ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Nowa książka Sucharita Bhakdiego - przedstawiona w rozmowie z Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem 
Profesor Sucharit Bhakdi i jego żona profesor Karina Reiss opublikowali bestseller „Corona False Alarm”. Istnieje wstępny fragment nowej książki zatytułowanej „Corona unmasked”, którą można bezpłatnie pobrać z Goldegg Verlag. W dyskusji wideo zorganizowanej przez RESPEKT PLUS z profesorami Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem, Bhakdi przedstawił rozdział o szczepieniach i ich konsekwencjach. Fragment nowej książki „Corona unmasked” jest dostępny do pobrania z Goldegg Verlag  
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? 
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. 
Dlaczego szczepionki na COVID-19 mogą wpływać na płodność człowieka?  
 
Rosyjska ruletka, czyli epidemia testów 
Jak jeden mąż przyjęto błędny model matematyczny i zamknięto w domach miliony ludzi wpędzając ich w dodatkowe problemy zdrowotne i finansowe. Zrujnowano gospodarki, zlikwidowano całe branże, przekreślono cały dorobek na temat zdrowego stylu życia. 
Hashtag COVID1984 
Szczególnie polecamy:
"Tłum uzbrojonych w miecze Sikhów atakuje policję w Nanded po tym, jak rząd zakazał publicznych procesji w związku z p(L)andemią. Tak się walczy o swoje prawa! "
 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Ludobójstwo covid 
Wywiad z CLAIRE EDWARDS  
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
więcej ->

 
 

emajl

Na witrynie RJP zamieszczono tekst -

UCHWAŁA ORTOGRAFICZNA NR 7 RADY JĘZYKA POLSKIEGO
W SPRAWIE ZAPISU NAZWY LISTU ELEKTRONICZNEGO
(PRZYJĘTA NA XII POSIEDZENIU PLENARNYM DN. 21 MAJA 2002 R.)
Poprawna forma nazwy listu elektronicznego to e-mail, potocznie: mejl.

W powyższy sposób Rada Języka Polskiego uroczyście obwieściła (polskojęzycznemu) światu, że usankcjonowano przyjęcie dwóch słów do naszego słownika.
Poloniści zwykle walczą z dodatkowymi słowami typu 'dnia, miesiąca, miasta', jeśli po nich występują właśnie zapowiedziane rzeczowniki, ale tutaj postąpili dokładnie według utartych urzędniczych zwyczajów...
Zasadniczo powinna być zachowana jednorodność objaśnienia - w obu przypadkach albo 'to', albo dwukropek, albo myślnik.
Ponadto - nie stosujemy dwukropka, zwłaszcza gdy jest niewiele wyliczanych pozycji. Przecież nie napiszemy - 'Na szefa mawiamy: dyrektor, (ale) potocznie: dyro. Na naszego pupila wołamy: Azor lub psina'.
Owszem, dwukropek stosowano w czasach maszyn do pisania, kiedy nie można było zastosować kursywy albo pogrubienia. Obecnie, kiedy mamy szerokie możliwości stosowania technik wszelakich, stawianie dwukropka przed wykursywionym słowem, należy uznać za usterkę.
Uchwała jest tyle krótka, co niejasna, bowiem zaliczenie pojęcia do kategorii "poprawna forma" (e-mail) może sugerować niepoprawność kategorii "forma potoczna" (mejl); nie rozstrzyga również sposobu czytania wyrazów e-maile, e-mailować itd. (e-mail czytać raczej po angielsku [imejl], czy możliwie po polsku [emajl]?), a przecież można było w jednej (jakże krótkiej) uchwale wyjaśnić dwie ważne kwestie.
Równie dobrze RJP mogłaby ongiś uchwalić -
'Poprawna forma nazwy urządzenia umożliwiającego przesyłanie obrazów i dokumentów linią telefoniczną to fax, potocznie: faks'.
W obu przypadkach wyrazy 'e-mail' oraz 'fax' są dosłownie przepisane z języka angielskiego i - wobec niespełnienia warunku zgodności pisowni z wymową w naszym języku - nie mogą być uznane za słowa polskie, a tym bardziej za poprawne formy w języku polskim. Owszem, istnieją słowa, które nie spełniają owego warunku, i które- z racji braku konstruktywnych propozycji - funkcjonują w oryginalnej formie, np. weekend, jednakże nie mogą być one uznane za słowa polskie! W słownikach mogą (a nawet powinny) się znale?ć, jednak wyróżnione kursywą wraz z podanym sposobem wymowy. Stosowanie pojęć "poprawne" i "potoczne" sugeruje (przynajmniej częściową) rozłączność zbiorów, czyli, że potoczne słowo nie jest poprawne, co jest nieprawdą (np. parowóz/ciuchcia, trolejbus/trajtek). Raczej chodziło chyba o podział "staranne" - "potoczne"... Pierwsze stosujemy w encyklopediach, podręcznikach, instrukcjach i wiadomościach, drugie - w nieoficjalnych dyskusjach, na ulicy, w powieściach, felietonach, prywatnych listach.
Jeśli uznamy, że poprawne formy to - *spolszczajmy obce wyrazy, zadowalający, dokąd wyjeżdżasz, upodabniać, dzisiaj, zacząłem, przeczytałem tę książkę, Czarnobyl, to samo prawo, kliknąłem na kolejny post, kierunkowskaz, językoznawczyni, poszedłem, podjąłem, załóż blog*, zaś potoczne to - *spalszczajmy obce wyrazy, zadawalający, gdzie wyjeżdżasz, upadabniać, dzisiej, zaczęłem, przeczytałem tą książkę, Czernobyl, te same prawo, kliknęłem na kolejnego posta, migacz, językoznawka, poszłem, podjęłem, załóż bloga*, to właśnie wyra?nie stawiamy granicę - pierwsze formy są poprawne, zaś pozostałe są potoczne (ale wśród nich tak poprawne, jak i niepoprawne).
Innymi słowy - podział wyrazów na poprawne i potoczne jest nielogiczny, gdyż kategoria "poprawne" jest wyrazista, zaś kategoria "potoczne" jest nieoczywista, bowiem czytelnik nie wie, czy wyraz jest potoczny i akceptowalny przez polonistów (gdzie w znaczeniu dokąd) czy jest potoczny, jednak błędny (szłem); potoczność nie rozstrzyga o (nie)poprawności. Ciekawostka - istnieją słowa, które przez pewną grupę polonistów, uważane są za błędne, zaś przez inną - jako dopuszczalne (zatem... poprawne).
Kwestię spolszczenia pisowni (mejl) wyrazu 'e-mail' wyjaśniła sekretarz RJP -
***Wyrazy obcego pochodzenia na początku swego "życia" w języku polskim pisane są w postaci oryginalnej. Po jakimś czasie na ogół wyraz się przystosowuje do polskiego systemu i zaczyna być pisany (oraz odmieniany) zgodnie z rodzimymi wzorcami. Sądzę, że nazwa listu elektronicznego "przeżywa" teraz okres przejściowy - obecna jest ciągle jej anglojęzyczna forma (e-mail), lecz jednocześnie coraz częściej pojawia się wersja spolszczona (mejl). Która z nich zwycięży - pokaże czas. Jednak obie są poprawne.***

W innym miejscu sekretarz wypowiedziała się na temat 'skate' czy 'skejt'? -
***Za polskim zapisem tego słowa przemawia także fakt, że od formy 'skejt' łatwiej jest utworzyć wyrazy pochodne (skejtować, skejtowy itd.) niż od 'skate'. Radzę więc zapisywać ten wyraz w postaci spolszczonej, by przyśpieszyć proces jego adaptacji w polszczy?nie.***

Jeśli skorzystalibyśmy z porady (stosować 'skejt', nie 'skate') w stosunku do omawianych wyrazów, to za parę lat mielibyśmy tylko wyraz 'mejl', zaś 'e-mail' znalazłby się za słownikową burtą, a to oznaczałoby, że w kolejnej uchwale uznano by, że 'mejl' jest już poprawną formą, zaś potocznej nazwy by nie było (chyba że ukuto by nowy wyraz, choćby proponowany... 'emajl'). Ach, gdybyż ten "skejtowy" tok rozumowania zastosować do *image/imaż, camping/kamping, diesel/dizel, e-mail/emajl*...
Na propozycję wprowadzenia do obiegu wyrazu 'e-poczta', odpowiada prof. Mirosław Bańko -
***Wobec e-poczty można mieć kilka zastrzeżeń. Po pierwsze, e-mail (nie email) to nie tylko poczta elektroniczna, ale i list wysłany taką pocztą, a nawet adres pocztowy (np. Daj mi swój e-mail). Po drugie, e-poczta to językowa hybryda, a takie często są ?le widziane. Po trzecie, czy warto wprowadzać nowe określenie czegoś, co ma już powszechnie używaną nazwę? Z pewnością wiele zapożyczeń angielskich w dzisiejszej polszczy?nie można by zastąpić polskimi słowami. Ale nie walczmy z tym, co znane i potrzebne.***

Z pierwszym zarzutem jednak trudno się zgodzić, wszak 'faks' (nie 'fax'), 'telefon' (nie 'telephone') również mają po parę znaczeń - jeśli prosimy kogoś o faks lub telefon, to przecież nie oczekujemy wręczenia nam owych urządzeń, chyba że jesteśmy w sklepie z tymi aparatami... Jeśli informujemy kogoś: "telefon (faks) do ciebie!", to również najczęściej mamy na myśli nie ów materialny cud techniki. Nie widzę zatem przeszkód, aby powiedzieć: "e-poczta do ciebie!" mając na myśli informację na ekranie albo jej wydruk. Z kolei - określenie typu: "szwankuje e-poczta (faks, telefon)" dotyczące systemu łączności, jest również jednoznacznie interpretowane przez obie strony dialogu. Drugi argument jest poważny, natomiast fundamentalne pytanie - "dlaczego zmieniać powszechnie stosowaną nazwę?" w dramatyczny sposób stawia pod znakiem zapytania sens tworzenia jakichkolwiek nowych słów polskich, skoro świat uszczęśliwia nas niemal codziennie kolejnymi nowymi słowami w wersji najczęściej angielskiej. Więcej, podważa wszelkie zamierzchłe starania Polaków, Czechów, Niemców oraz innych narodów, w patriotycznym trudzie (a może fanatyzmie?) tworzenia własnych wyrazów. Stawia pod znakiem zapytania wszystkie dzisiejsze polskie już słowa, które zostały prawidłowo spolszczone - gdyby nasi przodkowie popierali wezwanie cytowanego polonisty, to dzisiaj mielibyśmy wyłącznie słowa obce "żywcem" wprowadzone do słownika, zamiast wyrazów przyjaznych naszemu językowi.
Dlaczego powinna być forma z literą 'e'? Bowiem 'mejl' (od ang. 'mail') sugeruje klasyczną pocztę (papierowy list, koperta, skrzynka pocztowa, listonosz). Oczywiście, wiele słów języka polskiego dość daleko odeszło od oryginalnego znaczenia (okupacja, kolaboracja, wystawa), jednak ten zwyczaj nie wydaje się godny naśladowania.
Dlaczego litera 'e' (electronic) powinna być czytana jako [e], nie zaś jako [i]? Jeśli znamy polski wyraz pochodzenia nieangielskiego, rozpoczynający się od litery 'e' (czytanej jako [e] - *egzystencja, ekologia, enzym, europ, Europa, eutanazja*; tu 'elektroniczny'), to - nawet jeśli posłużył on do utworzenia słowa angielskiego i trafił do nas z tegoż języka w identycznej (oryginalnej) formie pisemnej - w naszym języku powinna być zachowana wymowa [e], niezależnie od sposobu czytania rozpatrywanego słowa w języku angielskim. Niemal we wszystkich językach, nazwa waluty euro, jest czytana nieco inaczej. Skoro przyjęliśmy w piśmie euro, to czytamy ją po polsku; gdybyśmy przyjęli fonetycznie z innych języków, to pisalibyśmy 'juro' albo 'ojro', albo jeszcze inaczej.
Dlaczego nie powinno być dywizu w proponowanej formie? Skoro nie stosowaliśmy ongiś w naszym języku wyrazu 'majl', to nie powinniśmy także 'e-majl'. Nie ma oporów, aby napisać emajl, natomiast moglibyśmy mieć pretensje do pisowni epoczta, choć jednak mniejsze wątpliwości co do pisowni 'e-poczta'.
Dlaczego po literze 'e' powinniśmy pisać jednak 'majl', nie 'mejl'?
Bowiem z dwóch form 'spojler/spoiler' (ang. 'spoiler') poloniści opowiadają się za spolszczoną postacią. Również zwyciężyły formy 'bojler' i 'brojler' zamiast zagranicznych 'boiler' i 'broiler'. Istnieje pismo (alfabet) Braille'a (na cześć francuskiego twórcy), przeznaczone dla niewidomych, czyli 'brajl' (nie 'braille'). Gdyby zechciano spolszczyć ang. 'trailer' [trejler] (statek do przewozu towarów w kontenerach), to jednak jako 'trajlerowiec' (nie 'trejlerowiec'). Już przyjęto 'sejner' (statek rybacki - ang. 'seiner'). Angielskie i zastępujemy polskim 'j', zaś poprzedzającą literę (oznaczającą samogłoskę) pozostawiamy.
Jeśli na początku obcego wyrazu stoi litera 'i', a po niej występuje litera reprezentująca samogłoskę, to utworzony polski wyraz będzie rozpoczynać się od litery 'j', np. 'ionosphere/jonosfera'.
Na ciekawej witrynie RJP omówiono imię Abigajl z komentarzem -
***Imię to występuje w "Słowniku imion", wydanym przez Ossolineum w r. 1991, w spolszczonej formie graficznej jako Abigajl. Takiej bowiem formy wymagają zasady polskiej ortografii, zgodnie z którymi "po literze oznaczającej samogłoskę - zgodnie z wymową - piszemy j."***

Zatem mamy tutaj wykładnię przedstawioną przez wybitne gremium jakim jest RJP (jednak kropka powinna być po zamknięciu cudzysłowu) - jeśli obce słowo, po "samogłoskowej" literze ma literę 'i', to poprawnie utworzony polski wyraz powinien mieć literę 'j'. Oczywiście, znamy polskie słowa - *celuloid, tangensoida, cykloida, geoida, tabloid*, które nie spełniają owego warunku, zatem zapomniano napomknąć o kilku wyjątkach (albo zapomniano wspomnieć o podziale na sylaby). Zresztą niektóre polskie słowniki niewiele sobie robią z zalecenia RJP i podają... 'Abigail'! Natomiast inne imię - 'Aida', piszemy właśnie w ten sposób, ponieważ dzielimy na sylaby 'A-i-da'.
Jest wiele słów angielskich, które mają pisownię przyjazną naszemu językowi, i - mimo obcej oryginalnej wymowy - są do zaakceptowania w naszym języku (np. *Robert, Edward, Arizona, Labrador, radar*), przy (oczywiście!) polskim sposobie ich wymawiania! Jednak wymawiane po angielsku przestają być polskimi wyrazami!
Jest szereg angielskich nazw, które zawierają niepolskie litery oraz dwuznaki, ale - po zastąpieniu ich polskimi - są przyjęte w poczet polskiego słownictwa (np. *Nevada/Newada, Texas/Teksas, Philadelphia/Filadelfia*).
Niestety, istnieje wiele wyrazów (najczęściej) angielskich, które trudno spolszczyć albo nie ma woli do ich spolszczenia, zatem stosowane są w oryginalnej pisowni i wymowie, np. *by-pass, diesel, weekend*. Owe wyrazy należy uznać za niefortunne w naszym słowniku, jednak - skoro nikt nie wymyślił nic mądrzejszego - można na nie spozierać mniej (konserwatyści) lub bardziej (światowcy) przychylnym okiem...
Czy Anglicy mogli naszą stolicę nazwać 'Varshava' (jest taka miejscowość na Syberii w angielskojęzycznym atlasie) zamiast 'Warsaw'? Mogli, i zbliżyliby się niemal doskonale do naszej wymowy. Jednak oni "po swojemu" wymawiają wszystkie wyrazy zaczerpnięte z łaciny i greki (np. *idea, radio*). Dlaczegóż zatem mielibyśmy sugerować się wymową angielską, skoro sami Anglicy "wypowiedzieli warunki wymowy" wobec wyrazów starożytnego pochodzenia?
Jeśli sami Anglicy (i nie tylko oni) bez żenady zamieniają słowiańskie 'j' na swoje 'i' - *Aj/Ai (rosyjska rzeka), Bajkał/Baikal, bałałajka/balalaika, łajka/laika*, to nie powinniśmy kierować się zasadą, którą sami Anglicy zlekceważyli.
Mamy w słowniku polskie wyrazy, w których obce i przyjęto jako nasze 'j' (także angielskie wyrazy) - twarde drewno to gwajak, choć guaiac(um), małpka sajmiri (łac. saimiri), gad kajman (łac. caiman), gazela dujker (ang. duiker), ozdobna roślina budleja (łac. buddleia, inaczej omżyn), tytuł religijny dalajlama (Dalai Lama), bóg grecki Posejdon (Poseidon), dyktator Husajn (Hussein), rumuńskie kąpielisko Mamaja (Mamaia), inne geograficzne nazwy: Bahrajn (Bahrain), Cyrenajka (Cyrenaica), Hajfa (Haifa), Hajfong (Haifong), Jamajka (Jamaica), Kłajpeda (Klaipeda), Pompeje (Pompeii), Sajgon (Saigon), Synaj (Synai), Tajlandia/Thailand, Tajwan/Taiwan, Taraj (kraina na północy Indii; ang. Tarai)
Południowoamerykańska (występowanie - m.in. Gujana, nie Guiana) ryba 'arapaima' powinna w naszym języku mieć nazwę 'arapajma', podobnie jak ryby 'tajmen' oraz 'sajra' (łac. 'taimen, saira').
Słowo angielskie 'splain' (rysowanie linii krzywych w programie służącym do sporządzania nowoczesnych rysunków technicznych) przetransformowano na polskie słowo splajn, zaś rajd (impreza turystyczna lub zawody sportowe, także wypad oddziałów wojskowych), choć ang. 'raid'.
Dawną portugalską i brazylijską monetę 'milreis' spolszczono poprawnie - 'milrejs'.
Skandynawskie hasło 'fjord' zostało poprawnie spolszczone - 'fiord', choć dawniej miało postać 'fjord' (jednak nie dlatego, że dokładnie przepisano z obcego języka, ale na podstawie ówczesnych zasad). Skoro poradzono sobie z (wprawdzie małymi, krępymi) konikami o oryginalnej nazwie fjording (ustalając polski termin fiordyng), przeto niech i to będzie wskazówką dla współczesnych polonistów, którzy powinni czerpać z dawnych mądrości i niech nie będą zbyt skrępowani modą.
Miejscowość 'Bratian' (Woj. Warmińsko-Mazurskie - od dużych liter powinniśmy pisać nazwy województw) przed reformą ortograficzną nazywała się 'Bratjan' i każdy mógł domyślić się pochodzenia tej nazwy (być może stara nazwa powinna pozostać wyjątkiem, jednak pechowo dostała się w tryby racjonalizatorów). Mamy polskie imiona *Beniamin i Damian oraz Rajmund*, choć w innych językach zapisujemy - *Benjamin i Damjan oraz Raimund*.
Na pytanie - "jak należy czytać wyraz 'e-mail'"?, prof. Marian Bugajski odpowiada - "albo 'imejl', albo 'emajl'".
Zatem, odwołując się do (uproszczonej) zasady "po polsku piszemy jak mówimy", pozostaje nam (z obu propozycji) wyłącznie 'emajl'.
Po powyższych rozważaniach

proponuję przyjąć wyraz
*emajl*
do naszego słownika

oraz słowa pochodne - *emajlik, emajliczek, emajlisko, emajlować, emajlowanie, emajlowy, (wy)emajlowany, emajlowano (by)*...

Poczta funkcjonuje od wieków - dyliżansowa, morska, kolejowa, balonowa, lotnicza, także gołębia oraz... pantoflowa, zaś podczas wojen - polowa. Dzielnie broniliśmy się przed obcym językowym zalewem: nie przesyłaliśmy listów mailem, mejlem, majlem.
Gwałtowny rozwój łączności internetowej spowodował, że rodzime słowotwórstwo nie nadąża za kolejno wprowadzanymi anglojęzycznymi terminami. Wprawdzie jeszcze wrzucamy klasyczne listy do skrzynek pocztowych, ale już nowocześniejsi rodacy, nadając elektroniczne listy, korzystają ze skrzynek emajlowych...
Adresy drukowane na wizytówkach i w stopkach redakcyjnych winny zawierać wyłącznie niezbędne dane, przeto - z uwagi na jednoznaczność i zrozumiałość zapisu - nie należy umieszczać napisów w rodzaju: "imię i nazwisko", przed danymi osobowymi oraz "kod pocztowy" przed numerem kodu pocztowego, jako że te pojęcia są domyślne i oczywiste. Proszę zajrzeć do książek - nie napisano "imię i nazwisko autora: Adam Mickiewicz", "tytuł: Pan Tadeusz".
Bezsensowne jest zatem podawanie - przed emajlowym adresem na wizytówkach, w ogłoszeniach i w stopkach redakcyjnych - tekstu e-mail. To jednoznacznie wynika z ciągu znaków, zawierającego charakterystyczny symbol @. Kiedy zamawiano w firmie wizytówki dla pracowników, nie udało się uniknąć tekstu 'e-mail' przed adresem emajlowym. Wielu ludziom trudno jest zrozumieć logiczne postulaty, bowiem większość z nas, przez całe swoje zawodowe życie, często jedynie wypełniała standardowe polecenia i wyjaśniała wątpliwości na podstawie odgórnie przygotowanych interpretacji. Pracownik jest pozbawiony konieczności myślenia wybiegającego poza rutynowe zachowania, bo zwykle nie tego oczekuje od niego pracodawca. Na ogół interesujące pomysły przychodzą mu dopiero w ramach przestępczego kombinowania albo podczas twórczych hobbystycznych zajęć...
Co ma do przekazania legendarny już "Słownik wyrazów obcych" (Władysław Kopaliński, Świat Książki, Warszawa 2000) w sprawie spolszczania podobnych wyrazów? Mimo że jest to najnowsze wydanie (ma sporo informatycznych terminów), w pewnych zagadnieniach zaskakuje oryginalnym (błędnym!) podejściem do omawianego tematu. Zawiera hasła 'szeik, szejk' (głowa arabskiego klanu), jednak któż to stosuje pierwszą wersję, skoro nawet nazwa egipskiego kurortu 'Sharm el-Sheikh' bywa zapisywana w formie 'Szarm el-Szejk'. Tamże mamy 'od Annasza do Kaifasza', a powinno być 'Kajfasza' (choć 'Caiaphas').
Stawia 'coctail' ponad 'koktajl', np. "martini - coctail złożony z dwóch albo więcej części dżinu i jednej części wytrawnego wermutu" (tamże dowiemy się, że zamiast 'gin' można pisać 'dżin', a nawet 'dżyn'); "stinger - cocktail z białego likieru miętowego i brandy z lodem". W omawianym słowniku (także zamieszonym w internecie, a jest 2006 rok!) przekroczono jednak pewną granicę - "cocktail [wym. koktejl] - koktejl, trunek pochodzenia amerykańskiego, przyrządzony z mieszaniny alkoholów z dodatkiem esencji aromatycznych". Zatem jeszcze dzisiaj proponuje się polski odpowiednik... 'koktejl' (zamiast ogólnie uznawanego 'koktajl') i - co ciekawe! - widać tu związek 'koktejl/(e)mejl'... Oba "polskie" wyrazy - 'koktejl' (kto tak jeszcze mówi i pisze?) oraz '(e)mejl' - należy uznać za językowe gafy!
W innych słowiańskich językach mamy formę 'emajl', także 'detajl/detal' i - zapewne - można byłoby podać wiele podobnych przykładów.
Przyjazny stosunek do języka ojczystego powinien być posłannictwem zawodowym i patriotycznym dziennikarzy oraz polonistów, którzy - mając do dyspozycji dwie uznane wyrazowe wersje omawianego pojęcia - wybiorą formę przyja?niejsza językowi polskiemu. Do tego obliguje ich poczucie polskości oraz ustawa o języku polskim!

Wysłano 16 lutego 2006 do Rady Języka Polskiego oraz do Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego.


21 luty 2006

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Wiesel krytykuje wypowied? Papieża o Izraelu
listopad 17, 2003
PAP
Bojkot Frito Lay !!!
styczeń 6, 2006
marduk
Czy stać nas na publiczne szpitale?
styczeń 9, 2008
Dariusz Kosiur
Rekomendowani
czerwiec 29, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
"Nie rzucim ziemi skad nasz ród"
lipiec 10, 2006
Tatiana ZALESKA
Christians in Jerusalem want Jews to stop spitting on them
listopad 14, 2007
przysłał ICP
60 rocznica bitwy o Monte Casino
maj 18, 2004
Artur Łoboda
Nauka historii współczesnej
luty 9, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Gra o Izrael od Napoleona do Hitlera i Stalina
październik 22, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Najwieksi milosnicy przyrody i natury w waszyngtonie!
marzec 3, 2007
gajowy
Oblicze frustracji czyli - "Konieczność pacyfikacji polskich służb specjalnych i prokuratury"
maj 12, 2005
konstytucjonalista
Trzęsawisko
kwiecień 10, 2003
Wojciech Wlazlinski
Nepotyzm w Małopolskiej Chorej Kasie
styczeń 23, 2003
Piotr Mączynski
Związki fundacji Maksymiuka z WSI
styczeń 28, 2007
Ulepić człowieka
listopad 12, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
Przypomnienie
lipiec 20, 2006
Artur Łoboda
Mydlenie Oczu na Temat Iraku
listopad 30, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Śląscy "biznesmeni" ukradli 4 mln zł
lipiec 4, 2002
PAP
Brak glutów na Euro 2012?
grudzień 16, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
3 V Chicago
maj 6, 2008
z.kolowany
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2021 Polskie Niezależne Media