|
13 XII 2007
|
|
Autorzy » Jan Szczepankiewicz
Polaków - w dniu 13 grudnia Roku Pańskiego 2007 - portret własny
Autor: Jan Szczepankiewicz, nie, 09/12/2007 - 03:44
Już niebawem, dnia 13 grudnia 2007 r. legalnie wybrany przedstawiciel Polski ma podpisać forsowany przez zjednoczone Niemcy - Traktat Reformujący Unię Europejską. Dokument zawiera w znakomitej większości zapisy odrzuconej w referendach "Konstytucji Europejskiej", które są teraz przyjmowane pod kamuflującą nazwą i w dogodniejszym trybie.
W imię budowy socjalistycznego super – państwa, narody Starego Kontynentu mają zrzec się suwerenności państwowej, a chrześcijanie dominującej roli w kształtowaniu oblicza tej ziemi.
Niespełna 90 lat po odzyskaniu okupionej krwią i męczeństwem milionów Przodków niepodległości, Polacy radośnie witają możliwość pracy u zdeprawowanych i starzejących się obcych. Nie przeszkadza im śliskość sodomii i wszechobecny odór cywilizacji śmierci. Nie martwią się utratą suwerenności państwa, ani urzędową dyskryminacją religii.
Okazało się przy tym, że poza własnym honorem potrzebują mieć także do zaoferowania kawałek godności wspólnej.
Potrzebują "dobrej opinii o Polsce". Prowincji chętnej, postępowej, posłusznej. Krainie bezproblemowej i wyemancypowanej. Lokalnie zarządzanej przez wesołych, a przy tym "bezpruderyjnych" - europejczyków. Ludzi mądrych, bo nie wierzgających przeciw ościeniowi, za to z dobrym apetytem i słusznie krytycznym podejściem do polskiego "warcholstwa" i "fanatyzmu religijnego".
Klasa polityczna wspólnym wysiłkiem wyprowadziła z polskiego parlamentu ostatnią siłę mówiącą o wyborze – na serio. O wyborze, który jest synonimem rzeczywistej wolności. Nie była formacją doskonałą - to fakt, lecz przynajmniej tworzyła jakąś alternatywę.
Nie chce się wierzyć, ale nad domykaną trumną, po raz pierwszy panuje przerażająca, świszcząca cisza. Spokój panuje zarówno w Warszawie, jak i w pomniejszych „haimatach”. Mężczy?ni piją tanie piwo, kobiety oglądają seriale, młodzi ujeżdżają dwudziestoletnie beemki, „intelektualiści” szukają zleceń, a lud śni o zmywakowej włóczędze.
"Mazurek Dąbrowskiego" ożywa z rzadka na trybunach podczas meczów międzypaństwowych, gdzie pod wpływem alkoholu, kibice gotowi są wywoływać debilne zamieszki, a nawet autentycznie rozlewać krew. Ale żeby tak na trze?wo i dobrowolnie pod rozkaz, to raczej nie.
Czy chodzenie "hej, kto Polak na bagnety", lub "wyszywanie w ciemnych izbach na sztandarach" niebawem będzie zakazane pod pretekstem naruszenia postanowień jakiejś "karty praw podstawowych"? Czy wspólną "wolnością" zajmie się Europejski Urząd Bezpieczeństwa Publicznego oraz Siły Szybkiego Reagowania (choćby na wypaczenia narodowych demokracji)?
Czy w czasie, gdy Europejki uprawiające prostytucję zachowują godność człowieka pracy, Matki – Polski będą mogły psuć wzrok i nosić żelazną biżuterię? Czyż nie mogą radośnie dołączyć do wykarmionych "kinderczekoladą", futurystycznie zbudowanych i odprężonych Niemek?
Brzmi to dość gorzko, ale bez krwawej opresji, ciężkich kajdan i rzeczywistego głodu, pozbawiony szlachectwa naród nie jest w stanie zachować własnego państwa. Dziś nie widać możliwości wzniecenia żadnego powstania, ani nawet skłonienia ludzi do powszechnej darmowej pracy czy niezbyt dolegliwych materialnych wyrzeczeń dla Polski.
Nie jest to jednak "Koniec Historii", i wszystko jeszcze przed nami. Tylko po co znów mądrzeć "po szkodzie"? Po co okupywać krwią to, co można było zachować mądrą decyzją przy urnie - po niedzielnym, sytym obiedzie?
Ekspansjonizm niemiecki zawsze cechowały zarówno zbrodnicza zachłanność, jak i politowania godna nieudaczność. Po psychiatrycznych wyczynach choćby faszyzmu i Holokaustu, Niemcy nie mają moralnego prawa do przewodzenia narodom Europy.
Te zaś nie powinny dawać im kolejnej szansy na ewidentny błąd, który będzie płacony przez wszystkich. Wygląda na to, ze stanie się jednak inaczej.
13 grudnia Roku Pańskiego 2007 starannie spisujmy naszych rodaków czyny i rozmowy. Poczynając od Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, przez rozmaitych "Profesorów", a na robotnikach drogowych czy gospodyniach domowych kończąc. Zapamiętajmy też gdzie sami byliśmy i co robiliśmy w ten dzień. Gdzie byli nasi krewni i sąsiedzi.
Sporząd?my w tym dniu - Polaków Portret Własny. Żeby tej upiornej, bo budowanej na zdradzie, kłamstwie i głupocie historii Polski, wbić wreszcie kiedyś - osikowy kołek narodowej prawdy.
Jan Szczepankiewicz
inne teksty autora...
www.porozumienie.pl
www.kfp.org.pl
Kraków, 8 grudnia 2007r.
|
|
10 grudzień 2007
|
|
przesłał .
|
|
|
|
Mamianie Poloni.
Spotkanie Millera z przedstawicielami Polonii USA
luty 7, 2003
zaprasza.net
|
Komentarz na komentarz
luty 4, 2005
Gregory Akko
|
Spiskowa teoria dziejów. Fakty ukrywane
grudzień 17, 2003
|
Manuela Gretkowska Nowa partia polityczna
listopad 29, 2006
mik4
|
Eurokibuc to jest to
listopad 11, 2006
luzak
|
True fact złodziej story
styczeń 30, 2008
Andrzej Reymann
|
A może by tak zakaz wyborczego oplakatowania?
styczeń 14, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
"Upiór Iraku" na potkaniu u szczytu w Rydze
grudzień 6, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Polskie Prawo: instytucje finansowe ....nie płacą podatku dochodowego od działalności statutowej
listopad 8, 2005
PAP
|
Szowiniści globalni
listopad 23, 2006
Stanisław MICHALKIEWICZ
|
Nieprzewidziane skutki w USA zmiany reżymu w Iraku
listopad 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Miłuj geja swego
lipiec 24, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Amerykanska "strategia zapobiegania zagrożeniom" przez prowokowanie wojen?
marzec 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Stanowisko „Obywatela” ws. Kosowa
luty 19, 2008
Redakcja Magazynu „Obywatel”
|
Mowa pożegnalna Kofi Annan’a
grudzień 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Balcerowicz jednak powraca
marzec 2, 2007
INTERIA.PL/PAP
|
Jakie szkody dla USA spowodowałby atak na Iran osi USA-Izrael?
sierpień 1, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Apel do POLONI I POLAKOW
luty 28, 2008
XXX
|
Gdyby Kopernik był poprawny politycznie
marzec 31, 2006
Dariusz Kosiur
|
Odezwa do Ludożerców
i do samotnie stojącej walizki
sierpień 21, 2005
Wiesław Sokołowski
|
więcej -> |
|