|
Kto jest autorem obowiązującej od początku lipca koncepcji split payment?
|
|
Obowiązujący od początku lipca br. mechanizm podzielonej płatności zdążył już mocno zaszkodzić rządzącym. Dlaczego? Bo sektor publiczny, a zwłaszcza spółki Skarbu Państwa, "całkowicie spontanicznie" zapowiedziały, że umoczą wszystkich swoich dostawców płacąc im część należności na rachunki VAT.
Przez dobre pół roku publicznie wmawiano podatnikom, że to nabywcy samodzielnie decydują o zastosowaniu tego mechanizmu, a dostawcy (usługodawcy) nie mają tu nic do gadania. Chcąc zrozumieć stan wiedzy autorów tego poglądu można postawić tezę, że:
- nie wiedzą oni, że o zasadach zapłaty za towary i usługi decyduje umowa zawarta między stronami,
- przepis prawa publicznego (podatkowego) o charakterze uprawniającym nie może zmienić treści zawartych umów,
- zastosowanie dobrowolnego mechanizmu podzielonej płatności jest - jak sama nazwa wskazuje - dobrowolne, czyli zależy od woli stron umowy.
Do ostatniej chwili zaprzeczano powyższym tezom strasząc wszystkie firmy widmem bankructwa poprzez przymusowe zapłaty na ich rachunki VAT przez wszystkich dużych nabywców. Otrzeźwienie przyszło w ostatniej chwili (wypowiedź z 27 czerwca 2018 r. wiceministra finansów), który musiał przyznać, że bez zgody dostawcy (usługodawcy) nikt nie może narzucić płatności przy zastosowaniu tego mechanizmu. Lepiej późno niż wcale, ale straty wizerunkowe, nie mówiąc już o potencjalnych skutkach politycznych, wciąż są trudne do przecenienia. Dla średnich, małych i mikroprzedsiębiorców zapłata na ich rachunek VAT przez dużych kontrahentów jest prostą drogą do bankructwa. W najgorszej sytuacji byliby samozatrudnieni, dla których stanowiłoby to realne obciążenie wynagrodzenia o jedną piątą. Obecnie jest powtarzana anegdota (ponoć "oparta na faktach"), że prezes jednej ze spółek "zarządził" płatności wszystkich kontrahentów przy pomocy mechanizmu podzielonej płatności, lecz szybko wycofał się z tego pomysłu, bo również jego faktura miałaby być tak płacona.
Pora na wnioski: politycy nie darują (słusznie) tej wpadki: z pomysłu chroniącego uczciwych podatników zrobiono bat właśnie na porządne firmy, którym postanowiono trwale zaszkodzić. Mali podatnicy, będący w ostatnich wyborach nowymi zwolennikami prawicy, dowiedzieli się, że uszczelnianie VAT-u jest protestem do zmuszenia ich zaciągania kredytów. Bo ponoć banki przygotowały już "pakiety kredytowe" dla firm, którym załamie się płynność poprzez wpłaty na ich rachunki VAT. Dorabiane jest do tego dość paskudne wytłumaczenie, że całość tej operacji jest właśnie intrygą banków, a przecież "wiadomo" z jakiego sektora wywodzi się obecny szef rządu. Nikt nie zabroni ludziom snuć domysłów, zwłaszcza że również "wiadomo", że banki już raz próbowały zarobić w podobny sposób na obywatelach. Najpierw im wcisnęły tzw. kredyty frankowe, a potem chciały spieszyć "z pomocą" udzielając im kredytów na spłatę kredytów.
Jest jeszcze inny, bardziej prozaiczny wniosek. Jak wiemy, pomysłem obecnego rządu na uszczelnienie VAT-u było jawne zatrudnienie w resorcie finansów "ludzi z rynku", czyli czasowy transfer specjalistów od ucieczki od podatków na drugą stronę barykady. Nie było to jakimś novum, bo za rządów liberalnych było tak samo, lecz nieco kamuflowano ten stan rzeczy. Najciekawsze jest to, że nie zmieniła się jednak firm doradcza, która rządziła tym podatkiem. Znamy jej nazwę, bo jest cytowana w wypowiedziach kolejnych szefów resortu finansów (tak daleko nie posunęli się nawet liberałowie, którzy być może mieli trochę wstydu albo bardziej dbali o pozory). Wiadomo, że obecna wersja split payment jest autorstwa tej firmy, którą również rządzi poprzez oddelegowanego pracownika właściwym departamentem resortu finansów. Czy obiektywna szkodliwość ich pomysłów jest wynikiem niekompetencji czy dywersji? Cytując klasyków politycznych trzeba zadać pytanie: "głupota czy zdrada"? Na pewno ktoś to musi sprawdzić (CBA?). Raczej nie podejrzewałbym tzw. międzynarodowego biznesu podatkowego o sympatie w stosunku do obecnego rządu większości parlamentarnej. W czasie kampanii wyborczej jego przedstawiciele (podobnie jak tzw. instytucje firmowe) należały do nieprzejednanych krytyków ówczesnej opozycji, nazywając "księżycowymi" proponowane wówczas pomysły uszczelnienia VAT-u. Nie dając się wyrzucić z resortu finansów storpedowali te pomysły i zastąpiono je takimi "wynalazkami" jak obecnie wersja podatkowej płatności. Wnioski zostawiam rządowi, którego bezpośrednio godzi ta intryga.
|
|
3 lipiec 2018
|
|
Witold Modzelewski
|
|
|
|
Zobacz, jakie nieruchmości w drodze przestępstw przejął Kaczyński
listopad 15, 2006
Zbigniew Nowak
|
Manipulacje, klamstwa, korupcja - dr Piotr Bein
marzec 15, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
|
Politycznie, trupi zaduch
grudzień 12, 2005
Marek Olżyński
|
Skandal w mięsie
kwiecień 26, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Ślepcy od Bibuły
marzec 19, 2007
kruzoe
|
"Zachodnie wzorce"
listopad 19, 2002
Artur Łoboda
|
Maleńka cegiełka..
kwiecień 12, 2005
Krystyna
|
Liniowy - błędny i szkodliwy
sierpień 2, 2003
prof. Jerzy Żyżyński
|
Broń końca czasów
styczeń 17, 2004
Adrian Dudkiewicz
|
Dysproporcja Skutów Nuklearnej Megalomanii Izraela
kwiecień 2, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Krótka recenzja
maj 16, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
|
Przyjazne przesiadki
styczeń 6, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Gdzie jest raport o stanie państwa
lipiec 27, 2003
Karolina Go?dziewska
|
Aby Kwaśniewscy mogli popisywać się swoją "dobroczynnością"
luty 13, 2004
PAP
|
Jesteśmy na pastwie Niemców ...
październik 21, 2004
Ośrodek Studiów Wschodnich
|
2006 - był rokiem politycznego szamba, burz i skandali...
styczeń 2, 2007
Zdzisław Raczkowski
|
Jaką możecie dać mi gwarancję...
listopad 23, 2004
opolskoma
|
Spiskowa teoria dziejów. Fakty ukrywane
grudzień 17, 2003
|
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (9)
KTO ROZLICZY WAŁĘSĘ I "SOLIDARNOŚĆ ?
listopad 14, 2003
Leszek Skonka
|
Monitor Polski i przeniesiony list z odpowiedzia
listopad 24, 2006
mik4
|
|
|