ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
PiStapo atakuje rodziny 
Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje.  
Dr Roger Hodkinson, - Pandemia to oszustwo 
Dr Roger Hodkinson - lekarz patolog (wirusolog), Cambridge University, były przewodniczący sekcji patologii stowarzyszenia lekarzy, były wykładowca na wydziale medycznym, wykładowca akademicki, egzaminator w Royal Colledge physicians w Północnej Karolinie, Prezes firmy biotechnologicznej sprzedającej testy na COVID19.
Pandemia to oszustwo.
Maseczki nieskuteczne.
Lockdown nie ma naukowego uzasadnienia.
Pozytywny wynik PCR nie potwierdza infekcji klinicznej.
Polityka udaje medycynę.  
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej 
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
 
Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda 
Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami 
Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację.  
Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
 
Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
Fundujemy Ukraińcom emerytury. A dla Polaków ich nie ma. 
 
więcej ->

 
 

To nie pierwszy raz, jak świat sparzył się ideą wolnego rynku Tezy i pytania Partia, czyli obrońca ancien regime'u

Zaczynamy rozumieć, że globalny kapitalizm przeżywa poważne trudności. Jednakże nie zawsze tak było. Po opublikowaniu mojej książki "Pozorny Świt" [ang. "False Dawn"] zeszłej wiosny, spodziewałem się polemik. Nie zawiodłem się.

Większość recenzentów nie doceniła wagi problemu. Część oceniła wizję załamania się światowego rynku wyłącznie jako apokaliptyczną fantazję. Jednakże mniej niż pół roku po publikacji "Pozornego Świtu" moja wizja się urzeczywistniła. Porządek, który w ramach powszechnie akceptowanego konsensusu uznawano za niewzruszony zaczął się rozsypywać. Nie mam wątpliwości, że wkrótce nieodwołalnie przejdzie do historii. Za około rok ciężko będzie znale?ć nawet jednego człowieka, który by przyznał, iż kiedykolwiek wierzył w ideę globalnego rynku, jako sensowny pomysł na zorganizowanie światowej gospodarki.

Krótka historia wolnego rynku w dziewiętnastowiecznej Anglii ilustruje znaną prawdę, że demokracja i wolny rynek są wrogami, a nie sojusznikami.


Odbiór "Pozornego Świtu" potwierdził jedną z jego głównych tez, iż opinia współczesnych nie potrafi odróżnić utopijnych fantazji od historycznej rzeczywistości. Zawsze powinno być jasne, że zorganizowanie gospodarek świata podług jednego modelu jest projektem nie realizowalnym. Jest, a raczej powinno być, oczywiste, że zróżnicowanie modeli gospodarki, jest odbiciem zróżnicowania kulturowego. Wszystkie systemy gospodarcze są niedoskonałe, żaden nie sprawdza się wszędzie. Próba powszechnego stosowania jednego z nich może mieć niezwykle destrukcyjne rezultaty. Mimo to fantazja, że system wolnorynkowy powinien być przyjęty wszędzie na świecie stała się papierkiem lakmusowym rozsądnego myślenia nie tylko wśród neoliberalnej prawicy ale też w szeregach centro-lewicy.

Panująca dziś polityczna moda na wolny rynek powstała, gdy pamięć o czasach, gdy on działał przeminęła. Wiktoriański leseferyzm był krótkotrwały (niektórzy historycy utrzymują, że nigdy nie było takiego epizodu). Wolny rynek pojawił się w Anglii nie w wyniku powolnej ewolucji, lecz gwałtownie, na skutek nieodpowiedzialnego używania władz państwa. Poprzez prawa o grodzeniu, prawa o ubogich oraz zniesienie praw zbożowych, parlament, w którym większość ludności nie posiadała reprezentacji, zamienił ziemię, pracę i chleb w dobra jak każde inne. Jak tylko cenzus wyborczy uległ rozszerzeniu potrzeby prostych ludzi znalazły swój polityczny wyraz. Wolny rynek ustępował stopniowo w naturalnym procesie rywalizacji demokratycznej. W okresie pierwszej wojny światowej gospodarka na powrót została objęta regulacjami.

Krótka historia wolnego rynku w dziewiętnastowiecznej Anglii ilustruje znaną prawdę, że demokracja i wolny rynek są wrogami, a nie sojusznikami. "Demokratyczny kapitalizm" - bezmyślne hasło bojowe neokonserwatystów wszędzie na świecie - uwypukla (lub skrywa) wielce skomplikowaną relację. Zwykłym towarzyszem wolnego rynku jest nie stabilny demokratyczny rząd, lecz brutalna - i nie zawsze demokratyczna - polityka ekonomicznej niepewności.

Historia uwypukla równie ważne zjawisko: wolnemu rynkowi brak wbudowanych stabilizatorów. Bez skutecznej opieki ze strony rządu, jest on podatny na powtarzające się okresy prosperity i załamania - z wszystkimi ich następstwami dla społecznego ładu i politycznej stabilności. Wielki Kryzys był częściowo następstwem Pierwszej Wojny światowej, która zniszczyła imperia Romanowów i Habsburgów i rozchwiała "równowagę sił" w Europie. Lecz był on także konsekwencją kurczowego trzymania się przez rządy poglądu, iż tak długo jak inflacja jest pod kontrolą gospodarka posiada zdolność samoregulacji. W latach trzydziestych, kiedy deflacja była poważnym zagrożeniem, był to przepis na klęskę. Była ona zarówno złą diagnozą kryzysu, jak i przyczyną politycznego niezadowolenia, pod wpływem którego John Maynard Keynes opracował swoje propozycje kierowania gospodarką; lecz musiała nadejść katastrofa Drugiej Wojny Światowej, aby rządy złączyły swe wysiłki w celu jej zastosowania.

Mimo wielu różnic warunki panujące dziś posiadają dużo interesujących zbieżności z tymi panującymi w okresie międzywojennym. Dziś, tak jak i wtedy, nie udało się poradzić z następstwami gwałtownej zmiany układu geopolitycznego. Upadek Imperium Sowieckiego nie był, jak to sobie wyobrażali niegdyś Zachodni neoliberałowie, triumfem polityki prywatyzacyjnej. Było to światowej rangi wydarzenie, które wymagało pomysłowej i rozsądnej odpowiedzi ze strony Zachodu. Niestety w latach dziewięćdziesiątych, tak jak i w dwudziestych, pokonanie jednej ze światowych potęg było okazją jedynie dla prostackiego dogmatyzmu i pychy.

Próba wprowadzenia zasad wolnego rynku w Rosji była klęską. Położenie głównego nacisku na kontrolę inflacji kosztem innych celów spowodowało nie tylko skurczenie się gospodarki o połowę - rezultat nie spotykany w krajach uprzemysłowionych w czasach pokoju, lecz także sprawiło, iż hiperinflacja stała się nieuchronna, co uprawdopodabnia kolejną zmianę ustroju. Rząd który zapewne wyłoni się nadchodzącej zimy będzie autorytarny nawet jeśli zachowa demokratyczne oblicze. Będzie też do pewnego stopnia anty-Zachodni i nie będzie stosował się do Zachodnich zaleceń ekonomicznych. To nie są odległe i potencjalne możliwości. Dziś jest to niemal pewne.



Gospodarcze załamanie w Rosji jest pierwszym jest pierwszym wyra?nym sygnałem załamania się światowego leseferyzmu, ale wydarzenia na Dalekim Wschodzie zapowiadały poważne napięcia w światowej gospodarce już od co najmniej roku.


Gospodarcze załamanie w Rosji jest pierwszym jest pierwszym wyra?nym sygnałem załamania się światowego leseferyzmu, ale wydarzenia na Dalekim Wschodzie zapowiadały poważne napięcia w światowej gospodarce już od co najmniej roku. Wbrew triumfalistycznym i często wręcz rasistowskim opiniom obecnym w Zachodnich mediach, azjatycka recesja nie oznacza kryzysu azjatyckiego kapitalizmu - azjatyckie gospodarki zbyt różnią się od siebie - lecz oznacza szybko narastający kryzys światowego kapitalizmu. Niekontrolowany przepływ kapitału spowodował poważne i trwałe zniszczenia w krajach tak różnych jak Korea Południowa, Tajlandia czy Indonezja. Załamanie które tam wystąpiło dociera do Chin. Dziś kapitał spekulacyjny zagraża stabilizacji innych regionów świata, przede wszystkim zaś Ameryce Łacińskiej. Mit, iż gospodarcze trudności w Azji są symptomem szczególnych wad jej "kapitalizmu familijnego" stał się niewiarygodny nawet w Stanach Zjednoczonych.

W swoim wczesnym stadium kryzys gospodarczy pomógł przedłużyć boom w Stanach Zjednoczonych, bowiem spowodował "ucieczkę do jakości" kapitału z rynków wschodzących do Ameryki. Teraz, gdy rynek amerykański uświadomić sobie swoją wrażliwość, może wybuchnąć panika wśród inwestorów prywatnych, których liczbę giełda nowojorska szacuje na 65 do 70 milionów. Tymczasem amerykańska klasa polityczna zajmuje się ustaleniem czy regularne uprawianie miłości francuskiej jest stosunkiem seksualnym. Tak jak w latach trzydziestych światowy kryzys pojawia się, gdy międzynarodowa społeczność jest pozbawiona przywódcy.

Załamanie na rynku amerykańskim oznaczałoby historyczną zmianę w stosunkach Ameryki z resztą świata. Amerykańskie zaangażowanie w wolny rynek nie jest długotrwałe. Z dłuższej perspektywy wygląda raczej na coś dziwnego. Ponieważ więcej Amerykanów niż kiedykolwiek wcześniej zainwestowała swoje oszczędności na giełdzie dłuższy spadek na Wall Street będzie miał większe znaczenie dla gospodarki niż kiedykolwiek przedtem. Bezrobocie na pewno wzrośnie - w czasie gdy federalne zabezpieczenia socjalne budowane od czasów Roosevelta zaczyna być rozmontowywane. Dlatego właśnie powrót USA do polityki protekcjonistycznej jest wysoce prawdopodobny.

Uznaną prawdą historii gospodarczej jest, że w czasach trudności gospodarczych kraje którym brak państwa opiekuńczego na ogół wprowadzają politykę protekcjonistyczną. Reformy sfery socjalnej prowadzone przez Clintona opierają się na idyllicznych zasadach ekonomicznych "nowego paradygmatu", wedle którego niekończący się boom gwarantuje stały przyrost nowych miejsc pracy. Gdy wielu pozbawionych zabezpieczenia socjalnego straci pracę, a dla klasy średnie nadejdą chude lata, nie potrwa długo nim Stany Zjednoczone powrócą do polityki gospodarczego nacjonalizmu.


Amerykański eksperyment z imperialistycznym leseferyzmem był geopolitycznym wyrazem złudzeń dotyczących giełd. Teraz, gdy złudzenia te zostały rozwiane nie będziemy musieli już więcej słuchać kazań o samych zaletach Amerykańskiego modelu gospodarki.


Jest niezwykłą ironią, że najprawdopodobniej to Stany Zjednoczone złamią "waszyngtoński konsensus", który same próbowały narzucić całemu światu. Amerykański eksperyment z imperialistycznym leseferyzmem był geopolitycznym wyrazem złudzeń dotyczących giełd. Teraz, gdy złudzenia te zostały rozwiane nie będziemy musieli już więcej słuchać kazań o samych zaletach Amerykańskiego modelu gospodarki.

Rozpoczynające się światowe załamanie ?le wróży rządowi Blaira w Wielkiej Brytanii. Jak dotąd dokonał on niezwykłej sztuki połączenia ultraortodoksyjnej polityki fiskalnej z interwencjonistyczną polityką na rynku pracy. Sprzeczność w obrębie Nowej Partii Pracy pomiędzy neoliberalnym monetaryzmem, neo-Roosveltiańskim New Dealem nie ma znaczenia dopóki gospodarka jest w dobrej kondycji. Natomiast, jeśli recesja potrwa dłużej i będzie głębsza niż to przewidują oficjalne prognozy, to napięcie to może spowodować polityczny wybuch.

Poparcie dla rządu wśród nowych wyborców Partii Pracy zależy w dużym stopniu od oceny jej kompetencji ekonomicznych. Torysi - szybko powracający na pozycję eurosceptyczne i zjednoczeni w kulcie wolnego rynku - nie są dziś poważnym zagrożeniem. Mimo to nie jest pewne czy Partia Pracy zostanie u władzy przez pełne dwie kadencje.

Nowa Partia Pracy powtarza starą drogę na której centrolewicowe rządy tracą kontrolę nad sytuacją poprzez kurczowe trzymanie się nieaktualnego ekonomicznego konsensusu. Rząd mógłby zmienić uprawnienia Banku Anglii, tak aby pozwalały mu kierować się oprócz inflacji także bezrobociem przy ustalaniu stóp procentowych. Jak pokazuje przykład Japonii obniżenie stóp procentowych nie rozwiązuje samo kryzysu; lecz uzupełnienia w statucie banku dałyby mu życiodajną siłę w reagowaniu na wydarzenia.

Obecna era nieograniczonych przepływów kapitałowych nie może trwać wiele dłużej. Zorganizowane międzynarodowe działanie na rzecz nowych uregulowań jest jedyną alternatywą dla perspektywy wyniszczającego i kierującego się odwetem protekcjonizmu.


Tłumaczył Maciej Kochanowicz

John Gray jest profesorem London School of Economics, gdzie prowadzi wykłady na temat różnych aspektów myśli europejskiej. Jego książka o liberali?mie właśnie została opublikowana w wydawnictwie "Znak". Przedrukowany artykuł ukazał się w amerykańskim tygodniku"The Nation".


2 czerwiec 2002

John Gray 

  

Archiwum

Unia bez tajemnic. Wielkie oszustwo (2)
listopad 21, 2002
http://www.naszdziennik.pl
Asesor to nie sędzia
wrzesień 11, 2007
Z. Raczkowski
Kielce
październik 5, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Polskę odnale?ć w sobie
czerwiec 15, 2008
Artur Łoboda
Passentowa choroba
wrzesień 29, 2003
Andrzej Kumor
Matki a żony zbrodniarzy
kwiecień 7, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wojenne Straty Ludności Iraku
marzec 22, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Pisane nad ranem
styczeń 29, 2003
Magdalena
PL.Jokes ..A + B = B + B..???? ??? ??? Z WORLDNETDAILY.COM przekład lu?ny....
czerwiec 26, 2007
o.p
Kazimierz Wielki był naprawdę wielkim, a największym kobieciarzem
październik 6, 2003
Elew
Lepper: w wyborach tylko porozumienia programowe
lipiec 31, 2002
PAP
Stary dowcip ale postaramy się go odświeżyć
grudzień 9, 2002
zaprasza.net
Ds. praw człowieka
sierpień 28, 2006
Bogusław
Krajobraz polityczno-medialny
listopad 7, 2003
Adrian Dudkiewicz
Arcybiskup Życinski oskarża Radio Maryja w gazecie wyborczej Michnika
kwiecień 11, 2006
przysłał anonim
Decyduje rozmowa kwalifikacyjna
grudzień 20, 2005
Zarobki w systemie ochrony zdrowia
maj 9, 2006
Adam Sandauer
10 lat Stowarzyszenia Primum Non Nocere
listopad 28, 2008
Adam Sandauer Przewodniczący Stowarzyszenia
Przewlekłość względna
marzec 8, 2009
Witold Filipowicz
Gruszki na wierzbie, czyli Unijne dotacje
listopad 27, 2003
http://www.parp.gov.pl/
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media