|
Destabilizacja Pakistanu utrudnia pacyfikację Afganistanu
|
|

Dostęp dla dostaw do wojsk NATO w Afganistanie przez teren Pakistanu był poważnie zagrożony jeszcze przed śmiercią Benazir Butto. Obecnie sytuacja stała się jeszcze bardziej krytyczna w miarę rozwoju kryzysu politycznego w Pakistanie w kierunku bardzo nie korzystnym dla osi USA-Izrael. Jest bardzo nieprawdopodobne żeby władze w Islamabad zgodziły się udział służb specjalnych USA w pacyfikacji na terenach Pakistanu przy granicy z Afganistanem.
W połowie grudnia, 2007, Der Spiegel informował, że komenda NATO w Brunssum w Holandii i kwatera główna w Mons, w Belgji rozegrały tajne gry sztabowe, żeby ustalić najbardziej niebezpieczne zagrożenie akcji pacyfikacyjnych w Afganistanie, za pomocą symulacji komputerowych, zakładając swobodę ruchów Talibanów, w regionach przygranicznych i zagrożenie dostaw przez Pakistan.
Już w listopadzie 2007, rzecznik Pentagonu, Geoff Morrel powiedział, że przygotowywane są plany dostaw do wojsk USA w Afganistanie, na wypadek trudności w przeje?dzie przez Pakistan. Właśnie sprawa tych trudności jest ważna, ponieważ 75% dostaw dla 26,000 żołnierzy USA w Afganistanie, dochodzi drogami lądowymi i powietrznymi przez Pakistan coraz bardziej destabilizowany z powodu zabójstwa Benazir Butto.
Jedna z wyżej wspomnianych gier sztabowych NATO, symulowała ewakuację wojsk z Afganistanu odciętych od dostaw. Natomiast analityk-planista z Brooklings Institute, Stephen Cohen, stwierdził, że obecnie trudno jest o optymizm, ponieważ on obawia się, że Pakistan stoi wobec podstawowego kryzysu secesji radykalnych islamistów w najbliższych latach.
Trzeba pamiętać że ?ródłem destabilizacji Pakistanu,jest wojna przeciwko terroryzmowi wywołana przez oś USA-Izrael,począwszy od konfliktu w Palestynie. Morderstwo pani Butto pogłębia destabilizację Pakistanu,co z kolei pogarsza sytuację wojsk USA i NATO, włącznie z żołnierzami polskimi, w Afganistanie. Przywódcy NATO obawiają się chaosu w Pakistanie, zwłaszcza po wyborach przesuniętych do lutego 2008, oraz zdają sobie sprawę,że wśród wojskowych dowódców Pakistanu,jest wielu radykalnych islamistów,przychylnych Talibanom i al-Qaidzie,działającym na plemiennych terenach Pasztunów.
Cohen wątpi,czy dowódcy wojsk Pakistanu,będą chcieli pacyfikować islamistów,jak i związki byłych oficerów wywiadu,sprzyjające radykałom. Rząd neokonserwatystów-syjonistów w Waszyngtonie,stoi wobec dylematu, ponieważ ma jedyne pewne narzędzie w Pakistanie,w osobie generała Muszarraf’a,zwerbowanego gro?bą zbombardowania Pakistanu przez USA,do stanu z epoki kamienia łupanego. Jednocześnie przedłużanie władzy Muszarraf’a prowadzi do anarchii.
W tej sytuacji trudno jest zachęcać NATO,do wysyłania dodatkowych wojsk do Afganistanu, gdzie sytuacja stale pogarsza się. Następne spotkanie na szczycie NATO, w Rumunii w kwietniu 2006. NATO w Afganistanie przewiduje zwiększenie tam ilości wojsk i sprzętu. Teraz jest pytanie czy te dodatkowe wojska przybędą z Iraku czy z Europy, obecnie pod ostrą presją USA.
Rząd neokonserwatystów w Waszyngtonie stoi wobec dwu trudności. Z jednej strony, nie ma łatwo dostępnych wojsk na wzmocnienie sił pacyfikujących Afganistan z powodu pacyfikacji Iraku, według admirała Mike’a Mullen’a, szefa sztabu USA, który powiedział: „W Afganistanie robimy, co możemy. W Irak robimy to, do czego jesteśmy zmuszeni. W Afganistanie musimy oszczędzać sił, ponieważ z geopolitycznego punktu widzenia najważniejszy jest Irak.”
Natomiast NATO i opinia publiczna w Europie, nie chce wysyłać więcej wojsk z Europy do Afganistanu. W grudniu 2007, połowa Niemców i Kanadyjczyków, opowiedziała się za ewakuacją wojsk z Afganistanu. Holendrzy już zdecydowali się ewakuować swoich żołnierzy Afganistanu. Czesi, Duńczycy i Norwegowie już to czynią w północnym Afganistanie. Polacy na razie siedzą cicho jak myszy pod miotłą.
Jednocześnie siły Taliubanów zbliżają się do regionu Amu Darya w północnym Afganistanie z dwu kierunków, jeden na Kabul, a drugi z Kandahar’u, wzdłuż granicy Iranu i z zachodniego Herat’u, Badghis’u i Faryab’u, zamieszkałych przez Pasztunów, zwolenników Talibanów, którzy tam mają dobrze zorganizowaną sieć wywiadowczą i operacyjną. Talibani wznowili napady na garnizon 400 Niemców w Kunduz, który obstrzeliwują rakietami i jest możliwe, że napad na Kunduz poprzedzi zajęcie przez Talibanów regionu Amu Darya, jak i Takharu i Badakhszanu na wschodzie Afganistanu.
Strategiczna sytuacja wojsk NATO pogarsza się, mimo taktycznych postępów, które propaganda NATO nazywa zwycięstwami, takimi jak ostatnio w Musa Qala, miejscowości otoczonej przez pozycje Talibanów. Starty w ludności cywilnej i rabunki, antagonizują ludność miejscową, która w rezultacie strat z powodu ognia artylerii i lotnictwa NATO, popiera Talibanów. Tak więc, wojska NATO, zajmują chwilowo miasta, podczas gdy 75% Afganów mieszka na wsi, poza kontrolą sił NATO.
Londyn Sunday Times, opublikował w listopadzie karykatury, pokazujące Niemców we względnie spokojnym północnym Afganistanie, którzy boją się wychodzić na dwór po zmroku, oraz mówią że „dla Niemców, po podwieczorku wojna kończy się.” Chodziło o walkę nie daleko Kunduz, skąd Niemcy uciekli po południu, żeby dostać się przed zmrokiem do bazy i pijalni piwa.
Kłopoty w Pakistanie są bardzo niewygodne dla rządu Bush’a, ponieważ niewiele może zrobić żeby ustabilizować tam sytuację, poza pomaganiu Muszarraf’owi, w oszustwie w wyborach na jego korzyść. Jeżeli wybory byłyby uczciwe, to według obserwatorów w Azji, wygraliby przeciwnicy obecnego prezydenta, których trudno namówić do współpracy z nim, mimo tego, że są bardzo krytyczni w sprawie wojny przeciwko terroryzmowi, toczonej przez oś USA-Izrael, na korzyść Izraela, znienawidzonego przez muzułmanów z powodu jego znęcania się nad Palestyńczykami.
Służby specjalne USA mają wkrótce zwiększyć są obecność i działalność na terenach Pakistanu, według byłego analityka wywiadu William’a Arkin’a. Informuje o tym również The Washington Post raportem z dowództwa „akcji specjalnych” w Tampie na Florydzie w celu poprawy sytuacji w Afganistanie. Jednocześnie miejscowi konserwatyści i radykalni muzułmanie walczą w obronie suwerenności Pakistanu i jego nuklearnego arsenału, któremu jest przeciwny Izrael. Obecność służb USA blisko arsenału nuklearnego na północy Pakistanu, będzie natrafiać na opór wojsk pakistańskich.
WWW.pogonowski.com |
|
3 styczeń 2008
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski
|
|
|
|
Brytyjscy parlamentarzyści. Udają naiwnych, czy faktycznei są aż tacy głupi
kwiecień 19, 2003
PAP
|
"Irakische banditen"
maj 20, 2004
PAP
|
"Niewidoczny Słoń w Pokoju"
kwiecień 7, 2006
Iwo Cuprian Pogonowski
|
Pierwszy kamyk spuszczony - czy pociągnie lawinę?
październik 15, 2003
PAP
|
Irak jako nieudana super-baza osi USA-Izrael?
maj 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Lepper nie ufa Kołodce, chce rozliczyć prezydenta
lipiec 30, 2002
PAP
|
HAARP straszna bron
kwiecień 12, 2005
Goska
|
Za pó?no zastopować koreańską bombę nuklearną
październik 7, 2006
gosc
|
Czy po 12 latach mamy sprawiedliwy ład społeczny ?
(znawca 2)
sierpień 18, 2002
PAP
|
Przynieście nam głowy zdrajców
wrzesień 12, 2004
|
Kandydat z malwersacjami w tle
sierpień 7, 2002
PAP
|
Zemsta
styczeń 12, 2004
przesłała Elżbieta
|
Paniczna wyprzedaż złotego przez zagranicę
lipiec 5, 2002
PAP
|
Testament rotmistrza Pileckiego
maj 7, 2005
Wojciech Kozlowski
|
Do niedowiarków
wrzesień 8, 2006
Artur Łoboda
|
Wojenne przymiarki
listopad 28, 2002
MAREK GARZTECKI http://rzeczpospolita.pl
|
Lobby Izraela
lipiec 8, 2007
przysłał ICP
|
Perpetuum mobile
listopad 25, 2003
http://kumor.net
|
Dwa teksty
październik 14, 2004
|
Gruzja przestrogą dla Polaków w sprawie Tarczy
sierpień 13, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|