ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
więcej ->

 
 

Na Ukrainie łączą i dzielą

W nocy ze środy 2 sierpnia na czwartek 3 sierpnia ukraiński prezydent Wiktor
Juszczenko ogłosił decyzję o desygnowaniu na premiera swego rywala z wyborów
prezydenckich, Wiktora Janukowycza. W czwartek Partia Regionów, Nasza Ukraina,
socjaliści oraz komuniści podpisali też „Uniwersał Jedności Narodowej”,
zawierający katalog zasad, jakimi maja kierować się w swojej polityce.
Uniwersału nie podpisał BjuTy, czyli Blok Julii Tymoszenko, która – chociaż w
tzw. „pomarańczowej rewolucji” wzięła udział po stronie Juszczenki przeciwko
Kuczmie i Janukowyczowi – obecnie znalazła się w opozycji. W ten oto
nieoczekiwany sposób zakończyła się albo cała „pomarańczowa rewolucja” na
Ukrainie, albo pewien jej etap.


Od strategii globalnej...

„Pomarańczowa rewolucja” na Ukrainie, podobnie jak wcześniejsza „rewolucja
róż” w Gruzji, mieści się w ramach globalnej strategii Stanów Zjednoczonych. W
dążeniu do utrwalenia swego statusu jedynego supermocarstwa światowego,
osiągniętego dzięki wygraniu „zimnej wojny”, Ameryka próbuje neutralizować
wpływy rosyjskie w Azji Środkowej i Europie Wschodniej. Z jednej strony
toleruje w związku z tym różnych satrapów pod warunkiem, że są to „nasze
sukinsyny”, podczas gdy przeciwko innym satrapom, będącymi sukinsynami jakimiś
takimi nie naszymi, organizuje demokratyczne rewolucje.
Rzut oka na mapę pokazuje, że ostatecznym celem tej geopolityki miałoby być
rozszerzenie Sojuszu Północno-Atlantyckiego na wschód aż do Kaukazu, poprzez
włączenie do NATO Gruzji, Ukrainy, Rumunii i Bułgarii, a w perspektywie –
również Białorusi. W ten sposób Rosja zostałaby odepchnięta na północny
wschód, Morze Czarne stałoby się niemal wewnętrznym akwenem Sojuszu
Atlantyckiego, zaś Stany Zjednoczone, jako przywódca światowy, pilnowałyby
potencjalnych rywali, tzn. Rosji i Chin, daleko od centrów „wolnego świata”, z
wysuniętych rubieży.

...do regionalnej

O ile jednak w okresie „zimnej wojny” Stany Zjednoczone były niekwestionowanym
przywódcą „wolnego świata”, o tyle po jej pomyślnym dla nich zakończeniu,
stały się przywódcą kwestionowanym. Ilustracją tego procesu jest Unia
Europejska, której przywódcy wcale nie próbują ukrywać, że jest ona
odpowiedzią na amerykańskie ambicje światowego hegemona. Mocarstwa
europejskie, zdegradowane po II wojnie światowej do roli mocarstw
regionalnych, nie chcą pogodzić się z utrwaleniem świata jednobiegunowego i na
tym gruncie znajdują wspólny język nie tylko z Rosją, ale nawet z Chinami.
Dlatego też Niemcy, od dziesięcioleci finansujące zabawę w europejską jedność,
niezależnie od przynależności do NATO, fundamentem swojej polityki
zagranicznej uczyniły strategiczne partnerstwo z Rosją. Jedną z konsekwencji
tego faktu jest dyskretne, ale skuteczne blokowanie amerykańskich prób
nadmiernego osłabiania Rosji poprzez eliminowanie jej wpływów w Europie
Wschodniej. Widać to było m.in. w przypadku Ukrainy, której przymilne wobec
„Zachodu” deklaracje po początkowym sukcesie „pomarańczowej rewolucji” zostały
w zasadzie zignorowane.


Dramatyczna alternatywa

Dodatkową komplikacją i tak już skomplikowanej sytuacji jest traktowanie przez
Amerykanów nie tylko Ukrainy czy Gruzji, ale nawet Polski nie tyle jako kraju,
dajmy na to, zaprzyja?nionego, co raczej – podbitego. W przypadku Polski
widoczne to jest choćby w tym, że kolejnych amerykańskich ambasadorów w
Warszawie najbardziej interesują dwie sprawy: muzeum Żydów polskich i termin
rozpoczęcia realizacji żydowskich roszczeń majątkowych.
W przypadku Ukrainy stało się to widoczne zarówno w tym, że „pomarańczową
rewolucję” sfinansował, zresztą niezbyt kosztownie, słynny na cały świat
„filantrop” Jerzy Soros. Jemu za tę przysługę Ukraina miała oddać do
dyspozycji wszystkie swoje bogactwa, w których w jego imieniu miał przebierać
Borys Abramowicz Bieriezowski, posługując się „piękną Julią”, czyli Julią
Tymoszenko. Prezentowała się ona i nadal prezentuje w charakterze bicza bożego
na „oligarchów” i „korupcję”, każąc nam wierzyć, że swoją fortunę zgromadziła
z prezentów od nieznanych wielbicieli.
Ponieważ ukraińscy „oligarchowie” ani myśleli odstępować swoich fortun
żydowskiemu „oligarsze”, którego Putin przegnał w Rosji, prezydent Juszczenko,
widząc co się święci, przegnał „piękną Julię” ze stanowiska premiera rządu i
widać było, że wolałby uciąć sobie głowę, niż zaryzykować ją na tym stanowisku
po marcowych wyborach. W takim bowiem przypadku miałby przeciwko sobie nie
tylko tubylczych „oligarchów”, ale kto wie, czy również nie własne polityczne
zaplecze, zdominowane przez nacjonalistów i to takich, którzy nie żartują.
Takiego napięcia Ukraina mogłaby nie wytrzymać, bo przecież Rosja w tej
sytuacji też nie zasypia gruszek w popiele i perspektywa rozpadu Ukrainy na
„wschodnią” i „zachodnią”, być może nawet okraszonego jakąś formą wojny
domowej, stawała się coraz bardziej prawdopodobna. Kiedy zatem socjaliści
Aleksandra Moroza zmienili front, podobno przekupieni przez Wiktora
Janukowycza, Wiktor Juszczenko podzielił się władzą ze swoim rywalem, co
odzwierciedla podział stref wpływów na Ukrainie między „wschód” i „zachód”.


Point des reveries

Podział władzy na Ukrainie między Juszczenkę i Janukowycza oznacza też koniec
złudzeń, którymi karmili się kierownicy naszej polityki zagranicznej. Okazało
się bowiem, że w amerykańskiej strategii globalnej są sprawy bardzo ważne i
mniej ważne. Do tych najważniejszych należą priorytety polityki izraelskiej,
czy szerzej – polityki syjonistycznej, której ważnym ośrodkiem są tzw.
„neokonserwatyści” Pawła Wolfowitza.
Ponieważ wzbudza one na świecie, najdelikatniej mówiąc, „mieszane uczucia”, to
zmusza to Amerykę do nakłaniania innych ważnych aktorów światowej polityki do
przymykania oczu na rozmaite, związane z tym ekscesy. To nakłanianie polega
przede wszystkim na spełnianiu różnych oczekiwań państw nakłanianych. I tak w
przypadku Niemiec był to powrót do tradycyjnej polityki amerykańskiej wobec
Europy, w której rola amerykańskiego prokurenta powierzana je
Prezydent Clinton podczas swej wizyty w Berlinie wzywał Niemcy do wzięcia
„większej odpowiedzialności za Europę”, co w przełożeniu na język ludzki
oznaczało zgodę na urządzanie Europy „po niemiecku”. Prezydent Bush próbował
wykombinować coś innego, ale podczas ostatniego spotkania z panią kanclerz
Merkel 13 lipca w Stralsundzie, najwyra?niej chyba pogodził się z
przeznaczeniem. Miało to swoje konsekwencje podczas szczytu G-8 15-17 lipca w
St. Petersburgu. Wprawdzie Rosja nie została przyjęta do WTO, ale coś tam
przecież musiała uzyskać. Czy aby nie amerykańską zgodę na podział wpływów na
Ukrainie?
Gdyby te podejrzenia okazały się trafne, to „stąd dla żuka jest nauka”, by –
po pierwsze – już tak bardzo nas nie rozśmieszał „demokratycznymi”
przedstawieniami, a po drugie – by za ochotnicze angażowania się w przyszłości
w amerykańskie przedsięwzięcia polityczne starał się brać wynagrodzenie z
góry, a nie z dołu, a przede wszystkim – w ogóle zawczasu pomyślał o jakimś
wynagrodzeniu i nie wstydził się o nie upomnieć. W przeciwnym razie skończy
się tak, jak na Ukrainie, gdzie nasi statyści zostali z przysłowiowym fiutem w
garści, a nawet gorzej – bo z utrzymanym embargiem na polskie towary.

16 sierpień 2006

Stanisław Michalkiewicz 

  

Archiwum

Czemu Akcja SUBITO jest potrzebna?
padziernik 31, 2006
Mirosław Dakowski
Czy posty powinny być podpisywane imieniem i nazwiskiem?
kwiecień 14, 2005
anonim
Obronne rakiety, Polska i Kuba oraz Unia Europejska
marzec 3, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Być człowiekiem
grudzień 4, 2006
Krzysztof Wołod?ko
Fachowcy od kreciej roboty
padziernik 2, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Zostaną zawieszeni ci, którzy w "Odrze" nie interweniowali
sierpień 7, 2002
PAP
Koncert na "pozytecznych idiotow"
sierpień 12, 2003
Stanislaw Michalkiewicz
Projekt Społeczny Polska 2005. Komentarz 1
grudzień 16, 2002
Jakub Mariawicz
Eksperymentalna broń laserowa w Iraku - video
listopad 9, 2006
Dorota
Zabawki - trzaskawki
lipiec 10, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Pieśń dziada o budżetowych dziurach
grudzień 12, 2008
Marek Jastrząb
Demokracja made in Poland
sierpień 31, 2007
Colas Bregnon
Prawo własności
lipiec 18, 2003
prof. Adam Biela
Miałeś chamie złoty róg
lipiec 24, 2008
Artur Łoboda
Syria wobec ataku na Liban a „półksiężyc szyitów.”
lipiec 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Prezydencka troska, czy gra pozorów
kwiecień 10, 2007
Marek Olżyński
Nie utopmy przyszłości w tej krwi
lipiec 16, 2003
Andrzej Kumor
Kiedy śmieciowi daje się władzę
czerwiec 26, 2008
PAP
LIST OTWARTY - Wojciecha Sumlińskiego
sierpień 1, 2008
Wojciech Sumliński
Restytucja Mienia Żydowskiego i Obietnice Tuska
marzec 15, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media