|
Elegancja, Francja
|
|
Kiedy ignorant pozwoli sobie na komentowanie sytuacji na Bliskim Wschodzie a szczególnie postępowania partyzantów lub zamachowców samobójców, często zmierza do konkluzji, że kiedy my walczyliśmy z Niemcami to nie imaliśmy się takich sposobów.
My - rzekomo byliśmy "rycerscy".
Tym samym kontynuuje fałsz przedstawiający Polaków jako skończonych idiotów.
Przypomnieć należy, że obra?liwą dla polskiego żołnierza propagandę rozpoczęli Niemcy, tworząc tuż po podboju Polski kłamliwe filmy propagandowe, pokazujące atak polskiej kawalerii na czołgi.
Ten sam obra?liwy motyw powtórzył - zapewne na zamówienie ideologów PRL - Andrzej Wajda, w filmie "Lotna".
Polscy dowódcy nie byli idiotami. Konnica służyła do przemieszczania się w trudnym dla pojazdów zmechanizowanych - terenie. I najczęściej zdobywała w takich sytuacjach przewagę nad wrogiem.
Natomiast - ze względu na słabość polskiej gospodarki z okresy II RP, nasz sprzęt wojskowy był zapó?niony w stosunku do wroga o około 6 lat. W tamtych czasach - na przykład w lotnictwie - była to cała epoka.
Kiedy pod hitlerowską okupacją powstało Państwo Podziemne, działając w imieniu Rządu Londyńskiego organizowało namiastkę podziemnego Państwa Polaków.
W ramach tego wydawano i wykonywano wyroki na szczególnie krwawych Niemców, kolaborantów i szmalcowników.
Siła represji polskiej armii podziemnej musiała być odstraszająca. Dlatego zdarzało się, że w wypadku ucieczki konfidenta skazanego przez sąd podziemny, likwidowano jego rodzinę.
Jednak większość zdrajców i bandytów nigdy nie stanęła przed sądem.
Na nic zdała się praca wywiadu AK - zbierającego dane o przestępcach z czasów wojny.
Wielu z nich, za pó?niejszy współudział z UB w niszczeniu polskiej elity patriotycznej uniknęło odpowiedzialności za zbrodnie czasów wojny.
W latach wojny dość popularne były kuplety ośmieszające i poniżające Niemców. Były formą odreagowania na beznadzieję życia w okupowanej Polsce.
Dzisiaj zdarza mi się często spotkać z użyciem wyzwisk i kurwowania przy okazji dyskusji o sytuacji w Polsce.
Osobiście nie mam takiej potrzeby. Ale w przeciwieństwie do innych - używając języka jako żywego narzędzia, w rozmaitych impresjach słownych formuję zdania, które mają dopiec wrogom Polski.
Kiedy "uderzą w stół, nożyce się odzywają".
I tak było przy okazji konkluzji wyników wyborów prezydenckich.
Po skasowaniu bezczelnych komentarzy niepoczytalnego internauty, wcielającego się w różne postaci - dowiedzieliśmy się że jest to "koszerne forum" o "cenzurze jak za stalinowskich czasów.
Tym samym dowiedzieliśmy się, o czym do tej pory nie wiedzieliśmy, że stalinowscy zbrodniarze zwalczali pospolite chamstwo.
Przy okazji powtórzę to - co głosiłem zawsze, że szanuję każdego przyzwoitego człowieka - niezależnie od pochodzenia.
Ale koszerni prowokatorzy, których bardzo łatwo rozpoznaję, unikają mnie jak ognia.
I tym pewnie można wytłumaczyć, że niektórzy internauci bardzo skrupulatnie ukrywają swoją tożsamość.
Przy okazji uwaga do nawiedzonych "pseudo-patriotów'.
Kto mieczem wojuje, od miecza ginie.
Przestępcy - w rodzaju Gronkiewicz Walz powinni stanąć przed sądem. A nie jak Szechter, Morel, Wolińska i inni pobierać emerytury z naszych podatków, wczasując się za granicą.
Rozpowszechnianie antysemickich tekstów nie służy Polsce. A wulgarne epitety ?le świadczą o ich autorze.
Zachowanie "złotego środka" to trudna sztuka. A mądrość wyciągania wniosków i wyrażania własnych myśli to cecha nielicznych.
Takich jak choćby profesor Iwo Cyprian Pogonowski, którego namówiłem do zapoznania się z tekstami Izraela Shamira. Dzięki czemu profesor Pogonowski ma więcej argumentów do krytyki postępowania post-trockistów z Białego Domu.
Szkoda, że taka wiedza i wola rozumnej walki o Polskę jest cechą tak niewielu Polaków.
|
|
25 październik 2005
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
W pogoni za pewnym zyskiem, czyli "gospodarka" spekulacji
lipiec 5, 2002
Zbigniew Żukowski
|
Polacy chcą rozszerzenia kompetencji RPP
lipiec 25, 2002
PAP
|
Natarczywe pytania zasadnicze
wrzesień 5, 2006
Ludwik Skurzak
|
niestrudzeni - z kart historii
marzec 4, 2003
Miroslaw M. Krupinski (maj 1998)
|
Polityczna ciuciubabka
sierpień 22, 2008
Artur Łoboda
|
U progu Kabaret Klika
listopad 18, 2003
www.kabaret-klika.prv.pl
|
Ja powiem tak
czerwiec 21, 2007
. bez podpisu
|
Bez-prawo po raz kolejny
kwiecień 10, 2003
Adam Zieliński
|
"Wasze ulice, nasze kamienice"
październik 27, 2004
|
"Czarne owce" w szeregach przedstawicieli Polonii
październik 23, 2003
|
Strach w samolotach i masakra w Libanie
sierpień 11, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Garbate umysły i Pinochet
czerwiec 29, 2007
Artur Łoboda
|
Wyboru już dokonano. Teraz pora na głosowanie
czerwiec 16, 2004
(PAP)
|
Nie dla tarczy- Redakcja "Magazynu- Obywatel"
luty 20, 2007
marduk
|
Marek Borowski: dobrze chronimy ziemię WP 2002-11-13 (10:46)
listopad 15, 2002
Sygnały dnia
|
Nowe idzie, stare "jedzie"...
wrzesień 28, 2005
|
"Jednym kawior, drugim kaszanka"
grudzień 18, 2002
Tygodnik "Forum" / The Times - 2002.12.11
|
Opór przeciwko wyrzutniom "Tarczy"
luty 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Skup kradzionego"
lipiec 28, 2004
|
plastyki, plastycy
listopad 12, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|