ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

W otchłani piekła 
3 lipiec 2015      Artur Łoboda
Patriotyczna młodzież powinna zerwać z haniebną tradycją Endecji 
22 styczeń 2014      Artur Łoboda
Kowidyzm jest stokroć gorszy niż nazizm i stalinizm - razem wzięte Media donoszą: 
20 grudzień 2022      Artur Łoboda
Sprawa Stolzmana 
6 maj 2011      Artur Łoboda
Nic nie szkodzi, poczekam 
29 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
KRYTYK I POETA - część piąta  
16 listopad 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Jakie są naprawdę weryfikowalne fakty dotyczące COVID-19? 
26 październik 2021     
Kodeks norymberski 
22 sierpień 2020     
Zełenski próbuje ingerować w wybory prezydenckie w Polsce 
23 styczeń 2025      Leiroza de Almeidy
Casus szwajcarskich kont 
16 marzec 2019     
Kto odwołał Beatę Szydło? 
10 grudzień 2017      Artur Łoboda
"Rekonstrukcja Rządu" 
10 styczeń 2018      Artur Łoboda
Kto odpowiada za skutki powodzi? 
20 maj 2010      Artur Łoboda
Kolejny trop kowida 
1 czerwiec 2021     
Hiszpański kozioł. 
3 czerwiec 2011      Bogusław
Drobna uwaga w temacie zestrzelonego nad Ukrainą samolotu malezyjskiego 
17 lipiec 2014      Artur Łoboda
Deszczowa panienka - część I  
22 marzec 2026      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Czym jest pieniądz - prolog 
5 grudzień 2012      Artur Łoboda
„Rozpuszczanie iluzji”: 225 lat kłamstw i tuszowania skutków szczepionek 
6 marzec 2024     
Korupcja żydowska na Ukrainie 
14 listopad 2023     

 
 

Aforyzmy 2 - autor Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

I niby wszystko się kręci minuty mijają dość sprawnie, stroję gitarę by zaśpiewać „Dom skruszony nadzieją” - i tak płynie moja rzeka nadzieja - właściwie donikąd...

Koniki polne tańczą na łąkach, skrzypi wiatr między drzewami.

W większości to cyganie, kobiety w spódnicach i koralach tańczą tak jakby nigdy stopami swymi nie dotykały ziemi.

Zebrana grupa szykuje się by zagrać komedię o żebrakach, ubierają łachmany jak z okresu nędzników we Francji.

Nie wiedziałem że to bajka o miłości startej o kamień - wiatry przychodzą i odchodzą, mam tylko morze a nie mam statku by w dal wypłynąć obojętnie w którą stronę.

Dokąd mam się udać, wystygły wszystkie plany, taki byłem szczęśliwy pisząc wiersze radości dla kobiety jakby z innej bajki...

Grudniowa opowieść płonie, usuwa się mgła myśli, ciepleje łuk na zakręcie - jest zwodziste, karmię fragment ciszy.

Nie wiem - jestem w rozsypce, nie wiem czy w ogóle coś było - ta zagadka życia jest hasłem kiedy kładę się spać i kiedy rano wstaję.

Gitara i blues, to moje życie, niedużo napisałem piosenek w metrum cztery czwarte, więcej lirycznych ballad i rockowych więcej - to było tak dawno, szyszki je ocieplają w gaju.

Ten gitarowy blues w uszach mi brzmi soczyście, muszle otwierają się w tej chóralnej pokucie.

Wiedeń był dla mnie urodzajem - śpiewałem w Monachium, Hamburgu, Londynie, Barcelonie - jakaż różnica teraz, zakopany po uszy w literaturze.

Kuszenie dźwięku - jest w tym sens całkowity że brzmisz akordem czystym, rozlewa się chór głosami, gdzieś dodaję synkopę...

Dotykam nut z gwiazdami, rzeka nie milczy nocą - układam balladę ciała w rytmicznych odstępach.

Wyrusza wirtuoz w przestrzeń, rozdaje nuty a niebo dziękuje - wystarczy posłuchać jego muzyki.

Okno na rozcież - na parapecie słodzi słońce jabłka.

Trochę podobny do Fryderyka Szopena, nos długi i oczy jakby wpadnięte - panienki z dobrych domów liściki wrzucały przez otwarte okno, a on tylko grał jakże bajecznie.

Rozjaśnienie i połysk, tam przywołuję ponownie kolory, byś czuła nieodzowny blask ciepła do następnych słów i snów miłości.

Całuję koleiny metafor – całkowicie w bezwzględnym ruchu skrzydeł - niosę cię do Krainy Intymności...

Rozkładam je po części układając radość i jęk w wilgotnych dźwiękach, żeby tylko się nie kruszyło i nie znikło.

Twoje białe ciało niesie słowo, rozumiem ją - jest taka przejrzysta i w moich słowach szuka miejsca.

Moja opatrzność ma imię, w kolorach przejrzystej woalki, zmienia się pastelowo.

_____________________________________
19 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Kopanie padłego Orła
sierpień 17, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
List Layli Anwar do Saddama Husseina.
styczeń 9, 2007
tezlav von roya
Demokratyczna Republika Wołomińska uznana!
luty 27, 2008
przysłał przyjaciel
Kaziuk zostawia Handzie w Taplarach i ucieka do cywilizacji
marzec 4, 2009
jobstalker
Eminem: Mosh "(...)No more blood for oil"
grudzień 16, 2004
Bułgarski europoseł Stojanov: Cyganie żyją kosztem reszty społeczeństwa, Żydzi wykorzystują kryzysy ekonomiczne
styczeń 14, 2007
bibula- pismo niezależne
Odbiera Polsce Wolność
marzec 18, 2005
Ks. prof. Czesław S. Bartnik
Wybory: ocena zwycięzców i przegranych
październik 26, 2007
Adam Śmiech
Błogosławieni, którzy nie pomyśleli a uwierzyli
marzec 30, 2004
Normalny człowiek polityki się nie ima
marzec 22, 2007
Marek Olżyński
Czy posty powinny być podpisywane imieniem i nazwiskiem?
kwiecień 14, 2005
anonim
Dla Izraelczyków Polska jest nie mniej winna niż Niemcy
kwiecień 13, 2007
przysłał ICP
Traktat o Odnowie Solidarności Narodowej
maj 23, 2005
przesłała Elżbieta
Judeofaszyzm: 1000 świeżych trupów, których nie było, czyli nieFakty TVN o niewojnie w Libanie
sierpień 13, 2006
Areszty bez wyroku
styczeń 6, 2008
Marek Olżyński
List do ambasadora Iraku
kwiecień 11, 2003
przeslala Elzbieta
Jak funkcjonują największe gangi (2)
Konwersja, czyli odzyskać gotówkę

luty 25, 2005
Jarosław Supłacz
Niektórzy nazywają to absurdami
maj 30, 2008
Artur Łoboda
Pod maską zabójczych słów
kwiecień 4, 2004
Artur Łoboda
Biskupi
wrzesień 22, 2004
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media