ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Nazwisko Horban na mapie świata 
 
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda 
Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj 
Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi  
 
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
5 przykładów izraelskich zbrodni wojennych w Strefie Gazy 
 
Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? 
Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Izraelscy żołnierze zamordowali 15 sanitariuszy i ratowników ze Strefy Gazy i zakopali w nieoznaczonym masowym grobie 
 
Deklaracja Wielkiej Barrington  
Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. 
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
więcej ->

 
 

Tempora, leges i mores



Stanisław Ko?mian wiele lat mieszkał w Paryżu, a na starość zjechał do Krakowa, gdzie codziennie przesiadywał w jednej z kawiarni w towarzystwie swego, również starego, wielkiego psa. Pewnego razu do kawiarni weszła pretensjonalnie ubrana dama, trzymająca pod pachą hałaśliwego i dziwacznie wyglądającego pieska. Ko?mian spojrzał na nią, potem poklepał swego psa po głowie i powiedział do niego: „nous sommes les classiques, mon vieux” („jesteśmy klasykami, stary”).

W „Przygodach dobrego wojaka Szwejka” czytamy o komisarzu praskiej policji, który, przesłuchując mordercę Valesza, zawsze grzecznie rozpoczynał: „raczy pan usiąść, panie Valesz; akurat mamy tutaj wolne krzesełko”. Ale to było w Austrii, w której premier Badeni wieczorami spacerował po Wiedniu bez żadnej ochrony, podobnie zresztą, jak cesarz Franciszek Józef.

Od tamtej pory nie minęło jeszcze nawet 100 lat, ale dwie wojny europejskie („wielkie wojny białych ludzi”), bolszewizm i narodowy socjalizm, demokratyzacja, przemysł rozrywkowy ze swoją tandetą i kolorowa imigracja doprowadziły do barbaryzacji obyczajów. W rezultacie nikt się nawet nie dziwi, że „lud”, któremu przy każdej okazji prawi się dusery, jaki to on jest „suwerenny” i ważny, bez ceregieli okładany jest pałkami i polewany wodą na rozkaz swoich ministrów, czyli dosłownie służących. Inna sprawa, że „lud” nader często objawia się w postaci tłumu, który ulega instynktom stadnym, toteż traktowany jest jak stado.

W tym demokratycznym i coraz bardziej demokratyzującym się świecie coraz trudniej jest znale?ć się ludziom starszej daty, przyzwyczajonym do trochę innej obyczajowości. Doskonałą ilustracją tego kontrastu jest sprawa prof. Bogusława Wolniewicza. Został on swego czasu wezwany do sądu gwoli złożenia zeznań w charakterze świadka w sprawie o kradzież i zarazem pokrzywdzonego przez złodziei.

Przewodnicząca rozprawie asesor Iwona Konopka najpierw zwróciła mu uwagę, że usiadł na niewłaściwym miejscu, a kiedy – zresztą zgodnie z procedurą – nie pozwoliła mu złożyć wniosku, profesor się obraził i – jak odnotowano w protokole – „bez zgody sądu opuścił salę”, na której już się pó?niej nie pojawił, mimo wielokrotnych wezwań.

Wprawdzie prawo mówi, że świadek ma obowiązek stawienia się na wezwanie sądu, ale z drugiej strony prawo na nikogo, nawet na świadka, nie nakłada obowiązku znoszenia niegrzecznego zachowania przedstawicieli władzy, również sądowniczej. Bo prof. Bogusław Wolniewicz twierdzi, że opuścił salę sądową i odmawia ponownego stawiennictwa w proteście przeciwko „arogancji sądu”.

Muszę powiedzieć, że doskonale profesora Wolniewicza rozumiem, a jego determinacja nawet w obliczu nakładanych nań grzywien i gro?by aresztowania, budzi mój szacunek. Jest to bowiem desperacka próba obrony własnej godności i wolności przed „państwem”, którego reprezentanci coraz częściej uważają się za właścicieli swoich współobywateli.

Prawo wprawdzie słusznie wymusza respekt dla instytucji państwowych, ale respektu dla obywatela już na instytucjach państwowych nie wymusza. W tej sytuacji jedyną formą obrony godności i wolności staje się bunt, który z kolei ściąga na buntownika represje i koło się zamyka. Jak z tego wybrnąć? Nie ma powodu, by wszystkie sytuacje życiowe drobiazgowo regulować kazuistycznymi przepisami prawa.

Tę przestrzeń z powodzeniem wypełnić może obyczaj, oczywiście pod warunkiem odwrotu od współczesnej barbaryzacji ku staroświeckiemu klasycyzmowi. W końcu i autorytetowi sądu nic by pewnie nie zaszkodziło, gdyby prof. Bogusław Wolniewicz mógł do końca rozprawy siedzieć tam, gdzie usiadł, nawet jeśli formalnie rzecz biorąc, było to miejsce niewłaściwe.


www.michalkiewicz.pl
4 grudzień 2006

Stanisław Michalkiewicz 

  

Archiwum

Koniec amerykańskiego snu
maj 27, 2006
Robert Fisk
"Żyd Suss" po amerykańsku
listopad 30, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Radio Blue FM złożyło doniesienie do prokuratury o
sierpień 2, 2002
(RMF)
Od dawna największe zyski na śmieciach ma mafia
marzec 4, 2008
PAP
Rycerze i Obrońcy Grobu.... Chrystusowego
wrzesień 29, 2005
Mietek
Ja mam tego dość, a Wy?
lipiec 21, 2003
Artur Łoboda
G.Kurczuk, punkt widzenia czy miejsce siedzenia?
październik 26, 2004
dr Adam Sandauer
"Bunt w wojsku, salwa w Biały Dom"
styczeń 24, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Wyprawki Maturzysty",
luty 3, 2003
Artur Łoboda
Anatomia sukcesu Żydów
marzec 28, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Pomysłowa TVN24
listopad 22, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Obalenie Rządu Olszewskiego
czerwiec 8, 2007
Lech Wałęsa
Orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 -przypomnienie z aktualnymi uwagami
sierpień 26, 2007
tłumacz
Nie ma nic za darmo
maj 1, 2003
Andrzej Kumor
Bank centralny musi być niezależny (od dobra Polski) - twierdzi Prezydent RP
styczeń 8, 2004
I jest cacy
lipiec 4, 2003
Alina
Rozłam w NATO i odosobnienie USA
kwiecień 12, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
Wielkie nic w siebie zapatrzone. PRL - bis
grudzień 17, 2002
przyjaciel portalu
Motłoch
kwiecień 16, 2006
Artur Łoboda
"Big Cyc" i "Mały Fiutek"
styczeń 22, 2007
Jacek Zychowicz
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media