ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Sędziowie nie wierzą w kowida i nie dają się zastraszyć. Ale, czy innych karzą za brak maski? 
Impreza w SĄDZIE REJONOWYM. W sali rozpraw zrobili bankiet. Przyjechała policja 
Konzentrationslager Fuehrer  
Niemcy - obóz koncentracyjny dla niewierzących w wirusa 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Zełenski kupił sobie dwa jachty 
Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? 
Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
Szczepionka przeciwko ospie prawdziwej wyzwoliła wirusa AIDS 


Epidemia AIDS mogła zostać wywołana przez masową kampanię szczepień, która zlikwidowała ospę prawdziwą. Światowa Organizacja Zdrowia, która kierowała trwającą 13 lat kampanią, bada nowe dowody naukowe sugerujące, że uodpornienie szczepionką Vaccinia przeciwko ospie prawdziwej obudziło niepodejrzewane, uśpione zakażenie ludzkim wirusem obrony immunologicznej (HIV). 
Sąd nie chce wysłuchać byłych pacjentów profesora Talara 
Profesor Jan Talar, z powodzeniem przywracający do sprawności pacjentów, którym inni medycy nie dawali szans przeżycia, po raz kolejny stanąć musiał przed Okręgową Izbą Lekarską prowadzącą przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Sprawa została zawieszona do 1 października. 
Zabójcze leki - prof. Stanisław Wiąckowski - 15.03.2017 
Zapis wykładu prof. Stanisława Wiąckowskiego omawiającego m.in. leki i ich składniki, które wbrew powszechnym opiniom nie leczą, a wręcz przyczyniają się wzrostu zgonów. Wiedza ta jest ukrywana przez koncerny farmaceutyczne, a nazwy leków zmieniane i dalej są dopuszczanie i promowane w sprzedaży mimo wiedzy, iż ich działanie jest zabójcze. 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
 
Rząd Stanów Zjednoczonych CELOWO niszczy żywność amerykańskich Farmerów i stymuluje kryzys zaopatrzenia w żywność 
Jakiś czas temu na oficjalnej stronie ONZ ukazał się artykuł "Korzyści z głodu na świecie". Wprawdzie szybko go usunięto, lecz nadal jest dostępny w internetowych archiwach 
Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami 
 
Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
W grudniu 60 kolejnych sportowców upadło, a 40 zmarło  
Mniej więcej tak samo jak w październiku i listopadzie, kiedy trend osiągnął szczyt. Na dzień 28 grudnia 2020 r., z powodu eksperymentalnych strzałów z powodu zatrucia COVID EUA, 395 sportowców doznało zatrzymania akcji serca i innych poważnych problemów zdrowotnych. Spośród nich zginęło 232 
David Icke w LondonReal TV 
Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka.  
TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? 
Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity.  
Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID  
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.

„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. 
więcej ->

 
 

Nauczyciela wycieczka do Kanady

Aleksander Łoś: Nauczyciel i wytapiacz

Goniec



Do Kanady zwykle przylatują Polacy, którzy mają tu krewnych lub bliskich znajomych. Coraz więcej pojawia się również ludzi, którzy informują urzędnika imigracyjnego, że przylatują w celach biznesowych. W większości przypadków spotyka się to z akceptacją.
Zwykle pada pytanie, jak długo dany turysta zdecydował się zwiedzać ten ogromny kraj i co go najbardziej interesuje. Odpowied? może satysfakcjonować urzędnika albo nie. I w końcu pada pytanie, ile pieniędzy posiada przy sobie dany turysta. Na ogół padają prawdziwe odpowiedzi i często podejrzliwy urzędnik imigracyjny każe sobie pokazać posiadane przez turystę pieniądze. Czasami są one wydobywane zza biustonosza, z majtek lub z buta. Ilość posiadanych pieniędzy może również wzbudzić zastrzeżenia. Nie może ich być bowiem ani za mało, ani za dużo. Za mało, wiadomo. Turysta chce podjąć nielegalną pracę i tą drogą pokryć koszty swego kilkumiesięcznego pobytu w Kanadzie, co pozbawi jednego Kanadyjczyka na ten okres pracy.
Mogą być jednak sytuacje odwrotne, jak to się przydarzyło pewnemu polskiemu nauczycielowi. Miał on przy sobie ponad dwadzieścia tysięcy dolarów amerykańskich i oświadczył, że przywiózł je, aby wydać na dwutygodniowy urlop w Kanadzie. Urzędnik zapytał więc turystę o jego zarobki w przeliczeniu na dolary. Ten zorientował się, że może to stanowić jakiś problem, i podał kwotę swoich zarobków rocznych w kwocie, która marzyłaby się w owym czasie niejednemu nauczycielowi. A i tak obeznany cokolwiek z matematyką urzędnik imigracyjny przeliczył sobie, jak długi okres musiał nasz turysta pracować, nic nie jedząc i nic nie wydając na inne potrzeby, aby zgromadzić taką kwotę dla chęci spędzenia dwóch tygodni w Kanadzie.
To spowodowało, że turysta ten został osadzony w areszcie imigracyjnym, gdyż jego odpowiedzi nie satysfakcjonowały kanadyjskiego urzędnika imigracyjnego. Uznał on, że prawdziwym celem tego przybysza nie jest czysta turystyka. I miał rację. Po pierwsze, przywieziona przez pana nauczyciela kwota nie pochodziła wyłącznie z jego marnych nauczycielskich zarobków. Prowadził jakiś interes. Może nie był on całkiem legalny, albo nie płacił on regularnie od niego podatków w Polsce. Faktem jest, że nie powiedział o tym urzędnikowi imigracyjnemu, którego nie interesowały machlojki przybysza w jego kraju. On oczekiwał prostej, szczerej i w miarę prawdziwej odpowiedzi. Powiedzenie, że pieniądze pochodzą z dodatkowej aktywności, nawet byłoby dobrze przyjęte, bo przecież w Kanadzie co najmniej połowa ludzi nie utrzymuje się z jednej pensji.
Urzędnika imigracyjnego również prawdopodobnie by ucieszyła dalsza prawdziwa odpowied? pana nauczyciela, a mianowicie że przyleciał on do Kanady, aby zorientować się w możliwości zakupu tutaj samochodu. Nie chcąc pokonywać dość dalekiej i kosztownej drogi po raz drugi, postanowił zabrać całą posiadaną w wolnych walutach gotówkę, aby, jeśli ceny okazałyby się w przeliczeniu przystępne, zakupić i wysłać do Polski jeden samochód. Toż Kanada nie cierpi na braki w zaopatrzeniu w samochody i pozbycie się jednej maszyny nie uszczupliłoby kanadyjskiego dochodu narodowego, a wręcz odwrotnie. Legalizacja takiej transakcji to już nie problem urzędnika imigracyjnego, lecz specjalistów od podatków i celników.
Nieznajomość realiów kraju, do którego się przyleciało, i nawyk kręcenia spowodował, że polski wychowawca młodzieży nie zrealizował swojego zamierzenia i niewątpliwie odniósł subiektywne odczucie, że Kanada nie może stanowić wzorca dla budującej demokrację Polski. Po trzech dniach pobytu w areszcie imigracyjnym, zdecydowany na natychmiastowy powrót do Polski, ten niedoszły turysta, z całą przywiezioną paczką pieniędzy został odesłany do swojego kraju.
Gorzej powiodło się innemu turyście z innego średniej wielkości miasta w Polsce. Może był to problem desperacji w ujrzeniu Kanady, może wydanie w zasadzie wszystkich swoich oszczędności na ten cel zdecydowało, że postanowił walczyć o swoje prawa turysty. W jego przypadku podejrzenie wzbudzały dwa fakty. Jak na planowaną długość urlopu posiadał on trochę za mało pieniędzy. Nie miał krewnych w Kanadzie. Miał jedynie jakiś adres znajomych. Natomiast wyszło na jaw w czasie przesłuchania, że ma wprawdzie nie najbliższych, ale krewnych w Chicago. To zrodziło podejrzenie, że być może intencją tego turysty jest nielegalne przeniknięcie do Stanów Zjednoczonych. Wprawdzie jak twierdził, i chyba było to prawdą, że miał on dobrze płatną pracę mistrza wytopów metali w jednej z większych hut w Polsce, pozostawił w Polsce żonę i dwoje nieletnich dzieci, ale urzędnicy imigracyjni byli szkoleni do bycia podejrzliwymi.
Oczywiście skontaktował się telefonicznie z rodziną w Chicago. Rodzina zdecydowała, że stanie murem za krewniakiem. Szybko zaangażowała na własny koszt kanadyjskiego specjalistę od zagadnień imigracyjnych, który miał za twardą walutę wydobyć krewniaka z łapsk kanadyjskich władz imigracyjnych. Pierwsze stawiennictwo przed sędzią imigracyjnym nie dało jeszcze spodziewanego efektu, co rodzina i aresztowany rozumieli i nie mieli o to pretensji do pełnomocnika, bo trzeba było przygotować grunt. Należało bowiem znale?ć kanadyjskiego gwaranta, który by zapłacił kaucję, którą rodzina gotowa była pokryć.
Rozdzwoniły się telefony, w tym do Polski. Jedynym kanadyjskim kontaktem okazali się znajomi znajomych, których adres posiadał aresztant. Oni też w poczuciu solidarności narodowej zgodzili się być gwarantami. Nie widzieli oni wcześniej na oczy aresztanta, nie wiedzieli nawet o jego istnieniu, ale tak urzędnikowi imigracyjnemu, jak i sędziemu z tego urzędu przedstawiali uzgodnioną z aresztantem wersję wieloletniej serdecznej znajomości. Coś jednak budziło wątpliwości urzędników Jej Królewskiej Mości. Mimo kilkakrotnego stawiennictwa potencjalnych gwarantorów i deklarowaniu gotowości zapłacenia kaucji, a nawet przyjęcia aresztanta do swojego domu na okres jego pobytu w Kanadzie, nie spowodowało to wydania decyzji o jego wypuszczeniu z aresztu.
Początkowo żył obietnicami amerykańskiej rodziny, że zrobi wszystko, aby jednak zobaczył swobodnie kawał kontynentu amerykańskiego. Dni zamieniały się w tygodnie, a wolność nie przychodziła. Skończył się okres jednomiesięcznego urlopu płatnego i rozpoczął kolejny miesiąc otrzymanego urlopu bezpłatnego. Od tego momentu ten cichy aresztant zaczął się poważnie niepokoić, choć początkowo nie okazywał tego po sobie. Po upływie dalszych dwóch tygodni, któregoś dnia zauważyłem, że nie idzie wziąć sobie posiłku. Jeszcze to mnie nie zaniepokoiło. Obserwowałem takie przypadki dość często, że po pierwszym okresie zasmakowania w dość dobrym serwowanym jedzeniu i spożywaniu dużych posiłków, wielu aresztantów po kilku tygodniach odczuwa przesyt i ogranicza jedzenie, a nawet robi sobie krótką głodówkę. Przy braku wystarczającej ilości ruchu wielu z nich zaczyna szybko tyć, a niektórzy mają niestrawności żołądkowe.
Sądzono więc początkowo, że jest to objaw takiego przesytu u tego Polaka. Kiedy jednak nie poszedł on po kilku godzinach po następny posiłek zapytano go, z udziałem tłumacza, czy może chce, aby przynoszono dla niego inny posiłek. Czasami zatrzymani narzekali na brak zup i prosili o nie. Zapytano więc go, czy nie chciałby, aby mu przynoszono jakąś zupę. Odpowiedział, że przystąpił do strajku głodowego. Zapytano go, dlaczego? Odpowiedział, że już nie pragnie oglądać Kanady, ale pragnie jak najszybciej wrócić do Polski i mimo że zadeklarował już przed tygodniem o tej zmianie swojej decyzji, to w dalszym ciągu jest trzymany w areszcie i nieodsyłany na lotnisko. Jeszcze próbowano go uspokoić, mówiąc, że być może istnieją problemy z zarezerwowaniem miejsca na samolot. Nie był co do tego przekonany. Powiedział, że będzie miał olbrzymie kłopoty, jeśli nie wróci na czas do pracy.
Zdecydowany był kontynuować strajk. Dopiero po zapewnieniu przez oficera imigracyjnego, że natychmiast nastąpi przyspieszenie załatwiania sprawy, nasz rodak odstąpił od strajku i po dalszym tygodniu oczekiwania odleciał do Polski, zdążając w ostatniej chwili do pracy po dwumiesięcznym pobycie w kanadyjskim areszcie imigracyjnym.

Aleksander Łoś

Toronto
29 marzec 2008

przeslala Elzbieta Gawlas 

  

Archiwum

30 milionów durniów?
grudzień 15, 2002
Artur Łoboda
Przydzielają bonusy
grudzień 17, 2005
PAP
Myslozbrodnie
czerwiec 2, 2007
przeslala Elzbieta
Chcieliście UE, no to ją macie (1)
styczeń 11, 2005
Esbek Marek Komorowski, czyli próba inwigilacji od środka
styczeń 22, 2006
Marek Olżyński
Program
lipiec 20, 2003
przesłała Elżbieta
Bush Pogwałcił Amerykańską Konstytucję?
czerwiec 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Krytyka jako broń Żydów
marzec 28, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Złodzieje naszych pieniedzy nie?le się bawią
styczeń 17, 2007
przepisał Artur Łoboda
Brunatna Europa
grudzień 13, 2002
http://haggard.w.interia.pl/nseuropa.html
Czy 1 000 000 zł to dużo?
kwiecień 30, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Na upały - zimny prysznic
lipiec 13, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Katrina
sierpień 28, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Policyjne gwałty
maj 28, 2007
MirNal
Wypowied? Kołodki w sejmie
grudzień 20, 2002
Artur Łoboda / PAP
Szczyt bezczelności
listopad 11, 2003
Czy jest sens mieszać się w nie swoje sprawy i na jakie profity z wojny liczy Polska?
sierpień 12, 2008
Gregory Akko
Portret szmaty
lipiec 22, 2004
PAP
CO ZMIENIŁA UE W ZJEDNOCZONEJ EUROPIE?
maj 26, 2003
Rebelianci Marka Jurka
maj 1, 2007
Bogusław
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media