ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Wystarczy jeden szczegół 
12 kwiecień 2019     
Złota Polska ! 
30 czerwiec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
To telefonia komórkowa rozgrzewa Planetę! 
5 kwiecień 2025      Artur Łoboda
Co może być w PUSZCE? /z teki Teatru ESSE/ czy aby na pewno? - oczywiście!!! 
29 styczeń 2014      /-/ Ewa Englert-Sanakiewicz
Rurociąg na dnie Bałtyku 
7 listopad 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Polacy masowo uciekają na zachód Europy - zbliżamy się do rekordowej emigracji 
25 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Susza bezobjawowa 
24 lipiec 2020     
Kto to zrobił? 
26 marzec 2020      GadowskiTV
35 lat temu 
3 listopad 2016     
Ci Żydzi są mądrzejsi od wielu Polaków 
27 listopad 2020     
Test masek: 14 na 20 masek z bakteriami odpowiedzialnymi za zapalenie opon mózgowych i zapalenie płuc 
20 październik 2020     
Grzegorz Braun w sejmie o programie Integracji Romów. Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych 
21 styczeń 2020      Alina
KONWENT NARODOWY POLSKI - jego idea i działalność 
28 kwiecień 2012      Szczęsny Zaleski
Polska reakcja, jak ją sobie wyobrażam 
22 luty 2018      Adam Śmiech
Dziś odbywa się głosowanie w sprawie JOW! 
6 wrzesień 2015      Artur Łoboda
OUN / UPA na Ukrainie  
21 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Konkordat 
27 kwiecień 2010      Goska
Program dla Polski (2) 
11 wrzesień 2012      Artur Łoboda
"Reprywatyzacja" szczegóły! 
9 grudzień 2016     
Senat zatwierdza szeroko zakrojone sankcje wobec Iranu. Izrael i USA odbywają największe (utajnione) manewry w historii 
31 październik 2009      Rebel

 
 

Jak skończył się Piotr Lisiewicz

Epatowanie chichotem, że oto jednego dnia maseczki są niepotrzebne, a następnego już tak, no a poza tym po co karać ludzi za zbliżanie się do siebie na ulicy, skoro w Amazonie pracują tłumy, jest demonstracją głupoty i niewiedzy rechoczących. Najlepszym przykładem tego, czym jest zarządzanie w skali makro, był zakaz wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Pierwszy odruch? Idiotyzm, niech ludzie z dala od tłumów chodzą po górach! Po chwili refleksja – rząd nie chce, by tłumy przyjeżdżały na Krupówki i do pensjonatów. Obecna sytuacja sprzyja szeptankom w sowieckim stylu powielanym przez tyleż wyszczekanych, co głupawych wideoblogerów. A my trzymajmy się rządu, który w cholernie trudnym czasie dał radę – pisze dla portalu Niezależna.pl Piotr Lisiewicz.

Do napisania tego tekstu zmusił mnie wysyp wypowiedzi internetowych durniów w ostatnich dniach. Najpierw definicja. Nie nazywam durniami tych, co się nie znają na epidemii, dlatego milczą lub zadają pytania. Nie nazywam też nimi dosłownie kilku inteligentnych „koronasceptyków”, którzy od miesięcy snują teorie na temat manipulacji epidemią – nie zgadzam się z nimi, ale to po prostu oddzielna kategoria i nie o niej teraz piszę.

Wideobloger jak zarażony imigrant plujący na policjanta

Chodzi mi o durniów, którzy nie rozumieją ani trochę dziejących się socjologicznych procesów, ani zarządzania w skali makro, a wyszukują rzekome sprzeczności w działaniach rządu i krytykują go tonem nieznoszącym sprzeciwu. Ze swadą bredzą o tym, o czym nie mają pojęcia, a co decyduje o czyimś życiu i śmierci.

Nazywam durniami także tych, którzy w czasie epidemii uznają za priorytet wzrost oglądalności swojego kanału. Podczas epidemii powinna obowiązywać żelazna zasada – nie znam się, nie rozumiem jakiegoś zakresu tematyki, to nie go komentuję. Siedzę cicho i wykonuję polecenia tych, którzy mają wiedzę. Inaczej staję się czynnikiem ryzyka w czasie epidemii.

Wesołkowaty wideobloger plujący na rząd, bo coś mu się wydaje, jest bardziej szkodliwy, niż imigrant plujący na policjanta w Wiedniu z okrzykiem, że ma koronawirusa. Bo imigrant zarazić mógł kilka osób, a wideobloger może zarazić tysiące swoich słuchaczy postawami, w wyniku których zarazi się o wiele więcej osób.

Główne prostackie tezy durniów

No to dlaczego tłumy mogły pracować w firmach, gdy na ulicy obowiązywała izolacja? Ano dlatego, że idealnych rozwiązań nie było. Rząd musiał maksymalnie ograniczać epidemię, ale i na ile się da najmniej szkodzić gospodarce. To wszystko trzeba było policzyć i policzono. Koszt zakazu kontaktów ludzi na ulicy jest niski, a całkowitego zamknięcia wszystkich firm olbrzymi, być może przewyższający zyski (notabene z czasem ograniczenia w firmach wprowadzono).

Dużo wygrać, mało stracić – taki był cel. Ale takie obliczenie to sprawa zbyt skomplikowana dla wideoblogera, co musi walnąć chwytliwym hasełkiem po oczach, by wygenerować kliknięcia. Dodajmy, że różnica pomiędzy wideoblogerem, a np. politykiem PO lub Konfederacji (zauważyliście, że oni są ostatnio do siebie bliźniaczo podobni?) dawno się u nas zatarła. Słyszymy więc durnia, który beztrosko bredzi o tym, że PiS zarżnie gospodarkę. Zarżnie bo ja ta uważam, co mi zrobicie, mam prawo do wolności słowa. Debilnego słowa też, a co.

Durniu, maseczki są dlatego, że odmrażamy państwo

Gdy wybuchła epidemia, wszystkie rządy na świecie rozpoczynały od poszukiwania rozwiązań po omacku. Może w trochę mniejszym stopniu niektóre państwa azjatyckie, które miały bezcenne doświadczenia zebrane przy okazji walki z SARS. Gdyby poszukiwania po omacku były konkurencję olimpijską, polski rząd i Polacy zasłużyliby na medal. Zrobiliśmy więcej, niż się po nas spodziewano.

Ale durny wideobloger, którego nie interesuje, w jakiej sytuacji byliśmy miesiąc temu, bo z tego nie ma kliknięć, już bredzi swoje, czyli to, co odsłony daje, a resztę ma gdzieś. Rechocze, jak to wczoraj maseczki były niepotrzebne, a teraz już są niezbędne i jeszcze kary za ich brak chce dawać głupi rząd.

Analiza, że rząd na początku nakazał Polakom izolację i mimo gorszej od krajów zachodnich służby zdrowia odnieśliśmy znakomite efekty, ale izolacja nie może być wieczna i trzeba pogodzić ją z racjami gospodarczymi, przekracza możliwości wideoblogera.

Maseczki to znów straty i zyski. Dyskomfort i szansa. Wprowadzamy je akurat w tym momencie, bo odmrażamy państwo. Mają spowodować, by wypuszczając więcej ludzi na ulicę, nie pobudzić epidemii. W mniejszym stopniu są po to, by chronić zdrowych. W większym po to, by osoby już zarażone, wypuszczone do parku, a potem do co raz większej ilości sklepów oraz miejsc świadczenia usług, przekazały wirusa mniejszej ilości osób.
Mamy po prostu zamienić jeden rodzaj izolacji na inny. I obowiązkiem każdego z nas jest wykonać polecenia, by znowu się udało. A co z owym blogerskim bełkotliwym „co się zmieniło”, że teraz jest inaczej? Mnóstwo się zmieniło i mnóstwo jeszcze zmieni. Na przykład mamy – strzelam - tysiąc razy więcej maseczek niż mieliśmy, mamy wiosnę i wyższe temperatury, mamy też nieporównywalnie większą wiedzę na temat wirusa. Mamy wreszcie Polaków przyzwyczajonych do zupełnie innych zachowań, niż dwa miesiące temu. To gigantyczna różnica, niezdolny do analizy durniu.

Elastyczność, czyli gdyby rząd nie zmieniał co parę dni decyzji, powinien podać się do dymisji

Z całą pewnością warunkiem skutecznej walki z epidemią jest ELASTYCZNOŚĆ, częste zmienianie zakazów i zaleceń przez rząd. Przykładowo może okazać się, że przyjazd w Tatry – strzelam, na pewno nietrafnie – 100 tysięcy osób byłby klęską, a przyjazd 10 tysięcy byłby korzystny. Pierwszy oznaczałby bowiem tłok, a drugi skuteczne izolowanie się obywateli z wielkich miast w czasie górskich wycieczek.

Jeśli tak by było, to decyzja rządu, czy zakazywać wstępu w Tatry, powinna zależeć od kalkulacji, ilu ludzi przyjedzie. I w zależności od tych kalkulacji podejmować ODMIENNE decyzje, ZMIENIAĆ je co parę tygodni, być może WIELOKROTNIE. Podobnie w dziesiątkach innych spraw.
Gdyby rząd nie zmieniał zdania, powinien natychmiast podać się do dymisji. Rząd, który walcząc z nieznanym, nie zmienia taktyki na różnych etapach tej walki i nie uczy się z tygodnia na doświadczeniach własnych jak i walczącego z koronawirusem świata, doprowadziłby nas do nieszczęścia. I Rząd uczy się, za to durni wideoblogerzy się nie uczą, bo wystarczy im generowanie odsłon twojej pogadanki.

Ja, wolnościowiec, o debilnych argumentach wolnościowych

Jestem osobą, która prawdopodobnie najczęściej w Polsce sądzona była za rzekomo nielegalne zgromadzenia w czasach, gdy robiłem happeningi Akcji Alternatywnej Naszość. Ile razy? Nie pamiętam, kilkadziesiąt na pewno. Tak to obchodziła się ze mną banda rządząca III RP. Poza Andrzejem Rzeplińskim (ale to było wtedy, kiedy Rzepliński działał w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i był wrogiem postkomunistycznych sądów) nie pamiętam głosów ze strony przeciwnej w mojej obronie.

Teraz w internecie pojawiły się tabuny rzekomych nonkonformistów, jak irytujący durnymi wypowiedziami wideobloger Tomasz Kopyra, co poczytały kodeks wykroczeń, który ja przerabiałem przez lata na własnej skórze i jęczą, jak to ograniczenia w czasie epidemii są dyktaturą. No więc one właśnie MAJĄ BYĆ czasowym ograniczeniem wolności, po to by obywateli utrudniających walkę o to, by mniej ludzi zachorowało i mniej umarło, wziąć chwilowo ZA MORDĘ.

Różnica polega więc na tym, że na mnie ćwiczono kodeks wykroczeń za wnerwianie SLD, PO czy rosyjskich dyplomatów. Dziś kodeks stosowany jest w interesie nas wszystkich, zgodnie z celem, w którym go napisano.
 
Koniec cytatu.

Źródło: https://niezalezna.pl/324953-lisiewicz-obliczalny-rzad-i-zatrzymana-epidemia-kontra-szeptanki-internetowych-durniow

Piotra Lisiewicza ceniłem do tej chwili.
Okazał się On jednak takim samym durniem - jak wszyscy "rewolucjoniści", który po zwycięstwie swojej formacji zamieniają się w zbirów.
W powyższym tekście nie ma ani jednego logicznego dowodu poza bełkotem partyjnego aktywisty.
"Nie ważne jak człowiek zaczyna. ważne jak kończy."
I tak niestety kończą aktywiści tamtych lat - jako użyteczni głupcy nowego reżimu.
22 kwiecień 2020

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

"Złoty coraz silniej związany z euro"
styczeń 14, 2003
Artur Łoboda/PAP
Kiedy przygłup próbuje coś tłumaczyć
maj 24, 2008
Artur Łoboda
Zaginiona nie(!)poszukiwana ?
kwiecień 17, 2006
zn
Alles Banditen
czerwiec 7, 2003
K J
Czy należy chronić szkodników - W. Ziobro w Dzienniku Polskim
kwiecień 27, 2005
Adam Sandauer
Czas polityki realnej
grudzień 20, 2006
darek
Europejski Obszar Gospodarczy zamiast UE
maj 25, 2003
PAP
Trochę za pó?no na romantyzm
wrzesień 3, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Zgodnie ze stanowiskiem Kościoła, ale czy zgodnie z prawdą?
kwiecień 16, 2003
Adam
Bunt społeczny
listopad 8, 2003
Adrian Dudkiewicz
Festiwalu Sztuki Najnowszej
czerwiec 17, 2004
Rosja: Bezprecedensowa akcja dyplomatów amerykańskich uwalniających aresztowanych Żydów chasydzkich
listopad 13, 2007
BIBULA
Apel do Prezydenta RP
luty 24, 2007
Bogusław
Anatomia katastrofy w Iraku
marzec 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Nie przestrzegali przed Balcerowiczem, Bieleckim, Buzkiem
marzec 15, 2004
PAP
Window on Eurasia: Russian Anti-Semites Play Up Links Between Georgia and Israel
sierpień 29, 2008
Paul Goble
Hołota i żydohołota (II)
luty 20, 2006
Artur Łoboda
Teraz wszyscy posłowie chcą zaostrzenia kar
wrzesień 12, 2002
zaprasza.net
Wulgaria - blaski i cienie
kwiecień 22, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Eksport durak-kracji
czerwiec 18, 2006
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media