|
| Kto mordował w Katyniu |
|
| Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. |
|
| Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu |
|
| |
|
| Lockdown w Anglii |
|
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
|
|
| AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) |
|
| Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? |
|
| Cicha Broń do Cichych Wojen |
|
| |
|
| Skazany za pestki moreli, B17 |
|
| Faszyzm w barwach demokracji |
|
| Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? |
|
| |
|
| Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' |
|
| |
|
| Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! |
|
| |
|
| Debata ws. pandemii COVID-19! |
|
| Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni! |
|
| "Babcia Kasia" |
|
| Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek |
|
| Iwo Cyprian Pogonowski |
|
| Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego |
|
| Aresztowanie Prezydenta Korei Południowej |
|
| |
|
| Kolejna odsłona protestów w Londynie |
|
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.
Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. |
|
| Mój dom, mój świat ... |
|
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... |
|
| Medialni MORDERCY! |
|
| Jak najgorsze szumowiny z pierwszych stron gazet, szczuły na ludzi, którzy nie dali się zatruć trującą szczepionką przeciwko nieistniejącemu kowidowi |
|
| Klimat i trop finansowy |
|
| To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. |
|
| Nazwisko Horban na mapie świata |
|
| |
|
| Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? |
|
| |
|
| www.globalresearch.ca |
|
| świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO |
więcej -> |
|
Cała Polska kocha górników
|
|

artykuł ze strony http://www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=6585
Tragedia w kopalni "Halemba", choć zaowocowała widowiskiem pełnym hipokryzji i pustych gestów, niesie także nadzieję.
Żałoba narodowa, specjalne dodatki gazet, wystąpienia polityków, pierwsze miejsce w radiowych i telewizyjnych „njusach”, błyskawiczne uruchomienie dodatkowych funduszy dla wdów i sierot po zmarłych, czarne tło witryn największych portali internetowych – takie były reakcje na tragiczną śmierć 23 górników w kopalni „Halemba” w Rudzie Śląskiej.
To wszystko, po pierwsze, może wywoływać niesmak, tak sztuczne i pełne hipokryzji są postawy wielu aktorów wydarzenia. Te same gazety, które nie raz i nie dwa szczuły społeczeństwo na górników jako „uprzywilejowanych, roszczeniowych nierobów”, dziś użalają się nad ciężką górniczą dolą. Ci sami „eksperci”, którzy wielokrotnie wzywali do przywrócenia kopalniom rentowności – oczywiście kosztem likwidacji „przywilejów” zwykłych górników, nie zaś przy pomocy rozpędzenia węglowej mafii ze spółek, zarządów, firm pośredniczących itd. – dziś mają gęby pełne frazesów, że na ludzkim życiu nie można oszczędzać. Ci sami politycy, których czołowe hasła wyborcze postulowały tzw. obniżkę kosztów pracy, dziś mają w oczach łzy, bo z powodu praktycznej realizacji tej chorej ideologii zginęły 23 osoby.
Nagle wszyscy doznali olśnienia. Decydenci dostrzegli, że szwankuje system przestrzegania zasad BHP i jego kontrola przez instytucje powołane w tym celu. Tak jakby wcześniej nie było to oczywiste. Jakby nie ginęli ludzie na budowach czy w halach fabrycznych. Jakby dużej skali patologii nie odnotowały już dawno nawet raporty tak skostniałej instytucji jak Państwowa Inspekcja Pracy. Jakby nie pisały o tym niektóre odważniejsze gazety i ich autorzy nie przekupieni jeszcze przez sektor public relations na usługach firm czy całych branż. Jakby statystyki kopalniane nie odnotowały rosnącej wypadkowości w górnictwie. Ocknęli się też związkowcy – właściwie każda z central zaczęła przekonywać, że już dawno alarmowała w sprawie lekceważenia zasad bezpieczeństwa w kopalniach i szafowania ludzkim życiem. Każda z nich posiada – mówili liderzy – stosy pism, które pozostały bez odpowiedzi. Być może to prawda. Prawdą jest też, że te same związki potrafiły robić zadymy dlatego, że nie podobał im się wiceminister gospodarki, lecz w analogiczny ostry sposób nie nagłośniły, iż w każdej chwili mogą zginąć ludzie, ich koledzy.
Po drugie, tragedia taka jak ta w „Halembie” skłania do szerszej refleksji i pytania zarazem. Czy w Polsce musi dojść do wielkiego nieszczęścia, żeby dostrzeżono oczywiste problemy? Czy musi się zawalić dach hali targowej i żywcem zmiażdżyć wielu ludzi, żeby zwrócono uwagę na oszczędności, brakoróbstwo i korupcję w budownictwie oraz na lekceważenie elementarnych norm w kwestii dbałości o stan techniczny takich obiektów? Czy uczennica molestowana w szkole na oczach całej klasy musi popełnić samobójstwo, żeby do decydentów – i samych rodziców – dotarło wreszcie, że w polskiej oświacie ?le się dzieje? Czy musi zginąć 23 górników, żeby zwrócić uwagę na splot patologii w górnictwie? Wiem, że łatwiej wzywać do rozwiązania problemów niż uczynić to w praktyce, ale niżej podpisany – inaczej niż całe rzesze państwowych biurokratów i zawodowych ekspertów – nie bierze za to sporych pensji.
W tym wszystkim tkwi jednak ziarno nadziei. Śmierć górników i reakcje na nią pokazały, że nie jest z nami jeszcze tak ?le. Okazało się, że po kilkunastu latach neoliberalnej propagandy, która przekonywała wielokrotnie o tym, jak to górnicy mają dobrze, społeczeństwo jednak nie zgłupiało i zdaje sobie sprawę, że praca w kopalni to nie tylko pensja wyższa od przeciętnej, ale także większy wysiłek i większe ryzyko. Ludzie mogą nie mieć dobre zdania o górnictwie jako takim, ale też – poza niewielkim odsetkiem półgłówków – większość z nich ani myśli obwiniać o to zwykłych, dołowych górników. Mimo zmasowanych wysiłków, nie do końca udało się stosowanie zasady „dziel i rząd?”, czyli napuszczanie pielęgniarek na górników, górników na hutników, hutników na nauczycieli, nauczycieli na kolejarzy, itd.
Ofiara „chopów z »Halymby«” poskutkowała jednak czymś jeszcze, dużo ważniejszym. Przywróciła do obiegu publicznego „ludzi pracy”. Tych wszystkich, którzy zarabiają na życie wysiłkiem własnych rąk. Tych, którzy zaprzeczają reklamowym wizjom, jakoby chleb brał się z Tesco, pieniądze z PKO BP, śruby z Castoramy, a ciepło i energia z Vantefalla czy innego STOEN-u. Przywróciła tych, bez których tego wszystkiego po prostu nie byłoby – bo taka jest prawda, niezależnie co roją salonowi panicze i ci, którzy pozwolili im wyprać sobie mózgi.
Oczywiście wiem, że „klasa robotnicza” nie jest taka jak dawniej. Że dziś równie często jak umorusany kombinezon robociarza ma ona śnieżnobiałą koszulę pracownika hurtowni. Ale ona jest. Jest na przekór liberalnym gogusiom, którzy uważają, że poza branżą reklamową, medialną i ubezpieczeniową nic nie jest nam potrzebne, bo wszystko taniej sprowadzimy z Chin. Jest na przekór tej lewicy, która w stołecznych kawiarniach debatuje za pieniądze od Michnika, jakie cierpienia przeżywa w ciemnogrodzkiej Polsce afroamerykański gej i jak się świetnie odnale?li w nowej rzeczywistości Frasyniuk z Bujakiem, nie to co jakiś „frustrat” czy „nieudacznik” Andrzej Gwiazda. Jest też na przekór tej prawicy, która potrzebowała robotników do walki z komuną i potrzebuje ich dzisiaj do „sierpniowych” i „solidarnych” wyborczych wideoklipów, ale w swej głupocie chce np. zlikwidować pierwszomajowe Święto Pracy, bo jej się „?le kojarzy” – a kojarzy oczywiście z „komuną”, nie zaś z ponad stuletnią tradycją walk ruchu robotniczego o to, by takie sytuacje jak ta z „Halemby” się nie zdarzały.
Tragicznie zmarłym górnikom nic nie przywróci życia. Ważne jednak, żeby ich śmierć nie poszła na marne – żeby poprawiła dolę tych, którzy wciąż żyją i pracują, nie tylko we kopalniach. To zapewne będzie dla de facto zamordowanych robotników lepszym zadośćuczynieniem niż medialne i polityczne pustosłowie.
|
|
4 grudzień 2006
|
|
Remigiusz Okraska
|
|
|
|
Ubezpieczyciele liczą zyski
grudzień 20, 2005
GUS
|
LIST OTWARTY DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO
marzec 14, 2005
Andrzej Gwiazda
|
Członek Rady Polityki Pieniężnej Dariusz Rosati ma nadzieję....
wrzesień 16, 2002
IAR
|
Nie ma jak zawodówka
styczeń 26, 2006
|
I śmieszno, i straszno...
grudzień 10, 2002
|
Zasługują na to co ich spotkało
listopad 24, 2003
RadioZet
|
Nie lękajcie się Mamona?
kwiecień 11, 2005
Marek Głogoczowski
|
List otwarty do Jerzego Urbana
luty 6, 2006
Izaak Mosze Goldberg
|
Kłamstwo od tronu
lipiec 25, 2003
Andrzej Kumor
|
Trzynastego nawet w grudniu jest wiosna
maj 18, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
I co teraz...?
czerwiec 14, 2003
ks. Czeslaw Bartnik
|
Belka pokazuje komu służy
czerwiec 22, 2004
PAP
|
Włodzimierz Bukowski
Przesłanie do Polaków cz.2
maj 14, 2003
przesłała Elżbieta Gawlas
|
Gryps z Warszawy
styczeń 17, 2003
MACIEJ RADWAN RYBIŃSKI www.dziennik.krakow.pl
|
List otwarty do Polskiego Społeczeństwa
maj 4, 2003
Elżbieta Gawlas
|
Skarga Ojczyzny
maj 14, 2003
przesłała Elżbieta
|
CHIMeryczny świat Temidy
luty 22, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Któraż to Dalila obcięła Samsonowi brodę pozbawiając go mocy?
czerwiec 27, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Planowa destrukcja
grudzień 12, 2003
Nasz Dziennik
|
Geszefciarze, czyli o standardach polityków
październik 13, 2007
Marek Olżyński
|
więcej -> |
|