|
Strata zaufania do Waszyngtonu - giełda w konwulsjach a zbliżające się wybory
|
|
Przykładem straty zaufania do Waszyngtonu i giełdy w konwulsjach jest fakt, że w poniedziałek 8 sierpnia 2011, nowojorski indeks papierów wartościowych korporacji przemysłowych, czyli „Dow Jones (DJIA)” wynosił 10809.85 punktów. Dwa dni później we środę 10 sierpnia 2011, po dziennym burzliwym przetargu, indeks ten wynosił 11239.77, czyli wzrósł o około 4% wartości wszystkich korporacji ujętych w tym indeksie. Po chaotycznej sesji przy ponurych ocenach stanu gospodarki USA przez dyrektora banku centralnego, tak, że w ciągu minut wartość DNIA spadła o ponad 200 punktów do chwili nowej wypowiedzi prezesa banku centralnego USA.
W ostatniej godzinie przetargów nastąpił skok wartości o 500 punktów. Był spowodowany chwilowym spadkiem pesymizmu inwestorów po zapewnieniu przez dyrektora banku centralnego USA, Federal Reserve, że prawdopodobnie podstawowe oprocentowanie pożyczek między-bankowych, przez następne dwa lata będzie utrzymane w wartości bliskiej zera czyli że pozostanie bez zmiany.
Tolerowanie przez rząd USA chciwość „banksterów” jest dobrze opisane w książce Jaffa Madrick’a pod tytułem „Era Chciwości: Tryumf Finansistów („Banksterów”) i Stopniowy Upadek Ameryki, od 1970 do Chwili Obecnej.” („Age of Greed: The Triumph of Finance and The Decline of America, 1970 to the Present.”) Sam tytuł opisuje stan rzeczy, który doprowadził do wyżej opisanych konwulsji na giełdzie w Nowym Jorku.
Tradycyjnie kryzys taki, jaki ma miejsce obecnie, był rozwiązywany w USA za pomocą wielkich inwestycji na infrastrukturę, finansowanych na kredyt. Taka polityka miałaby sens zwłaszcza w chwili obecnej, kiedy gospodarka USA, która w 70% opiera się na zakupach konsumentów, cierpi w miarę jak zakupy konsumentów spadają z powodu bezrobocia. Natomiast zaciąganie kredytów jest atakowane w kongresie w Waszyngtonie przez reprezentantów tak zwanej „Tea Party” mimo tego, że obecnie masowo zaniedbane mosty i drogi w Stanach Zjednoczonych wymagają konserwacji. Wiele mostów grozi zawaleniem się. Takie katastrofy już miały miejsce na przestrzeni ostatnich lat.
Sytuację w USA komplikuje kampania wyborcza, w której, prezydent Obama, będzie walczył o drugą kadencję. Jego przeciwnicy przeciwstawiają się zaciąganiu kredytów zagranicznych na konserwację infrastruktury potrzebnej do zatrudniania bezrobotnych. Prawdopodobnie Obama będzie zarzucał swoim oponentom, że cynicznie walczą o władzę za pomocą osłabiania gospodarki USA i że za cenę osłabienia gospodarczego chcą dojść do władzy oraz że chcą utrzymać przywileje milionerów i korporacji tak daleko idące, że na przykład korporacja General Electric, dzięki inwestycjom za pomocą lobby w kongresie, zupełnie legalnie zapłaciła zero dolarów podatku dochodowego za rok 2010, mimo jednoczesnych zarobków w wysokości kilku miliardów dolarów.
Nic dziwnego, że rzecznicy opozycji, tacy jak Charles Krauthammer, spodziewają się „bardzo brudnej kampanii” przez prezydenta Obamę, którą to kampanię może on wygrać. Dodatkowym argumentem przeciwko opozycji jest sprawa wyrównania dochodów skarbowych, straconych przez ulgi podatkowe dla korporacji i miliarderów, za pomocą zmniejszenia zapomóg starczych, inwalidzkich i wydatków na weteranów a zwłaszcza na licznych kalekich weteranów z wojny w Iraku i w Afganistanie.
Ciekawe czy egzekucja bez sadu Osamy Bin Ladena po wzięciu go do niewoli na rozkaz prezydenta Obamy zyska mu poważną ilość głosów w nadchodzących wyborach mimo krytyki kościoła katolickiego i innych. Jest bardzo możliwe, że zdarzenie to pomoże w wyborach prezydentowi Obamie. Natomiast ciekawe jest, w jakim stopniu prezydent Obama straci głosy murzynów i Latynosów, których głównym dorobkiem życiowym w USA był zakup na raty domu w którym mieszkają. Ludzie ci zniechęceni mogą ogóle nie wziąć udziały w wyborach i nie głosować.
Po katastrofalnym „szwindlu na trylion dolarów” dotyczącym nieściągalnych długów hipotecznych wielu Amerykanów ma większy dług hipoteczny niż wartość rynkowa ich domu. Ludzie ci mogą ogóle nie chcieć brać udziału w zbliżających się wyborach na prezydenta USA, zwłaszcza na tle straty zaufania do Waszyngtonu i giełdy w konwulsjach oraz kiedy 50 milionów Amerykanów w potrzebie dostaje kartki na darmową żywność. Strata zaufania do Waszyngtonu i giełda w konwulsjach będą mieć wpływ negatywny na zbliżające się wybory prezydenckie w USA.
www.pogonowski.com
|
|
11 sierpień 2011
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski
|
|
|
|
Jesteśmy za..., ale nie przeciw
maj 24, 2007
przysłał Andrzej Kondracki
|
Rocznica 11 września
Nie nasz cyrk, nie nasze małpy
wrzesień 11, 2007
Michał Miłosz
|
Globalizacja jako miraż
kwiecień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dziewczyna? Do ilu lat?
lipiec 14, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Park kulturowy na Starym Mieście?
maj 30, 2005
Gazeta Wyborcza, 30 maja 2005r.
|
Andersen
sierpień 30, 2002
|
Udupić dizajn!
kwiecień 23, 2005
Mirnal
|
Rosja zapowiada, że uderzy w terrorystów na całym świecie
wrzesień 8, 2004
|
WCHODZIC PIERUNEM
styczeń 9, 2003
Kazimierz Z. Poznański
|
"Irak celem taktycznym, Arabia Saudyska strategicznym, a Egipt nagrodą"
kwiecień 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Zmierzch papierowych gazet?
marzec 17, 2009
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Bardzo trudne tematy
Rzekomy wywiad Gieremka z 1981roku
grudzień 5, 2002
|
Czas miniony, niezapomniany. 365 dni 2006 roku.
styczeń 9, 2007
Marek Olżyński
|
Czy Polacy znowu dadza sie oszukac ?
kwiecień 20, 2005
Nasz Dziennik
|
Rząd nie rozumie co do niego się mówi
luty 1, 2003
PAP
|
Warmia czy Mazury, drzewo czy drewno, Ubiji czy Ubii?
listopad 5, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Planowane Zbrodnie na Polakach na Wołyniu i w Halicji w Latach 1939-1946
maj 8, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Wyjazd - rządowe rozwiązanie dla posła Giertycha?
lipiec 31, 2002
PAP
|
Sprzedać, byle szybciej sprzedać
styczeń 29, 2003
Radio Zet
|
Ostatnie dni Jaruzelskiego
luty 19, 2008
Dziennik
|
|
|