|
Lawina ruszyła
|
|
Komisarz Unii ds. rozszerzenia Niemiec Guenter Verheugen przyznał wczoraj, iż Niemcy wysiedleni z Polski po II wojnie światowej mogą zgłaszać roszczenia majątkowe do własności na terenie naszych ziem zachodnich i północnych. Stwierdził, że wprawdzie w RFN nie ma już roszczeń własnościowych reprezentowanych przez rząd, ale są indywidualne, bo tych nie można zabronić. Komisarz powiedział, że nie chce i nie potrafi sobie wyobrazić sytuacji, iż Polska powie Unii "nie" w referendum.
Guenter Verheugen odpowiadał wczoraj na pytania dziennikarzy lokalnych mediów, którzy okazali się bardziej dociekliwi od swoich kolegów po fachu z ogólnokrajowych gazet i stacji telewizyjnych oraz radiowych. Wyra?nie zaskoczyło to ambasadora Polski przy Wspólnotach Europejskich Marka Grelę.
W pałacu Prezydenckim zasiadło wczoraj kilkuset dziennikarzy mediów lokalnych w ramach tzw. warsztatów europejskich. Oprócz gospodarza spotkania w imprezie wzięli udział również komisarz Unii ds. rozszerzenia Guenter Verheugen, ambasador polski przy Wspólnotach Europejskich Marek Grela oraz przewodniczący Parlamentu Europejskiego Pat Cox.
- Proszę dostarczyć nam argumentów i wiary - zachęcał komisarza minister Dariusz Szymczycha z Kancelarii Prezydenta.
Verheugen większą część przemówienia poświęcił zachęcaniu Polaków do głosowania w referendum za akcesją. - Europa zjednoczona na podstawie wolnej woli narodów... takiej Europy jeszcze nie było! Zrealizowanie tego marzenia zależy od polskiego społeczeństwa - zaczął nieco pompatycznie unijny gość. Przyznał, że "w Polsce krytyka pod adresem Unii jest większa i bardziej zasadnicza" niż w pozostałych krajach aspirujących do członkostwa. Według niego, wynika ona z faktu, że "niektórzy nie potrafią oddzielić transformacji ustrojowej od działań dostosowawczych do UE". - Najłatwiej zepchnąć winę na Unię... - narzekał komisarz. Według niego, Polska roku '89 "nie miała czystej wody pitnej i tynk odpadał...".
- Tymczasem Polska współczesna... - i już wydawało się, że powie, iż osiągnęła sukces, ale w tym miejscu komisarz najwyra?niej ugryzł się w język, po czym zaczął przekonywać, że 50 lat komunizmu nie da się od razu wymazać. Zapomniał, że gdyby nie układ stowarzyszeniowy i 63 mld USD deficytu w handlu z UE, Polska nie poniosłaby tak wielkich kosztów transformacji.
W pytaniach, którymi zarzucili Verheugena przedstawiciele mediów lokalnych, widać było eurosceptycyzm.
Co by Pan odpowiedział na argument, że w Niemcy wschodnie wpakowano kilkadziesiąt razy więcej pieniędzy niż Unia oferuje kandydatom, a mimo to wschodnie landy nadal są w Unii członkiem drugiej kategorii? - pytano. Według Verheugena, wysokie koszty włączenia NRD do Unii wynikały z tego, że "18 mln ludzi z dnia na dzień uzyskało te same standardy jak reszta Niemców". Jak można się domyślać, Polakom wyrównanie z dnia na dzień do zachodnich standardów z pewnością nie grozi, chociaż takie można odnieść wrażenie z rządowej propagandy.
Odpowiadając na inne trudne pytanie - o art. 16 niemieckiej konstytucji, który stwierdza istnienie Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 r. i ewentualne roszczenia ze strony byłych niemieckich właścicieli do majątków na Ziemiach Odzyskanych - Verheugen przyznał, że "takich roszczeń nie można zabronić". - Nie ma roszczeń własnościowych wobec Polski reprezentowanych przez rząd niemiecki, ale są roszczenia indywidualne - powiedział komisarz i dodał, że "po akcesji także polskie prawo zostanie niezmienione w tym względzie". Zagadnięty, jak by zareagował, gdyby Polacy powiedzieli Unii NIE w referendum, Verheugen wyrzucił z siebie: "Nie potrafię, nie mogę, nie chcę sobie tego wyobrażać!".
Nie mniej zaskoczony dociekliwością dziennikarzy był ambasador polski przy Wspólnotach Europejskich Marek Grela, który swoje wystąpienie poświęcił problemom przekształcenia polskiej administracji państwowej w unijną. Przedstawiciele mediów lokalnych postawili pod adresem Unii zarzut, iż dominuje w niej biurokracja. Pytali też, dlaczego Polska osiągnęła tak słaby wynik negocjacji, skoro ma być jednym z największych krajów UE. Innego dziennikarza interesowało, czy po akcesji 60 proc. małych i średnich przedsiębiorstw w naszym kraju upadnie. Ambasador Grela wyra?nie nie radził sobie z odpowiedziami na pytania.
|
|
25 kwiecień 2003
|
|
Małgorzata Goss http://www.naszdziennik.pl
|
|
|
|
Bankructwo Polski pod wpływami UE
sierpień 8, 2003
przesłała Elżbieta
|
Amerykańskie gestapo
listopad 19, 2005
interia.pl / PAP
|
Nie znośne błędy...
grudzień 19, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia www.mirnal.neostrada.
|
Czy jesteśmy skazani na kryzys?
październik 27, 2008
Dariusz Kosiur
|
"Strzeżcie mnie od przyjaciół, od wrogów obronię się sam"
maj 12, 2005
Marek L.
|
Polscy patrioci a polakożerca
kwiecień 26, 2003
przesłała Elżbieta
|
Niemcy w Epoce Neo-kolonializmu
wrzesień 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
POLSKA - UNIA 3
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
|
Prasa finansowa i emisje akcji | Jaka wiarygodność?
czerwiec 15, 2005
Andrzej Sielecki
|
Czwartego lutego 2006
luty 4, 2006
Artur Łoboda
|
Rząd poręczył, my oddamy
lipiec 4, 2002
PAP
|
Wszystko musi przejść przez centralę
marzec 14, 2004
|
Gdzie te niskie ceny?
sierpień 13, 2004
hhh
|
Nadszedł czas na Niepodleglą Suwerenną Polskę
czerwiec 2, 2003
Roman Kafel Dallas Texas 19 maj 2003
|
Kosowo na zawsze serbskie!!!
luty 18, 2008
Redakcja portalu Jednodniówka Narodowa
|
Wizyta Prezydenta A.K. w Moskwie, przegląd rzeczowej informacji, przede wszystkim z rosyjskich publikatorów...
maj 9, 2005
piśmienny
|
Biblijny Raj
październik 27, 2006
mik4
|
¬ródła upadku Rzeczypospolitej Szlacheckiej
styczeń 22, 2009
Andrzej Krajewski
|
Tymiński: Bojkot Wyborczy
wrzesień 28, 2007
Stan Tymiński
|
Esbek Marek Komorowski, czyli próba inwigilacji od środka
styczeń 22, 2006
Marek Olżyński
|
więcej -> |
|