ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Wielki reset, część 1: Czterej jeźdźcy apokalipsy 
9 styczeń 2024     
Próba zrozumienia 
10 kwiecień 2020     
Ktoś nam podmienił Trzaskowskiego 
5 lipiec 2020      Alina
Kto jest autorem obowiązującej od początku lipca koncepcji split payment? 
3 lipiec 2018      Witold Modzelewski
W służbie zbrodniczego systemu 
10 grudzień 2016      Artur Łoboda
Powtarzalność uczuć własnych 
8 styczeń 2026      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
"W mniejszości siła" 
12 styczeń 2018      Alina
Polityka „Wolnej Polski": Polacy na Białorusi są faktycznie prześladowani i niszczeni przez Państwo Polskie 
23 czerwiec 2009      Tadeusz Kruczkowski (wstęp MG)
Wedle przepowiedni - miał to być koniec Kościoła  
13 listopad 2020      Artur Łoboda
Pseudo infekcja 
8 maj 2021      Reinhard Frankl & Tobias Weißert
Wybuch w drugiej co do wielkości fabryce hydroksychlorochiny na świecie na Tajwanie 
25 grudzień 2020      Brian Shilhavy
Medialni odomani podnieśli dziś bunt 
10 luty 2021     
Skoordynowany atak pederastów na polską kulturę 
6 listopad 2014      Artur Łoboda
Rodzice wciąż walczą by „mieć wybór” 
1 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
A może warto stworzyć własną "wspólnotę europejską"? 
11 luty 2016      Artur Łoboda
Kalifornia ostrzega lekarzy: powiedz prawdę o wszystkim, a stracisz licencję medyczną 
3 wrzesień 2022      Ethan Huff
Dobry i zły policjant? 
4 sierpień 2020      Artur Łoboda
Niezależna kurewka 
4 sierpień 2020     
Nie trzeba odkrywać Ameryki 
20 styczeń 2017     
Polska mafiokracja 
5 marzec 2015      Artur Łoboda

 
 

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (26.12.2011)

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa

26.12.2011 01:01


@Zygmunt Jan Prusiński

Przed chwilą zacząłem odpisywać na Pański speatch, że owszem, wiersze Zbigniewa Jerzyny są piękne, ale erotykami nie są. Są to grzeczne wiersze liryczne, jakie się pisało w komunie, pod batutą skamandryty Jarosława Iwaszkiewicza. Niejako wszyscyśmy z jego kamizelki, a właściwie z jego pedalskich majtek (oczywiście nie siebie mam na myśli)! Pisałem, że jego wiersze (Jerzyny) do żony, to liryki a Pańskie króciutkie, jak golonka z wódką, ale jakże „wypilnowane” i „wydepilowane” (nie kudłate, a więc, do cholery, nieżywe, jak półtusze, jednakże opieczętowane na niebiesko, że pomimo różycy, weterynarze pozwalają je spożywać, i to w dodatku w poście – nie czuje Pan jakiejś analogii? A to przecież też jest poezja – i to najczystsza). Jeśli Pan nie czuje to Pan nie jest prawdziwym poetą! Czy nie czuł Pan szatańskiej rozkoszy, móc potarmosić świnię za zakręcony ogon aż kwiczała a Pański stryj, czy też wuj, patrzył z niepokojem, co się tam do cholery dzieje? Jeśli się gorszy tym co mówię, to Pan nie jest poetą! Przecież poeta ma również coś z takiego boskiego, złośliwego urwisa! Czy odpowiada Panu, taki język do analizy poezji?

Tak miałem pisać, ale mi tekst zeżarło i po chwili zastanowienia, od nowa, piszę jeszcze raz. Z tym, że (w międzyczasie) dotarło do mnie, że pisanie Jerzyny jest „stare”, jak za Noego przed Potopem. Tak się, rzeczywiście pisało pod batutą Iwaszkiewicza, bo już Marcin Świetlicki i pokolenie Brulionu już inaczej i etc.

Od lat dwudziestu, tak czuję, ta estetyka nie obowiązuje. Pan się jej trzyma i gdyby pisał Pan do żony, pisałby podobnie (jak Jerzyna). Pisze Pan do obcych kobiet, (ni w pięć ni w dziewięć), których Pan nie kocha, dziwaczna sytuacja, dla sportu, sztuka dla sztuki. Ale w Poezji sztuka dla sztuki nie istnieje. Jak, nie istnieje dupczenie dla sztuki. Natura długo oszukiwać się nie da. To prawda, że teraz, kurwa, nic nas (ani młode pokolenie) nie wzrusza. Mnie kurwa, prostytutka, wzrusza bardziej niż tzw. przyzwoita kobieta, ale to inna sprawa, bo jestem widocznie taki zboczony i wiele spraw widzę inaczej.


Inna sporawa, że Jerzyna należał do zakonu zaprzedanych, sprawdzonych, prześwietlonych przez SB, i sakramencko kulturalnych, i „grzecznych”. A ja byłem niegrzeczny. Oni mówili i pisali „kochanie” a ja „rypanie”. Ja mówiłem „kurwa mać”, niekoszernie, nie po żydowsku. Im bardziej było purystycznie i kulturalnie, tym bardziej było po żydowsku i tym bardziej w pizdę w poprzek, tak jak to „mają żydówki”.

Pieśni nad pieśniami, to jest to, ten wzór według którego robił Iwaszkiewicz i robi Jerzyna (w swojej poezji). Pan robi trochę inaczej, ale tylko dlatego, że nazywa Pan to erotykami i pisze do obcych kobiet. Ale czy niektóre z nich nie „mają w poprzek” (psychicznie, rzecz jasna!) Czy zauważył Pan, że dziś nikt nie pisze erotyków ani liryków do byłych żon? Niech Pan spróbuje pisać erotyki do byłej żony. I nie ważne czy Pan będzie się wyrażał w słowach, „kochałem cię, czy też, rypałem cię”… byle były szczere i prawdziwe (w ramach licencji poetica) aż do bólu. Teraz wszystko już wolno i wszystko już można bez wstydu, gdy Chrystus się nie narodził ani nie umarł prawdziwie. Nikt też nikogo nie kocha prawdziwe, a jedyną troską naszego pokolenia będzie (już niedługo) opłacić sobie jakiś szpitalik z eutanazją na koniec (i w samotności zdechnąć). Poczekaj Pan jeszcze trochę, zanim przyznasz mi rację.

A musi Pan wiedzieć, że w ramach poezji, kłamstwo może być kłamliwe dziesięć razy bardziej niż w realu… i tak samo z miłością, nienawiścią, żalem itp. Tu obowiązują zupełnie inne prawa niż wtedy, gdy Jerzyna pisał do żony. Jest to prawdziwe na tamten czas (komuny), ale już kłamliwe na czas dzisiejszy. Tak samo z Pańskimi erotykami. Nie bój się Pan, ma Pan prawo wszelkie miłości podeptać, tak jak deptają inni, wszelkie wzniosłe uczucia opluwać, jak prawdziwy poeta.

Nie ma co płakać nad sobą (jak nad zgniłą kapustą), czy nad nieosiągalną, bądź utraconą miłością do jakiejś głupiej Margośki, skoro już wyzdychały na tej planecie wszystkie żaby (i to potwierdzają służby ONZ). Wiedział Pan o tym? To powiadamiam Pana o tym. Napisz Pan tym żabom stosowne epitafium.

Ostanie żaby zdychają na tej planecie zabijane promieniowaniem gamma, przenikającym przez gigantyczną dziurę ozonową.


Mam na wsi spory sad, lasek, wielką łąkę ze stawem, i jak zawsze, do połowy lat siedemdziesiątych, przez całe lato nocami żaby dawały koncert, tak teraz od tego czasu panuje śmiertelna głucha cisza. To po cóż mężczyzna miałby chwytać kobietę za cipę? Gdy jest świadomym rzeczy mężczyzną? A nie kundlem?! Będziesz tam Pan wzdychał na sucho?, bez muzyki świerszcza i rzekotki. A cóż na to powie Pańska poetycka dusza? Przecież w Pańskim kolczastym lesie też kumkają jakieś kolczaste żaby?
Tak drogi Panie, uważam że się skończyły czasy pisania w stylu Jerzyny, chociaż się rwie do nich moja sentymentalna i tradycjonalistyczna dusza. Ale też wiem, że to trzeba odrzucić i nazywać rypanie rypaniem, bo w tym jest ratunek dusz naszych, przed zakłamaniem, prowadzącym nas do piekła; tu już na ziemi a potem po śmierci.

Nie śmiałbym Panu proponować, ale ja często myślę, żeby pójść do swojej byłej (nadal przepięknej) żony nr. 2, żeby spojrzeć jej w oczy, czy aby nie zobaczę w nich spóźnionego błysku pożądania. Gdyby taki błysk był, to po latach nienawiści i pogardy, byłby to nie stosunek (zdecydowałbym się!) ale stos atomowy. Nic, tylko się wyrypać… i umrzeć. Powiadam UMRZEĆ. Ponieważ miłość nie służy tylko życiu ale i śmierci.

A muszę Panu wyznać, że dla drugiej żony rzuciłem pierwszą, której zostawiłem i podarowałem (pierwszej) w bloku mieszkanie M4, czyli rzuciłem podstawę do dalszej egzystencji i płaciłem jej jeszcze przez trzy lata alimenty, byle tylko być (na golasa) i nurzać się w ciele tej, do której zostałem w sposób niezrozumiały i irracjonalny przymuszony. Miałem taki pociąg do tej kobiety, że gdy mnie przy niej nie było, do dostawałem astmy i myślałem, że za chwilę umrę z uduszenia. Wrogowi nie życzę takiej „miłosnej przygody”.

Teraz gdy jestem na nią dogłębnie obrażony i dogłębnie nią gardzę jako komunistyczną kurwę, dopiero teraz mógłby się między nami wywiązać, pełen nienawiści i pogardy, szaleńczy dupcarski romans. Bo poza dupą w tym wszechświecie nic innego nie ma uzasadnienia. Bóg też nie ma żadnego uzasadnienia! Tylko dupa! Z poza tronu wszechmocnego Boga wyłania się jeszcze wszechmocniejsza niż Bóg, dupa! Oczywiście dla nas artystów pozostaje zadanie ubrać to w odpowiednie fatałaszki! Ale tym niemniej to tylko dupa! Natura, hormony seks, miłość, miłosne ideały! Tylko dupa!


Wszystkie inne motywy to plugawe, nędzne wykręty, że chodzi o jakieś kłamliwe i głupie ideały, gdy tymczasem chodzi o zwykłą, wulgarną dupę. Nie wiem czy taką wulgarną, skoro sublimuje nasze zgody i gotowości do spotkania ze śmiercią! Czyli kwintesencję i tabernakulum natury. Bo święte tabernakulum nie znajduje się w kościele, lecz znajduje się (w dupie) między nogami kobiety. Tam znajduje się sacrum wszechświata. A Pan jakbyś tego nie rozumiał i zadajesz mi gierki (podchwytliwe kwestie, że nie możesz nazywać kochania rypaniem, do którego nie przymuszam), że nie potrafisz Pan nazywać miłości rypaniem a „kwiatu miłosnej rozkoszy”, cipą. Jeśli tak, to chyba nie jesteś Pan Poetą.

Ps. I dobrze by było, żebyś Pan jeszcze nie spał o tej godzinie, bo byśmy sobie popisali.


Zygmunt Jan Prusiński Bluszczowy Blues


10 październik 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Irak jako nieudana super-baza osi USA-Izrael?
maj 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
NIE dla baz USA w Polsce!
grudzień 29, 2003
Adrian Dudkiewicz
Kontynuatorzy z SLD (6)
W kulturze - jak za Bieruta

czerwiec 25, 2003
Paweł Siergiejczyk
Poświąteczne refleksje, czyli: ruch to zdrowie!
grudzień 27, 2008
Marek Jastrząb
"Cnota Nienawiści"
sierpień 27, 2008
Iwo Cyrian Pogonowski
Symptomy
czerwiec 9, 2003
Artur Łoboda
LIST OTWARTY DO PROKURATURA GENERALNEGO RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
styczeń 21, 2006
Szczyt bezczelności
listopad 11, 2003
Homonim czasownikowy różnoczasowy
czerwiec 22, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Bohaterowie
styczeń 19, 2009
PAP
"Wolne media w TVP"
maj 27, 2004
Inz. Weronika Falikowska - Wroclaw - Solidarnosc
maj 5, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Strategia
sierpień 21, 2003
Andrzej Kumor
2009.02.21. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
luty 21, 2009
tłumacz
Człowiek człowiekowi zgotował taki los
styczeń 11, 2008
Dorota Feluś
Czy skończy się prywata w sądach?
sierpień 26, 2006
Zdzisław Raczkowski
ŻYCIE W NIEBYCIE
kwiecień 17, 2008
Marek Jastrząb
Parlament Europejski przeciwny "jednostronnej akcji militarnej" w Iraku
styczeń 31, 2003
PAP
Naprawdę chodzi o wolność słowa
styczeń 3, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
Szósta rocznica ataków rządu amerykańskiego na budynki World Trade Center 1, 2 i 7. Nowy Jork 11 września 2001
wrzesień 11, 2007
Dorota Szczepańska
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media