ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Jak zabezpieczyć się przed jesiennymi chorobami? 
16 październik 2023     
JEZIORANY Bajeczka dla niedorosłych Fikcja Literacka 
26 styczeń 2019      Andrzej Suda
Anda Rottenberg dostała tytuł naukowy dzięki "układom" 
2 grudzień 2015      wSumie.pl
Zbrodnia podwyższenia norm promieniowania elektromagnetycznego. Wypowiedź sprzed wojny kowidowej.  
6 kwiecień 2021      SZUSZUMNA PRODUCTIONS
PRZECIW TYRANII - wiersze z lat młodości - WIESŁAW SOKOŁOWSKI 
3 luty 2014      www.trwanie.com
"Żydów" fobie 
14 grudzień 2015      Artur Łoboda
Czy już zapomnieliśmy kim są członkowie PO? 
20 listopad 2021     
PRL - bis w natarciu 
26 maj 2015      Artur Łoboda
Trochę o kiepskich silnikach samochodów 
27 maj 2023      Artur Łoboda
"Haniebny atak" - napisał Prezydent Andrzej Duda  
1 maj 2024      Artur Łoboda
Prostaczkowie nazywają to skandalem 
12 styczeń 2010      Artur Łoboda
Cały film z naukową rekonstrukcją zbrodni w Smoleńsku: link https://www.youtube.com/watch?v=J0W74f-5FsQ 
11 sierpień 2020     
Wymarsz ku Niepodległej 
6 sierpień 2017     
Lekarzu, lecz się sam. Zostaw kulturę w spokoju 
16 czerwiec 2010      Artur Łoboda
Po co dziesiątki tysięcy satelitów nad Ziemią? 
31 marzec 2021     
Podszepty w trakcie nalotu nietoperzy 
15 maj 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Nigdy nie było żadnego kowida (01) 
9 wrzesień 2022     
Ewa Zajączkowska Hernik w Parlamencie Europejskim 
19 lipiec 2024      Artur Łoboda
Błogosławiony płynie czas (Reqiuem)  
2 czerwiec 2013      Artur Łoboda
Zmiana dekoracji i symboli - rozpoczęta 
25 czerwiec 2016      Artur Łoboda

 
 

Defenestracja wrocławska

Defenestracja wrocławska – nazwa zajść i zamieszek we Wrocławiu, które miały miejsce w dniach 18 lipca - 22 lipca 1418 roku. Nazwa nawiązuje do defenestracji praskiej. Wyraz defenestracja oznacza wyrzucenie przez okna budynku (najczęściej ratusza) znienawidzonych notabli sprawujących władzę. Zamieszki wrocławskie były efektem napięć społeczno-politycznych, których przyczyny jawią się jako na tyle skomplikowane, że zagadnienie ich genezy można rozpatrywać w kilku kontekstach.

Aspekt społeczny

Za panowania dynastii Luksemburczyków gotycki Wrocław przeżywał okres swego największego rozkwitu. Był drugim po Pradze pod względem wielkości miastem potężnej Korony Królestwa Czech i ukochanym miastem cesarza Karola Luksemburczyka. Miasto to stanowiło centrum wspaniałej sztuki gotyckiej promieniującej na cały Śląsk, której odzwierciedleniem są gotyckie kościoły w Strzegomiu, Świdnicy, Środzie Śląskiej, Ziębicach i Nysie, zamki i obwarowania w Oławie, Grodźcu i Paczkowie.

Na łonie rozrastającego się liczebnie stanu mieszczańskiego rysował się ostry konflikt pomiędzy najbogatszą warstwą miejską – patrycjatem, a warstwami średniego i ubogiego mieszczaństwa czyli plebsem. Władzę w mieście sprawowała wąska elita kilku rodów patrycjuszowskich – byli to Borgowie, Dompnigowie oraz Rehdigerowie. Najwyższa władza we Wrocławiu należała do rady miejskiej na czele z burmistrzem. Władza sądownicza należała do ławników, którzy w liczbie od ośmiu do dwunastu zasiadali w radzie oraz do wójta urzędującego w ratuszu. Najbogatsze rody patrycjuszowskie opanowały radę miejską oraz wedle własnego uznania obsadzały urząd burmistrza. Z biegiem czasu patrycjausze obsadzili swoimi przedstawicielami także urzędy ławników. Urzędnikiem, który miał bronić interesów średniego i uboższego mieszczaństwa wobec potęgi patrycjuszy był wójt. Rody patrycjuszowskie starały się więc wyeliminować kolejnych wójtów z udziału w rządzeniu miastem, aż wreszcie urząd wójta został przez patrycjuszowską radę miejską wykupiony. W ten sposób średnie i ubogie mieszczaństwo straciło jedynego reprezentanta własnych interesów w systemie władzy. Średnie mieszczaństwo było wówczas zorganizowane w cechy rzemieślnicze z mistrzami cechowymi na czele. Pomiędzy cechami rzemieślniczymi, a patrycjuszowską radą miejską rosła wzajemna wrogość.

W początkach XV stulecia napięcie społeczne w mieście znacznie spotęgowało się na skutek wzrostu nakładanych przez patrycjuszy na cechy rzemieślnicze podatków oraz niejasności egzekwowanych przez radę przepisów prawnych. W wyniku obsadzania urzędów miejskich (rajców, burmistrzów, ławników) przez wąską grupę patrycjuszy nastąpił ogólny upadek prawa i porządku. W roku 1406 udało się patrycjuszom stłumić w zarodku próbę buntu cechów. Jednakże w dniu 18 lipca 1418 roku grupa rzemieślników, głównie rzeźników i sukienników, pod wodzą bednarza Jakoba Kreuzberga uderzyła na ratusz miejski i wtargnęła do środka budynku siejąc tam spustoszenie. Do rzeszy buntowników dołączyły cechy bednarzy, piwowarów i szewców. Zbuntowani rzemieślnicy cechowi uśmiercili burmistrza Nikolausa Freibergera oraz ławników bądź rajców – Hannsa Sachsena, Johanna Stillego, Heinricha Schiedena, Nikolausa Faustlinga i Nikolausa Neumarkta. Stojący na czele zbuntowanych szewców Georg Rathburg zrzucił z wieży na piki uniesione przez zbuntowany plebs miejski, zgromadzony na Rynku Rybnym, swego kuzyna Johanna Megerlina.

Burmistrza i rajców ścięto mieczem ceremonialnym, ofiarowanym miastu przez Karola Luksemburczyka, co niezmiernie musiało dotknąć cesarza. Po pięciu dniach zamieszek i chaosu przywrócono w mieście porządek ponieważ wystraszeni patrycjusze rozwiązali starą radę miejską i wybrali nową z udziałem przedstawicieli cechów miejskich, co na pewien czas ukontentowało wzburzonych rzemieślników. Zwycięstwo cechów było jednak pozorne, gdyż patrycjusze wciąż mocno dzierżyli stery władzy nad miastem.


Aspekt narodowościowo-etniczny

Bunt cechów nie nabrałby we Wrocławiu tak żywiołowego charakteru, gdyby nie miał poparcia plebsu – najniższej warstwy społecznej miasta. W początkach XV stulecia większość ubogiej ludności miejskiej była polskojęzyczna i pod względem etnicznym polska.[potrzebne źródło] W roku 1403 liczył Wrocław 17 tysięcy mieszkańców z czego kilka tysięcy to ludność o polskiej przynależności etnicznej.[potrzebne źródło]

Pomiędzy ludnością polską, a napływową i bogatszą niemiecką od początku rządów czeskich narastało napięcie. W roku 1327, kiedy miasto zerwało więzy łączące je z Koroną Polską, zabroniono używania języka polskiego w procesach sądowych o długi i w procesach o spadek majątkowy. Dwa lata po przejęciu rządów w mieście przez czeskiego starostę (1337 rok) wyjęto Wrocław spod sądów prawa polskiego, co skazało ludność polską, nie orientującą się w prawie niemieckim, na stopniową marginalizację. Dodatkowo zaognił stosunki etniczne w mieście spór toczony w latach 1337-1341 pomiędzy biskupem Nankierem – reprezentującym metropolię gnieźnieńską i interesy polskie, a cesarzem Janem Luksemburczykiem, wspieranym przez niemieckie mieszczaństwo. Chodziło w nim o poddanie biskupa władzy cesarza, na co Nankier przystać nie mógł, gdyż taki uszczerbek prerogatyw biskupich, uznanie wyższości władzy cesarskiej nad biskupią, uderzałby w interesy i kościoła, i Polski.

Niemieccy mieszczanie zmusili Nankiera do opuszczenia Wrocławia, jednak biskup ze swoich praw, nadanych przez Piastów, nie zrezygnował. Polscy mieszkańcy miasta stanowili w nim jednak zbyt małą siłę, by zaważyć na losach toczącej się w latach 1345-1348 wojny o Śląsk pomiędzy Kazimierzem Wielkim, parokrotnie oblegającym wrocławskie mury, a Janem i Karolem Luksemburczykami. Nie byli polscy wrocławianie w stanie zdobyć w obleganej stolicy Śląska przewagi nad niemieckim mieszczaństwem i otworzyć przed wojskami polskimi miejskich bram.

Złagodzenie waśni etnicznych w mieście przyniósł dopiero wrocławski zjazd Kazimierza Wielkiego z Karolem Luksemburczykiem w roku 1351. Obaj władcy ustalili, że biskupstwo wrocławskie pozostanie podległe Gnieznu, natomiast Śląsk pozostanie w składzie Czech. Mediatorem pomiędzy Polską, a Czechami był biskup wrocławski Przecław z Pogorzeli – zwolennik politycznej władzy Czech nad Śląskiem i kościelnej władzy Gniezna nad biskupstwem wrocławskim. Na znak uspokojenia nastrojów i konfliktów ufundowano wówczas we Wrocławiu kościół św. Doroty.

Na przełomie XIV i XV wieku polska ludność miejska była jednak coraz bardziej marginalizowana i konflikty etniczne wciąż tliły się, by wreszcie dać o sobie znać. Zamieszki z roku 1418 wzięły swój początek we wrocławskim kościele św. Klemensa, który służył do zgromadzeń ludności polskiej. Tam zebrali się cechowi buntownicy i stamtąd ruszyli na ratusz miejski. Plebs polski gromadnie wsparł cechy w walce z niemieckim patrycjatem, poważnie przyczynił się do zachwiania władzy patrycjuszów we Wrocławiu, jednak nie poprawiło to jego statusu w obrębie ustroju miejskiego. Społeczność polska nadal topniała, marginalizowała się. O jej ekonomicznej słabości może świadczyć fakt, iż w roku 1462 musiano powołać specjalny fundusz, aby utrzymać polskich kaznodziejów, kościoły i duchowieństwo, co świadczy o finansowej upadłości polskich instytucji kościelnych we Wrocławiu.


Aspekt ogólnopolityczny

Wrocławski bunt miejski z 1418 roku był jedną z iskier, od której zapłonęło cała Korona Czeska. Już w lipcu 1419 roku doszło do zamieszek na tle narodowościowym i buntu społecznego w Pradze (również określanych jako defenestracja). Wkrótce miał się rozpocząć okres wojen husyckich. Jak w soczewce skupiły się w opisanych powyżej zamieszkach wrocławskich oba aspekty wojen husyckich – aspekt narodowościowy, czyli opór czeski (czy może szerzej słowiański) przeciwko stopniowej germanizacji oraz aspekt społeczny, a więc walka przeciwko uprzywilejowanym stanom społeczeństwa feudalnego takim jak hierarchia kościelna, patrycjusze, książęta feudalni.

Znaczenie wrocławskiej defenestracji dla zainicjowania przewlekłej "husyckiej rewolty" dostrzegał nawet król (późniejszy cesarz rzymski) Zygmunt Luksemburczyk, nakazując w roku 1420 ścięcie we Wrocławiu dla wzbudzenia tam postrachu – Jana Krásy – husyckiego burmistrza Pragi, który rok po buncie wrocławskim (1419) powiódł do powstania przeciw Luksemburczykom oraz Niemcom ludność czeskiej stolicy.


Epilog


W roku 1420 do Wrocławia przybył król rzymski, węgierski oraz dziedzic tronu czeskiego Zygmunt Luksemburski (praska koronacja miała miejsce dopiero latem 1420 r.) i przystąpił do pospiesznego karania przywódców oraz prowodyrów buntu z roku 1418. Późniejszy cesarz oskarżał ich o nielojalność wobec władcy i władzy. Na ścięcie skazano trzydzieści osób. Drugie tyle zostało dożywotnio wygnanych z Wrocławia. Zachowana lista skazanych, zawarta w cesarskim dekrecie z 26 marca 1420 roku, wymieniała nazwiska i profesje skazańców :

Johann Schultheiss – rzeźnik, Kaspar Münchof – oberżysta, Nikolaus Kastner, Hackenteufel – hydraulik, Francis Döring, Nikolaus Kolkamer, Nikolaus Seder – murarz, Arnold – oracz, Czerwony Jorge – szlifierz, Heckler – syn malarza, Egrer – murarz, Burkhard – wyrabiał igły, Heinrich Steynmüller, Nikolaus Schönbrücke – garbarz, Feyngenest, Esscher, Brumhoz, Teufel – chłopak krawca, Johann – tkacz, Jörge. Pojawiają się w owym spisie osoby, których nazwiska bądź imiona zdradzają polskie (ewentualnie czeskie) lub częściowo polskie korzenie skazanych: Bartosz Wigandsdorff, Jan Donin, Peter Bursnicz, Nicolas Stelczner – furman, Johann Polan, Pawel – rzeźnik, Polkewicz – rzeźnik, Jan – chłopak szlifierza, Mikołaj Polan, Bartosz – murarz. Na wygnanie skazano m.in. osoby o następujących nazwiskach: Stewbel – winiarz, Taschner – garbarz, Mönch – czeladnik, Quittenberg – tkacz, Mertin – płatnerz, Thomas – rękawicznik, Johann Muhlheim – kuśnierz, Frankenstein – słodownik, a z polsko brzmiących nazwisk bądź imion : Wojciech – oberżysta, Hugwicz – kołodziej.

Król, obawiając się powstania miejskiego plebsu nakazywał zatarasować wszystkie ulice miejskie prowadzące na miejsce kaźni na Rynku Owocowym. Odcięte głowy skazańców posmarowano smołą, zagotowano we wrzątku i zatknięte na piki eksponowano na murach miasta. Zdekapitowane ciała pochowano w bezimiennych mogiłach na cmentarzu św. Elżbiety.

źródło: Wikipedia

wikipedia.org 

  

Komentarze

  

Archiwum

Agent Boni nowym ministrem w rządzie Tuska
styczeń 15, 2009
PAP
Dalekozwroczny
styczeń 14, 2008
PAP
Drodzy Rodacy
kwiecień 18, 2003
3 V Chicago
maj 6, 2008
z.kolowany
Komitet Incjatywy Ustawodawczej na rzecz ustawy o Rzeczniku Pacjenta
listopad 24, 2003
Być czy mieć?
maj 20, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Antyfaszysta roku 2003 aresztowany!
styczeń 4, 2007
hahaha antifa
Polskie wojsko w Iraku - video
styczeń 28, 2007
Dorota
Włochy - spór o toaletę
listopad 3, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Afera PiS. W obronie nie tyle Mirosława G. co demokracji i praworządności, a przeciw Relidze i zdegenerowanym karłom... Dwa
maj 8, 2007
tłumacz
Wystarczy jedno robaczywe
październik 27, 2007
Dziennik
Jak ślicznie!!!
październik 14, 2006
jon2
Panosząca się Postępowa Ideologia
grudzień 3, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Świat według Wildsteina
luty 9, 2007
Olaf Swolkień
SLD przy ołtarzu
maj 23, 2003
Andrzej Kumor
Pacyfikacja ale nie wojna w Iraku
luty 2, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Odbiera Polsce Wolność
marzec 18, 2005
Ks. prof. Czesław S. Bartnik
Nęcąca...Propozycja.?
grudzień 16, 2008
N.Kuryłło
Białoruś chce poprawy stosunków z Polską
grudzień 10, 2002
Piotr Mączyński
Wyspa rozbitkow z gatunku goiowatych
listopad 20, 2007
kruzoe2
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media