ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
więcej ->

 
 

Świadectwo Polaków Anno Domini 2005 dla potomnych

Prawda o narodowym zrywie Solidarności w latach 1980/81



By kłamstwo się nie utrwaliło !

Zbliża się 25 rocznica narodowego zrywu z 1980 roku. Jego nazwa - SOLIDARNOŚĆ- wyraziła najważniejszą ideę jednoczenia Polaków dla odrodzenia Polski i rozpaliła pokłady nadziei, które ogarnęły praktycznie cały Naród. Dzisiaj przygotowywane są oficjalne państwowe uroczystości mające uczcić tę rocznicę w taki sposób, by nadać właściwą rangę wydarzeniom sierpnia 1980 roku, jako początku historycznych zmian w Polsce, w Europie i w świecie. Zamysł ten w normalnych warunkach winien być entuzjastycznie wspierany przez wszystkich Polaków, którzy identyfikowali się z Solidarnością i pamiętają atmosferę tych 16-tu niepowtarzalnych miesięcy. Niestety, organizatorzy obchodów, także ich potencjalni, a znani już główni uczestnicy, nie kryją zamiarów przekształcenia pamięci o narodowym wydarzeniu w kłamstwo, mające przypieczętować dzisiejszy stan polskich spraw jako realizację tej wizji Polski, którą zrodziły myśli, marzenia i działania Narodu powstającego z kolan w sierpniu 1980 roku. Utrwalenie takiego kłamstwa byłoby zafałszowaniem historii i nie wolno nam do tego dopuścić. Są różne propozycje działań, które mogłyby zapobiec takiemu zniekształceniu pamięci narodowej - niezależne obchody 25-tej rocznicy wydarzeń sierpniowych są jedną z takich propozycji, która godna jest szerokiego poparcia. Jesteśmy jednak świadomi tego, że nawet najbardziej udana realizacja takiego przedsięwzięcia nie zrodzi faktu historycznego, który mógłby utrwalić ważną prawdę w pamięci Narodu w jego przyszłych pokoleniach - można z łatwością przewidzieć, że historycy, dziennikarze, socjologowie i politolodzy skwitują je małą wzmianką o "garstce frustratów", którzy wyłamali się z powszechnego entuzjazmu i ta wzmianka będzie powtarzana, aż do osiągnięcia statusu prawdziwości.

Dlatego pragniemy zainicjować rzecz, która nie ma precedensu w dotychczasowej historii, a jest dzisiaj możliwa dzięki szczególnie rozwiniętym możliwościom komunikacji między lud?mi. Pragniemy mianowicie, jako pokolenie Polaków uczestniczące bezpośrednio w wydarzeniach 1980 roku, dać zbiorowe świadectwo prawdy o tym, co się stało. Pragniemy, by to świadectwo było potwierdzone podpisem przez tylu Polaków, by żaden współczesny, czy przyszły "historyk" nie mógł tej prawdy podważyć. W imię historycznej pamięci, na której musi bazować przyszłość Narodu Polskiego pragniemy przekazać Prawdę o tym, co się rzeczywiście stało w sierpniu 1980 roku i w ciągu minionych 25 lat - taką Prawdę, jaka dostępna była całej generacji Polaków uczestniczących bezpośrednio, lub pośrednio w tych wydarzeniach, a wiedzących dziś znacznie więcej, niż wtedy, gdy to wszystko się działo.


Prawda o czasie Solidarności i jej historyczny kontekst:

Krótki czas pomiędzy pierwszą i drugą wojną światową ukazał ogromny potencjał tkwiący w naszym Narodzie, gdy skupia się wokół przywódców potrafiących sformułować w miarę przejrzystą wizję wspólnych celów. Z niebytu i rozbicia wskrzeszono Polskę i wprowadzono ją na drogę wszechstronnego rozwoju - do największych osiągnięć tego okresu trzeba zaliczyć wychowanie wspaniałego pokolenia, któremu wkrótce przyszło zdawać najtrudniejszy i tragiczny w skutkach egzamin. Dwa totalitarne systemy, niemiecki i sowiecki, odmienne w metodyce działania, ale oba czerpiące swe ?ródła w tradycji francuskiej rewolucji odrzucającej Boga, położyły kres odradzającej się Polsce; najpierw zgodnie współpracując, pó?niej ścierając się ze sobą o hegemonię. Nad Polską rozciągnęła się najczarniejsza noc barbarzyństwa naje?d?ców, zdrady sojuszników, a po 1945 roku nastąpiło systematyczne niszczenie wszystkiego, co najważniejsze dla trwania Narodu. Dominującą siłę niszczenia miało wszechogarniające kłamstwo, uderzające w ducha Narodu i zatruwające po dziś dzień charaktery ludzi. Wrogowie Polski dążyli do jej całkowitego zniszczenia. Znając dumną historię Narodu, tylekroć powstającego z upadku dzięki światłym elitom, podjęli najbardziej zbrodniczy plan - swoje barbarzyństwo skupili na obcięciu głowy, na eksterminacji całej elity narodowej, ludzi wykształconych i uformowanych w duchu polskości, patriotyzmu, zakorzenionych w chrześcijaństwie i mogących w przyszłości poprowadzić Naród. Rozkazy niemieckie definiowały ten cel z przerażającą otwartością i były skwapliwie wykonywane, sowiecki naje?d?ca i okupant czynił to w skrytości, ale jeszcze skuteczniej (Katyń), a dokończono dzieła po wojnie w UB-eckich katowniach przy kierowniczej roli komunistów pochodzenia żydowskiego. To miało decydujący wpływ na rozwój sytuacji po wojnie, także po 1989 roku. Naród, bez elit, musiał przetrwać 35 lat totalitarnego systemu, pełnego kłamstwa i absurdu, przemocy i represji, najpierw zupełnie jawnych, a pó?niej bardziej selektywnych i wyrafinowanych. W miejsce prawdziwej elity stworzono pseudo-elitę - ludzi czasem dobrze wykształconych, jednak wyzutych z polskości, zdemoralizowanych, pozbawionych honoru i jakichkolwiek moralnych hamulców.

Mimo wszystko Naród przetrwał. Przetrwał dzięki pracy organicznej i wychowaniu w rodzinach, dzięki wielu wybitnym jednostkom, dzięki polskości wsi, dzięki prostym ludziom potrafiącym zachować jasność rozumowania, a zwłaszcza dzięki duchownym Kościoła Katolickiego, prześladowanym w sposób szczególny, ale prowadzonym proroczym charyzmatem Księdza Prymasa Tysiąclecia - kardynała Stefana Wyszyńskiego. Naród przetrwał, ale na razie w większości pozostawał w uśpieniu, rozbity i zdemoralizowany, nie miał też świeckich przywódców zdolnych do przygotowania Polski na czas zmian.

To nieprawda, że ludzie przyzwyczaili się do takiego stanu rzeczy, że nie wierzyli w możliwość zmiany, że zaakceptowali trwanie komunizmu i pogodzili się z narzuconym złem. I nie mówimy o tych jednostkach, czy nielicznych grupach, które próbowały coś czynić na granicy heroizmu. Mówimy o przeciętnych Polakach, którzy w 1980 roku gremialnie zademonstrowali swoją prawdziwą postawę. Powszechny stan świadomości był dokładnie odwrotny - wtedy wprost trudno było uwierzyć, by tak absurdalny system mógł trwać bez końca - nie wiedzieliśmy tylko, a niewielu próbowało sobie nawet wyobrazić, jak to się stanie? Jaki będzie ten koniec? W jakim procesie to wszystko upadnie? Było też trochę niepokoju wobec możliwych kosztów tego upadku. Chyba najtrafniej stan ducha Narodu w tym całym czasie ujmują słowa Poety:

"Nasz naród, jak lawa, Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi; Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi".

Trafność tej oceny wydobył nasz polski Papież -Jan Paweł II, podczas pierwszej pielgrzymki do Polski, gdy na placu Zwycięstwa w Warszawie wzniósł pamiętne wezwanie: "Niech zstąpi Duch Święty i odnowi oblicze Ziemi - Tej Ziemi!" - Wezwanie to zelektryzowało Polskę, bo zwiastowało wielkie sprawy…. i Naród "zstąpił do głębi" by przygotować się duchowo na dzieło Boże.

Cud rozpoczął się w lipcu 1980 roku w rejonie lubelskim, gdzie rozpoczęły się pierwsze protesty zakładów lotniczych i kolejarzy, a w pełni rozwinął się i rozlał na całą Polskę, gdy 14 sierpnia rozpoczęto strajk w Stoczni Gdańskiej, która na 16 miesięcy stała się sercem Polski - kolebką Solidarności, tak z dużej, jak z małej litery. Kalendarium wydarzeń i dokumenty tego czasu nie będą przedmiotem naszego przesłania - są one zbyt obszerne, a przecież są także szeroko dostępne.

W naszym świadectwie chcemy przekazać Prawdę o tym, co wtedy zbiorowo przeżywaliśmy, co czuliśmy, jakie nadzieje w nas się rozpalały. Chcemy ukazać doniosłość obchodzonej rocznicy, a z drugiej strony pragniemy zaświadczyć, że to, co uczyniono z Polską po zdławieniu Solidarności i transformacji ostatnich 16 lat, nie ma praktycznie nic wspólnego z tamtym narodowym zrywem. Także uczestnicy oficjalnych obchodów 25 rocznicy nie mają prawa do dziedzictwa tamtych wydarzeń - jedni z nich nigdy takiego prawa nie nabyli, bo cały czas stali po przeciwnej stronie, inni je utracili, ponieważ okazali się być zdrajcami. Rocznica ta jest własnością Narodu, bo to Naród powstający wówczas z klęczek wie najlepiej, o co w tym wszystkim chodziło i jak naprawdę było. A stał się rzeczywiście prawdziwy cud, którego nie sposób zapomnieć.

Z szarej masy zatomizowanych ludzi, pogrążonych w beznadziejnych troskach dnia codziennego, z brakiem perspektyw, ze świadomością zbliżania się do kresu psychicznej odporności, staliśmy się nagle, na 16 miesięcy, Narodem w najlepszym znaczeniu tego słowa. Zaledwie iskierka nadziei na fundamentalne zmiany - nadziei, której realność umocowana była w duchowym przywództwie Ojca Świętego, zjednoczyła Polaków w taką Wspólnotę, o jakiej śnili Wieszczowie, o jakiej polscy mędrcy pisali rozprawy, o jakiej wszyscy marzyliśmy, by trwała i umacniała się. Ludzie z dnia na dzień stali się lepsi, życzliwi dla siebie, ufni w dobrą wolę każdego bli?niego, złączeni prawdziwą solidarnością, wspomagający się nawzajem, pełni bezinteresowności, poświęcenia i ofiarności. Była oczywiście też świadomość pewnej ulotności i powierzchowności tych niecodziennych zachowań, bo nikt nie spodziewał się, by tak gruntowna przemiana ludzkich charakterów mogła nastąpić nagle; mimo wszystko entuzjazm budziło powszechne przekonanie, że jesteśmy u początku czegoś całkiem nowego, czegoś, co tak zmieni nasze życie, że nada mu wreszcie właściwy sens. Ta duchowa strona była najważniejsza, głęboko osadzona na chrześcijańskich wartościach, na religijnym uniesieniu zwiastującym powrót do naszych najgłębszych korzeni, by współtworzyć Polskę w prawdziwie chrześcijańskim wymiarze społecznym.

A czasy były szczególnie trudne. Bezwzględne i pełne cynicznego oporu władze pogłębiały z premedytacją trudności materialne, budowały atmosferę zastraszania, podejmowały niezliczone prowokacje i w skrytości przygotowywały stan wojenny przeciw Narodowi. Odpowiedzialność ludzi, wielka odporność, cierpliwość i dojrzałość, a dalej pomysłowość, zdolność do szybkiej organizacji i przemożne poczucie wspólnoty celów - świadczyły o odradzaniu się wielkiego Narodu, który będzie zdolny do szybkiego zniwelowania skutków straszliwego systemu.

Było jeszcze jedno zjawisko znamionujące wielkość Narodu - było wielkie przygotowanie do wybaczania, była gotowość do okazania miłosierdzia bez ograniczeń dla wszystkich, którzy pobłądzili i zgrzeszyli przeciw Narodowi. Komuniści straszliwie bali się odpowiedzialności za przeszłość, za niegodne czyny, za wszelkie łajdactwa, za wieloletnią pogardę dla Narodu i niesprawiedliwe, upokarzające uprzywilejowanie nielicznych, w czasach tak trudnych dla innych. Nic im nie groziło, bo chrześcijański duch był wszechogarniający, a pokojowe, łagodne dokonanie przemian, obejmujących cały Naród, było powszechnie akceptowane. A jednak po latach okazało się, że winowajcy i grzesznicy nie potrafili docenić tej wielkoduszności.

Każdy z nas, kto pamięta ten czas, każdy, kto potrafił zachować pamięć o nim, pomimo tego wszystkiego, co pó?niej uczyniono z Polską, pomimo dzisiejszego stanu po 25 latach, który jest zaprzeczeniem ówczesnych marzeń i dążeń - każdy pamiętający wie, że był to najprawdziwszy zwiastun naszego wielkiego potencjału, naszych narodowych możliwości. Jeśli się jednak z różnych przyczyn nie udało, jeśli nam nie pozwolono się odrodzić, jeśli wtedy to nie mogło przetrwać, to przecież trzeba będzie kiedyś do tego powrócić - jest do czego wracać; potrzebujemy nowego cudu takiego powrotu.

Taka właśnie pamięć jest najważniejszym przesłaniem 25-tej rocznicy zrywu Solidarności w sierpniu 1980 - jest to pamięć o wydarzeniu, które było materializacją proroczych i zawsze ważnych słów Księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego: "Jeżeli wysiłek ludzi obdarzonych przez Stwórcę wolnością stanie się powszechny, nie ma takiej siły, która byłaby w stanie przezwyciężyć zbiorową zmobilizowaną wolę ludzi wolnych. Prędzej czy pó?niej, doprowadzą oni do wolności narodu!" Tę pamięć chcemy przekazać potomnym, bo musi ona trwać zawsze, by Naród wiedział, że można pokonać wszelkie przeciwności, można zwyciężyć złe moce, ale można tego dokonać wyłącznie razem, tylko zjednoczeni wspólnym duchem, tylko w imię Chrystusa i pod przewodem Matki Bożej - tak, jak było wtedy.


Po 25 latach

Nikt z nas wtedy nie wyobrażał sobie, że to, co nastąpi w ciągu kolejnych 25 lat, w tak drastyczny sposób przekreśli wizję zrodzoną i przyjętą przez Naród w 1980 roku. Nikt też z nas nie może zgodzić się dzisiaj na odwoływanie się do ówczesnego zrywu Narodu przez tych, którzy jego prawdziwe dążenia przekreślili, którzy w zdradziecki sposób zadecydowali o kształcie przemian w Polsce i realizowali całkowicie przeciwny program. Dzisiaj, bogatsi o bolesne doświadczenia minionego czasu, mając wiedzę o zachowaniach wielu prominentnych uczestników wydarzeń sierpniowych, ze świadomością wszystkiego, co nam się przydarzyło i tego, w jakim stanie znalazła się Polska - odmawiamy oficjalnym organizatorom uroczystości rocznicowych i ich gościom prawa do obchodzenia tej rocznicy, do przywoływania symboli Solidarności, którą zraniono zdradzieckim nocnym ciosem 13 grudnia 1981 i dobijano przez długie lata, by zastąpić ją atrapą urągającą narodowym dążeniom.

Świadomie rezygnujemy z opisu tego ciągu działań, w których obezwładniono Naród, a pó?niej skutecznie niszczono Polskę. Było w nich wszystko - bezwzględność i profesjonalizm komunistów, gęsta sieć agentów i kolaborantów, naga przemoc i zbrodnie, zdrada i przekupstwo, wygnanie z Ojczyzny najaktywniejszych, mianowanie miernot na autorytety, "odlot rozumu" inteligencji, wreszcie spiski sięgające daleko poza granice Polski. Komuniści byli znakomicie przygotowani do kontrolowania wszelkich przejawów niezależności społeczeństwa - wiedzieli od dawna, że system się wyczerpał i zmiany są nieuniknione. Jednak, pomimo posiadania całej sieci współpracowników rozpracowujących wszystkie praktycznie środowiska, mimo ulokowania swoich ludzi w samym centrum wydarzeń, mimo skoordynowania działań z aktywistami tzw. opozycji demokratycznej, którzy kiedyś od nich odeszli, ale zawsze gwarantowali trwanie w postawie anty-narodowej i anty-chrześcijańskiej, mimo tego wszystkiego, ogólnonarodowy nurt zrywu był nie do opanowania. Trzeba było ogłosić wojnę z Narodem i przez długie 8 lat przygotowywać bardziej perfekcyjne oszustwo Okrągłego Stołu. Dalej już poszło gładko - wystarczyło przejąć środki masowego przekazu, by kontrolować informację i odpowiednio manipulować zachowaniem opinii publicznej, opanować finanse, zablokować lustrację, utrzymać agenturalne powiązania, zadbać o utrzymanie pełnego bałaganu w sądownictwie, sprzedać obcym jak najszybciej i najtaniej majątek narodowy i przekazać swoim tyle, ile się uda, a potem demoralizować Naród, niszczyć ludzi Kościoła i doprowadzić ludzi do takiego stanu ubóstwa, by zdobyć najskuteczniejszą ekonomiczną drogę kontroli sytuacji.

W tej zdradzie i oszustwie brało udział wielu. Nawet nie przypuszczaliśmy, że tak głęboko sięgnęła demoralizacja i takie straszne owoce wydały lata komunistycznego zakłamania. Dzisiaj wiele spraw jest udokumentowanych, przeżyliśmy już wiele zdziwień, zawodów i rozczarowań, a wciąż jesteśmy świadkami nowych zawstydzających odkryć. Zagmatwane losy dokumentów i manipulacja teczkami niczego już nie zatrzyma. Najczęściej nawet nie potrzeba sięgać do starych dokumentów - dzisiaj dawni "bohaterowie" swoimi czynami i własną postawą świadczą, po której naprawdę byli stronie. W wielu przypadkach straciły wartość legendy o więzieniu, o internowaniu, o odwadze, o symbolicznym rozklejaniu ulotek, o pracy w podziemiu - to często był kamuflaż całkiem innych motywacji, które w sekwencji wydarzeń po 1989 roku ujawniły się z całą wyrazistością.

Jedyną ciągłość pomiędzy dzisiejszą Polską i zrywem Solidarności w 1980 roku stanowi to pokolenie Polaków, które na tyle dobrze pamięta tamte marzenia, wizje i nadzieje, by móc zaświadczyć, że dzisiejsza Polska jest ich zaprzeczeniem. Tamten zryw i dzisiejszą Polskę dzieli potężna bariera przemocy, krwi, zdrady, kłamstwa, spisków i bezbożności. Wiemy, że warto obchodzić rocznicę 25-lecia prawdziwej Solidarności, bo wiemy, że musi dojść do takiego, jak wtedy zjednoczenia Narodu, by rozpocząć nową drogę. Musi to być o wiele bardziej świadome i przemyślane, musi być zakorzenione w nauce społecznej Kościoła, wsparte modlitwą i rozumne. Trzeba jednak rozpocząć od Prawdy i zatrzymać kłamstwo, dlatego dzisiaj przekazujemy potomnym nasze przesłanie.

15 sierpnia 2005


Sygnatariusze:

Rafał Broda, 1980 - Przewodniczący Koła NSZZ "Solidarność" w IFJ Kraków, dziś - prof. dr hab. IFJ PAN - fizyk jądrowy

Zbigniew Łabędzki, 1980 - wiceprzewodniczący MKS "Solidarność" w Elblągu, dziś - red. nacz. portalu Ojczyzna.pl - Kanada.

Józefa Doboszewska, 1980 - wspólzałożycielka NSZZ "Solidarność" w VI LO im. A.Mickiewicza w Krakowie, dziś - Prezes Stowarzyszenia Patriotycznego im. Ks. Adolfa Chojnackiego

Władysław Kucia, 1980 - członek NSZZ "Solidarność", dziś - przedsiębiorca w Krakowie

Antoni Macierewicz, 1980 - członek NSZZ "Solidarność", doradca Krajowej Komisji Porozumiewawczej NSZZ "S" dziś - wydawca tygodnika "Głos"

Monika Jaksa, 1980 - członek NSZZ "Solidarność", dziś - emerytowany nauczyciel VI LO im.A.Mickiewicza w Krakowie
24 sierpień 2005

 

  

Archiwum

Każdy z nas jest winny zbrodni w Iraku
czerwiec 28, 2006
Dahr Jamail
PODRÓŻE Z RYSZARDEM KAPUŚCIŃSKIM
maj 8, 2008
Marek Jastrząb
Patrick J. Buchanan Umierać za... Estonię?
maj 8, 2007
marduk
APEL – ŻˇDANIE
czerwiec 30, 2008
Dariusz Kosiur
Czy po 12 latach mamy sprawiedliwy ład społeczny ? (znawca 2)
sierpień 18, 2002
PAP
Duch zstąpił ...
kwiecień 5, 2005
Artur Łoboda
Katyń
luty 15, 2005
Marian Hemar
System wielobiegunowy
maj 22, 2005
przeslala Elzbieta
Awantura wokół Rynku Głównego
luty 5, 2006
Gazeta Krakowska
Polonijna Wioska
sierpień 23, 2008
...
Nietakt reklam
wrzesień 7, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Polaków będzie mniej
lipiec 19, 2002
PAP
Bunt społeczny
listopad 8, 2003
Adrian Dudkiewicz
Czy osoba skazana za morderstwo powinna mieć prawo do ułaskawienia?
luty 9, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Dwa tematy - SOBCZAK i SZPAK
grudzień 17, 2002
http://angora.pl/
Zła Prasa Konsula Kasprzyka w USA
grudzień 5, 2006
Iwo Cyrian Pogonowski
Ds. praw człowieka
sierpień 28, 2006
Bogusław
Papież złożył Polakom noworoczne życzenia
grudzień 29, 2002
PAP
Koszulki z podobizną Hitlera
lipiec 23, 2004
Wozy poszły w BOR
sierpień 24, 2002
IAR
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media