|
Pracoseksoholizm nie jest przestępstwem..
|
|
*Umorzone śledztwo w sprawie seksafery we wrocławskim komisariacie Psie Pole Osiedle. Nie ma dowodów na to, że 20-letnia kobieta była przymuszana do współżycia z policjantami. Prokuratura stwierdziła, że uprawianie seksu w pracy nie jest przestępstwem. Oskarżony będzie tylko jeden z funkcjonariuszy komisariatu za to, że udostępnił kobiecie broń.* - Gazeta Wyborcza (28 pa?dziernika 2005).
I ja się dowiaduję o tym po pięćdziesiątce? Dlaczego wcześniej nie było takiej wykładni? Przecież nawet ludowy (za Gierka) sąd podałby chyba taką konkluzję - no bo co w rozumowaniu prawników zmieniło się przez ćwierć wieku? Teraz każda uczelnia, stocznia, kopalnia, huta czy tartak będzie się zastanawiać (męska część załogi) nad sprowadzeniem uroczej nimfomanki i włóczeniem jej po katedrze, pochylni, sztolni, walcowni czy wedle traka, wedle uznania, zdrowia (i ewentualnej kasy) panów, którzy zamiast zaciągnąć się dymem z papierosa, zaciągną pannę na zaplecze, choć nie jej plecami będą zaintrygowani...
W ostatnich latach obserwujemy zmiany w obyczajach - można palić, ale tylko w wyznaczonych miejscach, co gwarantuje zbiorowy układ pracy. Cóż stoi (sic!) na przeszkodzie, aby związki zawodowe wygospodarowały różowe pomieszczenia dla dżentelmenów, którzy pełną dniówkę wykonali w 7 godzin i mają jeszcze niespożyte siły? Przecież uprawianie tytoniu i konsumpcja papierosów niemal niczym nie różni się od uprawiania seksu i konsumpcji nimfy. Sam niezawisły sąd tak ocenił i wskazał szerokie możliwości wykorzystania i prawa (i pań) w tym zakresie...
Ale co z kierownikiem? Ma nienormowany czas pracy i może się okazać, że to on najczęściej dobija się do różowych odrzwi, i kiedy reszta pada na twarz, on pada na mniej inteligentne fragmenty ciała... Albo nagle okaże się, że senni faceci, co nigdy nie udzielali się w nadgodzinach tudzież w wolnych dniach, nagle z niezrozumiałą nadgorliwością tłumaczą małżonkom, że jednak trzeba dawać firmie z siebie znacznie więcej...
A co sądzi o swej córeczce jej rodzina? Jaka ona zaradna i daleko zajdzie? Że podczas rekreacyjnych zajęć załatwi coś dla siebie i rodziny? A jeśli zajdzie, ale nie w drabince społecznej? Jeśli masowa rekreacja zamieni się w jednorazową prokreację?
Nazwa dzielnicy nawiązuje do bohaterskich naszych przodków - patrzą ci oni z nieba na prawną wykładnię i oczy przecierają w dwójnasób ze zdumienia (skoro innych organów nie mogą już przetrzeć)? Jaki epitet jest damskim odpowiednikiem czworonoga symbolizującego słynne podwrocławskie pole?
A co o swych ojcach, mężach i braciach sądzą (bo co sąd, to wiemy) ich rodziny? A podatnicy, którzy płacą (może niezbyt wiele), jednak za innego rodzaju robotę według karty stanowiskowej... A co z nimbem niebieskiego munduru - może był zdejmowany w frywolnych momentach i (na szczęście) nie doszło do profanacji?
*Monika (imię zmienione) odwiedzała wrocławski komisariat w ubiegłym roku przez sześć miesięcy. Uprawiała seks z funkcjonariuszami, biegała nago po komisariacie, bawiła się bronią jednego z nich. Policjanci robili zdjęcia.*
Dlaczego zmieniono imię? Czyżby półroczna bezwstydnica, wstydziła się ujawnić swe imię, choć bez żenady ujawniła wszystko (poza swymi danymi osobowymi!), w szczególności szczegóły powłok cielesnych, danych jej przez naturę (rozumu jednak jej poskąpiono)...
Nawiązując tematycznie do udostępnionej broni, redakcja mogła ją nazwać po prostu Bronia. I tekst nawiązujący do fotek - Broni u nas dostatek. Wala (też dość ładne imię, ale w innych gramatycznych przypadkach mogłoby wydawać się nazbyt frywolne) się wręcz po stołach. Wręcz bilet NBP, a wielodostęp zapewniony. Osprzęt policjantów ciągle na chodzie i o niezłym kalibrze (jak rzadko w której komendzie). Ćwiczenia z Bronią przynajmniej raz w tygodniu (kto ma lepsze wyniki?).
*Policjant, z którego pistoletem sfotografowana została Monika, stanie przed sądem oskarżony o przekroczenie uprawnień i ujawnienie tajemnicy.*
I sugerowany podpis pod zdjęciem - Policjant nie żałuje broni, a i Broni niczego nikt nie broni. On zdradził jej tajemnicę służbową, ona jemu - osobistą...
*Uprawienie seksu w pracy nie jest przestępstwem. Nie ma dowodów na to, aby kobieta była do tego zmuszana w jakikolwiek sposób - powiedział rzecznik prokuratury. Dodał, że prokuratura - z oczywistych względów - nie zajmowała się oceną moralną całego zajścia.*
Czy zbadano wątek podkupywania dziewczęcia przez funkcjonariuszy państwowych bez uiszczania podatku? Nie jest to przypadkiem wykroczenie? A może poloniści uznają, że półroczne całokroczne udostępnianie nożnego zawiasu służącego zwykle do stawiania kroków, to także "wykroczenie"? Jak "tarcie" i "wytarcie"? Ponieważ omawiane (wy)czyny odbywały się zwykle po godzinach normalnej pracy, zapewne następnego dnia szef chwalił swych podwładnych - aleście wczoraj kawał roboty popchnęli. Albo zachęcał swych pracowników - może byście w końcu coś ruszyli wieczorem?!
Telewizyjny Wydział Śledczy W11 zbytnio obfituje w "mięso" (rzucane a "wypipane" ze względu na uszy telewidzów), natomiast komendzie na Psim Polu udało się połączyć owe cudzysłowy w bardziej ekscytujący związek.
Z oczywistych powodów prawnicy nie zajęli się moralną stroną "całego zajścia" (określenie to sugeruje osamotniony incydent, nie wielomiesięczną praktykę przerwaną wścibstwem gazety, która już skomplikowała życie producentowi filmowemu Lwowi, zaś teraz popędziła kota mniejszemu kociakowi, który wszak również otarł się o sztukę fotograficzną), zatem spróbowałem ich w tym zastąpić, ubolewając, że nad Odrą mieszkają bardziej wyzwolone panny niż nad Bałtykiem...
|
|
6 listopad 2005
|
|
Mirnal
|
|
|
|
„Bez Udziału Hamas’u Nie Będzie Pokoju w Palestynie”
kwiecień 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Gra wojenna Blixa
styczeń 10, 2003
AFP/PAP
|
Angelina Jolie - Tattoos Hot Pictures
listopad 1, 2007
ALEKSANDER
|
Niezłe towarzystwo
lipiec 14, 2008
wp.pl
|
Antyprogramy, antypodrecznik
kwiecień 24, 2003
przesłała Elżbieta
|
Interes Kościoła
marzec 6, 2004
SOBCZAK I SZPAK
|
Order Orła Białego
listopad 11, 2005
PAP
|
Polityka Oburzenia w „Wojnie Przeciwko Terrorowi”
czerwiec 15, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Loty ślizgowe samolotów
marzec 4, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
"Ostatnie 2 lata to czas stracony dla gospodarki..."
wrzesień 8, 2007
|
List Layli Anwar do Saddama Husseina.
styczeń 9, 2007
tezlav von roya
|
Prima Aprilis w Kijowie
kwiecień 2, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Co mi z wolności, kiedy nie żyje moja rodzina"
kwiecień 7, 2003
|
Pipsztyk
wrzesień 15, 2002
korekta (ku pamięci)
|
Za mordę niepokornych
styczeń 14, 2008
interia.pl
|
KLIMAT MIASTA
grudzień 14, 2002
Kazimierz Z. Poznanski
|
Jedno jest pewne
sierpień 9, 2005
|
Bush pozostał sam ze swymi urojeniami
marzec 1, 2003
IAR
|
Już ponad 30 tys. Niemców żąda zwrotu mienia pozostawionego w Polsce
październik 27, 2003
Wprost
|
Apel do POLONI I POLAKOW
luty 28, 2008
XXX
|
więcej -> |
|