|
Tysiąc w beciku i Tysiąc w Strasburgu
|
|
Tysiąc to nie tylko liczebnik. Od 20 marca 2007 to także nazwisko-symbol. Znak normalnienia Polski w Unii Europejskiej.
Od lutego 2006 wszyscy rodzice otrzymują po tysiąc złotych na każde dziecko w ramach becikowego. Popełniono jednak merytoryczny błąd i istotnie każdy z rodziców może otrzymać po tysiąc złotych w przypadku zameldowania w dwóch różnych gminach. I wówczas niezbyt rozgarnięte Państwo płaci aż dwa tysiące złotych, bowiem nie jest ono technicznie przygotowane na sprawdzenie "zbyt zapobiegliwych" rodziców, którzy wezmą podwójne becikowe, a nie starczyło urzędnikom inwencji, aby wypłacać po prostu w miejscu zameldowania oseska.
Ponadto dodatkowy tysiąc złotych mogą otrzymać rodzice, jeśli dochód na osobę nie przekracza 504 zł. A co z rodzinami, u których ten dochód przekracza o złotówkę? Czy mogą przeznaczyć datek na zbożny cel, aby zejść poniżej zaczarowanej granicy i czy takie działanie jest legalne? W naszym prawie powinna zaistnieć fundamentalna zasada, że przekroczenie pewnego limitu powoduje stopniowe zmniejszanie świadczenia, a nie całkowite jego wstrzymanie. To powinno być raz na zawsze ustalone, aby nie kompromitować logiki stosowanej na społeczeństwie. Brak logiki zarzucano pewnemu sądowi w sprawie zarzucenia pomysłu ze zrzucaniem dachowego śniegu (sprawa największej katastrofy budowlanej w Polsce). Brak logiki mamy po wejściu Polski do Unii (wszelkie opłaty za wwożone auta miały być zrównane z opłatami krajowymi). Braki mamy także w konstytucji, w której wiele napisano o bezpłatności w sferze nauki i opieki zdrowotnej. Skoro na wysokim szczeblu popełniane są poważne błędy logiczne, to czego wymagać od zwykłych obywateli?
Każdy szlachetny pomysł rodzi szereg możliwości obejścia przepisów. To powoduje konieczność opłacenia kosztownego aparatu sprawdzającego, sądzącego, więziennego. Po roku okaże się, że przestępczość w Polsce wzrosła z powodu wprowadzania pięknych idei. Ileż przewałów notuje się po wprowadzeniu szczytnych haseł w życie - fundacje, zbiórki, zasiłki socjalne, pomoc powodzianom...
Skoro już o tysiącach mowa, zwłaszcza w aspekcie błądzenia i niedopracowania problemów opisanych powyżej. Otóż pani Alicja Tysiąc poskarżyła się na nasz rząd w trybunale w Strasburgu. Zdumiewające są niektóre stanowiska rządów (także polskiego) w sytuacjach, kiedy unijni sędziowie najczęściej zajmują stanowisko proobywatelskie, władze brną w ślepe uliczki, na końcu których jest kompromitacja wymiaru sprawiedliwości i konieczność wypłaty odszkodowania. Nasz rząd mógłby ponieść znacznie niższe koszty w postępowaniu ugodowym, ale doprowadzając sprawę do Strasburga, buduje (niechcący i... chwała mu za to!) obywatelskie państwo prawa. Zdaje się, że wyrok w sprawie pani Tysiąc przysporzy jej nie tylko (gorzkiej) sławy, ale 25 tysięcy euro(pów)* i może dotyczyć wielu Polek. A może ów tysiąc becikowego to na cześć omawianego nazwiska? Jak meserszmit (samolot) na cześć Messerschmitta, ajnsztajn (pierwiastek) - Einsteina, aksel (element jazdy figurowej na lodzie) - Axela i dizel (silnik) - Diesla? Zatem becikowy tysiąc ku pamięci pani Tysiąc? Skoro już jest bardziej znana, to może zmieni nazwisko w kierunku światowym - pani Alicja Milenium, Millenium a nawet Millennium?
Większość procesów wytaczanych w Strasburgu przez naszych obywateli przeciwko Polsce jest wygrywanych przez naszych rodaków. Co ciekawe, większość z nich przeciętny Polak prawidłowo ocenia - wyroki są zbieżne ze społecznymi oczekiwaniami i ocenami. Nasi urzędniczy decydenci tkwią we wschodnioeuropejskim sposobie myślenia i kompromitują nasze prawo płacąc wysoką cenę za przegrywane procesy z naszych podatków. A my należymy do Unii Europejskiej, panowie rządcy! I tam zapadają normalne wyroki, a nie "jak się komuś wydaje". Bardzo dobrze, że pani Tysiąc zaskarżyła Polskę - dzięki niej (i innym rodakom) będzie Polska normalnieć. Nawet za cenę pokrycia kosztów z naszych podatków (bo niby z czyich?).
A przy okazji wyjaśnienie - panowie urzędnicy w kitlach powinni wystawić w owym głośnym przypadku zaświadczenie o dopuszczalności aborcji, co wcale nie oznacza, że p. Tysiąc na pewno by z tej dramatycznej opcji skorzystała. Ona dopiero wówczas miałaby wybór i wcale nie jest pewne, że dokonałaby aborcji. Brak poprawnie wypełnionego dokumentu pozbawił ją prawa dokonania wyboru, a zatem ograniczono jej obywatelskie prawa.
* - waluta euro w naszym języku będzie problematycznie (nie)odmieniana, zwłaszcza po jej wprowadzeniu do oficjalnego i powszechnego obiegu w Polsce; korzystniejsza w deklinacji nazwa to europ.
|
|
21 marzec 2007
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
Dlaczego Amerykanie Walczą?
grudzień 25, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Bush to "kłamca"
styczeń 22, 2006
PAP
|
Niepokojący wzrost poparcia społeczeństwa polskiego dla idiotycznych pomysłów - konfiskata samochodów.
maj 17, 2007
tłumacz
|
Ochrona Zdrowia
Prawa Rynku a Prawa Człowieka
październik 9, 2004
Adam Sandauer
|
Torheit macht frei
listopad 3, 2003
|
Amerykańskie mniejsze zło
listopad 11, 2008
Artur Łoboda
|
Imperium Mundi - polityczna forma globalizacji
listopad 14, 2006
Tomasz Gabiś
|
Polska a Klęska Planów Wielkiego Niemieckego Imperium Kolonialnego
październik 16, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
SPOWIADANIE ARCYBISKUPA
styczeń 9, 2003
Kazimierz Z. Poznanski
|
Dziewczyna? Do ilu lat?
lipiec 14, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Lucky Larry wants $12.3 billion more for 9/11
czerwiec 19, 2008
|
Marzenia o imperium amerykańskim
październik 26, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Wpuścili w pitowe maliny
kwiecień 28, 2005
Mirosław Naleziński
|
Rozbić układ
wrzesień 3, 2007
Marek Olżyński
|
Libia odblokowana
październik 11, 2004
|
Rząd zajmie się strategią
Dla polskiego sektora energetycznego śmierć
styczeń 24, 2003
Adam Zieliński
|
Podszewka demokratycznej kapoty
grudzień 19, 2006
luzak
|
Izrael Szamir - "Być albo nie być" (Żydem)
styczeń 26, 2006
|
"Intelektualiści" pozywają Leszka Bubla-redaktora gazety Tylko Polska
listopad 19, 2006
tatar
|
Stałe błędy ortograficzne
kwiecień 12, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|