ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
więcej ->

 
 

"Samorządność" konferencyjna

Uzupełnilem rano dialogi z konferencji samorządowej z 25-26 IX żeby nie zgieły,Potem zapomne. To nie jest zapis magnetofonowyu,ale bylo tak jak napisalem. Rozmówców było często kilku na raz. Więcej nie pojadę na konferencję na temat samorządnosci, ponieważ i tak nie ma mediów, dysksuji . Nie chce dawac darmowych korepetycji jednej stronie - skoro samorządy sa w rękach antysamorzadowych. Robotnicy nie maja gazety ale ma ją przedisebiorca p.Białek i nią manipuluje ludxmi. Spotkanie z prawicą (SLD, AWS, BBWR,KLD, UD , ZCHN etc.) jest zawsze spotkaniem z niebywałą hołotą umysłową, społecznym marginesem, najgorszym elementem o zaściankowych rynsztokowych umysłach typowych dla zabójców, marginesu społecznego, tego który dawał ZOMO. W każdym narodzie jest trochę urodzonych egoistów. Moi rozwmówcy byli o wiele większymi chamami aniżeli wynika to z tego, co jest tu spisane. Było więcej rozmów, nie wiem czy je spiszę. Normalnie nie chce mi się. Dodajmy, że ksiądz Kurdybelski popiera rozmów spisywanie i uważa, że zysk (kapitalizm) ludzi wyniszczy , ale każdy może takie rozmowy sam przeoprowadzić - codziennie, trzeba tylko konferować.


I. Dialog Pierwszy. PB przy kawie na przerwie.

No to jak pan radzi nam zrobić, żeby w gospodarce było lepiej - pyta Przystojna Blondynka.

Bez rozpoznania istoty kapitalizmu i tego co się stało po r. 1989 nie ma samorządności w kapitalizmie.
E tam. Bo ja uważam, że istnieje jakaś metoda, i tu podkreśla słowo "metoda", odpowiada Przystojna Blondynka. Bo musi być moim zdaniem jakaś metoda.
Proszę zatem iść do Przewodniczącego i swoją myśl zarejestrować, jeżeli pani uważa, iż jest cenna. Nie należy się wstydzić swych cennych myśli. Poproszę Przewodniczącego, żeby każdy mógł składać swoją wypowied? do książki. Są dwa powody, że mówimy "moim zdaniem": Raz dlatego, bo nie mamy wiedzy, lecz mamy nasze stanowisko. Drugi raz dlatego, ze mamy tyle wiedzy, że jej i w dwie godziny przed nikim nie wyłożymy. Wiedzy nie nalejemy, nie nawieziemy komuś jak ciężarówka zrzuca koks. Kto stosuje termin "moim zdaniem", aby ukryć brak danych, faktów i argumentów ten jest jak zły współczesny (aktualny) Jezusowi. Złego Jezus referuje w "Sądzie Jezusa o współczesnych": Przyszedł Jan Chrzciciel: nie jadł, nie pił, a wy mówicie: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a wy mówicie: Oto żarłok, pijak, przyjaciel grzeszników.
- Ale prof. Przystawa wskazywał, żebyśmy przestali sobie zawracać głowę Solidarnością, latami 80. i 90.,jakimś narodem, i zaczęli patrzeć w przyszłość, odpowiedziała mi PB (Przystojna Blondynka). I dalej: Trzeba dziś zastosować jakąś metodę, sposób.
Pani byłaby świetnym fizykiem ciała sztywnego i jako świetny fizyk marnuje się pani w samorządach - odpowiedziałem PB (Przystojnej Blondynce). Dalej biegnie uwaga Jezusa: A jednak dzieci mądrości przyznałyby jej słuszność. To jest, przykro mi, ostrzeżenie przed sposobem, umysłem lokalnym. Więc mądrości rozpoznania tego co aktualne i tego co historyczne nie trzeba się bać. Jest tylko tak jak powiedziała prof. Grabińska i nie jest i nie będzie nigdy inaczej, a mianowicie: Nie ma żadnej przyszłości ani samorządności bez rozpatrzenia przeszłości, naszych starań o wprowadzenie samorządności w latach 80., oraz bez rozpatrzenia samorządzenia się kapitalizmu w latach 90., właścicieli. Kto odsuwa pytanie o samorządność w Solidarności przed 1989r. oraz o samorzadność kapitalizmu, czyli o lata 90., ten chce znale?ć owe sposoby na jutro. Z tymi sposobami będzie tak, jak z wielka wiarą w sposób z r. 1989, że segmentacja centralizmu na możliwe najmniejsze kawałki odtąd-dotąd da po r. 1989 wzrost produkcji, a spadek nastąpi tylko na 4 miesiące i to o 4 %.
Ale książka prof. Przystawy ma tytuł "Sposób", nie daje za wygraną (i słusznie) PB. I dalej: Profesor Piasecki, którego pan tytułował tylko doktorem, mówił o informacji, komunikacji, nauce, wiedzy, edukacji. I na tym, co powiedział dr Piasecki, polega moim zdaniem samorządność - cierpliwie swego dochodzi (i słusznie, że wyjaśnia) PB.
Bo widzi Pani to jest zagadnienie też umysłu. Nie odwrócimy braku uspołecznienia i dyskusji w godzinkę, bo dyskusja taka powinna trwać już prawie 15 lat licząc od 4 II 1989. Informacja, komunikacja, o której mówił doktor Piasecki ma całkowicie inny sens, z którego sobie sprawy nie zdają ci, którzy chcą być zahipnotyzowani mediami. I nie na tym co mówił polega samorządność, bo wtedy termin samorządność będzie oznaczać wojnę, z której pani sobie też nie zdaje sprawy. Nie ma żadnej samorządności, jeżeli nie ma mediów, nie w rękach mafii lub przedsiębiorców, ale jeżeli nie ma uspołecznionych mediów. Toczy się wojna informacyjna, komunikacyjna, w zakresie negocjacji, mówienia, perswazji i czynności umysłowych i każdy samorząd musi zrozumieć istotę tej wojny: ze idzie o ukrycie prawdy. Nie jest tak jak powiedział doktor Piasecki, ale za to jest dokładnie tak jak powiedziała prof. Grabińska: że samorządowiec nie może się ograniczyć do stwierdzenia, że tym, co już przeżyli samorządzenie się polegające na decentralizacji, jest dobrze.
Pan już mówił o tym narodzie, uspołecznieniu mediów. Po co mówić o takich smutnych rzeczach. Tu trzeba optymizmu, metody - naciska BP. W tym kierunku idzie prof. Przystawa, który wprost mówi "a jaki tam naród".
Uspołecznienie mediów oznacza kontrolę dobra (rodzin) wobec informacji, mediów, gospodarki. Kładę nacisk na uspołecznienie, ponieważ nie ma żadnej metody w sensie odłączenia dobra narodu od samorządu, od lokalnego działania.
Jak mi tu i teraz będzie lepiej to każdemu będzie lepiej. Prawda? Dbajmy o siebie - nie ustępuje PB.
To jest nieprawda, a nie jak Pani sobie życzyłaby prawda. Taka jest formuła kapitalizmu jak Pani to powiedziała - odpowiadam. "Jak mi tu i teraz będzie lepiej to każdemu będzie lepiej. Dbajmy o siebie." Jest to formuła zupełnie błędna acz niezwykle lokalna i samorządowa, bo obiecuje raj z segmentacji.
No i kapitalizm jest twórczy, daje szanse przedsiębiorczym, np. p. Białkowi, który za darmo rozdawał gazetę, o proszę stos gazet darmowych, dodaje BP.
Pani przemawia kalką, ma Pani umysł p. Białka, kopiujący, nietwórczy, reaktywny.
Muszę się z nim zaprzyja?nić, może mi coś skapnie.
Nie, to nie ma sensu. Niech Pani nie traci czasu, bo trzeba w sobie pokonać umysł klasy p. Białka, odtąd - dotąd, cętkowany, alternatywistyczny, jak powiada Jan Paweł II.
Oh, co pan mówi. Ojciec Święty chwali kapitalizm. Inaczej by nie było transformacji.
O tym, czy Jan Paweł II poparł kapitalizm, o wojtylizmie, o encyklikach pisze właśnie prof. Grabińska i na przeczytanie tych prac potrzebuje pani tygodnia. Potem chętnie porozmawiamy. A teraz niech będzie dane pani od p. Białka, to co się pani należy. Niech się tak stanie, skoro wypiliśmy kawę Przewodniczącego.

Dialog Pierwszy i pół. PB już na półpiętrze lustrzanym

Przystojna Blondynka dostrzega mnie w lustrze na holu i woła:
Dziwnie pan mówi, nie spotkałam tu takiego postawienia sprawy JOWów. Nie widzi pan, że JOWami rozerwiemy komunę, SLD, Millera, Oleksego? Trzeba JOWy popierać. Nie słyszał pan profesora Przystawy?
Zgoda, że młode wino rozerwie bukłaki - odpowiedziałem. Ja nie przeczę, że nowa łata podrze stare ubranie. (Prof. Przystawa chce zastosować łańcuchy markowowskie - dodałem chyba do siebie, wyobrażając sobie, że rozmawiam z prof. Grabińską).
Świetnie się pan zna na przypowieściach Jezusa - odpowiedziała PB, ujawniając na swej pięknej twarzy grymas zadowolenia i niekłamanej złośliwości.
Świetnie to nie, ale w przeciwieństwie do przedsiębiorczych pani chodziłem na religię. I to mnie różni od owych profesjonalistów w zdobywaniu pieniędzy, i od lokalistów, a nawet lokajów, którzy w przykazaniu miłości bli?niego widzą nie drugiego, każdego, jak powiedziała prof. Grabińska, ale bli?niaka swego, najlepiej majętnego. Cała transformacja jest obca polskiej kulturze, duchowi, świadomości i życiu. I zniszczy kulturę, ducha, świadomość i życie. O tym pani przeczyta w tekście, który powieli Przewodniczący Spotkania. Zapraszam tedy do dyskusji dalszej. Widzę jednak same zalety, i to wyłącznie, w niekopijnym wykładzie prof. Grabińskiej i same wady w kopijnym wykładzie doktora Piaseckiego. Prof. Przystawa ma swój własny już urok.
No są różne umysły - dodaje PB.
Tymi umysłami, prof. Grabińskiej z jednej strony i prof. Przystawy i wielkiego Pośrednika-w-Handlu obcymi towarami Białka, z drugiej, zajmowałem się w książce "Wszechświat i metafizyka" oraz "Wszechświat i kopernikanizm". Gdyby pani je odnalazła w bibliotece. Prof. Przystawa nie reprezentuje w istocie Umysłu Eklektycznego. Pośrednik-w-Handlu p. Białek - owszem, w całej już okazałości.
Błagam, niech pan przed Przewodniczącym wstawi się za takich jak ja - bo czy nie mógłby tej teorii umysłu włączyć do książki?


II. Dialog Drugi. MOL

Czy kapitalizm jest samorządnościa, czy właściciel się nie samorządzi? - zawołał do mnie przez tłum Młody z Obliczem Lokalistycznym, MOL, młody z obliczem zakochanego we wszelkich lokaliach, pływający w nich, czyli w tzw. przedsiębiorczości. Pan Białek powinien być profesorem, on by wyprowadził Polskę na prostą - dodaje MOL.
Nie wiem do czego Pan zmierza. Co do profesora Białka to jeszcze odpowiem. Być może pan zmierza do obalenia mojej tezy, że samorządność, jako lokalium, może być dolokalne i odlokalne, czyli że jest dwudzielne i do zastąpienia mojej tezy tezą o automatycznej zdolności JOWów do wyprowadzenia gospodarki. (Na temat redaktora prawicowej gazetki i przedsiębiorcy Białka nie chce mówić, już powiedziałem, że nie ma nic do powiedzenia). Należałoby Pańskie pytanie zaprotokołować, aby Pan pojął naukę z Sesji, bo wtedy nie straci Pan ciągu argumentacyjnego. Odpowiedzi mechanicznej nie ma.
Kapitalizm daje rozwój - naciska MOL.
Odpowiem panu. Właściciel się samorządzi, zwalnia, zatrudnia, zalewa kopalnie lub uruchamia ja od nowa. Jest jak samolot, który wcale nie samo-leci, ale wykorzystuje zasoby, truje, niszczy warstę ozonową, wywołuje traka, choroby, sprawia przyjemność latającym. Kapitalista wcale nie jest jak samogłoska, i wykorzystuje coś jeszcze, ,jak spółgłoska. Używa innych. Jeżeli samorządnością jest życie bez zaciągania kredytów, bez eksploatacji drugiego to właściciel nie samorządzi się, lecz samorządzi się innymi. Innymi. Dlatego samo się rządzenie nie może się odbywać na zasadach lokalnych. Samo się rządzący kapitalista zamyka kopalnie, stocznie, bo mu wygodnie, otwiera, bo czuje zysk.
No i tak ma być, odpowiada MOL. Liczy się zysk. Pieniądz wprawia w ruch przemysł, tylko zysk daje postęp technologiczny, służby zdrowia, zwiększa stopę życiową. Mój zysk daje zdrowie innym.
Nie, pan się myli. Zysk to za mało, aby sterować państwem, gospodarką. Samoleczenie jest prędzej samorządzeniem się. Lecz znowu samoleczenie ma dwa znaczenia - pozytywne i negatywne. Negatywne to nadużywanie leków, zatruwanie się. Żeby się samoleczyć trzeba mieć rozpoznanie dobra, homeostazy, medycyny.
Ależ pan Białek je?dzi Mercedesem, a Pan ładą, on ma sukcesy jako pośrednik, żyje z handlu towarami zagranicznymi w warunkach luksusowych, to jest wspaniały przedsiębiorczy pośrednik towarów, a pan co ma? - odpowiada MOL rozkładając ręce.
Zobaczyłby pan, że gdyby dopuszczono załogi w latach 90. do mediów, to dzieci mądrości przyznałyby jej słuszność. Więc mądrości rozpoznania tego co aktualne i tego co historyczne nie trzeba się bać. Co do mercedesa, to sprawa przyznania sobie lub nie. Podobnie każdy handlarz towarami zachodnimi może sobie założyć kościół i zostać księdzem, wytwórnię filmów i zostać reżyserem, uniwersytet i zostać profesorem. Cóż w tym dziwnego, że ksiądz Białek przewozi prof. Przystawę mercedesem, może wkrótce zostanie profesorem fizyki teoretycznej, jeżeli tylko Instytut Fizyki przyjmie poręczną formułę samorządową, a niedobory spowoduje zniszczenie ekonomiczne zainstalowane w 1989 pod hasłem samorządowości prywatnej inicjatywy (decentralizacji).
Pan broni tych głupich robotników, populizm, lud, frajerski program Solidarności - próbuje właściwie z tej samej co poprzednio beczki MOL.
Niekonsekwencją prawicy jest to, że chce, jak pan, mówię do MOLa, oddać pod pozorem (?) samorządów władzę i posłowanie w ręce ludu. Twierdzę, że degeneracji ulegnie każdy samorząd bez nakierowania odlokalnego, czyli pracowniczego, słowem ku dobru większemu. A to oznacza, że nie ma samorządu dziś bez rozpatrzenia samorządności Solidarności i samorządności właścicieli.
Ale samorząd to my, jak napisał Białek w swej gazecie, czyli my dający pracę katolicy katolikom, my przedsiębiorczy, właściciele. Górnicy, robotnicy to przecież motłoch. Ich się kupi.
Kto kupi posłów?
No my katolicy - oczywiście co mają pieniądze.
Rozumiem. To będzie tak jak z katolickimi posłami chrześcijańskimi, chadeckimi z wiosny ponad 30 lat temu. Posłowie zostali kupieni i sprzeciwili się ustawom rządu - nieprawdaż? Rząd ludowy nazwali marksistowskim właśnie posłowie, aby wprowadzić interwencję departamentu stanu.
A jakie to były ustawy? Złodziejskie, antykapitalistyczne. Rząd Allende to był rząd marksistowski, mówiono tak nie dlatego żeby rząd ludowy oczernić, bo przecież marksizm to populizm, samorządy załóg. To był komunizm. Teraz ma być indywiduum - a nie kolektyw.
Dla departamentu stanu i jego Wolnych Związków Zawodowych "marksizm" był tylko i wyłącznie hasłem organizującym walkę, szkolenia i przelewy. Wskazanie "marksizm" miało działać jak płachta na byka (prawicę, posłów z chadecji). Kupieni katoliccy posłowie, klientela departamentu stanu, sprzeciwili się właśnie samorządom...
... e tam, to były takie samorządy jak samorządy robotników z czasów Solidarności. Załogi nie mogą rządzić produkcją, od tego są właściciele, trzeba mieć kapitał. No gdzie robotnikowi konkurować z kapitałem - oświadczył MOL. Jakie to mogły być ustawy marksistowskiego rządu Allende.
Że samorządy załóg są złe to wiemy od liderów KLD, UPR, BBWR, KO/OKP z 1989r.,którzy poparli samo się rządzenie właścicieli, a nie załóg. Jeszcze 11 czerwca 2003 na moim Seminarium z Samorządności JKM powiedział: "Prawica musi tylko popierać właścicieli. Robotnicy nie mogą rządzić, samorządy robotnicze w sensie Solidarności są zbędne. Życie ma regulować wolny rynek, a nie samorządy". Marksizm brzmi pejoratywnie, to był rząd ludowy. Posłowie sprzeciwili się robotniczym samorządom w fabrykach, chłopskim samorządom na wsi, samorządom kierującym się dobrem rodziny...
...my konserwatyści, też mamy hasło rodziny. Co tam zaś samorządy robotnicze. To populizm, słusznie z populizmem Solidarności walczy prawica, p.Białek. Też mi rozwój przez Solidarność, kolektyw. Może jeszcze Polska miała zostać siedemnastą Republiką Rad. Tego by pan chciał? - wycelował we mnie palcem MOL.
Po pierwsze wyścig na miejsce 17, bo 16 było zajęte przez lepszych od Polski, trwał po r. 1945, a przed 1989, ale też, o czym pan nie wie, bo żadna kalka gazetowa Układu Eklektycznego (UE) wiedzieć nie może, powtórzył się przez ostatnie 15 lat, po r. 1989. Media ciągle udowadniały, że przed Polska jest król 16. Na przykład pierwsze to były Czechy, zwłaszcza w 1989-90. Potem Węgry osobno lub razem z Czechami (1992). Potem Estonia osobno lub razem z Czechami i/lub Węgrami (1993), w r. 2003 media dowodziły, że Estonia nas wyprzedza w wyścigu do Unii Eklektycznej. Tak samo upłynęło nam 15 lat po r. 1989 jak i 15 lat przystępowania do 15-sto republicznego ZSRR. Analogia jest pełna. I w ZSRR było republik 15, a nie jak pan uważa że 16 - identycznie jak w UE, czyli w Unii Eklektycznej. Miejsce 16 ofiarowano lepszemu sojusznikowi aniżeli Polska. W 1918 Niemcy były (16.) Republiką Rad, krwawo stłumioną, w walce zginęli Libknecht i Rózia Luxemburg. W 1919 powstała (16.) Republika Rad w Bawarii, stłumiona. Po drugie, macie państwo hasło rodziny, ale jakiej rodziny? Swojej, a nie w sensie kwantyfikacji jadwiżańskiej. Opisałem to w książce "Aksjologiczny krąg Solidarności" i najpierw to proszę przeczytać. Po trzecie, posłowie w kwietniu 1973r. sprzeciwili się dobru chilijskiej rodziny, sojuszowi narodu, wspólnocie narodowej, sojuszowi na zasadach powszechnych, uspołecznieniu fabryk ...
... no właśnie, ten rząd robotniczy to był czysty marksizm - zatriumfował MOL racząc się darmową kawą Przewodniczącego. Dobrze że Stany zlikwidowały ten marksizm. Posłowie postąpili słusznie, dali się kupić, gdyby to zrobił Allende nie byłoby rozlewu krwi. Posłowie chcieli dobra ojczyzny. Czy ZSRR miał 15 republik to sprawdzę. Wątpię żeby była taka analogia, bo ktoś by to wcześniej zauważył przez te ostatnie 15 lat po r. 1989.
Miejsce 16 było zajęte przez króla, który nadchodził. Była Mołdawia, ale też i na północy ZSRR - Karela. 16 republika ZSRR była Republika Kurczatowa - w miejsce Oppenheimera. Co do posłów chadecji z wiosny 1973r. to zamordowano sto tysięcy ludzi z opcji kupionych katolickich posłów, których była większość w parlamencie chilijskim. Posłowie sprzeciwili się nacjonalizacji, karom za nadużycia gospodarcze...
... no wie pan, pierwszy milion z czegoś musi być - na twarzy MOLa zarysował się rys niebywałej racjonalności. A przez kogo kupieni - dodał zadziornie? Pan sugeruje, że Stalin obiecał coś Oppenheimerowi?
Po pierwsze obiecał. Ale kontrakt na królestwo nr 16 uchylił Kurczatow. Po drugie, przez kogo kupieni. Przez rodzimych właścicieli i transfery od założycieli Wolnych Związków Zawodowych w departamencie stanu. Do Chile wiosną 1973 r. przetransferowano pomocy z opcji Wolnych Związków Zawodowych tyle, co zwykle w ciągu 16 lat. U nas też katoliccy posłowie prawicy zlikwidowali w 1989r. kary za nadużycia gospodarcze, jak tam ci kupieni posłowie. Właśnie chadeccy posłowie sprzeciwili się uspołecznieniu fabryk i mediów, reformom postulowanym przez rodziny, społecznym, parcelacji majątków obszarników, usamodzielnianiu się rodzin, samorządom pracowniczym, osłabieniu represji wobec robotników, ojców rodzin, osłabieniu represji policyjnych, reformie szkolnictwa, uniezależnieniu od banków, finansów departamentu stanu, likwidacji analfabetyzmu, wzmożenia produkcji - np. minerałów, części zamiennych, stali, rolniczej, ...
... o! to co poparli posłowie chrześcijańscy? Nic? To było złodziejstwo, kradzież cudzego mienia.
Zaraz o kradzieży powiem. Pan wie co poprali. Poparli uzależnienie od finansów zachodnich, a zwłaszcza departamentu stanu i jego Wolnych Związków Zawodowych, poparli uzależnienie rodzin od woli fabrykantów, przedsiębiorczych kamieniczników, zdolnych właścicieli, profesjonalnych przedsiębiorców, kupców, profesjonalnych młodych adwokatów. Kupieni chrześcijańscy posłowie poparli odebranie robotnikom fabryk, a chłopom ziemi. I to była kradzież życia...
... to jest populizm, marksizm, leninizm - ożywił się nagle MOL, poprawiając krawat. Jego triumf wydawał się nieskończony.
Na słowa trzeba uważać. Czerwony krawat mógłby pana kwalifikować do marksistów, populistów, do rozstrzelania przez prawicę...
... my nie stosujemy takich metod jak bolszewicy - odparł młody przedsiębiorczy MOL. Jesteśmy przeciwko aborcji.
Pan żyje iluzjami i w głowie ma kliszę, czyli gazetę codzienną. Wyszyński na r. 2050 przewidywał 100 mln, a będzie 10, zatem trzeba wyaborcjować 90, ukraść życie 90 milionom ...
... jaka aborcja, jakie tam 100 mln? To fikcja, taka sama jak miłość bli?niego, pański jadwiżanizm, wojtylizm, samorządność Solidarności czyli po prostu motłochu - machnął ręka i niedwuznacznie skrzywił się MOL. Chłopi i robotnicy chilijscy ukradli, więc chadeccy posłowie kazali im zwrócić zrabowane, ukradzione. I tyle.
Kradzież polega na wydziedziczeniu ludności i ukradzeniu podstaw ekonomicznych życia. Wyszyński 100 mln obliczał z czasu podwajania się, który wynosi 44. Od r. 1989 wyaborcjowano już rodziny z ekonomicznych podstaw życia. Taki jest sens prawicowej aspołecznej transformacji ...
... co za marksizm, pochwała złodziejstwa. Nie masz na życie to nie rozmnażaj się. Społeczeństwo to mit - zasyczał MOL z dzielnością lokomotywy postępu. Jest jednostka, indywiduum - społeczeństwa nie ma. Rząd marksistowski okradł właścicieli, fabrykantów, kamieniczników, kupców, adwokatów. Posłowie niczego nie blokowali w Chile. To rząd marksistowski blokował rozwój.

Z marksizmem walczyła Solidarność, ojcowie, rodziny. Chadeccy kupieni posłowie nie blokowali szkolenia wojska i działaczy robotniczych w Wolnych Związkach Zawodowych oraz innych działań departamentu stanu np. sparaliżowania zaopatrzenia gospodarki, destabilizacji, przerw w pracy, niedostatku produkcji żywności, cukru, części zamiennych etc., zatrzymania wydobycia. Katoliccy posłowie nie blokowali blokady dróg do zakładów przejętych przez samorządy robotnicze, podziałów, segregacji, uklasowienia, konfrontacji robotników z robotnikami, zatrzymania konwertorów, martenów, aprowizacji, ataków policji na robotników, podpuszczali robotników w żądaniach podwojenia przez "marksistowski" rząd płacy.
28 wrzesień 2003

Mirosław Zabierowski 

  

Archiwum

Bush na trudności w utrzymaniu permanentnej okupacji Iraku
lipiec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Trują i niszczą
lipiec 23, 2003
Wojciech Wybranowski, Poznań
Atak na złamanie niezależności NBP
luty 6, 2006
Miłość XXI wieku
marzec 8, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
Franco udaremnił komunistyczny zamach
sierpień 8, 2006
Prof. Maciej Giertych
Do Pracowników Ochrony Zdrowia
maj 18, 2006
Dariusz Kosiur 1605.2006
Umiejętność czytania tekstów - "Atak w Oświęcimiu"
sierpień 11, 2004
Kolejny przekręt Unii za posrednictwem ARiMR
lipiec 18, 2002
PAP
Uwolnić Ojczyznę od rządów antypolskich zbirów
marzec 10, 2009
Dariusz Kosiur
To co najważniejsze
grudzień 23, 2005
Artur Łoboda
Kolejne zadłużenie
luty 4, 2008
PAP
Ktoś o nazwisku Wałęsa
maj 3, 2005
Prawda czy fałsz? fakty sprawdzić każdy może..
wrzesień 20, 2005
Zefir
Myslozbrodnie
czerwiec 2, 2007
przeslala Elzbieta
plastyki, plastycy
listopad 12, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
Warto Przypomnieć
"Rozkradzione bogactwo"

luty 19, 2004
Andrzej Kumor
Nowa Floriańska
marzec 6, 2006
www.krakow.pl
Koncepcja "Rządu Światowego"
luty 18, 2006
zygi zza morza
Frasyniuk w służbie gen. Kiszczaka
wrzesień 13, 2005
My "zasrańcy", nie chcemy amerykańskich rakiet
styczeń 16, 2008
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media