ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Unieważnić Wybory na Prezydenta Polski ! 
6 lipiec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Które zło jest najmniejsze? 
23 padziernik 2015      Artur Łoboda
Fanatyzmu ciąg przyczynowo skutkowy 
21 styczeń 2013      Artur Łoboda
Przewodnik pt. „Telefoniczna kopalnia informacji” 
6 marzec 2014      www.polskawalczaca.com
Ksenofobia wedle motłochu 
3 grudzień 2017      Artur Łoboda
Przejrzyjcie w końcu na oczy względem PiS!  
28 listopad 2016     
Ten piękny śpiew drozda z ust Tuska 
8 styczeń 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Zastrzyki 
13 maj 2010      Goska
Zburzyć aksjomaty polskości by stworzyć nowoczesną Polskę 
11 marzec 2010      Artur Łoboda
Powtórka z poligonowej historii 
26 styczeń 2013      Historyk
Balcerowicz ma rację 
25 marzec 2015      Artur Łoboda
Naiwniak 
29 marzec 2011      Bogusław
Deptanie po piętach 
22 lipiec 2016      Artur Łoboda
*** 
15 luty 2017      Jolanta Michna
Wiesław Sokołowski ODEZWA DO DZWONU 
10 luty 2012      www.trwanie.com
Masoneria i kryzys 
1 czerwiec 2010      Goska
Fałszywa tolerancja ustępstwem wobec nazizmu 
29 styczeń 2013      Artur Łoboda
Kiedy ciota gubi gacie 
23 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Jesteśmy suwerennym krajem? 
30 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Jak Państwu pasuje 
2 lipiec 2014      Artur Łoboda

 
 

Właściwa kolejność nauki

Doskonale wiemy, że nie można podjąć nauki geometrii, bez poznania tabliczki mnożenia i dzielenia.
Nie można nauczać fizyki - bez znajomości podstawowych działań matematycznych. Itd.

Ale są ludzie - którym się albo zdaje - że można zacząć budować dom od dachu - albo też są prymitywnymi prowokatorami wykonującymi swoje agenturalne zadania.

W latach dwudziestych XX wieku mój ś.p. Dziadek kupił od Cystersów działkę w podkrakowskim Łęgu.
Założył tam piękny ogród - niczym z powieści Frances Hodgson Burnett.

Sam Łęg był jeszcze do połowy lat sześćdziesiątych wyobrażeniem dziewiętnastowiecznej polskiej wsi.
Większość domów pokrytych słomą - bielonych każdego roku. Przed domami kwietne ogródki z łubinem górującym nad innymi kwiatami.
Była to typowa prasłowiańska osada - położona wśród błękitnych jezior.
Jeszcze do roku 1966 było tam wiele zarybionych stawów. Dziś na ich miejscy stoją kominy - chłodnie elektrociepłowni.
Rok 1962. był wyjątkowo ciepły i bezdeszczowy. Tamtego lata spędziłem wiele czasu na działce w Łęgu.
A ponieważ nie było wtedy takiej komunikacji - jak dziś - to do Krakowa wracałem z Dziadkiem pieszo.
Szło się wtedy wałami wiślanymi - patrząc wprost na zachodzące słońce.
Któregoś dnia zobaczyłem nad Wisłą ogniska - a wokół nich młodych ludzi śpiewających piosenki i skaczących przez ogień. Ich otoczenie było ustrojone jakimiś wstążkami a niektóre z osób były ubrane w stroje ludowe.
Było to coroczne Święto Sobótki celebrowane w Łęgu - który był historycznym miejscem prasłowiańskiego osadnictwa - wykraczającego na długo przed powstaniem Państwa Polskiego.
W trakcie powrotów do domu, Dziadek bardzo często opowiadał mi różne baśni i legendy - o Rusałkach, Pannach Wodnych, Strzygach, Topielicach i inne.
Pięknie harmonizowały te opowieści z otoczeniem - wśród którego przemieszczaliśmy się.

Ponad trzydzieści lat później trafiłem na książkę Aleksandra Gieysztora "Mitologia Słowian".
Po bardzo długim wstępie - w którym autor wielokrotnie tłumaczył - z jakimi problemami spotkał się podczas przeszukiwania źródeł i jaką tytaniczną pracę dokonał - zacząłem w końcu poznawać ową "mitologię".
I wtedy - ze zdziwieniem zauważyłem, że wiele wątków tej książki - to były podania i legendy opowiadane mi przez Dziadka.
Nie potrzebowałem żadnych badań naukowych i wielkiej wiedzy. Wystarczyło posłuchać Dziadka w piękne letnie wieczory.

A więc mitologia Prasłowian była pierwszym etapem mojej edukacji duchowej.
Kolejnym stała się nauka religii.
Nie miałem zbyt dobrych nauczycieli religii - bo osobistym przykładem całkowicie zaprzeczali głoszonym aksjomatom.
Ale w moim domu funkcjonowało niepisane przestrzeganie zasad - które później uznałem za wartości chrześcijańskie.
Z tego powodu przez wiele lat głosiłem potrzebę ich przestrzegania.
Dziś wiem - że moje wnioski w tym zakresie były błędne. Prasłowianie mieli swój niepisany kodeks moralny i zasady etyczne - które zawłaszczył sobie katolicyzm.

Kolejny etap mojej edukacji rozpoczął się stosunkowo niedawno - w połowie lat dziewięćdziesiątych - gdy zainteresowałem się historią Żydów.
Niezbędne było poznanie ich religii. A wtedy - niczym w krzywym zwierciadle zobaczyłem nasze - katolickie - ułomności.
Dojrzałem wiele praktycznych podobieństw w traktowaniu religii jako geszeftu.

Tak więc kształtowanie sie mojej świadomości przebiegało w następującej kolejności:
1. Mitologia Prasłowian.
2. Mitologia Chrześcijańska.
3. Mitologia Żydowska.

Z pewnością jestem wyjątkiem wśród Polaków bo - o ile wielu poznało Mitologię Prasłowian w domu rodzinnym - to najprawdopodobniej nie doszli do Mitologii Żydowskiej.

Kompleksowa wiedza o tych trzech religiach powoduje, że inaczej niż większość Polaków patrzę na sprawy bieżące.
W pierwszym rzędzie zauważyłem, że źródłem wszelkich mitologii żydowskich jest doskonały geszeft.
Już Chrystus namawiał by jego uczniowie sprzedawali swoje dobra by podzielić się z sektą.
To samo mamy w judaizmie - nierozłącznym bliźniaku chrześcijaństwa.
Do dziś dnia daty wszystkich świąt chrześcijańskich (a nie świąt przejętych z pogaństwa), są uzależnione od decyzji rabinów.
Nawet w tym zakresie nie odcięto pępowiny mentalnej chrześcijaństwa wywodzącego się z judaizmu.

Religia Prasłowian była połączeniem animalizmu z mitologią helleńską. Z tego powodu naturalną konsekwencją był szacunek do każdej żywej istoty a przede wszystkim obiektywizm.
Ten obiektywizm powoduje, że bez emocji analizuję skutki działań Kościoła w Polsce. Równie obiektywnie staram się spojrzeć na historię Żydów i ich współczesność.
Z tego względu rozpoznałem wśród Żydów te grupy - które nie tylko nie szkodzą otoczeniu - ale wręcz powinny być naszymi sojusznikami w walce z syjonistami, z żydowskimi gangsterami ekonomicznymi.
Zresztą pojęcie "ekonomiczny gangster" jest mojego autorstwa i zostało po raz pierwszy użyte w 1999 roku.

Przyszłość Świata winna być oparta na współpracy wykształconych i tolerancyjnych przewodników - autorytetów moralnych.
Tolerancja ma swoje jasne granice zawarte w aksjomacie "nie czyń drugiemu - co tobie niemiłe".

Na początku lat dziewięćdziesiątych zrozumiałem, że przygotowano Polakom bardzo haniebny plan zniszczenia Państwa Polskiego i sprowadzania go do roli wasala światowego kapitału.
Z tego powodu w większości swoich wypowiedzi zwracam uwagę na aspekty gospodarcze. I przez cały czas z wielkim zażenowaniem obserwuję - jak hierarchia Kościoła Katolickiego uczestniczy w masie przewałek ekonomicznych - czym demoralizuje i upadla Naród Polski.
Biorąc pod uwagę skalę tych przestępstw - powinienem im poświęcić wiele uwagi - bo bezpośrednio wpływają na moralny upadek społeczeństwa.
Ograniczyłem się jednak do kilku tekstów - które wywołały szał wśród fanatycznych - tak zwanych "obrońców wiary".
Żaden z nich nie przyzna się, że bronią wiary wywodzącej się z mitologii żydowskiej.

Kilka razy Elżbieta Gawlas zwracała mi uwagę, że niejaki "inżynier Bizoń" pisze kalumnie pod moim adresem.
Radziłem jej - by zignorowała tego niedouczonego fanatyka - bo szkoda czasu na takich analfabetów.
Całe zło w ich działalności wynika z braku elementarnej wiedzy i mieszaniu faktów z plotkami.
W ten sposób ośmieszają to - co piszą/mówią i wśród niewtajemniczonych Polaków wywołują przeświadczenie, że walka o polskość to wytwór chorego umysłu.

W końcu Elżbieta zamieściła tekst Bizonia pod tytułem "Antypolskie fundamentalne zagrozenie dla Polski - inz. Jozef Bizon" w którym ten fanatyk wspomina również o mnie.
Szanując Elżbietę pozostawiłem ten tekst - również po to - by naprawdę świadomi Polacy mogli zrozumieć fanatyzm tego człowieka.

Przysłowie głosi: "czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci".
Swoją edukację rozpocząłem od mitologii Prasłowian. Zauważam dziś, że podświadomie powracam do niej z upływem lat.
Dość mam żydowskich bredni pod każdą postacią - czy to talmudyczną - czy też katolicką.

Katolicyzm był od samego początku jarzmem ekonomicznym - wobec Słowian.
Z tego powodu - do XV wieku mieliśmy do czynienia z antykatolickimi powstaniami Słowian na terenie Polski.
Dziś aktywność buntowników skierowała się w stronę Palikota. I wszyscy fanatycy religijni dostarczają im argumentów.
Katolicki fanatyk widzi wszystko czego nie zna i nie rozumie - jako "spisek żydowski" - również wierzenia Prasłowian.
To dowód na żenujący poziom umysłu tych ludzi i przestroga - że tacy mogą nas zaprowadzić w jeszcze większe kłopoty - niż obecni wrogowie Polski.

Pierwsze świadome kłamstwo jest wystarczającym dowodem na niecne plany "zbawców" świata.

P.S.

Człowiek honoru nie będzie ukrywał własnych błędów i ma na tyle godności by się do nich przyznać.
Z tego względu na Portalu pozostawione są wszystkie moje wypowiedzi - od samego początku.
Również artykuł - który w sposób wyjątkowo pokrętny interpretuje tenże "inżynier".
Artykuł nosi tytuł: "Chcecie wojny totalnej?" i jest z dnia 2 kwietnia 2006 roku.
Znajduje się na stronie:
http://zaprasza.net/a_y.php?&mid=9353

Każdy - kto przeczyta ten artykuł natychmiast zauważy - jak pokrętną manipulację zastosował ten religijny fanatyk.
To typowa "michnikowszczyzna" moralna.
Zresztą przedmiotowy artykuł Bizonia został już zamieszczony 5 lat temu na tym Portalu w dniu 7 grudnia 2006.
http://zaprasza.net/a_y.php?&mid=14286
Jest to dowód na moją uczciwość wobec Polaków - dającą im możliwość obiektywnej oceny podawanych informacji - bez cenzury, manipulacji bez wyciągania słów z kontekstu oraz przekręcania wypowiedzi. Tak - jak to robi fanatyk religijny - Bizoń.

Kolejne obelgi pod moim adresem - wyrażane przez fanatyków religijnych, nie pozostaną bez odpowiedzi.
A ponieważ moje argumenty są zrozumiałe dla ludzi - to aktualne stanie się talmudyczne przesłanie "kto mieczem wojuje - od miecza ginie".

Ponieważ uczestniczę w wielu wydarzeniach kulturalnych to widzę - jak silny jest ruch nawrotu do źródeł słowiańskich.
Na razie są to rozproszone grupy ale w każdej chwili ktoś może rzucić hasło - które je zjednoczy.
Dlatego po raz kolejny odwołuję się do tych księży - którzy idą drogą honoru i nie godzą się na zło panujące w Kościele:
Zmieńcie ten Kościół zgodnie z "chrześcijańskimi wartościami etycznymi" bo czyni wiele złego Polakom. A niedługo nie będzie w nim wiernych.
23 padziernik 2011

Artur Łoboda 

  

Komentarze

 

Panie Arturze, proszę mnie źle nie zrozumieć, ale kiedy pisze Pan, że:
"... przez cały czas z wielkim zażenowaniem obserwuję - jak hierarchia Kościoła Katolickiego uczestniczy w masie przewałek ekonomicznych..."
nie miał bym nic przeciw temu, żeby z tej masy podał Pan kilka konkretnych przykładów.
Nie jestem złosliwy, nie mam takiego zamiaru, nie jestem nawet tak zorientowany jak przeciętny obserwator naszego życia społeczno-gospodarczego (dlatego na wstępie poprosiłem o wyrozumiałość), ale chciałbym to wiedzieć. Mam nadzieję, że nie powtarza Pan "plotek" na użytek gawiedzi, bo te sprawy są naprawdę poważne.

P.S.
Co do świąt katolickich, mam pewne watpliwości, jeżeli chodzi o ich ścisłą (jak Pan sugeruje) zależność od rabinackiej "interpretacji". Otóż wydaje mi się, że żydowska Pascha rozpoczynająca się czternastego dnia miesiąca Nissan o zmierzchu, zupełnie niezależnie od tego w którym dniu żydowskiego kalendarza przypada chrześcijańska (tutaj "katolicka") niedziela wielkanocna. Ta zaś czasem wypada przed, a czasem po żydowskim święcie. Tak, że faktycznie oba zachodzą niezależnie od siebie. (prawosławni na ten przykład trzymają się starego kalendarza, dzięki któremu ich Wielkanoc zawsze wypada później niż zydowska Pascha, co ma podkreślić fakt, odcięcia się chrześcijan od judaizmu).
Zresztą ani Katolicy, ani Prawosławni nie święcą szabatów (jeden z głównych wyznaczników judaizmu), nie obrzezują męskich potomków, nie obchodzą święta szałasów, nowego roku (Rosz Haszana) czy Jom Kipur. Za to ku zgorszeniu Żydów, jedzą wieprzowe mięso (a tak wogóle to nie przestrzegają kaszrutu) i wierzą w Chrystusa, którego Żydzi się wyrzekają, a najgorsze to fakt, że czczą "trzech bogów, co absolutnie nie mieści się w żydowskim rozumieniu monoteizmu. A do tego ci Chrześcijanie, o których piszę nie rozróżniają między rasami i narodami, i Japończyk (wciąż pozostając Japończykiem) może być takim samym bliźnim w Chrystusie dla Chorwata czy Polaka jak jego rodak, a dla Żyda już nie, co wynika nie tylko z interpretacji Tory i przepisów Talmudu ale i z całej praktyki syjonistycznego prawa. Gdy Ci pierwsi (Chrześcijanie-w tym Katolicy)odwołują się do uniwersalizmu (Wszyscy jesteśmy "wybrani"), ci drudzy (Żydzi)wciąż praktykują religię plemienną ("wybrani jesteśmy tylko my").
Jak to więc jest z tym "żydowskim Kościołem", który wielu Żydom wciąż stoi kością w gardle?

P.S.2
Raz jeszcze proszę o wyrozumiałość, bo cenię sobie różnicę między nami (o tym kiedy się z Panem zgadzam w zupełności, nie piszę, bo zajęłoby to większość moich komentarzy i w rezultacie tylko powtarzałbym to co Pan już napisał)


Aleksy

 

Aleksy
użyłem określenia hierarchia. Ale po analizie uświadomiłem sobie - że krąg oszustów jest znacznie szerszy.
Działalność Komisji Majątkowej - która występuje w imieniu Kościoła Katolickiego jest doskonale znana. Nie muszę podawać szczegółów bo wystarczy wpisać takie hasło w necie.
Skandal z posiadłością Fawley Court - w Anglii, którą desakralizowali, zbezcześcili i od lat usiłują sprzedać Marianie jest również dobrze znany. Prawdopodobnie z powodu działalności tego zakonu, na Wyspach Palikot uzyskał najwyższe - 17-procentowe poparcie.
Ze swojego podwórka mogę podać geszefty realizowane przez prałata Bazyliki Mariackiej w Krakowie a także wiele podobnych realizowanych przez prawie każdy zakon. Jak choćby kwestia porzuconych w latach powojennych przez Kościół i dawno zasiedzianych przez użytkowników działek ogrodniczych w Prokocimiu - które zostały przejęte przez mniszki tylko po to - by je sprzedać deweloperom. A ludzi którzy w swoje skrawki ziemi włożyli własne serce potraktowano jak psy wyrzucone na bruk.

"Święto Zmartwychwstania Pańskiego ustalono na 14 nisan z religijnego kalendarza hebrajskiego. Data 14 nisan wyznacza w kalendarzu hebrajskim początek święta Paschy, wokół którego działy się wydarzenia zbawcze. Wielkanoc jest więc świętem ruchomym: może wypaść najwcześniej 22 marca, zaś najpóźniej 25 kwietnia. Z datą Wielkanocy powiązany jest termin większości ruchomych świąt ogólnochrześcijańskich i katolickich, m.in.: Środa Popielcowa, Wielki Post, Triduum Paschalne, Wniebowstąpienie Pańskie, Zesłanie Ducha Świętego, Boże Ciało i inne."
To cytat z stron kościelnych. Ale odszukam dużo szersze informacje - które kiedyś poznałem i w najbliższym czasie je przedstawię.
Jeszcze raz podkreślę to - co kiedyś pisałem:
Kościół uzurpujący sobie rolę moralnego przewodnika Narodu - a takim był w rzeczywistości na początku lat dziewięćdziesiątych - winien być wzorcem moralnym. Winien być czysty jak łza.
Tymczasem bardzo różnorodne geszefty prowadzone przez księży - były negatywnym wzorcem do naśladowania. Księża oszukujący Urząd Celny i sprowadzający na kościół samochody w celu odsprzedaży, księża grający na giełdzie, księża podjudzający wiernych do pobrania pożyczek na rzecz kościoła itd. itd.
Nie będę się bawił w Urbana - czy jemu podobnych by pastwić się nad Kościołem - który na to sobie w zupełności zasłużył.
Uznaję, że piszę do ludzi świadomych tego - co się wokół dzieje i poprzestaję na zasygnalizowaniu powszechnie znanych zjawisk.

2011-10-23
Artur Łoboda

 

Panie Arturze, dziekuję za odpowiedź.
W zasadzie to o czym pan pisze, jest dobrze znane. Myslałem (obawiałem się), że ma Pan na myśli jakieś nowe fakty takie jak nasilający się ostatnio ewidentny współudział w rozkradaniu Polski przez międzynarodówkę finansową przy wsparciu kompradorskich (jak najbardziej świeckich i co raz bardziej antykoscielnych) rządów w Warszawie.


Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam.

2011-10-25
Aleksy

 

Aleksy
może coś napiszesz o tym "nasilającym się współudziale w rozkradaniu Polski". Jakoś go nie zauważyłem. Może coś przeoczyłem?
Od 1989 roku kasta polityczna pozwala gangsterom ekonomicznym ciągle okradać Polaków i Państwo Polskie. Niczego nowego w tym względzie nie zauważyłem.
Widzę natomiast niepokojące zjawiska przejmowania Polski po kawałku i temu poświęcę najbliższy tekst.

2011-10-25
Artur Łoboda

 

Panie Arturze, nie wątpię (i nigdy niewatpiłem), że poświęci Pan tym niepokojącym zjawiskom niejeden ze swoich tekstów, które zaliczam do moich lektur obowiązkowych.
A co do "nasilenia" tych zjawisk, o których napomknąłem to jednym z (jego pośrednich) wskaźników jest lawinowo narastający w ostatnich latach (tak się składa, że akurat w okresie "rządów partii miłości")dług Polski(czym to skutkuje, nie muszę wyjaśniać).

Pozdrawiam

2011-10-25
Aleksy

 

Dług rośnie w postępie logarytmicznym. To dla mnie oczywista zasada matematyczna.
PO nie robi niczego.... szczególnego. Chociaż w jakimś stopniu ma Pan rację bo niczym nieuzasadnione marnowanie pieniędzy publicznych jest w wypadku tej partii dużo wyższe - niż u PiS.
Przykład z zakupem luksusowych samochodów dla wojska. Podobno miały uświetnić tak zwaną "polską prezydencję" - na której "uświetnienie" zmarnowano minimum 100 milionów złotych.
pozdrawiam

2011-10-25
Artur Łoboda

 

Panie Arturze, w kwestii uścislenia z tym "długiem" chodzi mi o przykład Grecji, gdzie miedzy innymi ta lawina zwiastuje (czego sobie nie życzę) w dalszej kolejności uruchomienie mechanizmu totalnego i ostatecznego rabunku kraju.


Pozdrawiam

2011-10-27
Aleksy

 

Na początku lat osiemdziesiątych studiowała w Krakowie pewna Greczynka - którą zafascynowało wstąpienie jej krajudo wspólnoty europejskiej - EWG. Nie było wtedy jeszcze UE.
Pod koniec lat osiemdziesiątych - jeszcze przed transformacją PRL-u w obecny system wiedziałem, że wstąpienie Grecji do EWG niczego dobrego nie przyniosło. Chwilowo mieli rozwój turystyki ale rozwój przemysłowy ich ominął.
Nie zaskakuje mnie ani upadek Grecji - ani wielki dług Polski.
Plan rabunku wywołującego powszechny chaos jest jest tak szeroki, że grozi nam wojna światowa - o czym przestrzegam od lat.
Upadek kilki państw to zaledwie epizod.
Moim zdaniem jedynym wyjściem jest anulowanie wszystkich długów albo przynajmniej ich zdecydowana inflacja.
Świat do tego musi dość.
W przeciwnym wypadu będzie trzecia wojna światowa.

2011-10-27
Artur Łoboda

  

Archiwum

Nie dzielić Polaków
lipiec 6, 2008
Artur Łoboda
Eksport durak-kracji
czerwiec 18, 2006
PAP
Moralna odpowiedzialność za POLSKĘ
kwiecień 29, 2003
przesłała Elżbieta
KTO RZˇDZI ŚWIATEM?
styczeń 24, 2004
Mełła dwa dolce na sekundę
maj 20, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Oni" już się wybrali
listopad 10, 2003
Czy potrzebujemy repliki obozu w Dębicy?
marzec 15, 2007
bibula- pismo niezależne
Kraków: Próba samobójcza po przesłuchaniu
czerwiec 6, 2007
aaa¬ródło informacji: INTERIA.PL
Czy na pewno bez komentarza ........?
styczeń 21, 2009
Artur Łoboda
Marszałek Sejmu Marek Borowski uważa za nieuzasadnione obawy że sprzedaż ziemi cudzoziemcom oznacza utratę niepodległości Pol
listopad 15, 2002
PAP
Kraków na falach Radia Rumuńskiego
padziernik 19, 2004
www.krakow.pl
Do polskiej - lewicowej młodzieży
marzec 28, 2004
Artur Łoboda
POBIEGLIŚMY W MGŁĘ BEZ TOASTÓW
czerwiec 17, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Iracki rozgardiasz
wrzesień 23, 2003
Andrzej Kumor
Postępowania zaciemniające
grudzień 13, 2008
Witold Filipowicz
Nie złoty środek, ale szansa
luty 21, 2006
Frasyniuk w służbie gen. Kiszczaka
wrzesień 13, 2005
Jednostronny punkt widzenia
sierpień 15, 2003
prof.Iwo Cyprian Pogonowski
Eqwador idzie na lewo
kwiecień 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Asesor powinien pomagać sędziemu, a nie wydawać wyroki - niekonstytucyjność asesury - czas na nowy model sprawiedliwego sądo
listopad 6, 2006
Zdzisław Raczkowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media