ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Prawda o Andrzeju Wajdzie i filmowcach z PRL-u 
13 październik 2016     
Wszystko dlatego, że głupek jest ministrem 
3 październik 2016      Artur Łoboda
Drobnym drukiem: Rząd Wielkiej Brytanii w końcu przyznaje, że testy PCR dają wyniki fałszywie pozytywne  
26 marzec 2021      hens
Coraz więcej doniesień o zachorowaniach niezaszczepionych osób po kontakcie ze zaszczepionymi 
5 maj 2021     
Próba zalegalizowania kreatywnej księgowości przez Majchrowskiego 
19 kwiecień 2011      dziennik.krakow.pl
Śledztwo Millera = śledztwo Ignatiewa 
5 luty 2018     
Zmurszałe filary państwa 
5 październik 2009      mifin@wp.pl
Wejdę na wybrane wzgórza 
16 czerwiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Wyborcza agresja 
16 maj 2015      Artur Łoboda
Krytyk i poeta 
1 wrzesień 2011      Zygmunt Jan Prusiński
Weryfikator  
22 czerwiec 2016      Artur Łoboda
TVN zastąpił w Warszawie retransmitowaną telewizję moskiewską 
5 sierpień 2017      Alina
Fikcyjne testy Szumowskiego 
7 sierpień 2020     
Czyżby Polski Episkopat był jak koszerny kundel, który z podkulonym ogonem musi słuchać rozkazów gminy żydowskiej? 
22 listopad 2019      Alina
Choroba bezobjawowa? 
3 październik 2020     
Statystyka zachorowalności na Covid w Polsce - luty 2021 
11 luty 2021     
Szumowiną zostaje się z własnego wyboru 
1 maj 2026      Artur Łoboda
Nade mną Święty Anioł  
25 wrzesień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Realia Dostaw Paliwa z Iranu do Unii Europejskiej 
29 kwiecień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Degeneracja umysłu 
7 listopad 2017      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 19 Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński


Mistrz liczył kamienie po drodze, jednak nigdzie o tym nie napisał.

Rozebrane dziewczyny ubierają halkę mgły, tańczą w głębi obrazu madisona; nie jest łatwo nauczyć się starego tańca.

Widzę, trawa rośnie a poezja odpoczywa.

Rzeka wyschła z braku liryki, pusto w sadzie smutnych jabłoni.

Kochasz ten kraj (romantycznie), wiem że wrażliwym ludziom jest ciężko skruszyć ziarno prawdy – intymność uczuć na ostrym zakręcie; sucha wierzba płacząca czyta ci wiersze.

Na pewno jesteś człowiekiem Jerzy, malujesz grafitowe obrazki marzeń ręką dziecka niewinnego z nocy układanej.

Kochamy się to prawda, w wierszach pisanych na udach kobiety - oswobodzeni w demokracji ujadamy na pobliskie liście.

Szukam w kobiecie krainy, złotej myśli twórcy w poezji - może połączę lasy i rzeki tylko dla aniołów wybranych.

Migoce jaskółka tak wspaniale tańczy w locie, siadłem cichy jak cmentarz w trawie trochę dalej od domu, w którym nikt na mnie nie czeka.

Samoczynnie wabiona okruchami z tamtej jesieni, kiedy trzaskały gałęzie zupełnie niepodobne do minionych, przypomniałem sobie o umorusanych gawronach.

W erotyce zasnął poeta, wydostał się z powierzchni i znikł, poniżej, głębiej.

Wodorosty go wołały, a na szpicu wyschniętej pamięci z ust ptaka kobiety nieistniejącej, rozwija się samoczynnie pragnienie.

Pamiętam słowa wypowiedziane ale nie mogę powiedzieć to w wierszu - ach ta moja moralność, wybacz nie mogę tego napisać.

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.

Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.

Szedł tędy Zbigniew Herbert, zerwał kilka ciekawych stron do wiersza.

Narzucają nam swoją wolę więc nie jesteśmy wolni - codzienna porcja idiotyzmów, czy istnieje w życiu honor?
27 wrzesień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

MF:Rosną nasz długi!
czerwiec 20, 2008
Kiedy hołota dorwie się do władzy
luty 13, 2004
Jacek Konikowski
Nowe idzie, stare "jedzie"...
wrzesień 28, 2005
S.P.Q.R.
maj 11, 2008
Artur Łoboda
Gówno!
listopad 10, 2005
Artur Łoboda
TWÓRCZOŚĆ,POEZJA i KOMENTATORZY
czerwiec 29, 2008
Marek Jastrząb
Gehenna Palestynczykow
styczeń 30, 2008
...
Moje post scriptum
kwiecień 3, 2006
Romuald Szeremietiew
90 miast amerykańskich przeciw wojnie
luty 13, 2003
PAP
Komiczne polskie prawo
maj 7, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Krawczyk kraje jak jej staje
styczeń 11, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Kongres Polski Suwerennej żyje!
grudzień 24, 2008
Paweł Ziemiński
Sejmowa guma do żucia
lipiec 27, 2008
...
Samobójstwo z dzieckiem
lipiec 28, 2004
FLOWERS OF GALILEE
kwiecień 6, 2004
Apel Organizacji Vox Populi S.O.S.
sierpień 11, 2007
Kształtem miłości piękno jest i tyle
listopad 8, 2008
Artur Łoboda
A comment to the 4-th Conference “Dialogue of Civilizations” at Rhodes, Sept. 27-30, 2006
październik 16, 2006
Marek Glogoczowski
Nowa Zimna Wojna?
kwiecień 28, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Polacy maltretowali irackich wię?niów?
maj 28, 2004
IAR
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media