ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

*** 
21 grudzień 2020      Jolanta Michna
POWSTANIE WARSZAWSKIE - wiersz z okazji 70 rocznicy – Wiesław Sokołowski  
22 lipiec 2014      www.trwanie.com
Geszefty Na Tryliony Dolarów 
6 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Do budzących się z amoku umysłowego Polaków 
16 luty 2012      Artur Łoboda
zażalenie 
6 lipiec 2011      Bogusław
Kolejne uderzenie syjonistów w polską kulturę i historię! 
12 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Skarbnica kropel na liściu 
15 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Spekulacje ceną węgla w czasie wojny na Ukrainie 
3 czerwiec 2022      Artur Łoboda
Człowiek na wzgórzu 
12 kwiecień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Brudna polityka i brudni moralnie artyści 
26 maj 2010      Artur Łoboda
V międzynarodowy marsz przeciw przymusowi medycznemu i segregacji  
12 czerwiec 2021      AlterShot TV
Czuwanie na Jasnej Górze (Gdańsk i Wrocław spotkania by zapobiec fałszowaniu wyborów) 
26 marzec 2015      krucjatarozancowazaojczyzne.pl
Słowa prawdy o Narodzie żydowskim 
20 czerwiec 2018      Artur Łoboda
Naruszenia Kodeksu Norymberskiego w programie kontroli Covid-19 
7 grudzień 2023     
Ukrywana prawda na mechanizm zbrodni 
22 maj 2015     
Ekologiczne oszustwo na COP24 - w Katowicach 
30 grudzień 2018      Artur Łoboda
Pozorna Demokracja pod Rządami Monopartii  
14 kwiecień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Pfizer, CDC ukryło dowody zapalenia mięśnia sercowego po zastrzykach COVID, ujawniają nowe dokumenty 
21 marzec 2023     
Milton Friedman 
14 kwiecień 2011      Artur Łoboda
Dlaczego Trump obraża niektóre kobiety? 
10 listopad 2016      Artur Łoboda

 
 

Krytyk i poeta



Rozważania filozoficzne i metafizyczne o książce pt. „Kobieta białych luster”...


Karol Zieliński


KRYTYK I POETA



Poeta Zygmunt Jan Prusiński

Panie Zygmuncie, teraz jest dobrze, idealnie. Idealnie trafia Pan w swój czas. Ciekaw jestem, co by inni nadwrażliwcy (pacjenci prof. Jaworskiego, tacy jak ja – który nie byłem niczyim jeszcze pacjentem, żadnego doktora od głowy, a może to źle ?) na ostatnią serię pańskich wierszy powiedzieli. Powiadam, teraz jest dobrze ! Idealny banał ! Banał bardzo zdyscyplinowany estetycznie i artystycznie. Masz Pan wspaniałe poczucie miary i dajesz Pan tylko tyle ile trzeba ! Cudownie Pan to robisz, jak Pan Bóg, który również daje samą banalność i wyświechtaną codzienność zatopioną w aurze odważnego „mówienia inaczej”. Jest taka zabawa: „powiedz to inaczej” a wtedy każdy kto się w nią bawi, jest takim poetą jak Pan. Lub prawie takim. Zamiast powiedzie weź tę kromkę chleba, „mówiąc inaczej” może to zabrzmieć, np.: „Przywdziej kształty pszenicznego tworu”. Z tym, że u Pana brzmi to piękniej, Do tego dołącza się samowiedza o okrucieństwie świata i o pańskim osobistym ograniczeniu, jako człowieka, który nie może wyjść poza swoje ułomności, bo jest to niemożliwe. Jest w pańskim pisaniu coś takiego, że banał wyśrubowany w swym banalnym pięknie (w sam raz dla panienek z dobrych domów, jakbyś oglądał świąteczne kartki z malowanymi różyczkami !) przechodzi w swoje przeciwieństwo i budzi grozę. Nie jest to groza wyraźna i nachalna, lecz coś w rodzaju niepokoju. To jest „takie piękne”, że aż podejrzane. Ale do tego trzeba oka. Oka, które zobaczy… co zobaczy za pięknem tych landszafcików Pana Zygmunta ?

Pan przecież wie, co mówią, o takim rodzaju piękna krytycy literaccy, którzy poszukują szorstkiej prawdy o rzeczywistości. Na przykład Tadeusz Nowak w psalmach szpitalnych był mięciutki i jakby posypany cukrem pudrem, kiedy opisywał cierpienie, gdy mu ucinali nogę, ale przecież nie unikał dawania podstawowych medycznych wiadomości, co się z uciętą kończyną dzieje, że jest wyrzucana przez palacza do pieca, żeby chorym na szpitalnych salach było ciepło. Dzięki temu szpital może zaoszczędzić trochę węgla i po sprzedaniu go na lewo, dyrektor z palaczem podzielić się kasą. Tak samo jest w piekle ! Zaś u Pana nie jest do pomyślenia. Pan ma złudzenia, że „jest dobrze”, że może być dobrze” „że będzie dobrze”. Dobrze we wszystkich odmianach, jak w piekle ! Już Nowakowi można robić zarzuty o ucukrowanie rzeczywistości, a co dopiero Panu. W przeciwieństwie do Pana młodzi poeci nie szczędzą metafor opisujących ból zębów, sranie, bicie po mordzie, zgubienie kluczy i miliony tym podobnych przypadków, od których ma wiać grozą, a nie wieje. I to jest właśnie nasze piekło. Piekło nie jest straszne. Młodzi poeci piekła nie dostrzegają. Albo to co widzą, to jest jakaś groteskowa namiastka ! Piekło jest piekiełkiem, diabeł jest diabełkiem. W taniej komedii ! To co opisują to nie jest piekło. Tam diabła nie ma. Diabeł sraniem ani bólem zębów, tudzież biciem po mordzie się nie zajmuje ! Już prędzej zajmuje się zbieraniem jagód i malin z Aliną, jak w Balladynie. Taki sentymentalny gość i ulizany !

Przedstawię to inaczej. Czytając pańskie wiersze mam wrażenie oglądania obrazów Fra Angelika i nikt mnie nie przekona, że można znaleźć dla Pana lepsze ekwiwalenty wizualne. Początkowo myślałem, że będzie dobrym ekwiwalentem malarstwo Ell Grecca, ale się myliłem. W wierszach do Mar Pillado było coś z „Przybycia hrabiego Orgaza”, ale w wierszach do Sylwii Żwirskiej jest sam naiwny, dobry Frater Angelo.

Ale uwaga, to jest malarstwo diaboliczne, służące diabłu, jako przedstawienie go z jak najlepszej strony i ukrycie jego niebezpiecznej natury. Frater służył diabłu !
Powiem najpierw ostrożnie. Dlaczego Żydzi w sto lat po Chrystusie, nie uznali Jezusa Mesjaszem ? Bo ewangeliści twierdzili, że urodził się z dziewicy, co dla Żydów było obrazę Boga i oznaką, że pochodził od szatana. Żadna Żydówka nie miała prawa być dziewicą, tylko rodzić młodych Żydów do upadu, oczywiście z rękojmi cielesnego, a nie jakiegoś niewidzialnego, mistycznego członka ! Jeśli zjawili się u Marii jacyś aniołowie przy zwiastowaniu, co maluje Frater Angelo, zwiastując takie diabelskie, niegodne Boga poczęcie, to skoro było to diabelskie poczęcie w dziewicy, to anieli byli szatanami ! Zresztą Jezus ukrywa (na kartach Biblii) swoje poczęcie z dziewicy, podkreślając, że jest synem Józefa cieśli z Galilei. Nigdzie nie mówi, że jest synem samego Boga. Że jego matka została zapłodniona przez Boga. Zostałby natychmiast ukamienowany jako syn szatana ! Zapytywany, czy jest synem bożym, milczał taktownie. Żeby nie być posądzony że jest Diabłem ! A i tak, Żydzi nazywali go diabłem ! Że od diabła pochodzi !

Jezus mówił, że diabeł jest panem tego świata więc i my jesteśmy jego obywatelami - poddanymi i żyjemy w piekle. Jezus stojąc na dachu świątyni jerozolimskiej, gdzie został umieszczony przez diabla odmówił skoku w przepaść w celu wypróbowania Boga, bo diabeł oddając mu pokłon jako większemu od siebie diabłu uznał by w nim poetę… - takiego jerozolimskiego Zygmunta Prusińskiego, u którego w wierszach są same skoki w przepaść, które kończą się dobrze, bo aniołowie boże skaczą wraz z nim (wybrańcowi na ratunek), żeby go unosić w powietrzu i ostrożnie postawić na ziemi, „żeby jego stopa nie uderzyła o kamień”. Czyli tak jak w bajkowej poezji Prusińskiego. Chrystus-Prusiński skacze z rogu świątyni jerozolimskiej, bo to przecież takie poetyckie, kiedy aniołowie boży rzucają mu się na ratunek, „żeby się stopą nie uderzył o kamień”! Wszystko kończy się poetycko, ładnie i dobrze. Ale czy Prusiński tego nie widzi, że za to kłania mu się szatan, pan tego świata i oddaje mu Cześć ? Ba, nawet spełnia to co obiecał, czyli daje mu władzę nad mocami
tego, świata… bo Prusiński, jak każdy poeta jest władcą i panem tego świata, gdy siksy czytając jego poezję sikają w majtki z zachwytu ! I w tym momencie są tylko jego ! On je wtedy metafizycznie zapładnia ! Jak archanioł Marię. Cz z tego urodzą się jacyś zbawiciele, trudno powiedzieć. Im więcej Pan Zygmunt zapłodni umysłowych dziewic, jak samiec szczupaka tysiące jajeczek tarła, tym jest większa szansa że urodzi się wśród nich jakiś rekin !

Chrystus znał inne piekło niż nasz świat, ale piekło spoza naszego świata było lepsze i uczciwsze niż nasz piekło światowe. Bo gdy Bogacz z przypowieści Św. Łukasza, o ubogim Łazarzu prosi Abrahama : „Ojcze Abrahamie, ja tu cierpię w piekle męki ale mam w domu ojca jeszcze pięciu braci, którzy żyją głupio i bogato tak jak ja żyłem i nic o mnie nie wiedzą, jakie cierpię katusze, chcąc, żeby uniknęli mojego losu, proszę cię poślij do nich Łazarza, żeby ich ostrzegł. Na to Abraham: Na cóż im ostrzeżenie z zaświatów, skoro mają przecież swoich proroków i Mojżesza ? Niech ich słuchają ! Na to Bogacz z płomieni piekielnych: „Nie uwierzyli swoim prorokom, ale gdy ktoś z umarłych pójdzie do nich i im to powie, to może uwierzą”. Na to Abraham: „Skoro proroków i Mojżesza nie słuchają, to choćby przyszli do nich i zmarli z zaświatów, to też nie uwierzą”.

Proszę mi powiedzieć, które piekło jest groźniejsze – pozagrobowe, czy nasze ? W którym piekle śmierć się zaczyna naprawdę i niepostrzeżenie. Piekło z płomieniami i diabłami, jest tylko mizernym dodatkiem do naszego piekła, żeby uzmysłowić nam, tak samo jak Bogaczowi, że są naprawdę w piekle, „bo boli”. Natomiast my żyjemy w prawdziwszym i gorszym piekle, bo na razie nic nie boli.

A jestem przekonany, że będzie bolało, oczywiście paląc ogniem psychicznym, który jest w nas ! Już tu na ziemi niektórzy ludzie z miarę starzenia się i spoglądania wstecz na swoje niegodziwe życie, doznają coraz większych cierpień i psychicznych dyskomfortów. Przecież wielu z nas dobiegając sześćdziesiątki stwierdza z rozczarowaniem, że lepiej by było się w ogóle nie narodzić.

A jeśli jeszcze człowiek z naszej kultury, jeśli sobie zda sprawę, że religia chrześcijańska ukrywa fakt istnienia ziemskiego piekła, bo i przecież Jezus zrodzony w sposób infernalny też należy to systemu kłamstwa Księcia tego świata… to zadaję sobie pytanie, co robią poeci ? Czyżby byli głupcami i ślepcami ?

A przecież tak niewiele trzeba, wystarczy tylko dojrzeć za słodkimi kolorkami na obrazie „Zwiastowanie” u Fra Angelica słodki różowy fałsz i w miejsce białych skrzydeł anioła podstawić czarne skrzydła. To jest obowiązkiem poety, rozpoznać fałsz bytowy tego świata i go ujawnić. Pan Prusiński też maluje „poetyckim słowem” zwiastowanie w różowych wierszach do Sylwii Żwirskiej i nie widzi albo nie chce widzieć czarnych skrzydeł archanioła. Anioł u Prusińskiego ma białe skrzydła. I dobrze że ma białe, bo gdyby miał czarne, to by się wydało, że Prusiński nie jest naiwniakiem, tymczasem Prusiński musi grać naiwnego poetę, przedstawiając taki słodki obraz świata, że aż zgroza bierze, bo ta zgroza jest w odbiorze poetyckim najważniejsza. Jeśli człowiek nie odczuwa zgrozy na widzenie zła, to jest równy diabłu.

Żeby nie być gołosłownym podam przykład: ja się dziwię ludziom, którzy nie odczuwają zgrozy i obrzydzenia do Amerykanów, za to, że zatruwają pociski bomby kulkowe materiałem promieniotwórczym, żeby jak najdłużej zabijać Irakijczyków. Ja tych ludzi uważam za diabłów a oni mi się po kolei dziwią, jaka można się oburzać na takie oczywiste dobro ! Jak się okazuje, diabeł nie musi być wykształcony w dialektyce i mieć wszechstronnej samowiedzy, jak niemiecki doktor Faustus. Może być głupim Amerykaninem lub głupim Polakiem !

Funkcja wywoływania zgrozy u czytelnika jest najważniejszą funkcją poezji, oczywiście jeśli znajdą się czytelnicy zdolni do odczucia tej grozy, z powodu zafałszowanej prawy, podrasowanego dobra i zglajszachtowanego piękna.

W poezji jeśli jest tak słodko i dobrze, że musi to budzić podejrzenie u średnio inteligentnego człowieka, to znak, że coś jest nie takt, że jest za słodko i za dobrze. Za bardzo nam tu obiecują zbawienie, a jest to naturalnie tylko obiecane na papierze i na desce. Bo przecież nie w realnym życiu. W „realu”, chociaż nas biją po zadku, mamy myśleć, że to nie jest bicie po zadku tylko głaskanie i czy jesteśmy biedni czy bogaci, jak ten Bogacz z przypowieści o Łazarzu, też jesteśmy bici bez różnicy. Ale już tego, że naszą winą jest to, że niepotrzebnie bijemy jeszcze biedniejszych od nas Łazarzy, nie musimy wiedzieć. Oczywiście że musimy wiedzieć bo za to jesteśmy rozliczani ! Gdzie jesteśmy rozliczani ? Najpierw w naszym sumieniu, które nas chłoszcze sto razy bardziej niż diabły ! A potem przez naszą psychikę, która często popada w nerwice i depresję, pozbawiając wartości naszego życia. Jeśli tego w sobie nie mamy, to jesteśmy diabłami !

I taki obraz, takiego piekła, się ukrywa za pańską poezją Panie Zygmuncie. Oczywiście że nie wolno Panu, jako poecie, nawet próbować ukazywać tego brutalnego świata (tego piekła). Pan ma ukazywać świat cukierkowy (jak dotychczas) bo takie jest nasze piekło, gdzie jeden drugiemu dupę liże, jednocześnie mając duszę gada. Świat jest taki jak w malarstwie Hieronima Boscha !

Brukselski świat Unii Europejskiej, który dotarł do Polski, jest wspaniały ! Kiedy wchodzę do supermarketów podziwiając setki wymyślnych modeli żelazek, zapalniczek, odkurzaczy, swetrów, talerzy, aparatów foto, nocników… to padam na kolana z zachwytu nad efektywnością i kreatywnością kapitalizmem, ale potem stwierdzam, że nie warto się było dla tych rzeczy urodzić.

Dla jakich więc rzeczy warto, czego tu brakuje ? W tych obrazach Hieronima Boscha ? Na to powinna odpowiadać poezja, bowiem tylko ona może w swych wizjach docierać do prawdy i ukazywać ich cząstkę. A prawda nic wie, jak apoteozować żelazko albo nowy model odkurzacza na wystawie w supermarkecie. Prawda jedynie wie ile rogów, ukrywanych pod kardynalskim lub innym kapeluszem, ma współczesny szatan. Prawda to nie jest jakieś łatwe „coś” co może zrozumieć pseudo lumpen-inteligent w kawiarni przy piwie. Tak samo jest z poezją. Nie jest to zabawka dla pseudointeligentów. Kiedyś poezja wywoływała wojny, tłumaczyła racje bytu całym narodom, układała pokojowe modus vivendi między mężczyznami a kobietami. Porwanie Sabinek i Wojna Amazonek z Heraklesem, czy też z Heraklitami nie jest czystym mitem, ale ma swoje podłoże historyczne z zamierzchłej przeszłości rodzaju ludzkiego. (Jaśniej i prościej nie mogę się wyrażać, bo przecież chyba nie mówię, (poza Panem Prusińskim), do idiotów. Poezja ma również uczyć nas patrzeć i dostrzegać w pozorach naszej rzeczywistości realność piekła. Że w piekle znajdujemy się już tu i teraz.

Na obrazie zwiastowania u Fratra Andrzeja, Anioł zwiastuje w bardzo piękny i spokojny sposób. Prawie tak samo pięknie, jak Pan łagodnie przemawia do Sylwii Żwirskiej. I tam dziewictwo i tu dziewictwo ! I tam obietnica i tu obietnica ! I tam miłość i tu miłość ! I tam anioł i tu anioł. Żadnych diabłów ! Szatany są ukryte – pod postaciami aniołów. W demonologii i w Talmudzie anioły to właśnie szatany. Nie ma dobrych aniołów. Sam bóg dla Żyda jest czymś podejrzanym, o czym lepiej głośno nie mówić, żeby nie sprowadzić nieszczęścia. Tak samo o szatanie, Żyd nigdy nie powie wprost, ale ominie go milczącym uszanowaniem. Wypowie jego symboliczne imię: Belail albo Astralel, w ostatecznym przypadku, gdy musi o tym powiedzieć do „głupiego” goja. Żydzi między sobą nigdy wprost nie rozmawiają o Bogu ani Szatanie. Żydzi mają ambiwalentny stosunek do istnienia nieba i piekła, ale co do istnienia Szatana i dwoistości dobra-zła, to mają jasne, wyrobione na „tak”, zdanie.
Żydzi przez całe życie w swej historii nie robili nic innego, tylko pakowali swoje węzełki i wędrowali z getta do getta, z obozu do obozu, zabijani w dowolny sposób, bez protestu, bo było im to chyba obojętne. Oni wiedzą, że są w piekle. Tylko nasza katolicka religia to ukrywa.

Podam inny przykład z Biblii: „Jezus powiedział, żył sobie Łazarz „... Zadam Panu pytanie: Czy Pan wie, po co poeta pisze wiersze ? Poeta pisze wiersze, żeby ukazać gdzie jesteśmy naprawdę. Bo naprawdę jesteśmy w piekle a poeta jest po to, żeby nam na to otwierać oczy i nas uwrażliwiać. Bo jeśli poezja nam nie powie, że jesteśmy w piekle, to wiedzieć tego nie będziemy, bo to leży poza percepcyjnymi możliwościami naszych zmysłów.

PS. Przypomniało mi się ! Ilekroć szedłem do spowiedzi, to wstępując w progi konfesjonału, miałem wrażenie że wstępuję w progi piekieł. Czyżby było tak, że o normie i formowaniu naszego sumienia współdecyduje diabeł. Bo zawsze miałem wrażenie obecności w konfesjonale zarówno Boga jak i diabła ! Przystępując do spowiedzi mówiłem sobie: no to teraz mnie czeka rozgrywka między Bogiem a diabłem i miałem wrażenie, że to nie ja mówię, ale mówi za mnie Bóg i kontratakuje go Diabeł (w sprawach dotyczących ludzkiego Cogito) a ja kontroluję tylko, żeby nie powiedzieli za dużo i niezrozumiale dla księdza penitencjarza, boby się przeraził i usiekł z konfesjonału. W moim umyśle penitenta ale również i księdza potrafi się wytworzyć tak wysoka temperatura, że grozi podpaleniem drewnianego pudła konfesjonału. Proszę sobie wyobrazić, że działalność szatana przez mój umysł na umysł księdza w konfesjonale może być tak wielka, że muszę udzielać duchowej konsolacji i pociechy na koniec mojej spowiedzi księdzu spowiednikowi (doktorantowi z filozofii), żeby go nie zostawić w stanie nieprzytomności i niedowiarstwa.

Chyba znów zacznę chodzić do spowiedzi jako ćwiczeń duchowych tym bardziej, że jest na kim testować różne rodzaje wiary i niewiary, bo księży dominikanów, albo jezuitów (doktorów i profesorów), albo kamedułów, w Krakowie jest do cholery. Ale marzę że kiedyś w konfesjonale spotkam księdza kobietę, młodą zakonnicę. Chociaż bym nie pogardził i starą, próbując, czy się nie da jej zgorszyć.


Kraków. 01.09.2011


__________________________________________
1 wrzesień 2011

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Relacja z pikiety poszkodowanych przez błędy lekarskie - Czy władze państwa, budując IV RP chcą być solidarne z obywatelami
październik 13, 2006
Adam Sandauer
Kryzys
sierpień 27, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Przedsiebiorstwo "Holocaust"
kwiecień 2, 2006
przysłał anonim
Skutki konfrontacji USA i Rosji w Gruzji
sierpień 29, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Robienie w konia
sierpień 26, 2006
Andrzej Warchałowski

Protest Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu przeciw poparciu Rządu RP agresji Stanów Zjednoczonych na Irak


marzec 21, 2003
"Miss Universe"
maj 31, 2005
Piotr Mączyński
"Czarne owce" w szeregach przedstawicieli Polonii
październik 23, 2003
LaRouche o najważniejszych kwestiach po wyborach 7 listopada
grudzień 12, 2006
Biuletyn Informacyjny Instytutu Schillera
Dyplom dla idioty
grudzień 22, 2008
Witold Filipowicz
Jaka jest subwersja Izraela w USA?
kwiecień 9, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Zaginiona -poszukiwana
kwiecień 29, 2006
przesłał Marek Olżyński
Na głowach Naczelnych. Fakt który warto pamiętać, dziwnym trafem losu oba nakrycia głowy do których się nas zmusza byśmy je
wrzesień 14, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
Samozatrucie
wrzesień 28, 2007
Bronisław Łagowski
Jesteś "rasistą", choć nawet o tym nie wiesz? Nie dostaniesz pracy! Tworzenie Orwellowskiego państwa policyjnego
czerwiec 13, 2007
przysłał Marduk
LISBONA = TARGOWICA
marzec 30, 2008
Inz. Jerzy Skoryna
Czy na pewno bez komentarza ........?
styczeń 21, 2009
Artur Łoboda
*Teleekspres* nie *Teleexpress*
listopad 17, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
OGŁOSZONO ROZSZERZENIE UNII EUROPEJSKIEJ
grudzień 14, 2002
Szacunek dla dat
luty 22, 2003
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media