ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Co dalej? pytanie do Polaków 
17 wrzesień 2010      Artur Łoboda
Dlaczego udaje się tuszowanie spraw przez rząd 
21 październik 2021     
Kiedy pilot rozbitego MiG-29 dostanie order? 
21 grudzień 2017      Artur Łoboda
Gold Teeth as Nazi Non-Bullion Gold 
17 listopad 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Międzynarodówka przeciw NWO 
10 kwiecień 2021      Artur Łoboda
Potrzebny natychmiastowy atak! 
5 kwiecień 2019     
Tak zwana Reforma emerytalna ma skrócić średnią życia Polaków 
21 luty 2012      Artur Łoboda
"Zajmijmy się poważnymi sprawami" 
29 czerwiec 2017     
LSD jako broń polityków 
24 czerwiec 2020     
Barszcz czerwony i kartofle w mundurkach 
18 wrzesień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Smoleńsk 
23 czerwiec 2010      Goska
Klapki na oczach 
19 luty 2021     
Ekshumacja ofiary UB? Sanepid nie pozwala! 
11 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Czego NIKT Wam nie powie o JOW? 
4 wrzesień 2015      Artur Łoboda
Judzenie - jako nowy "kierunek w sztuce" (2) 
4 lipiec 2014      Artur Łoboda
Przyczyna obecnej wojny przeciwko Ludzkości pod pretekstem kowida 
2 listopad 2021      Artur Łoboda
Wojna władzy z narodem trwa 
17 sierpień 2014      www.polskawalczaca.com
W takiej sytuacji - jak obecna, poznajemy wielu ukrytych agentów 
6 lipiec 2015      Artur Łoboda
Ostateczne przejęcie władzy dyktatorskiej przez Merkel 
23 kwiecień 2021     
Wstyd i hańba 
21 luty 2013      Artur Łoboda

 
 

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (26.12.2011)

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa

26.12.2011 01:01


@Zygmunt Jan Prusiński

Przed chwilą zacząłem odpisywać na Pański speatch, że owszem, wiersze Zbigniewa Jerzyny są piękne, ale erotykami nie są. Są to grzeczne wiersze liryczne, jakie się pisało w komunie, pod batutą skamandryty Jarosława Iwaszkiewicza. Niejako wszyscyśmy z jego kamizelki, a właściwie z jego pedalskich majtek (oczywiście nie siebie mam na myśli)! Pisałem, że jego wiersze (Jerzyny) do żony, to liryki a Pańskie króciutkie, jak golonka z wódką, ale jakże „wypilnowane” i „wydepilowane” (nie kudłate, a więc, do cholery, nieżywe, jak półtusze, jednakże opieczętowane na niebiesko, że pomimo różycy, weterynarze pozwalają je spożywać, i to w dodatku w poście – nie czuje Pan jakiejś analogii? A to przecież też jest poezja – i to najczystsza). Jeśli Pan nie czuje to Pan nie jest prawdziwym poetą! Czy nie czuł Pan szatańskiej rozkoszy, móc potarmosić świnię za zakręcony ogon aż kwiczała a Pański stryj, czy też wuj, patrzył z niepokojem, co się tam do cholery dzieje? Jeśli się gorszy tym co mówię, to Pan nie jest poetą! Przecież poeta ma również coś z takiego boskiego, złośliwego urwisa! Czy odpowiada Panu, taki język do analizy poezji?

Tak miałem pisać, ale mi tekst zeżarło i po chwili zastanowienia, od nowa, piszę jeszcze raz. Z tym, że (w międzyczasie) dotarło do mnie, że pisanie Jerzyny jest „stare”, jak za Noego przed Potopem. Tak się, rzeczywiście pisało pod batutą Iwaszkiewicza, bo już Marcin Świetlicki i pokolenie Brulionu już inaczej i etc.

Od lat dwudziestu, tak czuję, ta estetyka nie obowiązuje. Pan się jej trzyma i gdyby pisał Pan do żony, pisałby podobnie (jak Jerzyna). Pisze Pan do obcych kobiet, (ni w pięć ni w dziewięć), których Pan nie kocha, dziwaczna sytuacja, dla sportu, sztuka dla sztuki. Ale w Poezji sztuka dla sztuki nie istnieje. Jak, nie istnieje dupczenie dla sztuki. Natura długo oszukiwać się nie da. To prawda, że teraz, kurwa, nic nas (ani młode pokolenie) nie wzrusza. Mnie kurwa, prostytutka, wzrusza bardziej niż tzw. przyzwoita kobieta, ale to inna sprawa, bo jestem widocznie taki zboczony i wiele spraw widzę inaczej.


Inna sporawa, że Jerzyna należał do zakonu zaprzedanych, sprawdzonych, prześwietlonych przez SB, i sakramencko kulturalnych, i „grzecznych”. A ja byłem niegrzeczny. Oni mówili i pisali „kochanie” a ja „rypanie”. Ja mówiłem „kurwa mać”, niekoszernie, nie po żydowsku. Im bardziej było purystycznie i kulturalnie, tym bardziej było po żydowsku i tym bardziej w pizdę w poprzek, tak jak to „mają żydówki”.

Pieśni nad pieśniami, to jest to, ten wzór według którego robił Iwaszkiewicz i robi Jerzyna (w swojej poezji). Pan robi trochę inaczej, ale tylko dlatego, że nazywa Pan to erotykami i pisze do obcych kobiet. Ale czy niektóre z nich nie „mają w poprzek” (psychicznie, rzecz jasna!) Czy zauważył Pan, że dziś nikt nie pisze erotyków ani liryków do byłych żon? Niech Pan spróbuje pisać erotyki do byłej żony. I nie ważne czy Pan będzie się wyrażał w słowach, „kochałem cię, czy też, rypałem cię”… byle były szczere i prawdziwe (w ramach licencji poetica) aż do bólu. Teraz wszystko już wolno i wszystko już można bez wstydu, gdy Chrystus się nie narodził ani nie umarł prawdziwie. Nikt też nikogo nie kocha prawdziwe, a jedyną troską naszego pokolenia będzie (już niedługo) opłacić sobie jakiś szpitalik z eutanazją na koniec (i w samotności zdechnąć). Poczekaj Pan jeszcze trochę, zanim przyznasz mi rację.

A musi Pan wiedzieć, że w ramach poezji, kłamstwo może być kłamliwe dziesięć razy bardziej niż w realu… i tak samo z miłością, nienawiścią, żalem itp. Tu obowiązują zupełnie inne prawa niż wtedy, gdy Jerzyna pisał do żony. Jest to prawdziwe na tamten czas (komuny), ale już kłamliwe na czas dzisiejszy. Tak samo z Pańskimi erotykami. Nie bój się Pan, ma Pan prawo wszelkie miłości podeptać, tak jak deptają inni, wszelkie wzniosłe uczucia opluwać, jak prawdziwy poeta.

Nie ma co płakać nad sobą (jak nad zgniłą kapustą), czy nad nieosiągalną, bądź utraconą miłością do jakiejś głupiej Margośki, skoro już wyzdychały na tej planecie wszystkie żaby (i to potwierdzają służby ONZ). Wiedział Pan o tym? To powiadamiam Pana o tym. Napisz Pan tym żabom stosowne epitafium.

Ostanie żaby zdychają na tej planecie zabijane promieniowaniem gamma, przenikającym przez gigantyczną dziurę ozonową.


Mam na wsi spory sad, lasek, wielką łąkę ze stawem, i jak zawsze, do połowy lat siedemdziesiątych, przez całe lato nocami żaby dawały koncert, tak teraz od tego czasu panuje śmiertelna głucha cisza. To po cóż mężczyzna miałby chwytać kobietę za cipę? Gdy jest świadomym rzeczy mężczyzną? A nie kundlem?! Będziesz tam Pan wzdychał na sucho?, bez muzyki świerszcza i rzekotki. A cóż na to powie Pańska poetycka dusza? Przecież w Pańskim kolczastym lesie też kumkają jakieś kolczaste żaby?
Tak drogi Panie, uważam że się skończyły czasy pisania w stylu Jerzyny, chociaż się rwie do nich moja sentymentalna i tradycjonalistyczna dusza. Ale też wiem, że to trzeba odrzucić i nazywać rypanie rypaniem, bo w tym jest ratunek dusz naszych, przed zakłamaniem, prowadzącym nas do piekła; tu już na ziemi a potem po śmierci.

Nie śmiałbym Panu proponować, ale ja często myślę, żeby pójść do swojej byłej (nadal przepięknej) żony nr. 2, żeby spojrzeć jej w oczy, czy aby nie zobaczę w nich spóźnionego błysku pożądania. Gdyby taki błysk był, to po latach nienawiści i pogardy, byłby to nie stosunek (zdecydowałbym się!) ale stos atomowy. Nic, tylko się wyrypać… i umrzeć. Powiadam UMRZEĆ. Ponieważ miłość nie służy tylko życiu ale i śmierci.

A muszę Panu wyznać, że dla drugiej żony rzuciłem pierwszą, której zostawiłem i podarowałem (pierwszej) w bloku mieszkanie M4, czyli rzuciłem podstawę do dalszej egzystencji i płaciłem jej jeszcze przez trzy lata alimenty, byle tylko być (na golasa) i nurzać się w ciele tej, do której zostałem w sposób niezrozumiały i irracjonalny przymuszony. Miałem taki pociąg do tej kobiety, że gdy mnie przy niej nie było, do dostawałem astmy i myślałem, że za chwilę umrę z uduszenia. Wrogowi nie życzę takiej „miłosnej przygody”.

Teraz gdy jestem na nią dogłębnie obrażony i dogłębnie nią gardzę jako komunistyczną kurwę, dopiero teraz mógłby się między nami wywiązać, pełen nienawiści i pogardy, szaleńczy dupcarski romans. Bo poza dupą w tym wszechświecie nic innego nie ma uzasadnienia. Bóg też nie ma żadnego uzasadnienia! Tylko dupa! Z poza tronu wszechmocnego Boga wyłania się jeszcze wszechmocniejsza niż Bóg, dupa! Oczywiście dla nas artystów pozostaje zadanie ubrać to w odpowiednie fatałaszki! Ale tym niemniej to tylko dupa! Natura, hormony seks, miłość, miłosne ideały! Tylko dupa!


Wszystkie inne motywy to plugawe, nędzne wykręty, że chodzi o jakieś kłamliwe i głupie ideały, gdy tymczasem chodzi o zwykłą, wulgarną dupę. Nie wiem czy taką wulgarną, skoro sublimuje nasze zgody i gotowości do spotkania ze śmiercią! Czyli kwintesencję i tabernakulum natury. Bo święte tabernakulum nie znajduje się w kościele, lecz znajduje się (w dupie) między nogami kobiety. Tam znajduje się sacrum wszechświata. A Pan jakbyś tego nie rozumiał i zadajesz mi gierki (podchwytliwe kwestie, że nie możesz nazywać kochania rypaniem, do którego nie przymuszam), że nie potrafisz Pan nazywać miłości rypaniem a „kwiatu miłosnej rozkoszy”, cipą. Jeśli tak, to chyba nie jesteś Pan Poetą.

Ps. I dobrze by było, żebyś Pan jeszcze nie spał o tej godzinie, bo byśmy sobie popisali.


Zygmunt Jan Prusiński Bluszczowy Blues


10 październik 2020

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

"Polskie" banki
październik 2, 2003
Nie dajmy się zwrariować
luty 28, 2004
przesłała Elżbieta
Globalizm szkodzi USA?
grudzień 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Program Wyborczy Polonijnego Stowarzyszenia Patriotów Narodu Polskiego
marzec 14, 2005
jasiek z Toronto
Reklama - między informacją a manipulacją
listopad 28, 2006
Izabela Janczak
Spieprzać dziady, czyli kolejny "prezydent wszystkich Polaków"
listopad 9, 2006
INTERIA.PL/RMF/PAP
Ponad 130 ofiar głodu na północy Argentyny
listopad 29, 2002
Artur Łoboda
Jak łatwo poniektórymi manipulować czyli o minach Giertycha
październik 31, 2007
Artur Łoboda
Galeria, hotel, a potem kolejne hotele i biurowce
marzec 7, 2006
Magdalena Kursa
Lewizna na wydziale prawa (ideały sięgają bruku)
październik 28, 2004
Mirosław Naleziński
Erozja wszystkiego
wrzesień 25, 2003
Ewa Polak-Pałkiewicz
Zagrożone Wartości USA
grudzień 31, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Wolność słowa, czyli minister Sikorski, żandarmeria i pobicie lewaków
styczeń 27, 2007
Michał Nowicki
Zadowoleni z budżetu
luty 10, 2004
www.krakow.pl
Lista Wildsteina - Wywiad wojskowy jako policja polityczna Czym był "okrągły stół"?
luty 5, 2005
Adam Sandauer
Bohaterowie
styczeń 19, 2009
PAP
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (8)
WRÓĆ KOMUNO!

listopad 14, 2003
Świętosław Małysz
Kolejne buble i robota dla Trybunału
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
Kołodko za obniżeniem stóp a nie podatków
styczeń 8, 2003
IAR
Wybór bieżącej prasy rosyjskiej
luty 19, 2007
tłumacz
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media