Budzi się po 123 latach
niespokojnego snu niewoli,
z dwoma przebudzeniami
o żywocie grudniowego dnia.
Zerwała trzy łańcuchy krępujące ciało,
niczym Samson powrozy.
Gdy wilki osaczające Polskę,
zaczęły kły wbijać w swoje cielska,
wolność zaczęła pukać do jej drzwi.
Otworzyła serca Miłością płonące
tym, którym szumiała w uszach pieśń walki,
a patriotyzm rozpalał ognisko wolności.
Dziś ich lwią część już matka ziemia przykryła.