ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Nowa książka Sucharita Bhakdiego - przedstawiona w rozmowie z Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem 
Profesor Sucharit Bhakdi i jego żona profesor Karina Reiss opublikowali bestseller „Corona False Alarm”. Istnieje wstępny fragment nowej książki zatytułowanej „Corona unmasked”, którą można bezpłatnie pobrać z Goldegg Verlag. W dyskusji wideo zorganizowanej przez RESPEKT PLUS z profesorami Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem, Bhakdi przedstawił rozdział o szczepieniach i ich konsekwencjach. Fragment nowej książki „Corona unmasked” jest dostępny do pobrania z Goldegg Verlag  
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Tego nie pokażą w żadnym medium głównego ścieku 
Śmiertelny atak! Iran wystrzeliwuje przerażające rakiety - Israel Emergency
 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
We Włoszech nadal zabija się ludzi respiratorami i propofolem… 
Od tych morderstw pod respiratorami rozpoczęto pseudo-pandemię  
Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu 
 
Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? 
Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję.  
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc 
 
Dr Roger Hodkinson, - Pandemia to oszustwo 
Dr Roger Hodkinson - lekarz patolog (wirusolog), Cambridge University, były przewodniczący sekcji patologii stowarzyszenia lekarzy, były wykładowca na wydziale medycznym, wykładowca akademicki, egzaminator w Royal Colledge physicians w Północnej Karolinie, Prezes firmy biotechnologicznej sprzedającej testy na COVID19.
Pandemia to oszustwo.
Maseczki nieskuteczne.
Lockdown nie ma naukowego uzasadnienia.
Pozytywny wynik PCR nie potwierdza infekcji klinicznej.
Polityka udaje medycynę.  
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Grzegorz Braun odpowiada na Państwa pytania 
Monika Jaruzelska zaprasza
 
Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców 

 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. 
 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Wzmożenie infekcji wirusowych wywołane jest przez szczepionki 
Przemówienie Thierry’ego Baudeta w holenderskim parlamencie nt. agendy Covid-19
 
Czy wirus istnieje? Czy SARS-CoV-2 został wyizolowany?  
Wywiad z Christine Massey. Czy wirus istnieje? Odpowiedzi na te prośby potwierdzają, że nie ma zapisów o izolacji / oczyszczeniu SARS-CoV-2 „wykonanej przez kogokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek”.  
więcej ->

 
 

Lech Wałęsa niczym Gomułka


Pierwszy prezydent III Rzeczypospolitej pan Lech Wałęsa podjął wojnę z Radiem Maryja i telewizją Trwam. Pan prezydent głosi się praktykującym katolikiem i nosi nawet na marynarce znaczek z Matką Bożą Jasnogórską, ale mimo to toczy boje z ojcem dyrektorem Tadeuszem Rydzykiem, twórcą najpopularniejszej w Polsce rozgłośni katolickiej. Poszło o dobre imię pana prezydenta, któremu mój przyjaciel Krzysztof Wyszkowski - jeden z założycieli Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża - zarzucił w rozmowach niedokończonych ugodę z komuną przy okrągłym stole na wiosnę 1989 roku. Pan prezydent uznał, że krytykować okrągły stół mogą tylko oszołomy, odgrywające w dyskusji publicznej rolę nieodpowiedzialnej małpy z ostrą brzytwą w łaporęce i domaga się ukrócenia takich niebezpiecznych praktyk. Wystosował on w tej sprawie szereg otwartych apeli do różnych instancji, w tym również donos do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z tow. Danutą Wańkową na czele, co można przyrównać w danej konkretnej sprawie do donosu na UB w dobie PRL. Na szczęście Danuta Wańkowa w poczuciu realizmu uznała, że rozpatrywanie skargi Lecha Wałęsy na ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka nie wchodzi w kompetencje jej urzędu.
Tak się dziwnie składa, że nie wszyscy uczestnicy konferencji okrągłego stołu są zarazem wrogami ojca dyrektora Rydzyka. M.in. poseł Jan Łopuszański z Radomia tłumaczył Lechowi Wałęsie, że kontrowersyjne poglądy są wypowiadane nie tylko w radiu Maryja. Nic to nie pomaga, Lech Wałęsa domaga się głowy ojca Tadeusza Rydzyka na misie. Tymczasem jako pierwszy pogląd o polskim okrągłym stole jako o niepotrzebnym kompromisie z komuną wypowiedział znany rosyjski dysydent Władimir Bukowski, przebywający obecnie w Cambridge w Wielkiej Brytanii i często przemawiający na falach rosyjskiej sekcji Radia Swoboda. Pan prezydent Wałęsa rosyjskiego nie zna i Swobody nie słucha, w przeciwnym razie domagałby się od jej kierownictwa wyeliminowania pana Wołodi z programów rosyjskiej sekcji Radia Swobody. W przypadku odmowy również mógłby zagrozić interwencją w Waszyngtonie celem ograniczenia finansowania rozgłośni przez jej zwierzchników w Kongresie. Pana Władimira Bukowskiego za jego niecne kontakty z posłem Antonim Macierewiczem, krytykę akcesu Polski do Unii Europejskiej oraz potępienie ugody przy okrągłym stole Adam Michnik pozbawił władzą swego autorytetu miana rosyjskiego dysydenta i wieloletniego wię?nia politycznego. Kto nie jest oszołomem, dobrze wie, że wszystko jest w mocy autorytetu Adama Michnika. A trzeba wiedzieć, że Adam Michnik przez wiele lat był przyjacielem Wołodi i szczycił się tą przyja?nią. Kto jednak zadaje się z Antonim Macierewiczem - bardzo się naraża Adamowi Michnikowi i nie jest godzien swego życiorysu.
Lech Wałęsa, który jest kumem Adama Michnika, gdyż podawał do chrztu świętego jego synka Antka (imię to nadano mu ku czci chlebodawcy Adama, czyli znanego poety śp. Antoniego Słonimskiego), idzie w ślady "Gazety Wyborczej", która go drukuje i oskarża ojca Tadeusza Rydzyka o obrzydliwy moralnie antysemityzm. Szerokie rzesze czytelników "Gazety Wyborczej" głośno wyrażają swe oburzenie, zwłaszcza że ostatnio za taki sam grzech został usunięty z probostwa w kościele pw. św. Brygidy w Gdańsku ks. prałat Henryk Jankowski - ten sam, który niegdyś chrzcił wspomnianego Antka. Jeśli chodzi o pryncypialny stosunek do antysemityzmu, to Adam Michnik nie ma względów dla nikogo i nie oszczędza nawet osoby, z pomocy których korzystał i które mu nawet chrzciły dziecko. Podobnie czyni za jego przykładem również pan Lech Wałęsa i bezkompromisowo oskarża ojca Rydzyka.

Od wielu lat co rano wstaję przed siódmą godziną, by wysłuchać mszy radiowej nadawanej przez Radio Maryja z toruńskiego kościoła pw. św. Józefa. Dzięki temu bez względu na mój stan zdrowia mocno starszego pana Pan Jezus co dzień nawiedza mnie w moim domu. Stąd też moja głęboka wdzięczność i uznanie dla Radia Maryja oraz ojca Tadeusza Rydzyka. Ze względu na nawał zajęć nie słucham natomiast wieczornych "Rozmów niedokończonych", ale pamiętam jedną sprzed kilku laty, gdy uczestnikiem takiej debaty był w największej zgodzie z ojcem dyrektorem Tadeuszem Rydzykiem autentyczny Żyd i ateista, ale zarazem polski patriota i działacz podziemnego KPN - pan Adam Sandauer. Jak znam życie, to wspólnym mianownikiem dla Adama Sandauera oraz ojca Rydzyka była wtedy niechęć do "Gazety Wyborczej". Nie podważa to oskarżeń o antysemityzm ojca Rydzyka, gdyż jak wiadomo - antysemitą jest ten, kto waży się krytykować Adama Michnika i kogo jako antysemitę wskaże on sam. Przypomina mi to czasy rządów Władysława Gomułki, zwłaszcza antysemicką kampanię marcową 1968 roku rozpętaną przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego oraz jego przyjaciela Nikołaja Diomkę, znanego jako gen. Mieczysław Moczar. Siedziałem wtedy w jednaj celi z uczestnikiem Ruchu 8 marca, studentem UW Piotrem Żebruniem, który zwykł był mawiać z przekąsem: "Nie ten Żyd, kto Żyd, lecz ten kogo Partia wskaże". Chodziło o to, że gen. Jaruzelski wydalał z wojska jako syjonistów różnych ludzi bez widocznych żydowskich korzeni, ale podpadających Kremlowi, któremu gen. Jaruzelski niezmiennie służył. Dziś parafrazując słowa dawnego kolegi Adama Michnika - można powiedzieć, iż nie ten jest antysemitą, kto nie lubi Żydów, lecz ten - kogo Michnik jako antysemitę wskaże.
Jak świadczy przykład gen. Wojciecha Jaruzelskiego - organizatora masowej czystki antysemickiej w Ludowym Wojsku Polskim w latach 1967-68, to Adam Michnik ma taką cudowna moc, że nie tylko kreuje z niczego antysemitów, ale również jest w stanie z antysemityzmu oczyścić. Wziął pod swe skrzydła gen. Jaruzelskiego, kazał się wszystkim od niego od...ć i oczyścił go ze wszystkich jego grzechów. Prawdopodobnie pan Lech Wałęsa liczy na podobną przysługę ze strony red. Adama Michnika, który niegdyś oskarżał o antysemityzm nie tylko księdza prałata Henryka Jankowskiego, ale i jego parafianina Lecha Wałęsę. Rozniosło się o tym za sprawą "Gazety Wyborczej" po całym świecie i pan prezydent miał nawet przesłuchanie w tej sprawie u ówczesnego prezydenta USA Billa Clintona, który miał do niego żal, że nie wyszedł w znak protestu z kościoła podczas kazania księdza prałata (Bill Clinton był mało przewidujący i czepiał się prezydenta Wałęsy w sprawie antysemityzmu, zamiast poradzić się u starszego i bardziej doświadczonego kolegi jak unikać skandalu z panną Lewińską). Przypomnę, że afera z kazaniem księdza prałata nie była pierwsza w życiu pana prezydenta Wałęsy. Znacznie wcześniej "Gazeta Wyborcza" oskarżała go o chwyty antysemickie w pierwszej prezydenckiej kampanii wyborczej, gdy ludzie Lecha Wałęsy, aby utrącić konkurencję wyborczą premiera Tadeusza Mazowieckiego, przejętym od tow. Władysława Gomułki i gen. Wojciecha Jaruzelskiego sposobem przemieniali rodowitych Polaków w Żydów. Ale teraz "Gazeta Wyborcza" wystawia Lechowi Wałęsie świadectwo niewinności w tym względzie i razem szczują na ojca dyrektora i jego radio za antysemickie wypowiedzi. Jest to jednak zasłona dymna, gdyż obrażający prezydenta Lecha Wałęsę krytycznymi wypowiedziami odnośnie ugody przy okrągłym stole Krzysztof Wyszkowski, Anna Walentynowiczowa oraz małżeństwo Andrzej i Joanna Gwiazdowie - założyciele Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża oraz bohaterowie strajku sierpniowego w stoczni "Lenin" zakończonego powołaniem "Solidarności" - nigdy nie byli i dziś nie są antysemitami. Wręcz przeciwnie. Krzysztof Wyszkowski w roku 1996 nawet udaremnił planowaną w obecności premiera Włodzimierza Cimoszewicza oraz pisarza Elie Wiesela na cmentarzu żydowskim w Kielcach prowokację antysemicką, organizowaną przez grupę skinów pod przewodem miejscowego działacza SLD i pracownika kuratorium w jednej osobie (prokuratura powiadomiona o przestępstwie, dochodzenie umorzyła).

Za krytykę tow. Gomułki lub gen. Jaruzelskiego groziło w PRL więzienie. z artykułu o szkalowaniu PRL. W marcu 1968 roku hasło brzmiało: "Kto za Polską, ten za Gomułką", zaś więziony przez Gomułkę satyryk Janusz Szpotański dodawał zjadliwie: "A kto Gomułki nie będzie kochał, ten będzie w lochu jęczał i szlochał". Pan prezydent Lech Wałęsa dziś nie ma takich możliwości tłumienia krytyki, więc próbuje przynajmniej ograniczyć możliwości krytycznych wypowiedzi pod swoim adresem na antenie jedynego radia, gdzie to jest możliwe. Natomiast w czasach, kiedy sprawował urząd prezydencki, chętnie korzystał z tzw. środków bogatych lub przynajmniej - z przysług czerwonych sierot po PRL do sięgania po takie środki nawykłych. W pierwszej połowie lat 90. poznałem studenta z Wrocławia Aleksandra Żebrowskiego, który kolportował taśmę magnetofonową z relacją Kazimierza Szołocha - przewodniczącego Komitetu Strajkowego w gdańskiej stoczni "Lenin" w grudniu 1970. Opisywał on w niej mało ciekawą rolę młodego Lecha Wałęsy, wykorzystywanego przez SB do sabotowania protestu robotniczego. Kazimierz Szołoch opowiadał, że po powołaniu w 1977 roku Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża zgłosił się do nich Lech Wałęsa, przyznał się do dawnej współpracy z SB, ale przyrzekł, że odtąd będzie uczciwym Polakiem. Aleksander Żebrowski przyszedł do mnie do redakcji "Tygodnika Solidarność" i opowiadał o szykanach policyjnych podczas kolportażu owej taśmy z relacją pana Szołocha. Przyniesione zdjęcia przypominały jako żywo akcje SB w PRL, coś na kształt zwalczania pikietowania sklepów monopolowych, w którym brałem udział w sierpniu 1985 i 1986 roku. Dla mnie zakończyło się to dwukrotną odsiadką w zakładzie karnym na Służewcu. Znacznie gorzej skończył Aleksander Żebrowski, na którego nieznani sprawcy z wiadomego urzędu kilkakrotnie organizowali napady. Napadnięty po raz kolejny przez ludzi udających meneli w drodze z Wrocławia do rodzinnej Świdnicy, użył w obronie własnej noża i zabił jednego z nich. Za przekroczenie obrony koniecznej został skazany na 10 lat pozbawienia wolności. Gdyby się przyja?nił z red. Adamem Michnikiem, byłby potraktowany łagodnie jak małżeństwo Borowików, które w obronie własnej zastrzeliło z broni palnej bezrobotnego, kradnącego kabel w ich okolicy. Tych w Warszawie uniewinniono. Wysłany przez sąd w Świdnicy na badania psychiatryczne, Aleksander Żebrowski uciekł do Warszawy, tu się ukrywał, ale został wytropiony przez UOP (w kryminalnej sprawie!) i ponownie aresztowany. W czasie odsiadki za nadmierne poczucie godności dostał kilkakrotnie od klawiszy łomot. Działo się to za wspólnych rządów prezydenta Wałęsy i premiera Józefa Oleksego. Zaiste, a kto Gomułki, pardon, Wałęsy nie będzie kochał - ten będzie w lochu jęczał i szlochał... To się na szczęście już ne vrati, pozostaje więc dora?na troska pana prezydenta oraz "Gazety Wyborczej" o zatkanie ust krytykom Lecha Wałęsy przy mikrofonach Radia Maryja. Niemieckie przysłowie mówi, że przyroda sama się stara, aby drzewa nie rosły aż do nieba. W tym cała nadzieja. A także w tym, że Matka Boża rozróżnia pomiędzy tymi, którzy noszą ją w klapie i tymi, którzy Ją miłują naprawdę. I ochroni tych drugich przed tymi pierwszymi.
13 marzec 2005

Antoni Zambrowski 

  

Archiwum

FBI wystąpiło właśnie do Kongresu o przyznanie 12 mln dolarów na stworzenie ogromnej bazy danych o Amerykanach
czerwiec 22, 2007
aktualności pnlp
Wspomnienie z dzieciństwa
listopad 26, 2007
Artur Łoboda
Manipulowanie Konstytucją
styczeń 10, 2003
PAP
Nowe mocarstwo nad Wisla
listopad 23, 2008
RP
Dwóch członków zarządu WorldComu aresztowanych
sierpień 1, 2002
PAP
Wojna przeciwko Irakowi "zbrodnią przeciwko pokojowi"
luty 24, 2003
PAP
30 milionów durniów?
grudzień 15, 2002
Artur Łoboda
Zawłaszczone państwo, III RP cytacją PRL-u
marzec 29, 2006
Marek Olżyński
tytulik
listopad 5, 2006
ja
Czy skończy się prywata w sądach?
sierpień 26, 2006
Zdzisław Raczkowski
Sztuczna inteligencja już w Polsce!
lipiec 18, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Orwell a terroryzm
lipiec 23, 2003
Andrzej Kumor
Moses
marzec 8, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Odpowiedzialność za słowa
kwiecień 25, 2003
Co robić?
marzec 30, 2003
Andrzej Kumor
Skąd się biorą pieniądze? Film 'Money as Debt'
kwiecień 6, 2007
lś
Trzy stany PR. SOBCZAK i SZPAK
kwiecień 1, 2003
http://angora.pl/
Ryzykanci powinni płacić
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
Kraków w Madrycie
styczeń 27, 2004
www.krakow.pl
Nostra Aetate
październik 6, 2006
Dr Mike Jones
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media