ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Pokolenie Dody 
28 styczeń 2010      Artur Łoboda
Coroczna Parada Pułaskiego. Polonia świętuje 82. raz na 5 Alei w NY 
6 październik 2019      Alina
W czyim interesie działa Putin? 
3 marzec 2022      Artur Łoboda
Szambo teatralne pod mecenatem Glińskiego 
3 marzec 2017     
Wirus Zachodniego Nilu 
11 sierpień 2010      Goska
Nie będziesz miał innego wirusa przede mną  
23 kwiecień 2021      Artur Łoboda
Co szykuje Obama względem Phenianu? 
2 styczeń 2015      Artur Łoboda
Dlaczego w Polsce jest problem z lekarzami? 
10 lipiec 2026     
PAX - American- Zionist  
2 kwiecień 2021      AFP News Agency
Pułapki i cele cyfrowych walut banków centralnych 
2 styczeń 2024     
Justin Trudeau ukrył się przed Kanadyjczykami.
Kiedy ruszycie po polskojęzycznych eskiomosów?
 
29 styczeń 2022      Artur Łoboda
Kolejny rok syzyfowej pracy 
1 styczeń 2024     
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa 17.06.2011 
2 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Gwoli wyjaśnienia - dotyczy Obecnej Dyrekcji Teatru Ludowego w Nowej Hucie - czyli Pana Jacka Stramy - docenia!!! mnie i naprawdę pomaga!- wyjaśnia Ewa Englert-Sanakiewicz 
2 luty 2014      Ewa Englert-Sanakiewicz
Artyzm w galerii 
15 sierpień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Błazny i Judasze 
6 czerwiec 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Dr Ryan Cole odrzuca całą propagandę COVID-19 
9 kwiecień 2021      Bill Sardi
Greenpeace nieodwracalne uszkodziło geoglify z Nazca  
15 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Oskarżenie wobec głównych mediów 
31 maj 2021      Artur Łoboda
Rządowy "krok do przodu" 
6 luty 2026     

 
 

“ŻELAZNY BUT” USRAELA W NORWEGII ORAZ W… (Część II)



Izrael Szamir

Masakra w piątek 22 lipca

Część druga. Breivik widzi na czerwono

Breivik nienawidził Czerwonych nawet bardziej niż muzułmanów. Pakistańczycy winni być deportowani, ale komuchy – rozstrzelani jako zdrajcy, napisał w swym „2083”. Wściekał się na komunizm jak Hitler w Mein Kampf, ale Hitler miał lepsze ku temu podstawy. Hitler konkurował z komunistami o serca robotników niemieckich. I Hitler musiał konkurować z mięczakami w ruchu narodowo-socjalistycznym w Niemczech, którzy (zwłaszcza bracia Strasser) byli przygotowani na to by paktować z komunistami.

Od tego czasu upłynęło wiele lat. Komunizm zwyciężył w tytanicznej walce roku 1945, ale odniósł wielka porażkę w roku 1991, wraz z upadkiem Związku Radzieckiego. W konsekwencji antykomunizm utracił swe znaczenie co najmniej of roku 1991, a prawdopodobnie nawet wcześniej. Dzisiaj może on mobilizować kilku starców w Waszyngtonie DC, ale prawdopodobnie nawet nie ich.

I ze zdumieniem jesteśmy świadkami, że w „2083” klęska komunizmu odczytana jest jako jego zwycięstwo:

“USA , ale specjalnie Europa przegrała Zimna Wojnę wskutek tego, że po II Wojnie Światowej nie prześladowaliśmy marksistów. Gdybyśmy zabili każdego marksistę i zabronili doktryn marksistowskich (nie tylko w ich aspekcie ekonomicznym, ale także kulturalnym – internacjonalizm, ekstremalny feminizm, ekstremalny egalitaryzm, anty-elityzm, anty-nacjonalizm) to nie znajdowalibyśmy się w sytuacji obecnej. Natomiast nasi zdrajcy to umysłowo słabi powojenni przywódcy, a zwłaszcza nasze uniwersytety oraz środki masowego przekazu (patrz początek księgi 1, gdzie dokonany został wyczerpujący wywód jak to się stało). Pierwsi pionierzy marksizmu-leninizmu zostali dopuszczeni do indoktrynacji pokolenia roku 1968, które obecnie znajduje się u władzy.”

Breivik dochodzi do niespodziewanej konkluzji, że zarówno UE jak i USA są „socjalistyczne” czy nawet „komunistyczne” w dobie obecnej, „UESRR” i „UASSR” są zorganizowane zgodnie z naukami Marksa. Ja nie wiedziałem, że Karol Marks planował społeczeństwo z setkami miliarderów i milionami biedaków. Trzeba być pomyleńcem, by opisywać współczesne Stany Zjednoczone oraz Unię Europejską jako „dyktatury komunistyczne”. Te społeczeństwa są ekstremalnie nieegalitarne, robotnicy znajdują się na spodzie, podczas gdy super-bogaci ostentacyjnie demonstrują styl życia nie do pomyślenia nawet dla dworu Medyceuszów we Florencji.

Przyczyna tej nieoczekiwanej konkluzji znajduje się w tym, że Breivik celowo pomieszał marksizm-leninizm jako rządząca ideologię Związku Radzieckiego oraz maoistowskich Chin z neo-marksistowską zachodnią ideologią reprezentowaną przez Fromma, Adorno, Marcuse i Lukacs’a. Przy całym mym dla nich respekcie, Zimna Wojna nie była wojną z nimi, ale wojną przeciw ZSRR i jego sojusznikom, wojną z zarówno geopolitycznymi jak i ideologicznymi składnikami Związku Radzieckiego. Zachodni neo-marksiści byli raczej sojusznikami kapitalistycznego Zachodu w tej wojnie i ich wkład w dzieło upadku wschodniej Cytadeli Komunizmu był ogromny, jako iż oni skutecznie podminowali wiarę rosyjskich elit w swą własną ideologię. (Nb. Na terenie Polski taka rolę „podkopywacza” ustroju socjalistycznego odegrał wpływowy żydowski “marksista i eurokomunista” Adam Szaff – przyp. tłum.)

Choć Brivik kłóci się z zachodnimi marksistami, to w sposób dlań wygodny łączy ich z Gułagiem i z postulowanymi masowymi morderstwami w ZSRR. Jest to nieuczciwością: zachodni neo-marksiści byli antystalinistami i określali swych wschodnich braci terminem „staliniści” – przynajmniej od czasów krótkowzrocznej denuncjacji Stalina dokonanej przez Chruszczowa w roku 1956.

Chruszczow, który był kryptotrockistą, przeczołgał komunistów przez niepotrzebną i niepopularną ‘destalinizację’, zamiast pozostawić w spokoju to co przeminęło. Dzisiaj prezydent Miedwiediew mówi po raz wtóry o destalinizacji i prawdopodobnie ta jego mowa stanie się przyczyną jego nie re-elekcji. Naród Rosji ma różne poglądy na temat Stalina, ale znaczna większość była i jest przeciwna destalinizacji, a to z tej przyczyny, że dla niej oznaczałoby to rozbicie narodowego bohaterskiego, męskiego paradygmatu.

Breivik oskarża komunistów o popieranie “ekstremalnego feminizmu”. To jest dziwne. Józef Stalin był doskonałym symbolem męskości: wielki jugosłowiański reżyser Duszan Makawejew zobrazował go w swym filmie „Misteria organizmu” w formie ciągłego wzwodu prącia. Destalinizację można zobrazować jak o próbę odebrania męskości symbolicznemu Ojcu świata komunistycznego. W tym świetle dziwaczny postulat Breivika można wytłumaczyć przez jego chęć zebrania wszystkich ‘czerwonych’ w jednej wielkiej masie: od smutnych komisarzy NKWD do kalifornijskich socjologów oraz norweskich kilkunastolatków, których zabijał. Nauczył się on tego niemiłego tricku od swych neo-konserwatywnych, amerykańskich mentorów: malują oni każdego narodowca tym samym pędzlem co Adolfa Hitlera.

Odrzucamy to od ręki: nie każdy tradycjonalista oraz nacjonalista jest Breivikiem, względnie Hitlerem: komuniści mają rozmaite poglądy na tradycję, europejscy staliniści byli całkiem konserwatywnymi, tradycjonalnymi i umiarkowanie nacjonalistycznymi, podczas gdy zachodni neo-marksiści odrzucili burżuazyjny nacjonalizm, który wywołał dwie wojny światowe.

Breivik podkreśla komunistyczny rodowód założycieli Szkoły Frankfurckiej, w osobach Teodora Adorno oraz Georga Luikacs’a – ale neokonserwatyści też byli dziećmi wychowanymi w czerwonych pieluszkach, czy nawet aktywnymi trockistami, zanim zmienili swe poglądy. Gramsci w rzeczy samej marzył o kulturalnej hegemonii jako metodzie osiągnięcia socjalizmu. Myślał, że nowy „człowiek komunistyczny” może zostać stworzony przed jakakolwiek polityczną rewolucją. Jednak Gramsci się mylił. Teoria Gramsciego była wykorzystana do głoszenia drogi nie rewolucyjnych reform, unikających gwałtownych przejęć banków oraz fabryk. Ta idea była popularna wśród euro-komunistów i wraz z upadkiem Związku Radzieckiego znikła, wraz ze zniknięciem partii euro-komunistycznych.

Lenin miał rację, a Gramsci był w błędzie: trzeba zabrać kapitalistom zarówno ich książeczki czekowe jak i ich fabryki, ich broń i ich gazety, ich parlament oraz ich rząd, w innym przypadku oni spowodują, że wszystkie twe programy życiowe zaczną działać na ich korzyść. Zarówno Szkoła Frankfurcka jak i zachodni neo-marksiści byli po stronie Zachodu w czasie Zimnej Wojny.

Zachodni neo-marksiści zachowywali się jak przysłowiowy osobnik, który szuka zgubionej monety pod latarnią. Chociaż wie, że zgubił tą monetę gdzieś indziej, to jednak pod tą latarnią jest więcej światła. Oni nie wiedzieli jak współpracować z robotnikami i w związku z czym woleli pracować z mniejszościami, ze studentami i z feministkami. To było łatwiejsze, ale prowadziło do nikąd, jak to teraz widzimy. Robotnicy Hiszpanii oraz Grecji powstali w ubiegłym miesiącu, ale nigdzie nie mogliśmy znaleźć neomarksistów. Nie poprowadzili tych rzeczywistych, ludowych powstań, jako że byli przyzwyczajeni do swych rewolucji-zabawek w dziedzinie semantyki.

Neo-marksisci porzucili rewolucję, porzucili socjalizm, opuścili ludzi pracy, a w zamian woleli pracować „aby w przyszłości Holokaust się nie powtórzył”. Kevin McDonald ze Stanowego Uniwersytetu w Kalifornii pisał, że woleli oni postępować zgodnie z ich programem żydowskim niż z komunistycznym. Breivik nie czytał Strasznego McDonalda, a przynajmniej nigdy nie odwołuje się do niego, będąc tak dobrym uczniem żydowskich mędrków. Wytłumaczenie podane przez KMD było dla niego zakazane, on tylko uważał, że to, co ci ludzie robili TO JEST komunizm. Można zauważyć, że wiele tekstów w „2083” to są stare antyżydowskie tyrady, w których słowo „żydzi” zostało zastąpione przez „marksiści”.

Niestety Breivik był w błędzie: komuniści nie wygrali. Nie zrobiliśmy ani jednego kroku w kierunku komunizmu poprzez promocję multikulturalizmu oraz małżeństw homoseksualnych. Także walka z chrześcijaństwem oraz rodziną tutaj nie pomaga. Wszystkie te kroki zostały przechwycone i wykorzystane przez Kapitał i użyte przeciw robotnikom. W rzeczy samej cele rewolucji socjalistycznej oraz programu „za żadną cenę nigdy więcej holokaustu” są nawzajem sprzeczne. By realizować ten pierwszy cel, potrzebujemy ludzi odważnych i rzutkich, dla realizacji tego drugiego wszyscy muszą zostać pozbawieni męskości, bo ludzie prawdziwi są nieprzewidywalni.

Dowód na to, że Breivik mówi nonsensy (nawet w swych własnych sformułowaniach) można znaleźć w jego „2083”, gdzie ocenia państwa europejskie pod względem ich akceptacji czegoś co nazywa „marksizmem kulturalnym”. Nie należy się dziwić, że Rosja i inne kraje bloku komunistycznego są najbardziej wolne od tego dogmatu, podczas gdy Niemcy, Szwecja i Norwegia są mu najbardziej podporządkowane. W rzeczy samej, destrukcyjne neo-marksistowskie teorie nigdy nie były popularne na Wschodzie, gdzie kapitalizm został w rzeczywisty sposób zdemontowany i nie było potrzeby tworzyć jakiegoś parawanu z pseudo-komunistycznej ideologii dla zamaskowania kapitalistycznej ekonomii.

Jeśli zaś chodzi o Zachód, to rok 1968 nie był, jak twierdzi Brweivik, Dniem Zwyciestwa marksizmu, ale początkiem zwrotu w kierunku Żelaznego Buta. Nasze wolności osiągnęły szczyt krótko po zapomnianym od dawna roku 1968. Rok 1968 był punktem zwrotnym w Ameryce. W 1968 najbogatsi Amerykanie przekazywali państwu 90 procent swych zysków, podczas gdy obecnie płacą mniej niż 30 procent (zapomnijmy już o tym, ze nie płaca nawet tego, mądrze wykorzystując podatkowe miejsca ucieczki, nie objęte podatkiem fundacje i inne tricki). W roku 1968 płaca minimalna amerykańskiego robotnika była najwyższa w cenach realnych. Patrząc wstecz, rok 1968 był momentem w historii kiedy ludzkość była najbliższa gwiazd.

Jako dzieci przegranej rewolucji 1968 byliśmy wolni by kochać się, palić, myśleć i działać. Mogliśmy podróżować i latać bez rozbierania nas na lotnisku i nasze napoje nie były konfiskowane. Mogliśmy uprawiać miłość i palić w kawiarniach. Od tego czasu cały czas idziemy w dół: palenie zostało zabronione, wolna myśl została uwięziona przez Polityczną Poprawność, a działalność polityczna została zredukowana do przyłączania się do grupy na facebooku.

W Stanach Zjednoczonych, jak powiedział mi Noam Chomsky, zwrot o 180 stopni zbiegł się ze strajkiem nauczycieli w Nowym Jorku, który przypomniał Żydom, ze ich wąskie interesy nie są najlepiej zabezpieczone przez taktykę postępową i rewolucyjną. Według niego rewolucyjni ideologowie 1968 osiągnęli pacyfikację mas, a zatem szanse na nowy holokaust, czy nawet tylko na utratę (przez Żydów) wpływów, zostały w rzeczy samej zminimalizowane.

Męskość (wirylność) Lewicy także osłabła. Poparcie dla wątpliwej polityki “równości płci” oraz odwrót od walki klasowej zmienił Lewicę. Podczas gdy Lewica zawsze dążyła do równości płci, ta równość zawsze przesunięta była w kierunku bieguna męskiego: czy to był robotnik budujący barykadę, marynarz szturmujący Pałac Zimowy, palący cygara brodacz w stylu Castro, to wszystko były męskie symbole lewicy. W czasie historycznej konfrontacji pierwszej połowy XX wieku, Czerwona Gwardia była nie mniej męska niż Ernst Röhm.

Obecna nierównowaga między męskim a żeńskim elementem w krajach rozwiniętych została spowodowana przez rozwój techniczny (męska siła fizyczna jest mniej potrzebna), przez ideologiczne przesuniecie, oraz przez kapitalistyczne dążenie by maksymalizować zysk przez zatrudnianie kobiet. W rezultacie mężczyźni są sfrustrowani. Stara, tradycyjna ich rola jako dostarczyciela środków do życia dla rodziny się skończyła; ich zawody wywędrowały do Chin, walka jest realizowana za pomocą samolotów bezałogowych. Masakra dokonana przez Breivika nosi znamię sfrustrowanego i zmarginalizowanego norweskiego mężczyzny.

Breivik odczuwał że jego męskość jest zagrożona przez „telewizję, gdzie prawie każda propozycja ma żeńską ‘silną postać’, a akcja oraz charaktery podkreślają męską niższość oraz żeńską wyższość … przez wprowadzane przez rząd preferencje w zatrudnieniu oraz praktyki, które kobiety wykorzystują, używając ‘molestowania seksualnego’ by utrzymywać mężczyzn w uległości; przez szkoły wyższe (colleges), w których rozkwitają studia ‘gender’ (zajmujące się płcią) i jest stosowana ‘akcja afirmacyjna’ przy przyjęciach na studia oraz przy zatrudnianiu”

Tak, to prawda, zabójca jest osobnikiem psychotycznym, którego widzenie świata jest ledwo adekwatne do rzeczywistości, jednak jego punkt widzenia winien być brany pod uwagę. Nawet jego nienawiść do muzułmańskich imigrantów można interpretować jako wynik zagrożenia jego męskości jakie stanowiły męskie, nie wyhamowane przez strach przed oskarżeniami o molestowanie, zachowania się Południowców z sukcesem konkurujących o wdzięki nordyckich dziewcząt. Tej masakry i jej następstw mogłoby nie być, gdyby ten Europejczyk nie czuł swej męskości zagrożonej na tak wiele sposobów.

Tłumaczył Marek Głogoczowski

Post scriptum w formie epitafium.

Kończąc robić powyższe tłumaczenie, wieczorem 5 sierpnia dowiedziałem się o „samobójczej” śmierci b. premiera Andrzeja Leppera. Według mego rozeznania, to miał on popełnić „samobójstwo” (w sposób podobny jak zrobiła to posłanka SLD Barbara Blida), już w lipcu 2007, gdy miał zostać przyłapany, z walizką wypełnioną 3 milionami złotych, w swym biurze poselskim, w moment po przyjęciu przezeń rzeczonej łapówki, podstawionej mu przez szefa CBA Mariusza Kamińskiego,. No ale wtedy planowane „samobójstwo” nie wyszło, ktoś zdradził… Ale co się odwlecze, to nie uciecze, zwłaszcza że w nadchodzących miesiącach ten były wice-premier, populistyczny przeciwnik wysyłania WP na „misję pokojową” do Afganistanu, znowu miałby okazję by publicznie otwierać swój niewyparzony pysk, zwłaszcza w okresie rosnącego zagrożenia Wolnego Świata przez muzułmańskiego socjalistę, Muammara Kadafiego.

Andrzej Lepper bez wątpienia należał do znienawidzonych przez Breivika socjalistów „których należy wystrzelać”. W trakcie Ecological Congress of Animal Welfare Institute, w Warszawie, w maju roku 2000, siedziałem obok niego w prezydium tego polsko-amerykańskiego spotkania. Znając wcześniej me poglądy, przywódca „Samoobrony” powiedział mi, że BEZ ZMIAN SYSTEMOWYCH W POLSCE NIC NIE DA SIĘ ZROBIĆ. A zatem należał on do całego szeregu polskich filo-socjalistów, którym los w ostatnim ćwierćwieczu skutecznie skrócił życie. Począwszy od mego starszego kolegi, współpracownika profesora Szaffa, doradcę Solidarności w roku 1988 Jana Strzeleckiego, poprzez mego rówieśnika Andrzeja Urbańczyka, utopionego na Korfu w 2001 roku, w przededniu objęcia przezeń funkcji rzecznika rządu SLD, oraz nie znanego mi osobiście Daniela Podrzyckiego, szefa „Sierpnia 80”, który zginął w trakcie kampanii prezydenckiej w roku 2005. Do ich grona dołączył wczoraj przywódca „Samoobrony” Andrzej Lepper. Cześć ich pamięci.

Tak mi się wydaje, że życie tych polskich socjalistów skracał ten sam „bóg USraela”, który zapewnił, że norweska policja nie dotarła na wyspę Utoya przed tym, zanim masowy „morderca Pana” Breivik nie wystrzelił ostatniego naboju do dzieci norweskich socjalistów wrogich Izraelowi.

6 sierpień 2011

tłum. Marek Głogoczowski 

  

Komentarze

  

Archiwum

Lepper: żądamy zmian systemowych w Polsce
czerwiec 26, 2002
PAP
Czego nie lubi władza
październik 25, 2005
Witold Filipowicz
"Kto zohydza nam legendę o Westerplatte?"
wrzesień 20, 2008
tłumacz
Hipokryzja Niekończącej się Propagandy Terroru Bush’a
maj 23, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Tomasz Gross – czy to profesor od żydowskiej historii, czy być może histerii Żydów uwłaczających Polakom?
styczeń 18, 2008
aferyprawa
Po 5 lat za dwie kradzieże
kwiecień 13, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Może to sygnał...
grudzień 28, 2005
Niepodległość Polski Katolickiej
Kosze dla Krakowa po 2500 złotych za sztukę
lipiec 30, 2004
www.krakow.pl
Izrael kontynuuje akcję burzenia palestyńskich domów
sierpień 11, 2002
IAR
KONWENT ORGANIZACJI NARODU POLSKIEGO
październik 14, 2004
Chini kontra Stani
sierpień 6, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kontrakt Społeczny Samobójczego Terrorysty
grudzień 12, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Sąd w służbie korupcji
październik 7, 2003
Polska Kwaśniewskiego czy Rydzyka?
październik 21, 2005
PAP
Zamach Stanu w Polsce
wrzesień 27, 2006
mik4
Wizy za smierć
luty 5, 2005
zaprasza.net
Gdzie się podziały pieniądze z Planu Paulsona
styczeń 12, 2009
Pokonać bestię i zająć jej miejsce
sierpień 7, 2004
PAP
Najbardziej znany polski idiota
październik 30, 2006
Artur Łoboda
Polka wygrała na wybiegu
styczeń 5, 2005
Mirosław Naleziński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media