ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” 
 
Rothschildów apetyt na Chiny 
 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
GLOBALIZM - Prawdziwa historia 
Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów 
Przemoc seksualna wobec dzieci  
Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy 
PiStapo atakuje rodziny 
Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje.  
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Naczelna Izba lekarska współpracuje z duchami zmarłych lekarzy  
Bezczelność kowidowców przekroczyła wszelkie granice. Powołują się na autorytet zmarłych lekarzy, by ścigać uczciwych lekarzy.  
Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? 
 
CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Im – wolno, nam – nie 
Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” 
Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. 
David Icke w LondonReal TV 
Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka.  
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Niepożądane Odczyny Poszczepienne po szczepionkach przeciw COVID-19 w Polsce 
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje jedynie zarejestrowane ubytki zdrowia po szczepieniach. Ale tylko do 4 tygodni po szczepieniu.


 
więcej ->

 
 

Bezpieka coraz bardziej niebezpieczna

Historia współczesna

Po 1989 roku jeszcze przez jakiś czas nie umiano (nie chciano) zerwać z przeszłością. SB istniała nadal, choć długo tego stanu rzeczy, przynajmniej formalnie, główni mandatariusze "okrągłego stołu" nie umieli (nie mogli) utrzymać.
Komunistyczna bezpieka stała się Urzędem Ochrony Państwa, ale raczej tylko z nazwy. Nie nastąpiło bowiem całkowite rozwiązanie SB i wszystkich jej pionów, a funkcjonariusze (niektórzy jeszcze z ubeckim rodowodem) mieli zapewnioną bezkarność. Ich podstawowy trzon ostał się w służbie, ponadto ci, którzy zostali negatywnie zweryfikowani (zresztą przy stosowaniu bardzo liberalnych kryteriów) mogli się odwołać i - jak się okazało - robili to, na ogół z pozytywnym skutkiem. Dopełnieniem ich nieco nadwątlonych szeregów był nowy nabór, zwany "solidarnościowym". Przyszło trochę ludzi ideowych, nie obciążonych przeszłością i bezpieczniackim bagażem rodzinnym (bo w środowisku tym nagminne były przypadki służby całych rodzin). Nie mieli oni łatwego życia - traktowani byli jak intruzi, którzy są tam tylko przejściowo, nie warto było ich zatem wciągać we wszystkie tajemnice aparatu.
Stara ubecko-esbecka kadra miała rację. Łatwo dało się przetrwać chwilowe zamieszanie i doczekać powrotu "swoich" do władzy, co też stało się jesienią 1993 roku. Choć nie był to pełen triumf (konieczna była trudna koalicja SLD i PSL), zawsze to jednak był powrót do korzeni. Ministrem kierunkowym, który wziął UOP pod opiekę, był Zbigniew Siemiątkowski, długoletni aktywista PZPR, doktor nauk politycznych. Mało kto wnika dziś, czego to on (i tacy jak on) jest doktorem, a warto. Siemiątkowski jest bowiem specjalistą od niesławnej pamięci Komunistycznej Partii Polski, stalinowskiej agentury w II RP, rozwiązanej przez samego Józefa Stalina, gdy ta przestała mu już być potrzebna. W normalnych czasach jego gnieciuch nie spełniłby ogólnie przyjętych kryteriów naukowych.
Rządy postkomunistów (1993-1997) nie były dla tajnych służb okresem uśpienia. Dokonały one gruntownej czystki wewnętrznej, podczas której okazało się, że nowi funkcjonariusze (z naboru po 1989 roku) są mało przydatni i nie ma tam dla nich miejsca. Ci, którzy liczyli, że służby same się oczyszczą, byli srodze zawiedzeni. To wtedy przecież działały takie komórki, jak pion płk. Lesiaka, produkujące na masową skalę doskonałe "fałszywki", czyli fałszywe dokumenty w celu kompromitacji niewygodnych polityków (a może i szantażu wobec niektórych z nich). Po przyjściu do władzy AWS i neo-solidarnościowej ekipy nastąpił ponowny ruch wahadła w drugą stronę, ale, jak zwykle, tylko częściowy. Istota UOP pozostała ta sama i kadra decyzyjna w gruncie rzeczy też pozostała częściowo ta sama. O ile jednak solidarnościowcy niczego się nie nauczyli, to funkcjonariusze sprzed 1989 roku - owszem. Nauczyli się bardzo dużo, że nie ma się co cackać i przy ponownym powrocie do władzy należy wziąć po prostu wszystko w swoje ręce.

Triumf 2001-?
Skutki tego są opłakane dla bezpieczeństwa państwa i dla wiarygodności służby, która powinna być pod całkowitą społeczną kontrolą. Triumfalny powrót postkomunistów w 2001 roku i ich pełnia władzy zaowocowała totalną czystką w służbach. Aby nie tracić czasu na skomplikowane procedury i przepisy, chroniące przed gwałtownymi, nieuzasadnionymi ruchami kadrowymi, jej "nowi" dysponenci zastosowali sposób, znany i sprawdzony już z okresu 1993-1997. To wtedy przecież Leszek Miller jako minister spraw wewnętrznych zmienił nazwę resortu MSW na MSWiA oraz "podmienił" adres z Rakowieckiej na Wiśniową. Ale z dnia nadzień wszyscy pracownicy mogli otrzymać legalne i prawomocne wymówienia warunków pracy i płacy. Nowe wręczano już tylko niektórym...
W 2001 roku ten sam Miller został premierem. Tajne służby oddał pod opiekę towarzyszowi (tfu, obywatelowi), znanemu nam już Zbigniewowi Siemiątkowskiemu, który rozpoczął "reformy" UOP od jego podziału na dwie niezależne "agencje": Agencję Wywiadu (AW), którą pozostawił pod swoją kontrolą, oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), która przypadła innemu towarzyszowi (tfu, obywatelowi) - Andrzejowi Barcikowskiemu. Ten nie jest tak znany, warto więc przypomnieć jego najważniejszą funkcję z tzw. "minionego okresu". Powiedz mi, kim byłeś, a powiem ci, kim jesteś...
Popatrzmy zatem, kto w "państwie prawa" ma je realizować i odpowiada za nasze bezpieczeństwo. Zwierzchnikiem sił zbrojnych jest Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP, przedtem zaś - między innymi komunistyczny minister. On ma też zwierzchnictwo nad tajnymi służbami, które nie mogą mieć przed nim żadnych tajemnic. Premier to Leszek Miller, były sekretarz KC PZPR i członek Biura Politycznego, komunistyczny aparatczyk. W jego dyspozycji znajduje się cywilna część nowej (?) bezpieki. A ta dzieli się na: AW, pod wodzą Zbigniewa Siemiątkowskiego i ABW pod wodzą Andrzeja Barcikowskiego. Czyż to nie on był ostatnim zastępcą Kierownika Wydziału Ideologicznego KC PZPR, czyli do końca istnienia tej uzurpatorskiej partii, która była de facto rządzącą nami strukturą mafijną? A jeśli tak, to przy władzy mamy komplet towarzyszy. Są oni do tego wspaniale zabezpieczeni.
Dziś do ludzi sprawujących władzę należą nie tylko ci, którzy oficjalnie sprawują jakiekolwiek funkcje w rządzie czy w administracji państwowej. Nikt przecież nie zakwestionuje pozycji np. Adama Michnika, formalnie "tylko" redaktora naczelnego największej gazety codziennej. On zaś jest głęboko zaprzyja?niony z komunistycznymi generałami, ostatnimi władcami Polski Ludowej i... pierwszymi władcami III RP: Wojciechem Jaruzelskim i Czesławem Kiszczakiem. Michnik wielokrotnie dał publicznie wyraz tej dziwacznej (tylko z pozoru dziwacznej) serdecznej przyja?ni. Czemu więc się dziwić, że jest tak, jak jest, czyli byle jak?

Hajda na Kalasa!
Postubeckie służby czyszczą się nadal z obcych ideowo i politycznie naleciałości. Ostatnio mieliśmy do czynienia ze spektakularną akcją, przeprowadzoną publicznie przez kilka uzbrojonych po zęby szwadronów Barcikowskiego: było to pojmanie Jacka Kalasa, podczas wykonywania przez niego obowiązków służbowych. Kim on jest i gdzie pracuje? To skomplikowana sprawa. Obecnie jest inspektorem Najwyższej Izby Kontroli, ale w latach 1991-2001 był funkcjonariuszem UOP (ostatnio w stopniu majora). Należał do pierwszej grupy "obcych klasowo" (jak niegdyś mawiano) wyrzuconych przez Barcikowskiego ze służby. Jak się okazało, w wyniku działań bezprawnych, albowiem sprawę rozstrzygnął Naczelny Sąd Administracyjny, czego obecny szef ABW uznać nie chce, stawiając się w ten sposób poza prawem. Formalnie rzecz biorąc, mjr Kalas jest więc w dalszym ciągu funkcjonariuszem ABW. W tym wszystkim może nie byłoby nic dziwnego, bo rozgrywki wewnątrz służb to w końcu rzecz (prawie) normalna, gdyby nie polityczny kontekst całej sprawy. Otóż Kalas, jako pracownik NIK, należał do grupy, która ujawniła fałszerstwa tzw. "raportu otwarcia" rządu Leszka Millera. Zemsta SLD okazała się natychmiastowa i brutalna, z przeszukaniem nie tylko domu samego "oskarżonego", ale też mieszkań całej jego rodziny (i przetrząsaniem zeszytów szkolnych dzieci - w poszukiwaniu haseł "anypaństwowych"?), prowadzaniem go publicznie w kajdankach i tymczasowym aresztowaniem, na co zresztą nie zgodził się sąd. Okazało się, że Barcikowski nie ma argumentów. Ale od kiedy to komuniści kierowali się kryterium merytorycznym?

** ** **
Czas pokaże, czy epoka siemiątkowszczyzny (który swego czasu rozsyłał znajomym operacyjne zdjęcia z demonstracji antykomunistycznych, jakby chciał powiedzieć: widzę was! mam was stale na oku!) czy barcikowszczyzny to tylko etap przejściowy, czy stanie się wyznacznikiem roli tajnych służb w państwie. Można było tego uniknąć: rok 1989 został całkowicie zmarnowany a społeczny kapitał, który mógł temu służyć - całkowicie roztrwoniono. Był czas na dekomunizację oraz deideologizację państwa. III RP mogła być faktycznie państwem demokratycznym i prawnym, w którym działania bezprawne nie byłyby tolerowane.
Stało się inaczej. Wszyscy jesteśmy temu winni, choć w różnym stopniu. W następnych wyborach parlamentarnych mamy ostatnią już chyba szansę - nie tyle na naprawę sytuacji, co na powstrzymanie kontrofensywy komunistów. Od nas zależy, czy wylądują oni na śmietniku historii (a ci, którzy powinni odpowiadać sądownie - w przystosowanych do tego celach na warszawskim Bemowie), czy też dalej będą nas trzymać w swych łapach. Mieli przecież szansę, mogli oczyszczać państwo przez wyrywanie ze swych szeregów najbardziej gro?nych i niebezpiecznych chwastów. Wiedzą przecież najlepiej, których polityków i "biznesmenów" SLD należałoby zakuć w kajdanki i spektakularnie obwozić po mieście. Mają materiały, na podstawie których żaden sąd nie uchyliłby im tymczasowego aresztu. Nie zrobili tego ani razu. Nie to nie. Nie chcemy takich stronniczych służb.
4 wrzesień 2003

Romuald Bury 

  

Archiwum

Mossad Has Murdered 530 Iraqi Scientists, Academics
maj 15, 2006
dukat
czerwiec 18, 2004
Przecieki w Mediach i Odpowiedzialność za Zbrodnie Wojenne
listopad 25, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
"Goebels Roku 2003"
luty 7, 2004
Zaprasza.net
MS: Jest porozumienie UniCredit - MSP
kwiecień 6, 2006
UŻYTECZNE PRAWA RZˇDZACE PRACˇ ZAWODOWˇ
sierpień 19, 2002
Gra USA równoważenia sił w Azji a "Tarcza" w Polsce
marzec 3, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Wszystkie nasze myśli urojone
luty 7, 2003
Artur Łoboda
We are buying up Manhattan, Poland, Rumania and Hungary
grudzień 16, 2007
PB
Hucpa
sierpień 20, 2003
MOTO
Masoneria (3)
Wielki Światowy Spisek

listopad 26, 2003
Słowom naszym zmienionym chytrze przez krętaczy ... Orędzie noworoczne "prezydenta" RP
styczeń 1, 2003
zaprasza.net
Traktat akcesyjny. Miller nie ma obaw ale ja mam
kwiecień 10, 2003
Piotr Mączyński
Światowy kryzys finansowy
czerwiec 2, 2002
Michel Chossudovsky
Czy Polacy znowu dadza sie oszukac ?
kwiecień 20, 2005
Nasz Dziennik
"PCHŁA I RABIN" - Adam Mickiewicz
październik 29, 2008
Adam Mickiewicz
RPO wnosi o stwierdzenie niekonstytucyjności rozporządzenia KRRiT
sierpień 1, 2002
PAP
Mądrej głowie dość po słowie
kwiecień 14, 2006
Artur Łoboda
HEROINA à la Newsweek – moda marynarzy i artystów
styczeń 24, 2007
Zbigniew Jankowski
11/11/2005 - Order "Bialej M." dla L. Balcerowicza
listopad 14, 2005
Marek Głogoczowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media