kulturalne i gdyby nie polityka unijna dzieląca Europę na swoich i obcych, to także bez przeszkód kontaktowałby się – jak dotąd zresztą – z Macierzą.
* Stefan Pastuszewski; ur. 1949, inż. mechanik, pisarz i eseista, Radny Miasta Bydgoszcz, wydawca ogólnopolskiego miesięcznika literackiego Akant; w Bydgoszczy, oraz literacko-naukowego doń dodatku "Świat Inflant". |
|
9 luty 2008
|
|
Stefan Pastuszewski
|
|
|
|
"Głupia historia" - list czytelnika pisma Culture Wars w sprawie artykułu prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego
luty 23, 2007
bibula- pismo niezależne
|
On Jews and Christians Living in the Same Place
czerwiec 4, 2003
Trinity Communications
|
Amerykański horror szoł - ciąg dalszy. Zdjęcia noworodków zdeformowanych w wyniku używania broni ze zubożonym uranem - Afgani
luty 25, 2008
Dorota Szczepańska
|
Co zmieni Traktat UE
wrzesień 8, 2007
Goska
|
Geremek: Stocznia powinna być wyjątkiem
wrzesień 4, 2007
INTERIA.PL
|
Aksjomaty Polskości
listopad 7, 2006
Artur Łoboda
|
Asesor powinien pomagać sędziemu, a nie wydawać wyroki - niekonstytucyjność asesury - czas na nowy model sprawiedliwego sądo
listopad 6, 2006
Zdzisław Raczkowski
|
Syryjczyk - dyrektorem EBOR
wrzesień 16, 2003
|
Ingerencja ambasadora Turcji w sprawy Kosciola Ormianskiego
marzec 9, 2004
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
|
Referendum w sprawie obcych rakiet w Polsce
wrzesień 13, 2006
marduk
|
Chiny i Rosja jako niespodziewanie pogodzeni sąsiedzi
listopad 16, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Izrael Szamir "PaRDeS - studium Kabały" Rozdział 7
marzec 27, 2006
Roman Łukasiak (poprawki M.G.)
|
Drodzy byli internowani piszcie jak było a nie jak byście chcieli.
maj 1, 2006
tadeusz
|
Świąteczne liryki z prowincji
grudzień 10, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Właściwy człowiek
styczeń 28, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Zachować rozsądek
grudzień 2, 2003
Artur Łoboda
|
Komitet Obrony Polskiej Ziemi "PLACÓWKA"
luty 7, 2003
|
Nie złoty środek, ale szansa
luty 21, 2006
|
Przydzielają bonusy
grudzień 17, 2005
PAP
|
Roboty przymusowe
kwiecień 18, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|