ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Gaza przed i po ataku izraelskim... 
23 październik 2025     
Pobudka! 
2 czerwiec 2016      Artur Łoboda
„Globalne elity używają szczepionek COVID do wyludnienia planety” 
17 grudzień 2022      News Punch
Kiedy kulturą polską rządziły "chamy" 
26 czerwiec 2019      Artur Łoboda
Milczenie jest zlotem 
20 październik 2010      Goska
„Pojedynek” 
17 maj 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Oświadczenie uczestników Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW 
16 lipiec 2015      Ruch JOW
JERZY! a pamiętasz? /zapiski Ewy Englert-Sanakiewicz/ 
28 styczeń 2014      /-/Ewa Englert-Sanakiewicz
Trochę lśni rzeczywistość...  
27 kwiecień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Bankrut 
21 lipiec 2013      Artur Łoboda
Sędziowski program informatyczny 
4 wrzesień 2016      Artur Łoboda
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (13.08.2011) 
30 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Statut Kaliski to wielkie oszustwo 
1 październik 2019     
Zapowiedzi nieudaczników 
11 grudzień 2024      Artur Łoboda
Demonstrantów broń przyszłości  
17 październik 2021      Artur Łoboda
Bez edukacji pozostaniemy niewolnikami 
29 październik 2012      Artur Łoboda
REVIEW ESSAY The Transparent Cabal 
13 wrzesień 2010      Karen Kwiatkowski
Geszefty Na Tryliony Dolarów 
6 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Rola Stalina w 1939 roku 
29 sierpień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
69 lat później 
8 marzec 2014      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 2 - autor Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

I niby wszystko się kręci minuty mijają dość sprawnie, stroję gitarę by zaśpiewać „Dom skruszony nadzieją” - i tak płynie moja rzeka nadzieja - właściwie donikąd...

Koniki polne tańczą na łąkach, skrzypi wiatr między drzewami.

W większości to cyganie, kobiety w spódnicach i koralach tańczą tak jakby nigdy stopami swymi nie dotykały ziemi.

Zebrana grupa szykuje się by zagrać komedię o żebrakach, ubierają łachmany jak z okresu nędzników we Francji.

Nie wiedziałem że to bajka o miłości startej o kamień - wiatry przychodzą i odchodzą, mam tylko morze a nie mam statku by w dal wypłynąć obojętnie w którą stronę.

Dokąd mam się udać, wystygły wszystkie plany, taki byłem szczęśliwy pisząc wiersze radości dla kobiety jakby z innej bajki...

Grudniowa opowieść płonie, usuwa się mgła myśli, ciepleje łuk na zakręcie - jest zwodziste, karmię fragment ciszy.

Nie wiem - jestem w rozsypce, nie wiem czy w ogóle coś było - ta zagadka życia jest hasłem kiedy kładę się spać i kiedy rano wstaję.

Gitara i blues, to moje życie, niedużo napisałem piosenek w metrum cztery czwarte, więcej lirycznych ballad i rockowych więcej - to było tak dawno, szyszki je ocieplają w gaju.

Ten gitarowy blues w uszach mi brzmi soczyście, muszle otwierają się w tej chóralnej pokucie.

Wiedeń był dla mnie urodzajem - śpiewałem w Monachium, Hamburgu, Londynie, Barcelonie - jakaż różnica teraz, zakopany po uszy w literaturze.

Kuszenie dźwięku - jest w tym sens całkowity że brzmisz akordem czystym, rozlewa się chór głosami, gdzieś dodaję synkopę...

Dotykam nut z gwiazdami, rzeka nie milczy nocą - układam balladę ciała w rytmicznych odstępach.

Wyrusza wirtuoz w przestrzeń, rozdaje nuty a niebo dziękuje - wystarczy posłuchać jego muzyki.

Okno na rozcież - na parapecie słodzi słońce jabłka.

Trochę podobny do Fryderyka Szopena, nos długi i oczy jakby wpadnięte - panienki z dobrych domów liściki wrzucały przez otwarte okno, a on tylko grał jakże bajecznie.

Rozjaśnienie i połysk, tam przywołuję ponownie kolory, byś czuła nieodzowny blask ciepła do następnych słów i snów miłości.

Całuję koleiny metafor – całkowicie w bezwzględnym ruchu skrzydeł - niosę cię do Krainy Intymności...

Rozkładam je po części układając radość i jęk w wilgotnych dźwiękach, żeby tylko się nie kruszyło i nie znikło.

Twoje białe ciało niesie słowo, rozumiem ją - jest taka przejrzysta i w moich słowach szuka miejsca.

Moja opatrzność ma imię, w kolorach przejrzystej woalki, zmienia się pastelowo.

_____________________________________
19 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Lichwa uber alles ... czyli "patriotyczny obowiązek" wobec żydowskich gangsterów
luty 7, 2004
Szachy
maj 26, 2008
Marek Jastrząb
Agentura tego dopilnuje
marzec 19, 2008
PAP
Szanowni Państwo
styczeń 4, 2005
Artur Łoboda
Tadeusz Rejtan
czerwiec 7, 2003
Stanisław Tubek
Oliwa wypływa
listopad 26, 2007
Bogusław
Walka dwóch skorpionów?
styczeń 29, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Premier wierzy, że Polacy zaakceptują konstytucję UE
październik 29, 2004
Dlaczego nie przyjąłbym do KZM Romana Giertycha? Komentarz do wywiadu R. Giertycha dla "GW"
lipiec 23, 2006
Adam Wielomski
U progu wojny
lipiec 13, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Bankierzy i Globalne Imperium
wrzesień 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski

marzec 26, 2003
Ta paranoja trwa dalej
październik 16, 2008
PAP
S.P.Q.R.
maj 11, 2008
Artur Łoboda
Westchnąć tylko, och!
maj 1, 2007
Marek Olżyński
Rabin Lerner sądzi, że administracja Busha była zamieszana w zorganizowanie wydarzeń 9/11
luty 12, 2007
bibula- pismo niezależne
Seks polityków i artystów
sierpień 13, 2007
Tadeusz Oszubski
Po to się rozpoczyna wojnę aby na niej zarabiać
wrzesień 28, 2004
Doktorat honoris causa dla prof. Seamusa Heaneya i prof. Bronisława Geremka
maj 13, 2005
Rafał Romanowski
Nagroda dla "zasluzonej Polonii"
grudzień 29, 2006
Grazyna
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media