ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Deklaracja Wielkiej Barrington  
Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. 
Rezonans magnetyczny niebezpieczny dla zaszczepionych 
Niektórzy ludzie silnie ucierpieli z powodu wytwarzanego przez niego elektromagnetyzmu.

Najcięższe przypadki skończyły się śmiercią osób poddanych tejże diagnostyce. 
Promieniowanie telefonów komórkowych, kontrola, uzależnienie – sposoby wyjścia z pułapki cyfrowej 
5G to technologia totalnej kontroli, która prze okazji niszczy zdrowie użytkownika 
Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid 
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
 
Wygadał się 
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." 
Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego 
 
Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach  
 
The Corbett Report 
Kanał YT niezależnego dziennikarza James'a Corbett'a  
Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida 
 
To tylko... / It's just...  
Jak Nas wganiają w kajdany 
Szczepionkowy stan wojenny w Nowym Jorku 
Nowy Jork inicjuje wprowadzenie medycznego stanu wojennego z użyciem oddziałów wojska, aby przejąć szpitale, z których niezaszczepieni pracownicy służby zdrowia są masowo zwalniani 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas 
Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania 
Astrid Stuckelberger, sygnalistka WHO - wywiad 'Planet Lockdown' 
 
Bankructwo Ukrainy 
 
Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami 
 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
JAK ŻYDZI ODEBRALI MAJĄTKI I WYSŁALI 100 TYSIĘCY POLAKÓW DO BRAZYLII 




 
Izby lekarskie to organizacje przestępcze 
 
więcej ->

 
 

Superpanstwo wchodzi kuchennymi drzwiami

Wzmocni się władza Brukseli
2007-10-16 05:07
Superpaństwo wchodzi kuchennymi drzwiami

Niedziela wieczór. Cała Europa zamiera przed telewizorami. Na ekranach pojawiają się wyniki wyborów. Kilkanaście minut pó?niej w świetle jupiterów i w takt dynamicznej muzyki na wiecu w Brukseli pojawia się człowiek, który właśnie został wybrany pierwszym prezydentem Unii - pisze DZIENNIK.

Ma tylko kilka chwil na podziękowanie za poparcie. I zaraz się wycofuje, aby odbierać telefony z gratulacjami ze stolic 27 państw. To on jest teraz prawdziwym władcą kontynentu. Wkrótce ma powołać do życia eurorząd. A państwa mają go słuchać.

Euroentuzjastyczna fikcja? Sen brukselskich federalistów? W czwartek i piątek przywódcy UE na lizbońskim szczycie dostaną do rąk projekt dokumentu, który może w dłuższej perspektywie przekształcić Unię nie do poznania - już za dwa lata Wspólnota będzie miała swojego prezydenta i ministra spraw zagranicznych, a za kilka lat państwa, w tym Polska, mogą zostać zmuszone do wykonywania poleceń Komisji Europejskiej, nie mając żadnego przedstawiciela w jej gremium, a wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości mogą wywrócić do góry nogami ich system prawny.

Paradoks jest jeden: podpis pod eurotraktatem, który otwiera drogę do radykalnej przebudowy Unii, złożyć ma prezydent Lech Kaczyński, polityk, który wielokrotnie zapowiadał, że jego rolą jest niedopuszczenie do powstania superpaństwa. Oto co podpisuje:

Szef wszystkich szefów
Największą nowością eurotraktatu jest powołanie przewodniczącego Rady UE. Ma on zajmować się przygotowywaniem szczytów Unii, a pó?niej ich organizacją. Do tej pory to zadanie przypadało na zmieniające się co 6 miesięcy kolejne krajom UE. Funkcja przewodniczącego jest na razie przedstawiana jako "czysto ceremonialna". Ale jego realne uprawnienia nie mają znaczenia. Jeśli okaże się nim silny polityk (jako kandydatów wymienia się m.in. Tony’ego Blaira i charyzmatycznego premiera Luksemburga Jeana-Claude’a Junckera), stopniowo może okazać się on tym, który nakreśla kierunek rozwoju Unii. We wszystkich działaniach - o ile tylko wspierają centralną władzę w Brukseli - osoba rządząca będzie mogła liczyć na bezwzględną lojalność brukselskiego aparatu urzędniczego. To potężna siła, silniejsza od większości państw UE.

Podobnie może okazać się z ministrem spraw zagranicznych Wspólnoty. Aby uspokoić obawy Brytyjczyków, nazwę nowej funkcji przemianowano na "wysokiego przedstawiciela". Ale jego prerogatywy w stosunku do "martwego" projektu eurokonstytucji pozostały te same. Będzie on nie tylko reprezentował stanowisko Rady UE w tych wszystkich sprawach, gdzie Unia uzgodni wspólne stanowisko, ale także otrzyma do swojej dyspozycji wszystkie przedstawicielstwa Komisji Europejskiej za granicą. Plus budżet - 5 miliardów euro rocznie, wielokrotnie więcej, niż mają do dyspozycji ministerstwa spraw zewnętrznych większości członków (budżet polskiego ministerstwa to 900 milionów złotych).

United States of Europe
Najbardziej spektakularną zmianą wprowadzaną przez nowy traktat jest system głosowania w Radzie Unii. O tym zbytnio się nie mówi, bo jego wejście w życie udało się Polsce odłożyć o 10 lat, do 2017 roku. Odtrąbiono to jako sukces, tymczasem co się odwlecze, to nie uciecze - Unia ewoluuje w kierunku wspólnoty, w której państwo może zostać zgodnie z prawem zmuszone do niechcianej przezeń decyzji. Traci tym samym potężny atrybut suwerenności. Punktem wyjścia staje się bowiem Unia jako całość, a nie jako poszczególne kraje. Unijne prawo będzie w przyszłości uchwalone, jeśli opowie się za nim 55 proc. państw zamieszkałych przez 65 proc. ludności całej Wspólnoty. To już bardzo blisko do zasad obowiązujących w amerykańskim Kongresie. Złośliwi przypominają, że u zarania stany Ameryki też były formalnie "niepodległe". Stąd do dziś nazywa się je United States, czyli dosłownie "zjednoczone państwa".

W podobnym kierunku idą zmiany w Komisji Europejskiej. To teoretycznie instytucja, która ma reprezentować wyłącznie wspólny punkt widzenia. Jest jednak oczywiste, że komisarze mają także i inną funkcję: reprezentują w kluczowych momentach interesy własnych krajów, gdy przychodzi do opracowania ważnych projektów nowego prawa czy decyzji budżetowych. Ta możliwość, zgodnie z zapisami traktatu, od 2014 roku zniknie, a przynajmniej zostanie zasadniczo osłabiona. Od tego momentu skład Komisji zostanie bowiem do tego stopnia zredukowany, że 1/3 państw nie będzie miała tu w danej kadencji swojego przedstawiciela. Oficjalnym powodem jest usprawnienie "brukselskiego rządu". Ale innym motywem - i nikt tego nie ukrywa - jest uniezależnienie komisarzy od nacisków narodowych stolic.

Decyzje w korytarzach Brukseli
Nowy traktat ogranicza też zakres stosowania weta w Radzie Unii. Jednomyślność nie będzie już wymagana, gdy przyjdzie do głosowania nad projektami ustaw dotyczącymi około 50 dodatkowych obszarów prawa, w tym przywilejów socjalnych przyznawanych imigrantom czy współpracy sądów w sprawach karnych. W tych wszystkich dziedzinach każdy kraj, jeśli nie zdobędzie poparcia wystarczającej liczby sojuszników, może więc zostać przegłosowany.
Daleko idące zmiany może przynieść przyznanie dodatkowych uprawnień Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości. Dzięki nowemu traktatowi jego orzeczenia będą także dotyczyły spraw wewnętrznych - od imigracji po ochronę granic. Wyroki sędziów nie podlegają zaskarżeniu. Polsce ten sąd nie raz zagra na nerwach.

Dla tych, którzy obawiają się, że traktat zbytnio osłabia władzę państw narodowych autorzy dokumentu odpowiadają, że mają też coś dla nich. To możliwość utrudnienia wejścia w życie inicjatyw Komisji Europejskiej jeśli zablokuje je połowa parlamentów narodowych. To jednak raczej tylko teoretyczna możliwość, bo uzgodnienie w wymaganym krótkim czasie wspólnego stanowiska przez parlamentarzystów z różnych państw jest bardzo mało prawdopodobne.
Państwom mogą w perspektywie kilkudziesięciu lat pozostać prerogatywy mniej więcej takie jakie w ramach Hiszpanii ma Katalonia, w ramach Kanady prowincja Quebec, a w ramach Belgii Flandria. Dla eurofederalistów to dużo. A dla polityków, którzy werbalnie przeciwstawiają się europejskiemu superpaństwu?




--------------------------------------------------------------------------------



Jens-Peter Bonde: Eurotraktat grozi wolnym państwom

Rozwiązania proponowane w tzw. traktacie reformującym są niebezpieczne. Nie tędy droga! Regulacje te dają niejako zielone światło dla powstania superpaństwa. A to jest twór, który będzie niedemokratyczny. Dlaczego? Spójrzmy chociażby na nowe rozwiązania dotyczące Komisji Europejskiej.
Po pierwsze, liczba komisarzy zostanie zmniejszona o 1/3. Oznacza to, że co trzecie państwo Unii nie będzie miało swego przedstawiciela w unijnym rządzie.
Ale znacznie bardziej niebezpieczne jest to, że komisarze mają być wybierani kwalifikowaną większością głosów przez Radę Unii, a nie tak jak teraz wskazywani przez rządy. Nie wchodząc w zawiłości tego procesu, efekt będzie taki, że będą oni całkowicie oderwani od rządów i obywateli swoich krajów. Podsumowując: decyzje, które powinny być podejmowane przez demokratyczne społeczeństwa, będą podejmowane zakulisowo przez cywilnych urzędników, na których wybór w praktyce nie będziemy mieli żadnego wpływu. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że z demokracją ma to niewiele wspólnego.
*Jens-Peter Bonde: europarlamentarzysta z Danii

*Alistair Tebbit: Unia odbiera państwom niepodległość

Traktat reformujący to zamach na niepodległość państw członkowskich. Od dawna wiemy, że jest to dokument, który się niemal niczym nie różni od tzw. konstytucji europejskiej. Przypomnę, że została ona odrzucona w referendach we Francji i Holandii. Obecna formuła została wymyślona po to, żeby nie przeprowadzać referendów i wprowadzić "konstytucję" tylnymi drzwiami. Jeśli traktat zostanie przyjęty, państwa członkowskie zostaną pozbawione prawa decydowania w wielu istotnych dla siebie kwestiach. Nas Brytyjczyków najbardziej niepokoi to, że zostaniemy pozbawieni możliwości weta w sprawach dotyczących wymiaru sprawiedliwości.
Nie twierdzę, że Unia Europejska jest czymś z gruntu złym. Chodzi tylko o to, że - moim zdaniem - zmierza w złym kierunku. Organizm ten potrzebuje reformy. Grający pierwsze skrzypce w Brukseli powinni się wreszcie zatrzymać i uświadomić sobie, że UE nie jest skuteczna, a działalność potężnej instytucji nieprzejrzysta. Czas naprawić usterki, a nie snuć marzenia o Stanach Zjednoczonych Unii Europejskiej.
*Alistair Tebbit: ekspert ośrodka analitycznego Open Europe

ARTUR CIECHANOWICZ: Jak pan ocenia treść proponowanego na lizboński szczyt eurotraktatu? Zarówno entuzjaści, jak i krytycy są zgodni - dokument mocno zwiększa uprawnienia Brukseli i osłabia państwa narodowe.
BRENDAN DONNELLY: Po części tak jest. Rozwiązania zaproponowane w tzw. traktacie reformującym to bez wątpienia kolejny krok ku większej integracji Unii Europejskiej. Uważałbym jednak na zbyt mocne podobne wypowiedzi. Nie jest powiedziane, że po przyjęciu traktatu natychmiast narodzi się superpaństwo. Eurotraktat jest po prostu etapem na drodze integracji europejskiej.

Mimo to Unia będzie miała silną władzę centralną i spore atrybuty państwa...
Zależy od punktu widzenia. Dla niektórych Unia już jest państwem ze względu na niektóre atrybuty, jakie posiada: budżet, parlament, wspólna waluta itd. Faktem jest, że traktat reformujący daje jeszcze większe możliwości w tym kierunku. Istotnie Bruksela wychodzi po nim silniejsza.

Uważa pan, że to korzystne dla państw członkowskich?
Nie ukrywam, że idea ściślejszej integracji jest mi bliska, więc wypowiadam się jako osoba przychylna traktatowi. Moim zdaniem przyjęte rozwiązanie jest wygodne i praktyczne w takich sferach, jak polityka zagraniczna, handlowa czy obronna. Grupa 27 państw występujących razem może dużo skuteczniej walczyć o swoje interesy niż każde z osobna.

Krytycy Unii Europejskiej wytykają często zbytnią niezależność brukselskich instytucji. Nie pochodzą one z wyboru, stoją natomiast ponad suwerenną i demokratyczną decyzją poszczególnych narodów.
Mimo to sama idea, w której centrum jest silniejsze niż podmioty integracji, jest zgodna z duchem wspólnej Europy. Unia nie jest klubem, w którym państwa narodowe załatwiają swoje partykularne interesy. Jest czymś więcej - instytucją opartą na wspólnej tożsamości. Stąd unijne regulacje gwarantują urzędnikom chociażby z Komisji Europejskiej niezależność od nacisków i gró?b poszczególnych rządów. Gdyby było inaczej, każda decyzja wykuwałaby się w nieustannej walce.

*Brendan Donnelly: dyrektor brytyjskiego ośrodka analitycznego Federal Trust zajmującego się Unią Europejską

16 październik 2007

Goska 

  

Archiwum

I beda rzadzili zelaznym pretem w UE
styczeń 22, 2003
Elzbieta
Wieszcze i świnie
kwiecień 1, 2003
Artur Łoboda
Bruksela odmawia. Finisz w złym stylu
styczeń 29, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
III Kongres Polski Suwerennej - z nadzieją w Nowy Rok 2005
styczeń 4, 2005
Paweł Ziemiński
Promocja Krakowa w Berlinie
kwiecień 3, 2004
www.krakow.pl
Pogarda - tryumf Jacka Kurskiego
wrzesień 30, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Brońmy się przed zdradą
czerwiec 30, 2004
Marek Kamiński
Polska czlonkiem "osi zla" wg ruskiej Gaziety
listopad 25, 2006
martusia
Szaron może być sądzony za zbrodnie wojenne
luty 12, 2003
PAP
"Diabelska Gra"
styczeń 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Politycy na front
styczeń 31, 2003
zaprasza.net
Polacy ratowali Zydów
sierpień 19, 2003
Adam Białous, Białystok
Cyrk kabaretowy, kabaret cyrkowy
luty 8, 2003
Artur Łoboda
Putinowski "antysemityzm"
maj 11, 2007
przysłał marduk
Bp Pieronek: pielgrzymka papieża obaliła kilka mitów
sierpień 20, 2002
PAP
Francesco Cossiga i zamach na World Trade Center
styczeń 17, 2008
Marek P.
utworzenie Polskich Ośrodków Informacji Turystycznej w Izraelu
styczeń 16, 2007
INTERIA.PL/PAP
SPOWIADANIE ARCYBISKUPA
styczeń 9, 2003
Kazimierz Z. Poznanski
Papież cacy kiedy zwalcza komunę. Papież be, kiedy sprzeciwia się agresji
luty 1, 2003
zaprasza.net
Żydowskie nagrobki jako fundament stodoły
listopad 11, 2003
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media