ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Promieniowanie telefonów komórkowych, kontrola, uzależnienie – sposoby wyjścia z pułapki cyfrowej 
5G to technologia totalnej kontroli, która prze okazji niszczy zdrowie użytkownika 
Zdzisława Piasecka na temat szokujących zmian w polskim systemie edukacji 
O skandalicznych zmianach w polskim systemie edukacji, który wkrótce ma zostać włączony w tzw. Europejski Obszar Edukacji 
Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana 
Patologia w środowisku medycznym 
Dr.Coleman szczepionka Covid możne zabić każdego 
Wszystkie zaszczepione istot zaczną umierać jesienią  
Izrael w chaosie: ogłoszono całkowitą ewakuację, ponieważ ciężkie rakiety Iranu spadły na Tel Awi... 
 
Zawłaszczenie majątku przez bankierów poprzez rewolucje społeczne 
Co łączy rewolucję październikową, upadek muru berlińskiego, rozpad bloku wschodniego i dzisiejszą wojnę klimatyczną?



 
Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid 
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
 
Dowody na zbrodnię ludobójstwa szczepionkowego są nawet w bazie VAERS  
To jest artykuł z maja 2013 roku!
i dotyczy wszystkich - wcześniejszych szczepień.  
Szczepionkowy stan wojenny w Nowym Jorku 
Nowy Jork inicjuje wprowadzenie medycznego stanu wojennego z użyciem oddziałów wojska, aby przejąć szpitale, z których niezaszczepieni pracownicy służby zdrowia są masowo zwalniani 
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
Grzegorz Braun odpowiada na Państwa pytania 
Monika Jaruzelska zaprasza
 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Braun przesłuchiwał Szumowskiego w Sądzie 
 
Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? 
Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” 
Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” 
Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Chazarskie tajemnice Rosji 
Mowa tu o szeregu mesjanistycznych założeń leżących niemal na granicy proroctw i legend, u których podstaw leży jeden cel – że na obszarze, gdzie obecnie toczą się walki na Ukrainie, ma powstać nowe państwo żydowskie. 
więcej ->

 
 

Nauczyciela wycieczka do Kanady

Aleksander Łoś: Nauczyciel i wytapiacz

Goniec



Do Kanady zwykle przylatują Polacy, którzy mają tu krewnych lub bliskich znajomych. Coraz więcej pojawia się również ludzi, którzy informują urzędnika imigracyjnego, że przylatują w celach biznesowych. W większości przypadków spotyka się to z akceptacją.
Zwykle pada pytanie, jak długo dany turysta zdecydował się zwiedzać ten ogromny kraj i co go najbardziej interesuje. Odpowied? może satysfakcjonować urzędnika albo nie. I w końcu pada pytanie, ile pieniędzy posiada przy sobie dany turysta. Na ogół padają prawdziwe odpowiedzi i często podejrzliwy urzędnik imigracyjny każe sobie pokazać posiadane przez turystę pieniądze. Czasami są one wydobywane zza biustonosza, z majtek lub z buta. Ilość posiadanych pieniędzy może również wzbudzić zastrzeżenia. Nie może ich być bowiem ani za mało, ani za dużo. Za mało, wiadomo. Turysta chce podjąć nielegalną pracę i tą drogą pokryć koszty swego kilkumiesięcznego pobytu w Kanadzie, co pozbawi jednego Kanadyjczyka na ten okres pracy.
Mogą być jednak sytuacje odwrotne, jak to się przydarzyło pewnemu polskiemu nauczycielowi. Miał on przy sobie ponad dwadzieścia tysięcy dolarów amerykańskich i oświadczył, że przywiózł je, aby wydać na dwutygodniowy urlop w Kanadzie. Urzędnik zapytał więc turystę o jego zarobki w przeliczeniu na dolary. Ten zorientował się, że może to stanowić jakiś problem, i podał kwotę swoich zarobków rocznych w kwocie, która marzyłaby się w owym czasie niejednemu nauczycielowi. A i tak obeznany cokolwiek z matematyką urzędnik imigracyjny przeliczył sobie, jak długi okres musiał nasz turysta pracować, nic nie jedząc i nic nie wydając na inne potrzeby, aby zgromadzić taką kwotę dla chęci spędzenia dwóch tygodni w Kanadzie.
To spowodowało, że turysta ten został osadzony w areszcie imigracyjnym, gdyż jego odpowiedzi nie satysfakcjonowały kanadyjskiego urzędnika imigracyjnego. Uznał on, że prawdziwym celem tego przybysza nie jest czysta turystyka. I miał rację. Po pierwsze, przywieziona przez pana nauczyciela kwota nie pochodziła wyłącznie z jego marnych nauczycielskich zarobków. Prowadził jakiś interes. Może nie był on całkiem legalny, albo nie płacił on regularnie od niego podatków w Polsce. Faktem jest, że nie powiedział o tym urzędnikowi imigracyjnemu, którego nie interesowały machlojki przybysza w jego kraju. On oczekiwał prostej, szczerej i w miarę prawdziwej odpowiedzi. Powiedzenie, że pieniądze pochodzą z dodatkowej aktywności, nawet byłoby dobrze przyjęte, bo przecież w Kanadzie co najmniej połowa ludzi nie utrzymuje się z jednej pensji.
Urzędnika imigracyjnego również prawdopodobnie by ucieszyła dalsza prawdziwa odpowied? pana nauczyciela, a mianowicie że przyleciał on do Kanady, aby zorientować się w możliwości zakupu tutaj samochodu. Nie chcąc pokonywać dość dalekiej i kosztownej drogi po raz drugi, postanowił zabrać całą posiadaną w wolnych walutach gotówkę, aby, jeśli ceny okazałyby się w przeliczeniu przystępne, zakupić i wysłać do Polski jeden samochód. Toż Kanada nie cierpi na braki w zaopatrzeniu w samochody i pozbycie się jednej maszyny nie uszczupliłoby kanadyjskiego dochodu narodowego, a wręcz odwrotnie. Legalizacja takiej transakcji to już nie problem urzędnika imigracyjnego, lecz specjalistów od podatków i celników.
Nieznajomość realiów kraju, do którego się przyleciało, i nawyk kręcenia spowodował, że polski wychowawca młodzieży nie zrealizował swojego zamierzenia i niewątpliwie odniósł subiektywne odczucie, że Kanada nie może stanowić wzorca dla budującej demokrację Polski. Po trzech dniach pobytu w areszcie imigracyjnym, zdecydowany na natychmiastowy powrót do Polski, ten niedoszły turysta, z całą przywiezioną paczką pieniędzy został odesłany do swojego kraju.
Gorzej powiodło się innemu turyście z innego średniej wielkości miasta w Polsce. Może był to problem desperacji w ujrzeniu Kanady, może wydanie w zasadzie wszystkich swoich oszczędności na ten cel zdecydowało, że postanowił walczyć o swoje prawa turysty. W jego przypadku podejrzenie wzbudzały dwa fakty. Jak na planowaną długość urlopu posiadał on trochę za mało pieniędzy. Nie miał krewnych w Kanadzie. Miał jedynie jakiś adres znajomych. Natomiast wyszło na jaw w czasie przesłuchania, że ma wprawdzie nie najbliższych, ale krewnych w Chicago. To zrodziło podejrzenie, że być może intencją tego turysty jest nielegalne przeniknięcie do Stanów Zjednoczonych. Wprawdzie jak twierdził, i chyba było to prawdą, że miał on dobrze płatną pracę mistrza wytopów metali w jednej z większych hut w Polsce, pozostawił w Polsce żonę i dwoje nieletnich dzieci, ale urzędnicy imigracyjni byli szkoleni do bycia podejrzliwymi.
Oczywiście skontaktował się telefonicznie z rodziną w Chicago. Rodzina zdecydowała, że stanie murem za krewniakiem. Szybko zaangażowała na własny koszt kanadyjskiego specjalistę od zagadnień imigracyjnych, który miał za twardą walutę wydobyć krewniaka z łapsk kanadyjskich władz imigracyjnych. Pierwsze stawiennictwo przed sędzią imigracyjnym nie dało jeszcze spodziewanego efektu, co rodzina i aresztowany rozumieli i nie mieli o to pretensji do pełnomocnika, bo trzeba było przygotować grunt. Należało bowiem znale?ć kanadyjskiego gwaranta, który by zapłacił kaucję, którą rodzina gotowa była pokryć.
Rozdzwoniły się telefony, w tym do Polski. Jedynym kanadyjskim kontaktem okazali się znajomi znajomych, których adres posiadał aresztant. Oni też w poczuciu solidarności narodowej zgodzili się być gwarantami. Nie widzieli oni wcześniej na oczy aresztanta, nie wiedzieli nawet o jego istnieniu, ale tak urzędnikowi imigracyjnemu, jak i sędziemu z tego urzędu przedstawiali uzgodnioną z aresztantem wersję wieloletniej serdecznej znajomości. Coś jednak budziło wątpliwości urzędników Jej Królewskiej Mości. Mimo kilkakrotnego stawiennictwa potencjalnych gwarantorów i deklarowaniu gotowości zapłacenia kaucji, a nawet przyjęcia aresztanta do swojego domu na okres jego pobytu w Kanadzie, nie spowodowało to wydania decyzji o jego wypuszczeniu z aresztu.
Początkowo żył obietnicami amerykańskiej rodziny, że zrobi wszystko, aby jednak zobaczył swobodnie kawał kontynentu amerykańskiego. Dni zamieniały się w tygodnie, a wolność nie przychodziła. Skończył się okres jednomiesięcznego urlopu płatnego i rozpoczął kolejny miesiąc otrzymanego urlopu bezpłatnego. Od tego momentu ten cichy aresztant zaczął się poważnie niepokoić, choć początkowo nie okazywał tego po sobie. Po upływie dalszych dwóch tygodni, któregoś dnia zauważyłem, że nie idzie wziąć sobie posiłku. Jeszcze to mnie nie zaniepokoiło. Obserwowałem takie przypadki dość często, że po pierwszym okresie zasmakowania w dość dobrym serwowanym jedzeniu i spożywaniu dużych posiłków, wielu aresztantów po kilku tygodniach odczuwa przesyt i ogranicza jedzenie, a nawet robi sobie krótką głodówkę. Przy braku wystarczającej ilości ruchu wielu z nich zaczyna szybko tyć, a niektórzy mają niestrawności żołądkowe.
Sądzono więc początkowo, że jest to objaw takiego przesytu u tego Polaka. Kiedy jednak nie poszedł on po kilku godzinach po następny posiłek zapytano go, z udziałem tłumacza, czy może chce, aby przynoszono dla niego inny posiłek. Czasami zatrzymani narzekali na brak zup i prosili o nie. Zapytano więc go, czy nie chciałby, aby mu przynoszono jakąś zupę. Odpowiedział, że przystąpił do strajku głodowego. Zapytano go, dlaczego? Odpowiedział, że już nie pragnie oglądać Kanady, ale pragnie jak najszybciej wrócić do Polski i mimo że zadeklarował już przed tygodniem o tej zmianie swojej decyzji, to w dalszym ciągu jest trzymany w areszcie i nieodsyłany na lotnisko. Jeszcze próbowano go uspokoić, mówiąc, że być może istnieją problemy z zarezerwowaniem miejsca na samolot. Nie był co do tego przekonany. Powiedział, że będzie miał olbrzymie kłopoty, jeśli nie wróci na czas do pracy.
Zdecydowany był kontynuować strajk. Dopiero po zapewnieniu przez oficera imigracyjnego, że natychmiast nastąpi przyspieszenie załatwiania sprawy, nasz rodak odstąpił od strajku i po dalszym tygodniu oczekiwania odleciał do Polski, zdążając w ostatniej chwili do pracy po dwumiesięcznym pobycie w kanadyjskim areszcie imigracyjnym.

Aleksander Łoś

Toronto
29 marzec 2008

przeslala Elzbieta Gawlas 

  

Archiwum

Wiceprezydent USA oszustem
lipiec 15, 2002
PAP
Bestialstwo XXI wieku
Porywacze dzieci

kwiecień 29, 2003
Artur Łoboda
Niegdyś media pełniły misje informowania, obecnie same kreują rzeczywistość
listopad 1, 2006
Adam Sandauer - przewodniczący Stowarzyszenia
Głos z Australii
kwiecień 6, 2003
przysłała Elzbieta
Przemówienie Dorna, którego nie chciano słuchać
listopad 23, 2007
Ludwik Dorn
Korzysci z inwestycji zagranicznych i stymulacji rozwojowych. Koszty aneksji do UE (7)
marzec 31, 2003
Włodzimierz Bojarski
Jestem Polakiem
maj 10, 2003
przesłała Elżbieta
W każdej z szesnastu izb celnych w Polsce pracować ma kapelan.
sierpień 14, 2007
Interia.pl / PAP
Pierwszy raz w tysiącletniej historii "Polska" popiera agresora.
styczeń 21, 2003
Artur Łoboda
Wieszcze i świnie
kwiecień 1, 2003
Artur Łoboda
Metoda na przejęcie ostatniego polskiego banku
lipiec 23, 2004
PAP
Iran zaprzecza holocaustowi :)))
styczeń 29, 2007
Tom tłum. t.v.r.
Kraków - Najbardziej rozpoznawalne miasto świata
listopad 11, 2007
interia
Luksemburczycy i Norwegowie są najbogatsi w Europie, choć nie należą do UE
grudzień 19, 2002
PAP
Z tarczą czy na. Zegrze Pomorskie, Ustka lub Orzysz amerykańscy eksperci wizytowali te trzy miejsca, które biorą pod uwagę
luty 1, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
(Ostrzeżenie) Samoobrona za Geremkiem
lipiec 15, 2004
Kartki z historii USA i Polski
październik 11, 2008
Dariusz Kosiur
Półgłówek sili się na wynurzenia
listopad 30, 2008
TVP info
Bez-prawo po raz kolejny
kwiecień 10, 2003
Adam Zieliński
Nowy rodzaj ubezpieczeń
marzec 25, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media