ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Tępić kułaków 
19 wrzesień 2019      Artur Łoboda
Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że „nie ma hodowli SARS-COV-2” lub „rejestru laboratoriów z hodowlą i zdolnością izolacyjną do testów” 
8 październik 2021     
Dobry Niemiec - to martwy Niemiec 
23 czerwiec 2017     
Ustawa 447 - dr Ewa Kurek 
15 marzec 2019      Alina
Czujna agenda bangstertów 
15 styczeń 2016      Artur Łoboda
Robi się ciekawie: po co śledczy z MAK-u polecieli do US-raków? 
5 maj 2010      MG
Żydowski teatr anty-semityzmu, pogromy i prowokacje 
23 maj 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Naród, który własną głupotę nazywa patriotyzmem 2 
17 kwiecień 2011      Artur Łoboda
Prostactwo podstawową strategią głównych mediów 
7 listopad 2012      Artur Łoboda
Coś tu się nie zgadza  
28 październik 2016      Artur Łoboda
Wenecka baśń II 
13 marzec 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Nie zapominajcie 
16 kwiecień 2022     
Jeszcze raz w sprawie Nergala 
16 październik 2014      Artur Łoboda
Dziś odbywa się głosowanie w sprawie JOW! 
6 wrzesień 2015      Artur Łoboda
Pisowski Rząd morduje kowiedem już od wielu lat 
21 marzec 2021     
Anty-covidowe inicjatywy społeczne w Niemczech 
30 lipiec 2020     
Ludzie są podli i zdradliwi 
22 czerwiec 2021      Artur Łoboda
Karać, czy leczyć? 
25 wrzesień 2013      Artur Łoboda
Mord polityczny 
21 styczeń 2019      Artur Łoboda
Zygmunt Jan Prusiński TAJEMNE OBCOWANIE - część dwudziesta trzecia 
10 wrzesień 2021      Zygmunt Jan Prusiński

 
 

Aforyzmy 19 Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Mistrz liczył kamienie po drodze, jednak nigdzie o tym nie napisał.

Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły, tańczą w głębi obrazu madisona; nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.

Widzę, trawa rośnie a poezja odpoczywa.

Rzeka wyschła z braku liryki, pusto w sadzie smutnych jabłoni.

Kochasz ten kraj (romantycznie), wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko skruszyć ziarno prawdy – intymność uczuć na ostrym zakręcie; sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze.

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, malujesz grafitowe obrazki marzeń ręką dziecka niewinnego z nocy układanej.

Kochamy się to prawda, w wierszach pisanych na udach kobiety - oswobodzeni w demokracji ujadamy na pobliskie liście.

Szukam w kobiecie krainy, złotej myśli twórcy w poezji - może połączę lasy i rzeki tylko dla aniołów wybranych.

Migoce jaskółka tak wspaniale tańczy w locie, siadłem cichy jak cmentarz w trawie trochę dalej od domu, w którym nikt na mnie nie czeka.

Samoczynnie wabiona okruchami z tamtej jesieni, kiedy trzaskały gałęzie zupełnie niepodobne do minionych, przypomniałem sobie o umorusanych gawronach.

W erotyce zasnął poeta, wydostał się z powierzchni i znikł, poniżej, głębiej.

Wodorosty go wołały, a na szpicu wyschniętej pamięci z ust ptaka kobiety nieistniejącej, rozwija się samoczynnie pragnienie.

Pamiętam słowa wypowiedziane ale nie mogę powiedzieć to w wierszu - ach ta moja moralność, wybacz nie mogę tego napisać.

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.

Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.

Szedł tędy Zbigniew Herbert, zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.

Narzucają nam swoją wolę więc nie jesteśmy wolni - codzienna porcja idiotyzmów, czy istnieje w życiu honor?
27 wrzesień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Rozszerzenie UE - teraz, albo nie wiadomo kiedy
czerwiec 27, 2002
PAP
Do przyjaciół moskali
kwiecień 15, 2007
Kryzys w Rosji sprzyja Chinom. Ale w jaki sposób?
sierpień 19, 2008
tłumacz
Afganistan polem walki USA przeciwko Iranowi?
kwiecień 21, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Śpiewak śpiewa fałszem
styczeń 4, 2007
Zygmunt Jan Prusiński
Czym jest Polska zagrożona?
sierpień 15, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Giertych: papież nawołuje do zmiany polityki społecznej w Polsce
sierpień 20, 2002
PAP
Dzisiaj mam urlop
lipiec 27, 2008
Marek Jastrząb
Sześć województw to enklawy dziecięcej biedy
grudzień 2, 2002
PAP
Polak najlepszym informatykiem na świecie
grudzień 8, 2003
PAP
UE w Wąchocku
grudzień 27, 2003
przesłała Elżbieta
The Babylonian Brotherhood
sierpień 1, 2007
enki
List otwarty
marzec 21, 2003
Co Miller udowodnił?
luty 6, 2003
zaprasza.net
Smiecie
czerwiec 13, 2005
vvv
Polacy ratowali Zydów
sierpień 19, 2003
Adam Białous, Białystok
The Strategy of Disintegration: False flags, dirty tricks and the dismemberment of Iraq
grudzień 26, 2006
David Montoute
Apel do ludzi dobrej woli w Kościele!!!
luty 9, 2003
Ksiądz katolicki
Pod presją
sierpień 12, 2003
Robert Popielewicz
Miłość XXI wieku
marzec 8, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media