ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Bezsilny suweren 
20 styczeń 2021      Konstantin Beck, Werner Widmer
Dwa spojrzenia 
20 grudzień 2015      Artur Łoboda
Jak Zbigniew Ziobro pomaga okradać Polaków? (2) 
10 kwiecień 2019     
Jak hasło „bezpieczne i skuteczne” stało się najbardziej zwodniczym hasłem marketingowym w historii medycyny 
26 październik 2025      Lance D Johnson
DEBATA: „Rosja i wielki reset – opór czy współudział?” 
28 kwiecień 2022     
Skutki eksplozji atomowych na ziemi 
27 październik 2024     
Zacieśnienie szeregów postkomuny 
11 maj 2015      Artur Łoboda
Boże, strzeż mnie od przyjaciół 
6 sierpień 2019      Artur Łoboda
W co zagrywa Putin? 
30 grudzień 2019     
2012 Olimpiada w Londynie 
10 wrzesień 2010      Goska
Krypta 7: ujawniono narzędzia hakerskie CIA 
12 listopad 2020     
„Waszyngton pali mosty z Iranem” 
21 maj 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Co się działo po zajęciu Zaolzia w 1938 roku 
21 czerwiec 2011      Artur Łoboda
Esbecki Big Brother 
9 kwiecień 2009      Artur Łoboda
Na chłopski rozum 
3 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Nic, nie dzieje się bez przyczyny 
29 grudzień 2016     
Co autor miał na myśli? 
4 styczeń 2015      Artur Łoboda
Serce Europy 
15 maj 2019      Artur Łoboda
Sitwa 
22 sierpień 2015      Artur Łoboda
Szatynka w czerwonej sukience 
30 kwiecień 2020      Zygmunt Jan Prusiński

 
 

Krzysztof Galla "Erotyki dla wrażliwych" - część druga

_____________Recenzja


Krzysztof Galla


EROTYKI DLA WRAŻLIWYCH

- część druga -


Zapobiegliwy jestem, by to co napisane przez Zygmunta Jana Prusińskiego było czytane i odczytywane w czeluści otwartej dyskusji o wierszach i książkach poety z Pomorza. Kiedyś autor książki „Pękniętego orzecha” był na salonach dziś tworzy w samotności. Mówi do mnie: „Ludzie się zmienili, znikła ufność, jest jakaś drapieżność, egoizm – brak szacunku do miłości, do tych wyższych wartości w życiu człowieka, zatem, gdzie jest to uczucie”? Koniec cytatu. I może dlatego są takie jego wiersze, wciąż jakby w oczekiwaniu i cierpieniu.

W wierszu „Skoro plotkują pokrzywy”, poeta tak pisze:

„Gaszenie przyczółka
który był dla nas schronieniem
mogliśmy układać wrzeciona
a twoja jedwabna bluzka
szeleściła w okolicach piersi. (…)
Po sąsiedzku zastygł księżyc
był w kolorze białym – znikła złocistość
a ty mi mówisz o rozmarzonych liliach”.

Mamy tu do czynienia z głęboką kulturą zachęcenia na propozycję od samej ukochanej, bo poetka Ewa Prusińska - Kolasińska pisze do niego:

„Do traw miękkich jak tratwy
sprowadź mnie dość łagodnie
skąpiemy czułe pocałunki
w rozmarzonych liliach wodnych”.

Dlatego powstaje książka za książką. Idealnie się rozumieją w Poezji – nie tylko uczuciem w ich życiu osobistym. Wiersze o tym mówią, przeważa w nich na pewno poeta Zygmunt Jan Prusiński, to zdolny miłośnik czystych uczuć. To moralista. Gdyby żył kilka epok wcześniej, byłby sławny, jestem pewny.

Poeta Prusiński jakby rozmnażał to ciało wyobrażeń w literaturze. Pisze cykl subtelnych erotyków, podam dwa przykłady. W wierszu „Poranny erotyk” pisze:

„Jest coś znamiennego
rozczulenie ciała by zmiękło
jak w dotyku mech
czy bawełniany owoc
uwalniasz się dobroczynnie
minuty mówią
których nie słyszymy
czujemy to uwolnienie skupione
ta wolność ciała wybiera muzykę
tak cichą że słyszysz
powrót kolibra w kwiecie twoim
a nuty nam są niepotrzebne
w tym porannym erotyku”.

Jest to intymna modlitwa mężczyzny do kobiety. Poeta czyta to ciało swojej kobiety. Ma szacunek do rozwijania wartości w miłości obustronnej. Pragnie kochać i być kochanym. Dlatego taki jest prawdziwy. Tu nie ma nic sztucznego, bo byśmy to wyczuli. Jego wiersze są płynne... Jak ten fragment w wierszu „Nocny erotyk”:

„ocieplam ją pocałunkami
w pewnym momencie drga
jak ożywiona struna
czasem jęk wydobyty
skłania ją do szczerości
jest taka gościnna
jak ogród – płyniemy
bez drogowskazów
wiemy tylko to
że musimy dopłynąć”.

I jakby na moje potwierdzenie, miłość ich nie ma drogowskazów. Czy wszak jest to potrzebne? Ma być absolutna cisza, żeby swoje szepty pamiętali, bo te spoiwa mają zasięg prawie nieprzyziemski. Wzajemnie są do siebie gościnni, więc płyną, bo muszą dopłynąć do tej swojej arkadii zwierzeń – do tej słonecznej Itaki.


29-30.10.2013

4 styczeń 2021

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

"Zdrowa" zachodnia żywność
październik 8, 2003
Idą, idą na wojnę polityczne matoły i słono płacą
marzec 18, 2007
przysłał ICP
tłumaczenia
styczeń 21, 2006
Zbigniew Dmochwski
Zabronione dotowanie biletów kolejowych?
październik 24, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Prezydent: Ofiara nie była daremna
lipiec 31, 2004
Jaka gospodarka?
grudzień 5, 2006
bez podpisu, lub b.p.
Próby Judaizacji Oświęcimia i Sprawa Jedwabnego
kwiecień 4, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Wigilijny śledzik... czyżby już ostatni?
grudzień 24, 2003
Marek Głogoczewski
Balcerowicz jednak powraca
marzec 2, 2007
INTERIA.PL/PAP
Cenzorzy z Mysiej
sierpień 28, 2007
Marek Olżyński
POLSKA potrzebuje pilnie poważnej naprawy!
wrzesień 13, 2007
Dariusz Kosiur
*Teleekspres* nie *Teleexpress*
listopad 17, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Cimoszewicz: popełniłem błąd
lipiec 30, 2005
pap
Swiat unijnych iluzji (2)
kwiecień 4, 2003
Jerzy Robert Nowak
Zniszczone gniazda
czerwiec 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Odszedł cesorz na słoneczną trawkę
styczeń 27, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
Kupując polskie produkty
kwiecień 22, 2004
Wypowied? Kołodki w sejmie
grudzień 20, 2002
Artur Łoboda / PAP
Nie złoty środek, ale szansa
luty 21, 2006
Ukraini, nie Ukraińcy
listopad 19, 2004
Mirosław Naleziński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media