ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

The Year 1648 in Westphalia and in the Ukraine 
23 czerwiec 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Czego nie nadaje TVP-Info - antyrządowego protestu rolników w Warszawie 
13 październik 2020     
W czyim interesie działa Putin? 
3 marzec 2022      Artur Łoboda
Hera, koka, hasz, LSD 
8 sierpień 2014      Artur Łoboda
Rewolucyjna frekwencja? 
19 październik 2023      hens
Lub czasoPISma 
13 lipiec 2016      Agnieszka
Największe w dziejach LUDOBÓJSTWO gojów 
2 wrzesień 2017      Alina
Przyczynek do opisu polskiej kultury 
17 luty 2016      Artur Łoboda
Druga fala cenzury.
Platforma internetowa YouTube, należąca do imperium Google, uruchamia nowe narzędzia, aby stłumić krytyczne opinie
 
1 październik 2020      Nicolas Riedl
Tekst - który czekał od kwietnia 
30 lipiec 2020      Artur Łoboda
Lekarze są w szoku. Epidemia zakrzepicy, zawałów mózgu i zawałów serca 
8 luty 2023     
Co rząd robi z naszą własnością? 
8 styczeń 2017      Jarosław Raczyński
Plotka a prawda o Rydzu Śmigłym 
11 maj 2021      Artur Łoboda
Neostalinowska hołota sędziowska 
24 czerwiec 2015      Artur Łoboda
Stałe fragmenty politycznej gry 
14 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Kowidowcy to gorzej - niż hitlerowcy, to neostalinowcy 
21 marzec 2021      Artur Łoboda
Fundamentalizm szczepionkowy - metafory wojny w odpowiedzi na Covid-19, polityka szczepień i zdrowie publiczne, część 1 
11 wrzesień 2020      Nate Doromal
Widziane z Pragi (1) 
20 maj 2014      Artur Łoboda
Kruk krukowi oka nie wykole (2) 
30 grudzień 2016     
Otworzę lodówkę, a tu naziści 
25 styczeń 2018     

 
 

Aforyzmy 19 Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Mistrz liczył kamienie po drodze, jednak nigdzie o tym nie napisał.

Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły, tańczą w głębi obrazu madisona; nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.

Widzę, trawa rośnie a poezja odpoczywa.

Rzeka wyschła z braku liryki, pusto w sadzie smutnych jabłoni.

Kochasz ten kraj (romantycznie), wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko skruszyć ziarno prawdy – intymność uczuć na ostrym zakręcie; sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze.

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, malujesz grafitowe obrazki marzeń ręką dziecka niewinnego z nocy układanej.

Kochamy się to prawda, w wierszach pisanych na udach kobiety - oswobodzeni w demokracji ujadamy na pobliskie liście.

Szukam w kobiecie krainy, złotej myśli twórcy w poezji - może połączę lasy i rzeki tylko dla aniołów wybranych.

Migoce jaskółka tak wspaniale tańczy w locie, siadłem cichy jak cmentarz w trawie trochę dalej od domu, w którym nikt na mnie nie czeka.

Samoczynnie wabiona okruchami z tamtej jesieni, kiedy trzaskały gałęzie zupełnie niepodobne do minionych, przypomniałem sobie o umorusanych gawronach.

W erotyce zasnął poeta, wydostał się z powierzchni i znikł, poniżej, głębiej.

Wodorosty go wołały, a na szpicu wyschniętej pamięci z ust ptaka kobiety nieistniejącej, rozwija się samoczynnie pragnienie.

Pamiętam słowa wypowiedziane ale nie mogę powiedzieć to w wierszu - ach ta moja moralność, wybacz nie mogę tego napisać.

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.

Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.

Szedł tędy Zbigniew Herbert, zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.

Narzucają nam swoją wolę więc nie jesteśmy wolni - codzienna porcja idiotyzmów, czy istnieje w życiu honor?
27 wrzesień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Polskie zdrowie
luty 24, 2005
LIST PRYWATNY DO ARTURA ŁOBODY
wrzesień 12, 2005
Wiesław Sokołowski
THE ROLE OF ZIONISM IN THE HOLOCAUST
wrzesień 10, 2006
przysłał Iwo Cyprian Pogonowski
Kometa którą postrzelono.
lipiec 5, 2005
Jan Lucjan Wyciślak
PRL-BIS wprowadził zapis do Konstytucji RP zezwalający na zadłuzanie kraju do poziomu 3/5 wartości PKB
styczeń 15, 2006
AdamP
WCHODZIC PIERUNEM
styczeń 9, 2003
Kazimierz Z. Poznański
Na Zachodzie bez zmian
wrzesień 13, 2003
przesłała Elżbieta
Laureat nagrody Nobla i odkrywca DNA „rasistą”
październik 23, 2007
infopatria
Ballada Wałbrzyska
luty 19, 2003
Montownia SB-kich pomysłów
styczeń 23, 2006
Marek Olżyński
Niemal 117-letni Ukrain
grudzień 22, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Czym skorupka za młodu
marzec 1, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Świąteczny prezent od Katolickiej Agencji Informacyjnej
styczeń 3, 2006
prof. Rafał Broda
Nie chcemy być Piłatami
lipiec 23, 2006
Andrzej Kumor
Który to chodzi do synagogi?
październik 15, 2005
Artur Łoboda
Prorok Nycz
sierpień 18, 2002
PAP
Nie na darmo wybili nam 80% inteligencji
luty 21, 2008
Piotr Bein
Izrael przyspieszy budowę nowego "muru berlińskiego"
sierpień 10, 2002
IAR
Aresztowanie wiceprezesa "Wólczanki"
grudzień 17, 2002
PAP
Nie ma jak zawodówka
styczeń 26, 2006
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media