ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Bogaty francuski biznesmen zmarł na skutek szczepionki przeciwko COVID-19 – ale firma ubezpieczeniowa na życie ODMAWIA WYPŁATY, powołując się na dobrowolne samobójstwo w wyniku eksperymentalnej szczepionki 
7 marzec 2025      SD Wells
Lewacka nagonka na dr Ewę Kurek. To jest po prostu przykre 
21 maj 2018      Piotr Lewandowski
"Praworządność" w wydaniu PiS 
15 marzec 2020      Artur Łoboda
Kryptowaluty odfrunęły 
21 kwiecień 2026      Artur Łoboda
Kiedy wojska amerykańskie wyjadą z Polski? 
10 październik 2019     
Lekarstwo na covid-19  
3 maj 2020     
Błędy Gierka 
16 październik 2019      Artur Łoboda
"Artyści" PRL-u 
1 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Zamach stanu z góry 
13 luty 2021     
Gdyby nie te noce... 
30 lipiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Jakubiak przed nowelizacją ustawy o IPN. Radio WNET. 
27 czerwiec 2018     
Jakub Różalski – grafika 
10 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Teorie "profesura" 
13 maj 2020      Artur Łoboda
Postać Żyda niczym Bóg 
18 wrzesień 2018     
Kraj syjonistów 
29 październik 2023     
Trzeci apel naukowców i lekarzy do Prezydenta i Rządu 
20 luty 2021     
Israel Responsible for Global Terror  
14 luty 2012      Dave Gahary
O anoreksji 
10 wrzesień 2016      Artur Łoboda
Wrzody 
19 sierpień 2017      Artur Łoboda
CHOLESTEROL - NASZ WRÓG CZY PRZYJACIEL (Wykład w Głogowie 20.11.2018, cz.1) 
28 listopad 2018      Alina

 
 

Jak skończył się Piotr Lisiewicz

Epatowanie chichotem, że oto jednego dnia maseczki są niepotrzebne, a następnego już tak, no a poza tym po co karać ludzi za zbliżanie się do siebie na ulicy, skoro w Amazonie pracują tłumy, jest demonstracją głupoty i niewiedzy rechoczących. Najlepszym przykładem tego, czym jest zarządzanie w skali makro, był zakaz wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Pierwszy odruch? Idiotyzm, niech ludzie z dala od tłumów chodzą po górach! Po chwili refleksja – rząd nie chce, by tłumy przyjeżdżały na Krupówki i do pensjonatów. Obecna sytuacja sprzyja szeptankom w sowieckim stylu powielanym przez tyleż wyszczekanych, co głupawych wideoblogerów. A my trzymajmy się rządu, który w cholernie trudnym czasie dał radę – pisze dla portalu Niezależna.pl Piotr Lisiewicz.

Do napisania tego tekstu zmusił mnie wysyp wypowiedzi internetowych durniów w ostatnich dniach. Najpierw definicja. Nie nazywam durniami tych, co się nie znają na epidemii, dlatego milczą lub zadają pytania. Nie nazywam też nimi dosłownie kilku inteligentnych „koronasceptyków”, którzy od miesięcy snują teorie na temat manipulacji epidemią – nie zgadzam się z nimi, ale to po prostu oddzielna kategoria i nie o niej teraz piszę.

Wideobloger jak zarażony imigrant plujący na policjanta

Chodzi mi o durniów, którzy nie rozumieją ani trochę dziejących się socjologicznych procesów, ani zarządzania w skali makro, a wyszukują rzekome sprzeczności w działaniach rządu i krytykują go tonem nieznoszącym sprzeciwu. Ze swadą bredzą o tym, o czym nie mają pojęcia, a co decyduje o czyimś życiu i śmierci.

Nazywam durniami także tych, którzy w czasie epidemii uznają za priorytet wzrost oglądalności swojego kanału. Podczas epidemii powinna obowiązywać żelazna zasada – nie znam się, nie rozumiem jakiegoś zakresu tematyki, to nie go komentuję. Siedzę cicho i wykonuję polecenia tych, którzy mają wiedzę. Inaczej staję się czynnikiem ryzyka w czasie epidemii.

Wesołkowaty wideobloger plujący na rząd, bo coś mu się wydaje, jest bardziej szkodliwy, niż imigrant plujący na policjanta w Wiedniu z okrzykiem, że ma koronawirusa. Bo imigrant zarazić mógł kilka osób, a wideobloger może zarazić tysiące swoich słuchaczy postawami, w wyniku których zarazi się o wiele więcej osób.

Główne prostackie tezy durniów

No to dlaczego tłumy mogły pracować w firmach, gdy na ulicy obowiązywała izolacja? Ano dlatego, że idealnych rozwiązań nie było. Rząd musiał maksymalnie ograniczać epidemię, ale i na ile się da najmniej szkodzić gospodarce. To wszystko trzeba było policzyć i policzono. Koszt zakazu kontaktów ludzi na ulicy jest niski, a całkowitego zamknięcia wszystkich firm olbrzymi, być może przewyższający zyski (notabene z czasem ograniczenia w firmach wprowadzono).

Dużo wygrać, mało stracić – taki był cel. Ale takie obliczenie to sprawa zbyt skomplikowana dla wideoblogera, co musi walnąć chwytliwym hasełkiem po oczach, by wygenerować kliknięcia. Dodajmy, że różnica pomiędzy wideoblogerem, a np. politykiem PO lub Konfederacji (zauważyliście, że oni są ostatnio do siebie bliźniaczo podobni?) dawno się u nas zatarła. Słyszymy więc durnia, który beztrosko bredzi o tym, że PiS zarżnie gospodarkę. Zarżnie bo ja ta uważam, co mi zrobicie, mam prawo do wolności słowa. Debilnego słowa też, a co.

Durniu, maseczki są dlatego, że odmrażamy państwo

Gdy wybuchła epidemia, wszystkie rządy na świecie rozpoczynały od poszukiwania rozwiązań po omacku. Może w trochę mniejszym stopniu niektóre państwa azjatyckie, które miały bezcenne doświadczenia zebrane przy okazji walki z SARS. Gdyby poszukiwania po omacku były konkurencję olimpijską, polski rząd i Polacy zasłużyliby na medal. Zrobiliśmy więcej, niż się po nas spodziewano.

Ale durny wideobloger, którego nie interesuje, w jakiej sytuacji byliśmy miesiąc temu, bo z tego nie ma kliknięć, już bredzi swoje, czyli to, co odsłony daje, a resztę ma gdzieś. Rechocze, jak to wczoraj maseczki były niepotrzebne, a teraz już są niezbędne i jeszcze kary za ich brak chce dawać głupi rząd.

Analiza, że rząd na początku nakazał Polakom izolację i mimo gorszej od krajów zachodnich służby zdrowia odnieśliśmy znakomite efekty, ale izolacja nie może być wieczna i trzeba pogodzić ją z racjami gospodarczymi, przekracza możliwości wideoblogera.

Maseczki to znów straty i zyski. Dyskomfort i szansa. Wprowadzamy je akurat w tym momencie, bo odmrażamy państwo. Mają spowodować, by wypuszczając więcej ludzi na ulicę, nie pobudzić epidemii. W mniejszym stopniu są po to, by chronić zdrowych. W większym po to, by osoby już zarażone, wypuszczone do parku, a potem do co raz większej ilości sklepów oraz miejsc świadczenia usług, przekazały wirusa mniejszej ilości osób.
Mamy po prostu zamienić jeden rodzaj izolacji na inny. I obowiązkiem każdego z nas jest wykonać polecenia, by znowu się udało. A co z owym blogerskim bełkotliwym „co się zmieniło”, że teraz jest inaczej? Mnóstwo się zmieniło i mnóstwo jeszcze zmieni. Na przykład mamy – strzelam - tysiąc razy więcej maseczek niż mieliśmy, mamy wiosnę i wyższe temperatury, mamy też nieporównywalnie większą wiedzę na temat wirusa. Mamy wreszcie Polaków przyzwyczajonych do zupełnie innych zachowań, niż dwa miesiące temu. To gigantyczna różnica, niezdolny do analizy durniu.

Elastyczność, czyli gdyby rząd nie zmieniał co parę dni decyzji, powinien podać się do dymisji

Z całą pewnością warunkiem skutecznej walki z epidemią jest ELASTYCZNOŚĆ, częste zmienianie zakazów i zaleceń przez rząd. Przykładowo może okazać się, że przyjazd w Tatry – strzelam, na pewno nietrafnie – 100 tysięcy osób byłby klęską, a przyjazd 10 tysięcy byłby korzystny. Pierwszy oznaczałby bowiem tłok, a drugi skuteczne izolowanie się obywateli z wielkich miast w czasie górskich wycieczek.

Jeśli tak by było, to decyzja rządu, czy zakazywać wstępu w Tatry, powinna zależeć od kalkulacji, ilu ludzi przyjedzie. I w zależności od tych kalkulacji podejmować ODMIENNE decyzje, ZMIENIAĆ je co parę tygodni, być może WIELOKROTNIE. Podobnie w dziesiątkach innych spraw.
Gdyby rząd nie zmieniał zdania, powinien natychmiast podać się do dymisji. Rząd, który walcząc z nieznanym, nie zmienia taktyki na różnych etapach tej walki i nie uczy się z tygodnia na doświadczeniach własnych jak i walczącego z koronawirusem świata, doprowadziłby nas do nieszczęścia. I Rząd uczy się, za to durni wideoblogerzy się nie uczą, bo wystarczy im generowanie odsłon twojej pogadanki.

Ja, wolnościowiec, o debilnych argumentach wolnościowych

Jestem osobą, która prawdopodobnie najczęściej w Polsce sądzona była za rzekomo nielegalne zgromadzenia w czasach, gdy robiłem happeningi Akcji Alternatywnej Naszość. Ile razy? Nie pamiętam, kilkadziesiąt na pewno. Tak to obchodziła się ze mną banda rządząca III RP. Poza Andrzejem Rzeplińskim (ale to było wtedy, kiedy Rzepliński działał w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i był wrogiem postkomunistycznych sądów) nie pamiętam głosów ze strony przeciwnej w mojej obronie.

Teraz w internecie pojawiły się tabuny rzekomych nonkonformistów, jak irytujący durnymi wypowiedziami wideobloger Tomasz Kopyra, co poczytały kodeks wykroczeń, który ja przerabiałem przez lata na własnej skórze i jęczą, jak to ograniczenia w czasie epidemii są dyktaturą. No więc one właśnie MAJĄ BYĆ czasowym ograniczeniem wolności, po to by obywateli utrudniających walkę o to, by mniej ludzi zachorowało i mniej umarło, wziąć chwilowo ZA MORDĘ.

Różnica polega więc na tym, że na mnie ćwiczono kodeks wykroczeń za wnerwianie SLD, PO czy rosyjskich dyplomatów. Dziś kodeks stosowany jest w interesie nas wszystkich, zgodnie z celem, w którym go napisano.
 
Koniec cytatu.

Źródło: https://niezalezna.pl/324953-lisiewicz-obliczalny-rzad-i-zatrzymana-epidemia-kontra-szeptanki-internetowych-durniow

Piotra Lisiewicza ceniłem do tej chwili.
Okazał się On jednak takim samym durniem - jak wszyscy "rewolucjoniści", który po zwycięstwie swojej formacji zamieniają się w zbirów.
W powyższym tekście nie ma ani jednego logicznego dowodu poza bełkotem partyjnego aktywisty.
"Nie ważne jak człowiek zaczyna. ważne jak kończy."
I tak niestety kończą aktywiści tamtych lat - jako użyteczni głupcy nowego reżimu.
22 kwiecień 2020

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

Białoruskie metody w bełchatowskiej policji
maj 19, 2006
Marek Olżyński
Polski nie ma, jest za to "Osten Israel"!
kwiecień 4, 2006
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
Masz ci babo morelowy placek
styczeń 16, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wykolejenie Konserwatyzmu Amerykańskiego
kwiecień 15, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Pięć minut przed Żydami
marzec 7, 2008
Artur Łoboda
Polscy obywatele "Komisji Trójstronnej"
(Tajna władza Świata)

listopad 19, 2005
http://www.naszdziennik.pl
Niewolenie ludzi przez manipulacje mediów
luty 24, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Doktryna 3 Wrogów?
maj 5, 2005
realista
21 POSTULATÓW SIERPNIOWYCH
sierpień 25, 2003
Leszek Skonka
Terazniejsza edukacja
listopad 30, 2005
Goska
Spór o polski ład ekonomiczny
czerwiec 2, 2002
Tadeusz Kowalik
Prom Columbia spadł na Palestine
luty 2, 2003
zaprasza.net
Naprawdę chodzi o wolność słowa
styczeń 3, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
Dzień jak co dzień, ale inaczej
marzec 3, 2008
Marek Olżyński
Typowy udział Żydów w sprawowaniu władzy w USA
kwiecień 30, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Grypsera dla frajerów
czerwiec 22, 2006
Obrazu obraza
luty 13, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Marszałek Sejmu Marek Borowski uważa za nieuzasadnione obawy że sprzedaż ziemi cudzoziemcom oznacza utratę niepodległości Pol
listopad 15, 2002
PAP
Czwartego lutego 2006
luty 4, 2006
Artur Łoboda
Świeczka diablu będzie palic sie dłużej
kwiecień 17, 2003
przesłała Elżbieta
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media