ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
więcej ->

 
 

Pracowity jak mrówka, haruję niczym wół

Kolejna rocznica urodzin sprawiła, że uświadomiłem sobie jaki to jestem pracowity. Okresowi podsumowania poddałem tylko czas tych ostatnich 365 dni; od urodzin do urodzin. W tym czasie musiałem 365 razy wstać z łóżka uprzednio się doń kładąc. Zjeść 365 śniadań, drugich śniadań, obiadów, podwieczorków i kolacji. Wypić 1095 kaw (trzy dziennie). Codziennie zmuszony byłem oglądać po trzy, a czasem cztery seriale (Złotopolscy, M jak miłość, Plebania, Klan i jako uzupełnienie – Na dobre i na złe), co daje łącznie ok. 3 godzin dziennie razy 365 równa się 1095 godzin. Tyle samo co wypitych kaw. 365 razy oglądałem Wiadomości (i tak nie wiem z nich za wiele), z których jedynie dowiedziałem się, że prawda ma różna oblicza, czasem przybiera oblicze wstrętnego kłamstwa. Dowiedziałem się że jakiś tartak albo traktat- nie widzę żadnej różnicy – ma zabarwienie geja, który chce zjeść na śniadanie którąś z kaczek. A nie pożera nawet dwie, a na koniec nich się udławi adidasem…

Oglądanie ulubionych programów sportowych zajęło mi średnio dwie godziny dziennie, przyrodniczych – trzy. No i zawsze w każdych okolicznościach, na wszystko najlepszy jest dobry film; dwie godziny jak nic. Razem wychodzi coś około 10,5 godziny przed telewizorkiem codziennie. To się nazywa niemiecka systematyczność i angielska cierpliwość. Czyli promuję rodzimy produkt i tym samym wskazuję, że Polak potrafi.

Dla relaksu, aby dać odpocząć oczom i kręgosłupowi udaję się do sąsiedniego pomieszczenia, gdzie sprawdzam wszystkie newsy jaki pojawiają się w Internecie. Jak się kontroluję to nie spędzam przed komputerem dłużej jak 3-4 godziny.

Codziennie też muszę wysłuchiwać tyrady teściowej, która coś tam mruczy pod nosem: – Lepiej darmozjadzie we? się wreszcie za robotę, ile mogę ciebie żywić, pięć lat już nic nie robisz.
Też mi wielkie wyżywienie. Akurat w porównaniu z jedzeniem z mojej ulubionej knajpy to, to czym mnie karmi teściowa to niewiele. Kłamie jak nic, cholera jedna. Jak to nic nie robię? Haruję przecież jak wół. Dzwonię i esemesuję do prawie wszystkich konkursów, które są w telewizji, w Internecie i na komórkach. Ona nie ma pojęcia ile mnie to kosztuje stresu i jak muszę dzielić się swoją wiedzą, odpowiadając na trudne pytanie „tak”, lub „nie”.
Co innego, że z drugiej strony to akurat same kiepskie łby i wybierają zawsze innych. Ale tak myślę, że to jest system alfabetyczny; teraz są przy nazwiskach zaczynających się na „J” i „K”, a moje zaczyna się na „Ż”. Czyli, cierpliwości. droga mamusiu. Na dodatek wypomina mi żmija te nędzne grosze za sms i telefon. Czy ona nie słyszy, że to nic prawie nie kosztuje? Myśli, że ja nie czytam ulotek i nie słucham reklamy?
Sam się dziwię skąd ona załatwia te rachunki za telefony. Chyba chce mnie zadręczyć , wścibskie złośliwe babsko.

Tylko na święta staje się jakaś normalniejsza: – Zygmuś może byś coś zrobił z tymi butelkami, zaniósł je do sklepu?
Zanieść, łatwo powiedzieć. – Mamusia wie ile razy będę musiał latać z tymi butelkami, przecież ich tam jest; szybko liczę w pamięci 6 butelek dziennie, soboty i niedziele po 10 … zresztą, kto by tam chciał liczyć... – Ale jak mamusi już tak zależy to mogę je odnieść do sklepu, ale niech mamusia nie myśli, że za darmo.
Niech babsko wie, że praca kosztuje.

Raz w miesiącu muszę podołać niesamowitemu wysiłkowi; zmuszony jestem wypełnić skomplikowane ‘Oświadczenie bezrobotnego o przychodach’ i zanieść do Urzędu Pracy, i tam wrzucić do skrzynki. Uf, czemu oni tak męczą człowieka i odrywają go od codziennych zajęć. Nie można by tego zrobić na przykład, choćby raz na kwartał?

Dopiero przy okazji moich kolejnych urodzin zdałem sobie sprawę z faktu jaki jestem pracowity. Już prawie wcale nie mam czasu dla siebie. A włączając w to stres jakiemu jestem poddawany ze względu na tak znaczne obciążenia, to nie wiem; czy jakikolwiek urzędnik pracuje tyle co ja?

Ci, którzy mówią, że nie ma pracy – to zwykłe obiboki. Wystarczy spojrzeć na mnie pracuję i mam. Nie narzekam, nie wystaję pod budką z piwem, czy na klatce; to takie prostackie. Ja jestem domatorem. Siedzę w domu i ciężko pracuję. Same korzyści są z tego. W domu porządek, posiłki na czas. Wszystkiego muszę sam dopilnować, organizując pracę żonie i teściowej.

A stres? No cóż, coś za coś. Nie ma lekko. Ale wszystko to osiągnąłem przez pięć lat ciężkiej pracy. Pięć lat wyrzeczeń i poświęceń...

31 marzec 2008

Marek Olżyński 

  

Archiwum

Rozłam w NATO i odosobnienie USA
kwiecień 12, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
Wróżka
czerwiec 10, 2003
red. Krzysztof
2009.02.15. Serwis wiadomosci ze świata bez cenzury
luty 15, 2009
tłumacz
Poland
wrzesień 8, 2003
Ojczyzna.pl
Bank żąda, Polska musi?
styczeń 17, 2003
Jan Czarski
Ostatnia misja
luty 3, 2003
PAP
Były naciski, by zatuszować zbrodnię Katyńską
sierpień 7, 2004
Urząd Miasta Krakowa
wrzesień 1, 2008
USA tonie w długach, a Chiny boją się wolnej wymiany swojej waluty?
sierpień 29, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Stalowa katastrofa
padziernik 28, 2003
http://www.obywatel.org.pl/
Kolejna bitwa o Polskę przegrana
listopad 28, 2006
Artur Łoboda
Los Europy
sierpień 25, 2003
ABCnet
Świadomości nigdy nie za wiele...
czerwiec 20, 2004
Piotr Zabielski
Popieramy czy nie popieramy postutaty lekarzy?
maj 21, 2007
dr Adam Sandauer
Nastepny Iran, Syria i Korea
kwiecień 20, 2003
przesłała Elżbieta
Pająk rosyjski rozciąga globalną pajęczynę energetyczną
sierpień 26, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Prezydent Kwaśniewski orzekł o winie Polaków
kwiecień 10, 2001
Nasz Dziennik
Polskie stocznie za drogie dla PŻM
grudzień 4, 2002
PAP
Pomnik dla Reagana
lipiec 10, 2007
zmk
Cyniczne kłamstwo o Arturze Sandauerze - www.polonica.net
styczeń 28, 2006
Adam Sandauer
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media