ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Braun przesłuchiwał Szumowskiego w Sądzie 
 
Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana 
Patologia w środowisku medycznym 
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku 
 
AI nie będzie świadoma, twierdzi Roger Penrose (Nobel 2020) 
Czy sztuczna inteligencja może być i czy kiedykolwiek będzie świadoma? 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Zełenski kupił sobie dwa jachty 
Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? 
Sędziowie nie wierzą w kowida i nie dają się zastraszyć. Ale, czy innych karzą za brak maski? 
Impreza w SĄDZIE REJONOWYM. W sali rozpraw zrobili bankiet. Przyjechała policja 
CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” 
Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. 
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA 
Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
więcej ->

 
 

Cała Polska kocha górników



artykuł ze strony http://www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=6585

Tragedia w kopalni "Halemba", choć zaowocowała widowiskiem pełnym hipokryzji i pustych gestów, niesie także nadzieję.

Żałoba narodowa, specjalne dodatki gazet, wystąpienia polityków, pierwsze miejsce w radiowych i telewizyjnych „njusach”, błyskawiczne uruchomienie dodatkowych funduszy dla wdów i sierot po zmarłych, czarne tło witryn największych portali internetowych – takie były reakcje na tragiczną śmierć 23 górników w kopalni „Halemba” w Rudzie Śląskiej.

To wszystko, po pierwsze, może wywoływać niesmak, tak sztuczne i pełne hipokryzji są postawy wielu aktorów wydarzenia. Te same gazety, które nie raz i nie dwa szczuły społeczeństwo na górników jako „uprzywilejowanych, roszczeniowych nierobów”, dziś użalają się nad ciężką górniczą dolą. Ci sami „eksperci”, którzy wielokrotnie wzywali do przywrócenia kopalniom rentowności – oczywiście kosztem likwidacji „przywilejów” zwykłych górników, nie zaś przy pomocy rozpędzenia węglowej mafii ze spółek, zarządów, firm pośredniczących itd. – dziś mają gęby pełne frazesów, że na ludzkim życiu nie można oszczędzać. Ci sami politycy, których czołowe hasła wyborcze postulowały tzw. obniżkę kosztów pracy, dziś mają w oczach łzy, bo z powodu praktycznej realizacji tej chorej ideologii zginęły 23 osoby.

Nagle wszyscy doznali olśnienia. Decydenci dostrzegli, że szwankuje system przestrzegania zasad BHP i jego kontrola przez instytucje powołane w tym celu. Tak jakby wcześniej nie było to oczywiste. Jakby nie ginęli ludzie na budowach czy w halach fabrycznych. Jakby dużej skali patologii nie odnotowały już dawno nawet raporty tak skostniałej instytucji jak Państwowa Inspekcja Pracy. Jakby nie pisały o tym niektóre odważniejsze gazety i ich autorzy nie przekupieni jeszcze przez sektor public relations na usługach firm czy całych branż. Jakby statystyki kopalniane nie odnotowały rosnącej wypadkowości w górnictwie. Ocknęli się też związkowcy – właściwie każda z central zaczęła przekonywać, że już dawno alarmowała w sprawie lekceważenia zasad bezpieczeństwa w kopalniach i szafowania ludzkim życiem. Każda z nich posiada – mówili liderzy – stosy pism, które pozostały bez odpowiedzi. Być może to prawda. Prawdą jest też, że te same związki potrafiły robić zadymy dlatego, że nie podobał im się wiceminister gospodarki, lecz w analogiczny ostry sposób nie nagłośniły, iż w każdej chwili mogą zginąć ludzie, ich koledzy.

Po drugie, tragedia taka jak ta w „Halembie” skłania do szerszej refleksji i pytania zarazem. Czy w Polsce musi dojść do wielkiego nieszczęścia, żeby dostrzeżono oczywiste problemy? Czy musi się zawalić dach hali targowej i żywcem zmiażdżyć wielu ludzi, żeby zwrócono uwagę na oszczędności, brakoróbstwo i korupcję w budownictwie oraz na lekceważenie elementarnych norm w kwestii dbałości o stan techniczny takich obiektów? Czy uczennica molestowana w szkole na oczach całej klasy musi popełnić samobójstwo, żeby do decydentów – i samych rodziców – dotarło wreszcie, że w polskiej oświacie ?le się dzieje? Czy musi zginąć 23 górników, żeby zwrócić uwagę na splot patologii w górnictwie? Wiem, że łatwiej wzywać do rozwiązania problemów niż uczynić to w praktyce, ale niżej podpisany – inaczej niż całe rzesze państwowych biurokratów i zawodowych ekspertów – nie bierze za to sporych pensji.

W tym wszystkim tkwi jednak ziarno nadziei. Śmierć górników i reakcje na nią pokazały, że nie jest z nami jeszcze tak ?le. Okazało się, że po kilkunastu latach neoliberalnej propagandy, która przekonywała wielokrotnie o tym, jak to górnicy mają dobrze, społeczeństwo jednak nie zgłupiało i zdaje sobie sprawę, że praca w kopalni to nie tylko pensja wyższa od przeciętnej, ale także większy wysiłek i większe ryzyko. Ludzie mogą nie mieć dobre zdania o górnictwie jako takim, ale też – poza niewielkim odsetkiem półgłówków – większość z nich ani myśli obwiniać o to zwykłych, dołowych górników. Mimo zmasowanych wysiłków, nie do końca udało się stosowanie zasady „dziel i rząd?”, czyli napuszczanie pielęgniarek na górników, górników na hutników, hutników na nauczycieli, nauczycieli na kolejarzy, itd.

Ofiara „chopów z »Halymby«” poskutkowała jednak czymś jeszcze, dużo ważniejszym. Przywróciła do obiegu publicznego „ludzi pracy”. Tych wszystkich, którzy zarabiają na życie wysiłkiem własnych rąk. Tych, którzy zaprzeczają reklamowym wizjom, jakoby chleb brał się z Tesco, pieniądze z PKO BP, śruby z Castoramy, a ciepło i energia z Vantefalla czy innego STOEN-u. Przywróciła tych, bez których tego wszystkiego po prostu nie byłoby – bo taka jest prawda, niezależnie co roją salonowi panicze i ci, którzy pozwolili im wyprać sobie mózgi.

Oczywiście wiem, że „klasa robotnicza” nie jest taka jak dawniej. Że dziś równie często jak umorusany kombinezon robociarza ma ona śnieżnobiałą koszulę pracownika hurtowni. Ale ona jest. Jest na przekór liberalnym gogusiom, którzy uważają, że poza branżą reklamową, medialną i ubezpieczeniową nic nie jest nam potrzebne, bo wszystko taniej sprowadzimy z Chin. Jest na przekór tej lewicy, która w stołecznych kawiarniach debatuje za pieniądze od Michnika, jakie cierpienia przeżywa w ciemnogrodzkiej Polsce afroamerykański gej i jak się świetnie odnale?li w nowej rzeczywistości Frasyniuk z Bujakiem, nie to co jakiś „frustrat” czy „nieudacznik” Andrzej Gwiazda. Jest też na przekór tej prawicy, która potrzebowała robotników do walki z komuną i potrzebuje ich dzisiaj do „sierpniowych” i „solidarnych” wyborczych wideoklipów, ale w swej głupocie chce np. zlikwidować pierwszomajowe Święto Pracy, bo jej się „?le kojarzy” – a kojarzy oczywiście z „komuną”, nie zaś z ponad stuletnią tradycją walk ruchu robotniczego o to, by takie sytuacje jak ta z „Halemby” się nie zdarzały.

Tragicznie zmarłym górnikom nic nie przywróci życia. Ważne jednak, żeby ich śmierć nie poszła na marne – żeby poprawiła dolę tych, którzy wciąż żyją i pracują, nie tylko we kopalniach. To zapewne będzie dla de facto zamordowanych robotników lepszym zadośćuczynieniem niż medialne i polityczne pustosłowie.

4 grudzień 2006

Remigiusz Okraska 

  

Archiwum

"Kompromisowa propozycja" - 1 mld. zł. w zamian za zakończenie strajku
maj 25, 2007
dr Adam Sandauer
Uratowac Polski istnienie
lipiec 17, 2008
...
Zawód - szpieg
grudzień 4, 2006
bez podpisu
"Arbeit macht frei" - Polska będzie wielkim obozem pracy
listopad 21, 2006
B.Doborzyński, www.pnlp.org.pl
Juan Powoli Wzrasta w Sile w Stosunku do Dolara
luty 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Czas miniony, niezapomniany. 365 dni 2006 roku.
styczeń 9, 2007
Marek Olżyński
Tym razem nie było pieniędzy aby wyrzucić je w błoto
wrzesień 3, 2003
Dziennik Polski
Kupne studia
maj 11, 2006
Panie Pietrzak - prosimy o bis.
sierpień 1, 2003
Artur Łoboda
Sumienie ruszyło Rzecznika Prezydenta Bush’a?
listopad 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Balcerowicz uratuje dolara?
marzec 20, 2008
Interia/PAP
Na lewo od PRL-owskiego aparatu PZPR
grudzień 4, 2008
tłumacz
„Artystom wolno masy robić na szaro”
maj 17, 2008
Dariusz Kosiur
Mutacja z Trockizmu w Neokonserwatyzm
grudzień 3, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Bez-prawo po raz kolejny
kwiecień 10, 2003
Adam Zieliński
Jesteśmy za..., ale nie przeciw
maj 24, 2007
przysłał Andrzej Kondracki
7,8 mld złotych "strat" NBP
maj 30, 2008
Dziennik
300 zł za muzykę na prywatce
grudzień 29, 2005
Ożywienie gospodarcze na świecie ...........
lipiec 12, 2002
PAP
Gdyby nie Balcerowicz
październik 13, 2005
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media