ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Tytuł "TOMASZ LIS W SZPITALU" zapiera dech 
17 marzec 2020      Alina
Czy zbrodnie przeciwko ludzkości będą obowiązkowe?  
15 wrzesień 2020      Artur Łoboda
Priorytetowy temat badawczy 
2 luty 2016      Artur Łoboda
WIESŁAW SOKOŁOWSKI - MARSZ PAMIĘCI - i nasze milczenie - Warszawa 10.09.2012  
12 wrzesień 2012      www.trwanie.com
Pożar w burdelu 
1 marzec 2017     
Zbieżność dat 
21 wrzesień 2020      Artur Łoboda
Wezwanie Prezydenta do powiedzenia PRAWDY! 
30 kwiecień 2021     
Doniesienie o próbie dokonania przestępstwa przez polskojęzyczną prokuraturę 
25 listopad 2009      Artur Łoboda
Ogłaszanie Chrystusa królem jest „antysemickie” – mówi Andrew Klavan, gospodarz Jewish Daily Wire – Żydzi to „naród wybrany przez Boga”, który jest rasowo lepszy od zwykłych chrześcijan 
20 czerwiec 2024      Ethan Huff
FDA w końcu wycofała zezwolenia na awaryjne użycie szczepionek przeciwko COVID-19, ale czy szkody zostaną kiedykolwiek cofnięte? 
30 sierpień 2025      Cassie B.
Więzy etniczne silniejsze od partyjnych 
      tłumacz
Nieważne, kto (w Krakowie) głosuje, ważne, kto liczy głosy! 
29 maj 2026      Artur Łoboda
Podżeganie do ZBRODNI przez Szumowskiego! 
3 sierpień 2020      Artur Łoboda
Ostatnia tama 
25 grudzień 2020     
Urząd Skarbowy z Grójca okrada Polaków 
9 wrzesień 2017     
Jak długo pozwolimy, by rządzili nami przestępcy w togach? 
11 wrzesień 2026     
W hołdzie Katalonii  
17 kwiecień 2021      Artur Łoboda
Mateusz Morawiecki do tej pory nie wykonał Wyroku Sądu 
14 wrzesień 2021     
Nowa - choć stara - władza nad światem 
6 marzec 2015      Artur Łoboda
Sprzeciw przeciwko ustawie. 
3 maj 2011      Bogusław

 
 

Aforyzmy 2 - autor Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

I niby wszystko się kręci minuty mijają dość sprawnie, stroję gitarę by zaśpiewać „Dom skruszony nadzieją” - i tak płynie moja rzeka nadzieja - właściwie donikąd...

Koniki polne tańczą na łąkach, skrzypi wiatr między drzewami.

W większości to cyganie, kobiety w spódnicach i koralach tańczą tak jakby nigdy stopami swymi nie dotykały ziemi.

Zebrana grupa szykuje się by zagrać komedię o żebrakach, ubierają łachmany jak z okresu nędzników we Francji.

Nie wiedziałem że to bajka o miłości startej o kamień - wiatry przychodzą i odchodzą, mam tylko morze a nie mam statku by w dal wypłynąć obojętnie w którą stronę.

Dokąd mam się udać, wystygły wszystkie plany, taki byłem szczęśliwy pisząc wiersze radości dla kobiety jakby z innej bajki...

Grudniowa opowieść płonie, usuwa się mgła myśli, ciepleje łuk na zakręcie - jest zwodziste, karmię fragment ciszy.

Nie wiem - jestem w rozsypce, nie wiem czy w ogóle coś było - ta zagadka życia jest hasłem kiedy kładę się spać i kiedy rano wstaję.

Gitara i blues, to moje życie, niedużo napisałem piosenek w metrum cztery czwarte, więcej lirycznych ballad i rockowych więcej - to było tak dawno, szyszki je ocieplają w gaju.

Ten gitarowy blues w uszach mi brzmi soczyście, muszle otwierają się w tej chóralnej pokucie.

Wiedeń był dla mnie urodzajem - śpiewałem w Monachium, Hamburgu, Londynie, Barcelonie - jakaż różnica teraz, zakopany po uszy w literaturze.

Kuszenie dźwięku - jest w tym sens całkowity że brzmisz akordem czystym, rozlewa się chór głosami, gdzieś dodaję synkopę...

Dotykam nut z gwiazdami, rzeka nie milczy nocą - układam balladę ciała w rytmicznych odstępach.

Wyrusza wirtuoz w przestrzeń, rozdaje nuty a niebo dziękuje - wystarczy posłuchać jego muzyki.

Okno na rozcież - na parapecie słodzi słońce jabłka.

Trochę podobny do Fryderyka Szopena, nos długi i oczy jakby wpadnięte - panienki z dobrych domów liściki wrzucały przez otwarte okno, a on tylko grał jakże bajecznie.

Rozjaśnienie i połysk, tam przywołuję ponownie kolory, byś czuła nieodzowny blask ciepła do następnych słów i snów miłości.

Całuję koleiny metafor – całkowicie w bezwzględnym ruchu skrzydeł - niosę cię do Krainy Intymności...

Rozkładam je po części układając radość i jęk w wilgotnych dźwiękach, żeby tylko się nie kruszyło i nie znikło.

Twoje białe ciało niesie słowo, rozumiem ją - jest taka przejrzysta i w moich słowach szuka miejsca.

Moja opatrzność ma imię, w kolorach przejrzystej woalki, zmienia się pastelowo.

_____________________________________
19 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Strategia Benedykta XVI wobec Islamu
kwiecień 29, 2006
Anatomia terroru w Iraku
sierpień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Medialny katafalk
styczeń 31, 2006
Marek Olżyński
Świat Katiuszy w Izraelu i Piekło w Libanie
lipiec 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Powrot
październik 28, 2005
przeslala Elzbieta
Królowie
styczeń 13, 2007
Radio Kraków
Rola nacisków i propagandy
czerwiec 1, 2003
przesłała Elżbieta
Pilot do sterowania zasobami ludzkimi
marzec 13, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Lisiewicz uniewinniony, ale nie daje za wygraną
grudzień 13, 2002
PAP
Co zradykalizowało Zydów?
listopad 3, 2003
Nasz Dziennik
Apel do Prezydenta RP RP Lecha Kaczyńskiego
styczeń 30, 2008
przeslal przyjaciel
Horror w autokarze Grey Hound - Kanada
sierpień 1, 2008
Elzbieta Gawlas Toronto
Bo nie ginę
sierpień 5, 2003
Ewelina Igańska
Katastrofa w Kaliforni
styczeń 30, 2005
Mirosław Naleziński
National Alliance Review of A People That Shall Dwell Alone (Praeger, 1994)
kwiecień 13, 2005
przysłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
My terroryści, albo przypowieść o dontszatach
grudzień 19, 2007
Artur Łoboda
Matka - nadzieja
październik 25, 2004
Zbigniew Skowroński
Demokratyczne wojny totalne
luty 11, 2005
Marek Głogoczowski
Ciekawostka - wojna z Irakiem była nielegalna
czerwiec 3, 2003
przesłała Elżbieta
Ile waży księżyc?
październik 26, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media