|
| Medialni MORDERCY! |
|
| Jak najgorsze szumowiny z pierwszych stron gazet, szczuły na ludzi, którzy nie dali się zatruć trującą szczepionką przeciwko nieistniejącemu kowidowi |
|
| Pandemia covid nigdy nie istniała |
|
| Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi. |
|
| Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami |
|
| Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację. |
|
| CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW ! |
|
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,
chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. |
|
| Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi |
|
| |
|
| Wojsko izraelskie zabija Żydów, by odpowiedzialnością obarczyć Hamas |
|
| Na angielskojęzycznej, izraelskiej stronie ynetnews.com, pojawił się film nakręcony w podczerwieni przez jeden z izraelskich helikopterów typu Apache podczas ataku Hamasu na Izrael 7.10.2023 r. |
|
| Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie |
|
| Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". |
|
| Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. |
|
| |
|
| Orwell 2025 w USA |
|
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
|
|
| "Górale to męczą konie" |
|
| Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. |
|
| Wzmożenie infekcji wirusowych wywołane jest przez szczepionki |
|
Przemówienie Thierry’ego Baudeta w holenderskim parlamencie nt. agendy Covid-19
|
|
| Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc |
|
| |
|
| Rząd Stanów Zjednoczonych CELOWO niszczy żywność amerykańskich Farmerów i stymuluje kryzys zaopatrzenia w żywność |
|
| Jakiś czas temu na oficjalnej stronie ONZ ukazał się artykuł "Korzyści z głodu na świecie". Wprawdzie szybko go usunięto, lecz nadal jest dostępny w internetowych archiwach |
|
| Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem |
|
| Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. |
|
| Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 |
|
| |
|
| Sędziowie nie wierzą w kowida i nie dają się zastraszyć. Ale, czy innych karzą za brak maski? |
|
| Impreza w SĄDZIE REJONOWYM. W sali rozpraw zrobili bankiet. Przyjechała policja |
|
| Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi |
|
|
|
| PiStapo atakuje rodziny |
|
| Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje. |
|
| Promieniowanie telefonów komórkowych, kontrola, uzależnienie – sposoby wyjścia z pułapki cyfrowej |
|
| 5G to technologia totalnej kontroli, która prze okazji niszczy zdrowie użytkownika |
|
| Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego |
|
| |
więcej -> |
|
Brytyjskie kuracje
|
|
Dla wielu z nas terminy "prywatyzacja" czy "urynkowienie" niezmiennie kojarzą się z przemianami kapitalistycznymi ostatnich lat w Polsce, ewentualnie - również w innych krajach byłego "bloku wschodniego". Jednak pęd do urynkowienia wszystkiego, co się da - w tym także podstawowych usług publicznych - stanowi również istotny element historii polityczno-gospodarczej krajów Europy Zachodniej lat 80-ych i 90-ych, a utrzymuje się nadal, mimo rosnącego oporu społeczeństw.
Wielka Brytania
Klasycznym przykładem jest Wielka Brytania, gdzie proces ten rozpoczął się najwcześniej (pod rządami niesławnej, ultraprawicowej p. Thatcher), a był kontynuowany przez socjal-liberalny rząd "Nowej Partii Pracy" pod przewodnictwem Tony&8217;ego Blaira. Okres ostatnich 20 lat to seria rządowych "reform" zmierzających do sprywatyzowania sektora publicznego, łącznie z publiczną służbą zdrowia włącznie.
Tej jesieni sprawa służby zdrowia powróciła na pierwsze strony gazet brytyjskich z powodu kolejnej "reformy" proponowanej przez Blaira, która ma zwiększyć "konkurencję" wśród szpitali publicznych, dzieląc je na lepsze (tzw. szpitale fundacyjne - ang. foundation hospitals) i gorsze.
Te lepsze, prawie zawsze usytuowane w lepszych - czyli bogatszych - dzielnicach miast brytyjskich, nie byłyby już formalnie własnością państwa (choć jeszcze byłyby zaliczone do sektora publicznego), miałyby większą swobodę współpracy z sektorem prywatnym (ta współpraca jest już daleko rozwinięta dzięki poprzednim ("reformom"), mogłyby też oferować swoim pracownikom wyższe wynagrodzenie, niż w szpitalach "gorszych", co pozwoliłoby im skaperować personel medyczny z innych szpitali. Efektem tych zmian byłoby powstanie nowej kategorii szpitali "prywatno-państwowych" i podział systemu szpitali publicznych na dwie odrębne klasy, przy czym wszystkie zakłady lecznictwa szpitalnego zostałyby zmuszone do konkurowania ze sobą - przede wszystkim do konkurowania o względy sektora prywatnego.
Porażka Blaira?
Jednak wiele wskazuje na to, że kolejny pomysł prywatyzacyjny Blaira może ponieść porażkę. Wprawdzie rządowi udało się pod koniec listopada wygrać ważne głosowanie w tej sprawie w Izbie Gmin, choć większością zaledwie 17 głosów (najmniejszą w tej kadencji parlamentu). Lecz pomysł został odrzucony przez doroczny zjazd Partii Pracy, głównie za sprawą antyrządowego buntu zrzeszonych z partią związków zawodowych, dysponujących na zje?dzie wielką ilością głosów. Ponadto wszystkie sondaże opinii publicznej wykazują, że miażdżąca większość społeczeństwa sprzeciwia się planom dalszego urynkowienia służby zdrowia.
Zresztą sondaże opinii publicznej w Wielkiej Brytanii od kilku lat pokazują, że społeczeństwo brytyjskie sprzeciwia się prywatyzacji usług publicznych w ogóle. Dlaczego? Po części zapewne dlatego, że takie terminy jak &8222;prywatyzacja&8221;, &8222;konkurencja&8221; czy &8222;maksymalizacja zysków&8221; brzmią wyjątkowo ?le w kontekście podstawowych usług decydujących o zdrowiu i godności życia obywateli. Ale także i przede wszystkim dlatego, że Brytyjczycy mają już duże doświadczenie w tej dziedzinie i wiedzą na bardzo konkretnych przykładach, że prywatyzacja szkodzi zdrowiu.
Jakie to przykłady?
Woda
Już w latach 80-ych p. Thatcher sprywatyzowała sektor zaopatrzenia w wodę. Konsekwencje były - i są do dnia dzisiejszego - opłakane.
Z jednej strony prywatne firmy zajmujące się zaopatrzeniem w wodę osiągają niebotyczne stopy zysku, wręcz niespotykane w innych branżach. Członkowie władz tych firm dostają milionowe premie.
Z drugiej strony - jakość wody pitnej uległa drastycznemu pogorszeniu (20 lat temu każdy Brytyjczyk pił wodę prosto z kranu, dziś -tylko najodważniejsi), a każdego lata w deszczowej Anglii brakuje wody!
Wytłumaczenie tej sytuacji jest proste. W pogoni za zyskami prywatne firmy nie inwestują w infrastrukturę (w zbiorniki, wodociągi itp.). Zyski swoje wypłacają akcjonariuszom w postaci dywidendy, a nie inwestują w rozwój firm.
Kolej
Przykładem bardziej drastycznym jest kolej. W tym przypadku rząd został zmuszony do renacjonalizacji przedsiębiorstwa odpowiedzialnego za infrastrukturę kolejową.
Niemal od pierwszej chwili, gdy Pani Thatcher sprywatyzowała kolej, wszyscy Brytyjczycy zauważyli obniżenie poziomu usług. Gorsza punktualność, gorszy stan taboru, rzadsze połączenia - i wyższe ceny.
Jednak najbardziej zbulwersowała Brytyjczyków seria tragicznych wypadków, w których od kilkunastu do kilkudziesiąt osób straciło życie. Powód tych tragedii był dokładnie ten sam, jak w przypadku zaopatrzenia w wodę, a mianowicie - sprywatyzowane przedsiębiorstwo utrzymywania torów i infrastruktury zaniedbało całkowicie inwestycje (m.in. w systemy sygnalizacyjne) na rzecz szybkich zysków.
A jakie są doświadczenia brytyjskie w sektorze usług zdrowotnych?
Państwowa służba zdrowia
Początek prywatyzacji i urynkowienia usług zdrowotnych w Wielkiej Brytanii to okres rządów p. Thatcher. Do tego czasu, publiczny system ochrony zdrowia był chlubą Brytyjczyków i symbolem postępu społecznego. System ten został ustanowiony w 1948 r. przez pierwszy rząd powojenny, sprawowany przez Partię Pracy, która pierwszy i ostatni raz w swojej historii przeprowadziła szereg istotnych przemian prospołecznych.
System dawał wszystkim bezpłatny dostęp do usług medycznych wysokiej jakości. A poza tym - był bardzo efektywny. Jeszcze w latach 70-ych badania naukowe wykazały, że publiczny system ochrony zdrowia w Wielkiej Brytanii zapewnia ogólnie lepszą jakość usług niż prywatny system obowiązujący w Stanach Zjednoczonych, przy czym koszty ogólnospołeczne systemu brytyjskiego są ok. 65% niższe, niż koszty systemu amerykańskiego.
Urynkowienie, część I -Thatcher
Napędzona nienawiścią do wszystkiego, co "publiczne" (a w dodatku - dobrze funkcjonujące!), Pani Thatcher zabrała się za demontaż istniejącego systemu. Otwarta prywatyzacja systemu ochrony zdrowia nie wchodziła w grę, więc Thatcher rozpoczęła proces "pełzającej prywatyzacji". Na czym to polegało?
l Stworzono możliwość prywatnych inwestycji w budowę nowych obiektów służby zdrowia. W ramach koncepcji "prywatnej inicjatywy finansowej" (która dziś funkcjonuje zarówno w Anglii jak i w Polsce jako "partnerstwo publiczno-prywatne"), stworzono zachęty, aby prywatne spółki budowały nowe szpitale. Szpitale te pozostawały własnością tych firm, które następnie &8222;wydzierżawiały&8221; je publicznym zakładom służby zdrowia (i zarabiały na tym krocie).
l Rozpoczęto proces otwartej prywatyzacji usług "pomocniczych". A więc prywatnym wykonawcom zlecano świadczenie usług wcześniej zapewnionych przez same szpitale państwowe: sprzątanie, przygotowanie posiłków, konserwacja obiektów, ochrona obiektów, usługi pralnicze, konserwacja terenów przyszpitalnych, a nawet - prowadzenie izby przyjęć.
l Wprowadzono możliwość świadczenia usług prywatnych przez szpitale państwowe. Na dany zabieg trzeba czekać w kolejce do szpitala państwowego np. 3 miesiące? Ten sam szpital przeprowadzi ten sam zabieg od razu - lecz odpłatnie.
l Wprowadzono możliwość "odsprzedania" pacjentów przez szpitale państwowe szpitalom prywatnym. Gdy szpital państwowy już totalnie nie radził sobie z kolejką oczekujących (z powodu braku łóżek i niedofinansowania), mógł pacjentów skierować do szpitala prywatnego (który od państwa brał za to ogromne pieniądze).
Jednak p. Thatcher przede wszystkim zastosowała przeciwko publicznej służbie zdrowia broń najskuteczniejszą, a jednocześnie mniej przejrzystą dla opinii publicznej. Po prostu drastycznie ograniczyła wydatki na państwową ochronę zdrowia i rozpoczęła proces zamykania "niepotrzebnych" szpitali państwowych. W sytuacji szerokiego otwarcia systemu na "współpracę" z sektorem prywatnym, polityka cięć budżetowych w sposób naturalny prowadzi do zmniejszenia roli sektora publicznego i zwiększenia roli sektora prywatnego.
Urynkowienie, część II -Blair
Gdy w 1997 r. Partia Pracy doszła do władzy w Wielkiej Brytanii, system ochrony zdrowia już był w poważnym kryzysie. Udział wydatków na ochronę zdrowia w PKB Wielkiej Brytanii kształtował się na poziomie 6,9%, w porównaniu ze średnią 10,4% we wszystkich krajach OECD. Partia Pracy wcześniej ostro krytykowała politykę poprzedniego rządu w sprawie służby zdrowia, jednak będąca już sama u władzy politykę tę kontynuowała i pogłębiła.
l Kontynuowano politykę zamykania szpitali publicznych.
l Rozszerzono zakres prywatyzacji usług "pomocniczych", zwiększono współpracę sektora publicznego z sektorem prywatnym (zwłaszcza z prywatnymi spółkami ubezpieczeń zdrowotnych).
l Rozmontowano system zbiorowych układów pracy w sektorze ochrony zdrowia.
l Wprowadzono coraz dalej idące zasady "konkurencji", m.in. poprzez publikację "rankingów" szpitali opartych przede wszystkim na uproszczonym schemacie "skracania" kolejek pacjentów oczekujących. Te zasady są podstawą ostatniego pomysłu Blaira dotyczącego wprowadzenia "dwustopniowego" systemu szpitali publicznych.
Skutki
Jakie są do tej pory skutki urynkowienia sektora usług zdrowotnych, podjętego przez p. Thatcher a prowadzonego dalej przez kolejne rządy brytyjskie? Wyczerpującą odpowied? na to pytanie daje raport opublikowany w marcu 2003 r. przez związek zawodowy UNISON, który zrzesza dużą część pracowników szpitali brytyjskich.
Skutki te są rozległe - i wyłącznie negatywne. Negatywne finansowo, negatywne dla personelu szpitali, negatywne dla zdrowia pacjentów. W największym skrócie, prywatyzacja i urynkowienie brytyjskiego systemu ochrony zdrowia przyniosły skutki następujące:
1. Ograniczenie dostępności usług medycznych. W szczególności - pełzająca prywatyzacja skutkuje ciągłym ograniczeniem ilości łóżek w szpitalach. Nagminne stało się dobudowanie oddziałów-baraków tam, gdzie szpitale nie radzą sobie z natłokiem pacjentów.
2. Gwałtowne ograniczenie usług dla osób starszych i przewlekle chorych. W obecnym systemie "pół-prywatnym", w którym szpitale muszą ze sobą konkurować o dofinansowanie, a oceniane są na podstawie rankingów, opłaca się przede wszystkim najwyższy "przerób" pacjentów. Oddziały geriatryczne, chorób zaka?nych itp. są zamykane w pierwszej kolejności. Pacjentów wysyła się do domu coraz szybciej, szpital staje się medycznym odpowiednikiem restauracji "fast-food" (liczy się nie jakość, tylko szybkość).
3. Pogorszenie jakości budynków szpitalnych. Nowe szpitale budowane i wydzierżawione publicznej służbie zdrowia przez firmy prywatne są ?le projektowane, budowane jak najtańszym kosztem, z gorszych materiałów (badanie 6 nowych szpitali zbudowanych w ramach "partnerstwa publiczno-prywatnego" wykazało, że żaden nie spełniał norm dla zakładów ochrony zdrowia).
4. Zwiększenie zapadalności na choroby "załapane" w trakcie pobytu w szpitalu. W Stanach Zjednoczonych "zakażenia nabyte w szpitalu" są dzisiaj na czwartym miejscu wśród wszystkich przyczyn śmierci obywateli. W Wielkiej Brytanii udowodniono ścisły związek między tymi zakażeniami a faktem, że usługi w zakresie sprzątania i higieny w szpitalu świadczone są przez zewnętrznych wykonawców prywatnych.
5. Postępująca "klasowość" systemu opieki zdrowotnej. Coraz częściej czas dostępu do usług medycznych zależy od zasobności portfela - nawet w szpitalach niby-publicznych, nawet w sytuacjach potencjalnie zagrażających zdrowiu.
6. Pogorszenie warunków pracy i płacy personelu medycznego i pomocniczego. Zwłaszcza w przypadku usług "pomocniczych", w których coraz większą rolę odgrywają firmy prywatne płacące minimalne wynagrodzenie i często odmawiające swoim pracownikom podstawowych zabezpieczeń socjalnych.
7. Ogromne zyski prywatnych firm działających w sektorze opieki zdrowotnej, przy narastających kłopotach finansowych zakładów państwowych. W istocie rzeczy brytyjski system publiczno-prywatnej ochrony zdrowia służy jako mechanizm przepompowania środków pieniężnych z sektora publicznego do sektora prywatnego. Koszty finansowe obciążają budżet i podatników, koszty zdrowotne ponoszą pacjenci, a przede wszystkim ci pacjenci, których nie stać na leczenie prywatne, a mieszkają w dzielnicach robotniczych.
|
|
16 marzec 2004
|
|
Adrian Dudkiewicz
|
|
|
|
Jan Paweł II - omylny
kwiecień 12, 2005
Artur Łoboda
|
Wzrosła liczba Żydów w parlamentach różnych krajów świata
listopad 17, 2006
bibula
|
To my napluliśmy na groby naszych bohaterów
maj 1, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Serwis wiadomości w 2 językach o wydarzeniach na terenie byłego ZSRR
marzec 8, 2008
tłumacz
|
Czy Państwo odpowiada za swych niepoczytalnych obywateli?
listopad 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Oliwa wypływa
listopad 26, 2007
Bogusław
|
Przyszlosc Europy
grudzień 31, 2006
przeslala Elzbieta
|
Jednostka wszystkim?
październik 20, 2007
Remigiusz Okraska
|
"Alternatywna" droga krzyżowa
sierpień 4, 2002
alt
|
Szesnaście zasad państwa normalnego
luty 3, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
|
Agresja ze wschodu
wrzesień 17, 2007
Marek Olżyński
|
Akcja "Płacę podatki tylko raz"
luty 5, 2008
Ewa
|
List otwarty
marzec 21, 2003
|
Elewator w teczce
wrzesień 5, 2003
www.dziennik.krakow.pl
|
Gwałt na służbie
grudzień 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Komunikat
styczeń 4, 2006
Zbigniew Rutkowski
|
Pytanie retoryczne
sierpień 9, 2006
Jan Kaniewski z Warszawy
|
"Gospodarka działa normalnie"
kwiecień 1, 2004
PAP
|
David Irving: "W Auschwitz nie było komór gazowych"
styczeń 26, 2007
bibula- pismo niezależne
|
Druga Targowica
kwiecień 1, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
|
więcej -> |
|