ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Wirus i patent Eboli w rękach Monsanto i McDonald's. 
22 sierpień 2014      www.polskawalczaca.com
Sygnały aż nadto wyraźne 
9 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Zespół Joc - Hora sarbatorii Ensemble 
9 styczeń 2014      Artur Łoboda
Gdzie jest Szumowski i co nam zgotował?  
24 czerwiec 2020      wRealu24
Koronawirus posiada podobną do HIV „mutację”, która powoduje, że jest wyjątkowo zakaźny 
14 marzec 2020     
Nie ważne co się robi. Ważne - jaką się do tego dorobi ideologię.  
22 styczeń 2012      Artur Łoboda
W mocy słów które zakwitają 
11 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
2009.03.22. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury 
22 marzec 2009      tłumacz
Chiny zwalczają kryzys  
17 lipiec 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Problem Stwarzania/Zagłuszania Informacji - Część Pierwsza HILOZOA (666) jako Stwórca DI  
3 sierpień 2009      Marek Głogoczowski
Zdrojewszczyzna w kulturze  
9 kwiecień 2013      Artur Łoboda
Za co nagradza Unia Europejska 
4 kwiecień 2013      Artur Łoboda
Polscy szkodliwi idioci - dziennikarze i prawnicy 
31 marzec 2009      Mirosław Naleziński, Gdynia
Andrzej Lepper był przy nim mężem stanu 
29 maj 2015      Artur Łoboda
Honor jest w genach 
11 lipiec 2016      Artur Łoboda
Rozsyłajcie ten film na niemieckie i anglojęzyczne fora 
14 grudzień 2018      Alina
Pederasta decyduje o polskiej kulturze? 
27 listopad 2013      Artur Łoboda
Każdy sądzi swoją miarą 
19 luty 2020      Artur Łoboda
PiS ułatwia ŚMIECIOM szkalowanie polski 
3 lipiec 2017      Alina
Ponowne wezwanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o podanie podstawy prawnej 
15 marzec 2011      Artur Łoboda

 
 

Igor Panarin - rosyjski nacjonalista

O DRUGIEJ FALI KRYZYSU ŚWIATOWEGO
Wywiad z Igorem Panarinem profesorem Akademii Dyplomatycznej Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej zamieszczony na WWW.panarin.com

Pytanie: Chcemy dzisiaj usłyszeć od Pana nowości, ważne dla danego momentu. Jakie, według Pana, są podstawowe zasady funkcjonowania światowego systemu finansowego?

Chcę podkreślić, że wypowiem swój osobisty punkt widzenia, jako uczonego. Jest on zasadniczo różny od punktu widzenia większości ekonomistów i politologów świata. Chociaż, jeśli porównać to, co rok temu mówili ci sami politolodzy i ekonomiści, to można wykazać, że w tym czasie wyraźnie powstała wielka zbieżność mojego stanowiska z ich. Przede wszystkim, obecną sytuację określiłbym, jako znajdującą się na skraju drugiej fali kryzysu. Według mnie, druga fala nastąpi w końcu lutego – na początku marca 2010 roku. Dlaczego? Są tu dwie ważne sprawy. Pana Obamę wybrano na fali krytyki Busha, jako człowieka, który może wyprowadzić Amerykę z kryzysu systemowego. Jego notowania wynosiły w styczniu 2009 roku 88%. Dziś, równo po roku, notowania wynoszą 40%, ponadto, 60% Amerykanów odnosi się do niego skrajnie negatywnie. Mogę podać taki przykład: byłem w Teksasie w listopadzie 2009 roku i zauważyłem, że mieszkańcy tego jedynego nie dotowanego stanu USA do działalności Obamy odnoszą się bardzo negatywnie. Gdy Obama doszedł do władzy, to deficyt budżetowy miało 38 stanów USA. Po roku, zmieniło się tak, że deficyt budżetowy ma 49 stanów, a więc tylko jeden Teksas nie ma deficytu, a Kalifornia po prostu w ogóle może odmówić spłaty zobowiązań (default), może to być przyczyną rozpoczęcia drugiej fali kryzysu światowego. Deficyt budżetowy w lipcu, praktycznie doprowadził Kalifornię, ósmą gospodarkę świata, na skraj odmowy spłaty zobowiązań, jednak uniknęli tego. W ciągu pół roku podjęto bardzo niepopularne środki, podam jedynie dwie liczby: w stanie, gdzie jest tylko 33 miliony ludzi, zwolniono 60 000 nauczycieli, a także wypuszczono z więzień 45 000 więźniów, dlatego, że nie było ich czym karmić. I czy sytuacja z budżetem się polepszyła? Nie. Deficyt budżetowy zwiększył się jeszcze dwa razy, czyli Kalifornia, najprawdopodobniej, znajdzie się w marcu na szczycie niekorzystnych warunków ekonomicznych i zdetonuje nie tylko gospodarkę USA, lecz i całego świata. Dlatego główny wniosek jest taki, że pan Obama przekształcił się w amerykańskiego Gorbaczowa, został prezydentem nieziszczonych nadziei Amerykanów. Z jego orędzia z 27 stycznia 2010 jasno wynika, że nie jest on w stanie wyprowadzić Ameryki z kryzysu systemowego, gospodarczego i moralnego, o czym świadczy oficjalne powołanie homoseksualistów do służby w armii amerykańskiej. A propos, porównałbym to powołanie do znanego dekretu nr 1 pana Kiereńskiego, który rozwalił armię rosyjską i doprowadził do chaosu na froncie po przewrocie państwowym i obaleniu dynastii Romanowych.

Pytanie: Dlaczego, z czego, po co taka erupcja…

Zwracam uwagę: w czasie orędzia w sali klaskali więcej, niż Breżniewowi na zjazdach partyjnych, lecz na środku audytorium siedziała grupa amerykańskich wojskowych, byli to generałowie i admirałowie, widziałem to na kanałach rosyjskich, na CNN, na BBC, oni ani razu nie klaskali Obamie, tylko siedzieli zachmurzeni, smutni i demonstrowali w sposób jawny: „Prowadzisz kraj do upadku”. Teksańczycy mówili mi,: „Obama jest komunistą, doprowadzi kraj do rozpadu”. Dlatego moje poglądy, w zasadzie tak były przyjmowane, moja koncepcja z roku 1998 o możliwości rozpadu USA pozostaje w dalszym ciągu aktualna, dlatego że USA, jako światowy lider, powinno jako pierwsze wyjść z kryzysu w tym roku, zaproponować jakiś nowy model rozwoju świata, lecz oni proponują jedynie moralną degradację społeczeństwa, u siebie w USA. A uwzględniając to, że amerykańskie siły zbrojne znajdują się w 138 państwach świata, pojawienie się takiej nowej kategorii jawnie i publicznie w siłach zbrojnych – to moralny rozkład w ogóle całej armii. Dlatego trzeba się bać, bo USA jest państwem atomowym i upadek USA będzie o wiele straszniejszy od upadku Związku Radzieckiego. Według mnie, potencjalny rozpad USA, to główne zagrożenie dla pokoju. Żaden tam Bin Laden, mityczny agent CIA, który co jakiś czas pojawia się na ekranach telewizorów w Ameryce i na całym świecie, i wygłasza jakieś tam dyrektywy, lecz możliwość rozpadu atomowego supermocarstwa – to jest właśnie zagrożenie pokoju.
Krach dolara jest możliwy. Dlaczego fala kryzysu ma być w końcu lutego? Kilka faktów: kraje poradzieckie zawarły umowę o przejściu od 1 stycznia we wszystkich rozliczeniach wzajemnych na waluty narodowe. Jest to krok całkowicie prawidłowy. Po drugie: Turcja i Iran, największe kraje Środkowego Wschodu, podjęły taką samą decyzję o nierozliczaniu się w dolarach, to samo Brazylia i Argentyna, największe państwa Ameryki Południowej. Ameryka Środkowa także wprowadziła Sucre, zrezygnowawszy z dolara. Zwracam uwagę, że dzisiaj jest 1 lutego, lecz w sobotę zaczął się wielki konflikt miedzy Chinami i USA, a inicjatorem było USA, które, w zasadzie, stoją przed dylematem: dolar może uratować wojna, i oni faktycznie prowokują wojnę, to Indii z Chinami, to Indii z Pakistanem (był taki wariant), to Iranu z Izraelem, a obecnie jawnie zaostrzają się wzajemne stosunki między Chinami i USA. I Chiny wyraźnie ostrzegły USA – my możemy spowodować krach dolara, nie ryzykujcie, nie idźcie na takie działania, które mogą doprowadzić do naruszenia interesów narodowych Chin. A jeszcze dwie śmierci, które zdarzyły się w ostatnim tygodniu. Zginął jeden z przedstawicieli potężnego domu Rockefellerów w Australii, miliarder. Mówiąc uczciwie, jest to dziwna śmierć. Nie mniej dziwna jest śmierć szefa służby bezpieczeństwa Davos. Przede wszystkim, Davos też zakończył się porażką, żadnego programu wyjścia ze światowego kryzysu nie ma, jedynie apele poszczególnych liderów do ograniczania premii dla kierownictwa banków, lecz to jest drobnostka. Śmierć człowieka (podobno samobójstwo), który w ciągu wielu lat zapewniał bezpieczeństwo tego największego forum gospodarczego, wywołuje, co najmniej, jedno przypuszczenie, nasila się walka między dwiema grupami finansowymi: Rockefellerów i Rotszyldów. W zeszłym 2009 roku też były dwie dziwne śmierci. Tak samo nagle popełnił samobójstwo kierownik aktywów finansowych grupy Rockefellera, a kilka miesięcy wcześniej, jeden z szefów grupy finansowej Rotszyldów też zakończył życie, a przedtem był człowiekiem szczęśliwym, zdrowym i dobrze mu się powodziło. Widzimy stąd, że w ostatnim roku nastąpił szereg, można powiedzieć dziwnych zdarzeń, związanych z życiem bardzo wybitnych przedstawicieli świata finansów. Świadczy to o zaostrzeniu walki i, według mnie, w końcu lutego dolar może być w Rosji po 67 kopiejek. Czy tak będzie, czy nie? Oczywiście, jest to prognoza, jeden ze scenariuszy rozwoju wypadków, i myślę, że nie byłby to najlepszy scenariusz dla naszego kraju. Lecz powinniśmy rozpatrywać także takie scenariusze, powinniśmy rozpatrywać scenariusze upadku państwowości USA w lipcu 2010 roku, i jakie powinny być w takim wypadku działania Rosji. Według mnie, Szanghajska Organizacja Współpracy (SzOW) i BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) – to są dwie nowe struktury, które mogą doprowadzić do stabilizacji w świecie. Ci widzowie, którzy mnie oglądają, powinni przede wszystkim uświadomić sobie, że powinniśmy dokładnie śledzić sytuację, nie ulegać panice, dlatego, że jest taki ponury scenariusz. Nie jest to najlepszy sposób przedstawienia świata, tym niemniej, chować głowy w piasek w przypadku negatywnego rozwoju wydarzeń, naprawdę, nie warto.
Zagraniczny dług państwowy USA wciąż rośnie. Kiedy w Linz po raz pierwszy występowałem z hipotezą o rozpadzie USA, wynosił on 2 tryliony dolarów, teraz już 14 trylionów, czyli wzrósł 7 razy. Ilość banków, które upadły, zbankrutowały: w przedkryzysowym roku 2007 – trzy, w kryzysowym 2008 – już 25 banków, a w 2009 – 140 banków. Tendencja rzuca się w oczy. Dlatego, chciałbym, żebyśmy wspólnymi siłami – Rosja, Chiny i część realnie myślącej amerykańskiej elity politycznej (taka jest, lecz na razie w mniejszości) znaleźli optymalne sposoby niedopuszczenia do krwawej wojny domowej w USA, która może się rozpocząć po gwałtownym spadku poziomu życia wielkiej ilości ludzi. A poziom ten spada. Tylko jedna liczba: gdy przygotowywałem się do wystąpienia w Teksasie, to według oficjalnych amerykańskich danych, co 10-y Amerykanin dostawał talony na żywność, w styczniu 2010 roku już co 8-y… I nie chodzi tu o bezdomnych, których w USA jest 3 miliony, i nie o 12 milionów nielegalnych imigrantów, chodzi o rdzennych Amerykanów, którzy właściwie są na granicy głodu. Uwzględniwszy to, że 280 milionów ludzi ma broń, na terytorium USA mogą dziać się okropne rzeczy, i powinniśmy postarać się nie dopuścić do tego.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że USA tracą status światowego hegemona?

Myślę, że już to przegrali. Dla mnie było bardzo ważne wystąpienie pana Obamy. Jeszcze raz przypomnę: 88% - jego notowania w styczniu 2009 roku i 40% - w styczniu 2010. Jest to najgorszy wskaźnik za ostatnie lata, znaczy to, że stracił zaufanie. Muszę powiedzieć, że zrobiłem taką prognozę w listopadzie 2008 roku. Absolutna większość rosyjskich amerykanistów mówiła, że nie mam racji, a dzisiaj mówią tak, jak ja. W mojej książce, która wyszła w sierpniu 2009 roku, jest rozdział „Krach dolara i rozpad USA”. Książka była poświęcona Obamie i w niej zamieściłem wniosek, że Obama nie uratuje Ameryki. Amerykanie zawierzyli Obamie, uważali, że może on wyprowadzić kraj z kryzysu. Było pytanie nie tylko o zaufaniu do Obamy, ale i czy Ameryka idzie dobrą drogą? Dane sprzed trzech dni – 58% Amerykanów uważa, ze USA idą w złym kierunku, czyli już rozumieją, że kraj idzie złą drogą.
Pytanie: Tym niemniej widzieliśmy, jakimi burzliwymi oklaskami nagrodzone zostało nowe orędzie prezydenta Obamy.
Paradoksalność sytuacji polega na tym, że USA dzisiaj coraz bardziej przypomina Związek Radziecki. Przypomniało mi to ostatni zjazd KPZR, gdzie był taki sam „Obama” – Gorbaczow. Są bardzo do siebie podobni, lecz Gorbaczow miał jeszcze jakieś doświadczenie w rządzeniu, a Obama nigdy niczym nie kierował, jest to po prostu pracownik socjalny, mający uraz psychiczny, ponieważ ojciec rzucił rodzinę. On odczuwa stały stres, czasami muchę przed ekranem zabije lub coś innego niekontrolowanego zrobi. Ten człowiek od dziecka ma uraz psychiczny, nie miał słodkiego życia, lecz na skutek zbiegu okoliczności wybił się i został prezydentem, lecz on się nie nadaje i nie jest gotowy do roli prezydenta. Tak więc, Gorbaczow także wychodził na trybunę zjazdu, i wszyscy zgodnie mu klaskali i cieszyli się z pierestrojki. Podkreślam, że radzieccy wojskowi też klaskali. Teraz sytuacja jest gorsza – amerykańscy wojskowi, widząc, dokąd idzie kraj, że on upada, po prostu już nie klaszczą, a demonstrują swoje niezadowolenie. Do czego to doprowadzi w najbliższym czasie, nie wiem. Lecz według mnie ważnym jest, żebyśmy my, zdrowe siły Brazylii, Rosji, Indii i Chin – czyli BRIC, a także SzOW, doprowadzili przede wszystkim do kontaktów z realnie myślącymi siłami w USA (jeszcze raz podkreślam, że są tam takie siły). Jeśli uda się stworzyć sojusz działaczy propaństwowych Rosji, USA, Chin, Indii, Brazylii (dwa kluczowe kraje Europy: Niemcy i Włochy są także dla nas bardzo ważne), wtedy możemy uniknąć tych wstrząsów, zmienić proces rozpadu USA ze scenariusza jugosłowiańskiego na czechosłowacki – spokojny, pokojowy.

Pytanie: Wspomniał Pan o Chinach. Czy to prawda, ze Chiny pokazały najbardziej skuteczny model wychodzenia z kryzysu? Najbardziej skuteczną strategię antykryzysową…

Tak. Popatrzmy, tempo wzrostu gospodarczego Chin jest diametralnie inne niż, niestety, Rosji. Jeśli my mamy spadek około 9%, to w Chinach jest wzrost ponad 9%. Dlaczego? Według mnie, Chiny rok temu także miały dylemat: co robić w warunkach kryzysu i spadku popytu na chińskie towary w USA? W odróżnieniu od nas, włożyli pieniądze, otrzymane z rozwoju gospodarki, w produkcję na potrzeby wewnętrzne, czyli budowę dróg, infrastruktury – dzięki temu uzyskali wewnętrzny wzrost gospodarczy. My też tak powinniśmy zrobić. Dlaczego musimy oddawać otrzymane za sprzedaż nafty i gazu pieniądze za amerykańskie obligacje? Przecież one, według mnie, wkrótce staną się pustymi papierkami. Powinniśmy także wkładać te zasoby we własną gospodarkę, na przykład w budowę dróg. Ludzie by na tym skorzystali, budowa dróg doprowadziłaby do aktywizacji gospodarczej w tych rejonach. Niestety, nie robi się tego, a winne są temu resorty rządowe odpowiedzialne z finanse i gospodarkę, które w ostatnich latach robią wszystko, żeby uratować dolar. Po co? Prowadzą politykę, zorientowaną na kredytowanie gospodarki amerykańskiej. Chińczycy zrezygnowali z tego, i dzięki temu dokonali w roku 2009 kolosalnego postępu gospodarczego, powinniśmy się uczyć od nich.

Uwaga: Oczywiście, że Chiny są teraz, w ten czy inny sposób, chronione przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi

Druga sprawa to złoto. Chiny w ostatnich trzech latach bardzo zwiększyły wydobycie złota, pierwsze 313 ton wydobyli w zeszłym roku. Porównajmy zapasy złota Rosji i Chin. Jelcyn otrzymał od Gorbaczowa 240 ton złota. Żeby ukazać jaką zgubną dla państwa politykę prowadził Gorbaczow powiem, że za Gorbaczowa w ciągu 6 lat z ZSRR zniknęło 2400 ton złota, i trzeba zapytać: Gdzie jest złoto ZSRR, gdzie złoto Rosji, panie Gorbaczow? Teraz mamy 450 ton, czyli w ciągu 19 lat od rozpadu ZSRR zapas złota zwiększył się jedynie o 200 ton. Chiny mają teraz 1500 ton złota, corocznie zwiększają zapasy i teraz chcą kupić za te papierki, które wkrótce znikną, 200 ton złota od Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Rosja także powinna zwiększyć wydobycie złota, rocznie wydobywamy około 150 ton, lecz gdzie to znika, jeśli mamy tylko 450 ton? Powinniśmy więc zwiększyć nasze zapasy złota, i te dolarowe papierki (które, według mnie, znikną w ciągu najbliższych miesięcy) należy szybko zamienić na złoto. Dzięki temu zwiększyłaby się kapitalizacja własnej gospodarki , a rubel stałby się walutą wymienialną. Lecz, niestety, nic się z tym nie robi. Jeszcze raz przypomnę, że zadanie postawione przez prezydenta Putina w roku 2006, by zacząć sprzedawać ropę, gaz i inne towary za ruble, i zrobić rubel wymienialnym, jest torpedowane. Dlaczego? Dlatego, że w Rosji są dwie grupy sił: globaliści, którzy nie działają w narodowych interesach Rosji, i działacze propaństwowi. Wzajemny stosunek pomiędzy nimi zmienia się na lepsze. Niestety, globaliści umiejscowieni są głównie na kluczowych stanowiskach finansowo-ekonomicznych. Tak samo jest w USA – są globaliści i działacze propaństwowi. Nasze zadanie polega na zbudowaniu sojuszu propaństwowych działaczy USA i Rosji, a taki sojusz pomoże i USA, i Rosji, i Chinom też. W Chinach wyszła w zeszłym roku książka – „Chiny gniewają się”, ma nakład ponad 10 milionów egzemplarzy. Główna jej myśl jest taka, że współczesne międzynarodowe stosunki gospodarcze są niesprawiedliwe. Chińczycy pracują, budują, rozwijają się, a zyski idą do USA. USA porównywane jest tam do bandyty, zbierającego na bazarze daninę. Jest to niesprawiedliwe. W tej książce Rosja jest dla nich głównym partnerem strategicznym, i nasza sprawa razem z tymi narodowo zorientowanymi siłami Chin… Najważniejsze dla nas, że książkę tę czyta przede wszystkim młodzież, absolwenci wyższych uczelni, czyli przyszłość Chin, a autorami tej książki są przede wszystkim młodzi ludzie, trochę po czterdziestce.
Tak więc, zadanie nasze polega na tym, by zmienić ten kolonialny model rządzenia, wywodzący się z niewolnictwa. Przypominam, że gospodarka amerykańska jest częścią Imperium Brytyjskiego, a Imperium Brytyjskie organizowało handel niewolnikami. W tym czasie w Rosji, w XVI wieku za Iwana Groźnego, niewolnictwo było zabronione, a tam przez setki lat handlowano niewolnikami, i było to źródło dochodów dla rozwoju Imperium Brytyjskiego. Model ten jest teraz w ślepym zaułku, czyli powinniśmy przejść do gospodarki bardziej duchowo-moralnej, opartej na podstawowych zasadach przede wszystkim prawosławia. I taki model, według mnie, powinien wyprowadzić świat z globalnego kryzysu cywilizacyjnego , dlatego, że kryzys gospodarczy jest tylko częścią globalnego kryzysu ostatnich 600 lat. Rosja jest latarnią morską, która może zapalić światło dla narodów świata, a Chiny to kraj, który może zapewnić większości krajom świata odpowiednie produkty. Sojusz Rosji i Chin jest, według mnie, kluczową sprawą dla rozwoju świata w ciągu najbliższych dziesiątków lat.

Pytanie: Jak odbija się kryzys na sytuacji w Unii Europejskiej?

Odbija się on dosyć boleśnie. Na przykład – Grecja. Niewątpliwie jest wojna pomiędzy euro i dolarem… Jeszcze raz podkreślam, według mnie, dolar jest papierkiem, lecz nie USA, a Rezerwy Federalnej, która sterowana jest z Londynu, i z USA nie jest faktycznie niczym powiązana , jest to po prostu instrument finansowego sterowania światem poprzez USA. Proces ten trwa już od roku 1913, i, niestety, doprowadził już on do dwóch wojen światowych, a teraz wywołał globalny kryzys. Według mnie Europa jest naszym partnerem strategicznym, lecz w Europie też są dwie grupy sił, i teraz najbardziej nam bliskie powinny być trzy kraje. Są to: Włochy (Berlusconi), Niemcy i Hiszpania, potrzebna też jest nam Francja, lecz nie Francja Sarkozy, a Francja de Gaulle’a. Ważą sprawą jest, że co szósty Francuz ma część krwi rosyjskiej. Sarkozy jest protegowanym sił obcych, jest człowiekiem prowadzącym politykę antypaństwową i antynarodową, i nieprzypadkowo jest krytykowany. De Gaulle, Chirac – to ludzie którzy budowali strategiczne stosunki z Rosją. Niestety, pan Sarkozy jest protegowanym zewnętrznych sił bankowych, i zadanie Rosji polega na tym, żeby pomóc siłom narodowym zbudować, jak mówił De Gaulle, wspólną przestrzeń duchową i obronno-ekonomiczną od La Manche do Władywostoku.
Powstaje nowa tendencja: pokolenie nowych polityków: Barack Obama, Nicolas Sarkozy… To wszystko jedna sitwa, bazująca na modelu kolonialnego Imperium Brytyjskiego. Prowadzą oni tą samą politykę kolonialną, którą prowadziła Brytania, i która doprowadziła do wielkich nieszczęść. Przykład: Imperium Brytyjskie doprowadziło w XIX wieku do wielkiego głodu w Indiach, gdzie z głodu umarło 40 milionów ludzi, był to największy głód w dziejach świata. Kto za to odpowiada? 25 milionów Chińczyków umarło z powodu opium, które dostarczało Imperium Brytyjskie. Doprowadziło to do krachu Chin w wieku XVIII i XIX. Barbarzyńcy z Imperium Brytyjskiego zniszczyli najpiękniejsze pałace chińskich cesarzy, a opium było głównym towarem, przy pomocy którego zniszczyli państwo chińskie. Kto za to odpowiada?
Dlatego, taki niemoralny model rozwoju powinien upaść. A co powinno go zastąpić? W sierpniu zeszłego roku występowałem w Argentynie na posiedzeniu rady stosunków międzynarodowych w Buenos Aires, która składa się z elity nie tylko Ameryki Łacińskiej, lecz także trzech państw kluczowych: Hiszpanii, Niemiec i Francji, które są nam Rosjanom o wiele bliższe duchowo. Moje idee otrzymały na tym posiedzeniu całkowite poparcie. Jeden z tych bardzo wpływowych ludzi zapytał: „Czy Pan proponuje zastąpić anglosaski model kolonialny czymś innym?”, powiedziałem: „Tak!”, i oni to poparli.
Dlatego Rosja, wykorzystując sojusz z tymi trzema krajami, z realnie myślącymi siłami w USA i sojusz z Chinami, powinna stworzyć nowy model. Najważniejszą dla nas sprawą jest sojusz euroazjatycki, który, według mnie, powinien powstać 30 grudnia 2012 roku na czele z monarchą Putinem. To właśnie Putin może połączyć przestrzeń euroazjatycką, według mnie, jest to jedyna osoba, posiadająca unikalne możliwości. Pierwszy krok już zrobiono, od 1 stycznia zaczął działać układ celny, są to: Rosja Białoruś i Kazachstan. A propos, Kazachstan i Białoruś to jedyne republiki poradzieckie, które osiągnęły poziom Związku Radzieckiego roku 1990, Rosja na razie niestety nie. O Ukrainie. Powinniśmy przeszkodzić próbom zawłaszczenia Ukrainy, podejmowanym przede wszystkim przez Imperium Brytyjskie mające kolonialny model rozwoju . Mam nadzieję, że w trakcie tych wyborów, pomimo wszystko, prorosyjskie siły zwyciężą. W roku 2009 był 15% spadek produkcji na Ukrainie, i dlatego Ukraina także powinna potem wejść do sojuszu euroazjatyckiego, i w ogóle wszystkie republiki poradzieckie, i Mongolia, a być może i Polska i Serbia. Proces ten powinien doprowadzić do utworzenia nowego stowarzyszenia międzypaństwowego – Związku Euroazjatyckiego, utworzonego na naszych podstawowych narodowych zasadach, z uwzględnieniem, oczywiście, modelu Unii Europejskiej.
W ten sposób otrzymujemy trzy główne centra siły: przede wszystkim Związek Euroazjatycki – rubel, Unia Europejska – euro, i stowarzyszenie chińskie – waluta acu, która powinna być stworzona na bazie yuana. I to będzie dostatecznie precyzyjny, zrównoważony system. Jeśli chodzi o USA – powinniśmy nie pozwolić im upaść, ani rozpaść się według modelu jugosłowiańskiego, powinniśmy im pomóc wyjść ze ślepego zaułka. Przypominam, że Rosja dwa razy ratowała USA – w XVIII i XIX wieku, w wieku XXI tylko Rosja może pomóc USA wyjść z tego kolosalnego kollapsu, który może zdarzyć się już latem 2010.

Pytanie: Jak Pan widzi światowy układ geopolityczny po kryzysie?

Według mnie, główną rolę będą grać trzy struktury. Pierwsza – to ONZ, druga – BRIC i SzOW (Szanghajska Organizacja Współpracy). NATO po upadku USA, lub przekształceniu się jego (nie wiadomo czy krwawo, czy w sposób bardziej stabilny) w konfederację, może w ogóle przestać istnieć jako centrum siły. Do roku 2012 (jest to punkt końcowy) dojdziemy albo do punktu pełnego stoczenia się w wieki ciemne, które w Europie były od około 1000 lat temu do epoki Odrodzenia, lub też przystąpimy do budowy cywilizacji duchowej, noosferycznej, w której jedynie Rosja może być ideologicznym duchowym liderem. Rosja, jeszcze raz podkreślę, za Iwana Groźnego była najbardziej moralnym państwem Europy. Dzisiaj możemy i powinniśmy stać się najbardziej moralnym państwem świata, bazując, przede wszystkim na prawosławiu, na ruskim kosmiźmie i duchowo-moralnych wartościach sojuszniczych narodów Eurazji, z którymi przez tysiące lat żyliśmy w pokoju i zgodzie.

Pytanie: Eduard Hodos, szef jednej z religijnych gmin Charkowa, wypowiedział opinię, że celem kryzysu jest stworzenia takich warunków, by, ograniczywszy finansowe poparcie dla tak zwanych „elit narodowych”, stopniowo można było przekształcić różne aktywa we własność tak zwanych „wybranych”. Właśnie dlatego kryzys będzie trwał o wiele dłużej, niż to sobie wyobrażamy. Właśnie „wybrani” są właścicielami „drukarni”, dlatego źródło ich finansów jest niewyczerpane. Jaki jest Pana pogląd na te sprawy?

Bardzo dobre pytanie. Tak, to jest jeden ze scenariuszy. Ci ludzie, którzy zarządzają drukarnią, chcieliby tego, i częściowo im się to udało. Na przykład, akcje „Gazpromu” (którymi on rzeczywiście włada mając źródła gazu i ropy) spadły trzy razy w wyniku kryzysu finansowego, lecz ktoś je kupił, właściwie za bezcen. Jest to jedna z głównych linii tej grupy sił, która dzisiaj rządzi drukarnią. Lecz oni właśnie po to wysunęli Obamę, który powinien skoncentrować na sobie nadzieje i przedłużyć istnienie tego modelu. Według mnie, czas rządzenia przez tę grupę sił kończy się, i nasze zadanie w tym, aby ten ostatni, przejściowy okres, był możliwie bezkonfliktowy. Jeszcze raz podkreślę – dobrze jest, że wśród tej grupy osób są ludzie myślący realnie, jestem tego absolutnie pewien, i zwracam się do nich, chcę, żeby oni rozważyli wszystkie negatywne konsekwencje, w tym i dla nich samych, kontynuowania tego kursu. Potrzebny jest dialog w ramach światowej komisji pięciostronnej, który mógłby uratować planetę przed klęską Faetona. Dzisiaj Obama – to Faeton, który prowadzi USA do rozpadu, a cały świat do krachu. Należy powstrzymać Obamę przed skrajem przepaści i uratować USA oraz cały świat i znaleźć nową drogę.

Tłumaczył: Roman Łukasiak

7 luty 2010

Rąbieski 

  

Komentarze

  

Archiwum

Chyba zapomniano o poecie
sierpień 4, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Energofaszyzm, Czyli Zniewolenie Amerykanów?
marzec 4, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Majaczenia gospodarcze, czyli jak donosi PAP :
wrzesień 4, 2002
Artur Łoboda
Program dla bogaczy?
wrzesień 7, 2005
A...... od kiedy to ameryka nalezala do amerykanow??
grudzień 16, 2007
markus
Oburzeni "antysemicką Drogą Krzyżową"
kwiecień 27, 2006
Zreformować system karny!
padziernik 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
2003-01-13
styczeń 12, 2003
zaprasza.net
Zespół do Spraw Reintegracji
listopad 27, 2002
PAP
Od dawna największe zyski na śmieciach ma mafia
marzec 4, 2008
PAP
Demokratyczne wojny totalne
luty 11, 2005
Marek Głogoczowski
Palestyna: Wojna domowa Elliota Abramsa
styczeń 10, 2007
Piotr Chmielarz
GENERAŁ WŁADYSŁAW SIKORSKI
listopad 27, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Teraz wiadomo po co Ameryce potrzebna Polska i rakiety na jej terytorium
luty 9, 2007
PAP
Przekształcanie Niemiec w sprzymierzeńca USA?
sierpień 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Rząd nie rozumie co do niego się mówi
luty 1, 2003
PAP
Płażyński przypuszcza, że w Polsce jest korupcja
luty 11, 2003
Piotr Mączyński
Geszefciarze w sutannach i inni
styczeń 14, 2007
Artur Łoboda
Trwa zamykanie nagonki na syna czerwonej krynickiej świni
grudzień 18, 2008
tłumacz
Dialog z Iranem i likwidacja Gauntanamo?
kwiecień 12, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2020 Polskie Niezależne Media