ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Orwell 2025 w USA 
Nielegalni imigranci są z pewnością problemem w USA.
Jednak atak opancerzonych jednostek Policji na samotne kobiety z dziećmi i wysadzanie domów legalnych imigrantów tylko dlatego, że tak się podoba psychopatom z Policji świadczy o tym, że USA upodobniło się w działaniach wobec własnych obywateli - do postępowania Izraela wobec Palestyńczyków.
 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym.  
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Dr.Coleman szczepionka Covid możne zabić każdego 
Wszystkie zaszczepione istot zaczną umierać jesienią  
Jak w 2022 planowano "nową falę" "epidemii kowida" w 2025 roku 
 
Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
 
LESZEK MILLER. Najgorszy premier w historii Polski 
Dziś wielu stara się przedstawiać go jako autorytet – idol liberalnych mediów, a nawet, ku zaskoczeniu, części młodej prawicy. Ale kiedy spojrzymy na fakty, jego rządy z lat 2001–2004 jawią się jako czas biedy, bezrobocia i gigantycznej korupcji.
 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Grzegorz Braun odpowiada na Państwa pytania 
Monika Jaruzelska zaprasza
 
Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi 

 
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Świat dał się ogłupić lewackiej religii klimatycznej. Wpływ CO2 na klimat jest znikomy 
Wpływ CO2 na wzrost temperatury? Nie zostało przeprowadzone żadne potwierdzające badanie 
Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego 
 
Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas 
Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Ukraińcy umierają walcząc z Rosjanami w interesie żydowskich włascicieli Ukrainy 
 
więcej ->

 
 

Polska ludzi uczciwych


W dniach 29 czerwca – 5 lipca Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW), zorganizował „Marsz na Warszawę”.
Około 70, młodych i starych, uczestników Marszu, rozpoczęło akcję na Wałach Jasnogórskich w Częstochowie, a potem, przez Radomsko, Kamieńsk, Bełchatów, Piotrków Trybunalski, Tomaszów Mazowiecki, Skierniewice, Żyrardów, Grodzisk Mazowiecki, Pruszków i Ożarów Mazowiecki, w sobotę, 5 lipca, dotarło do Warszawy, na Plac Zamkowy. Następnie, Traktem Królewskim, przybyliśmy na Uniwersytet Warszawski, aby w Audytorium Maksimum zakończyć swoją akcję ogólnopolską konferencją pod hasłem: „ Chcemy JOW w wyborach do Sejmu”. Wbrew obawom sceptyków, że ten wariacki pomysł się nie uda, że do marszu nie znajdą się chętni, a media patrzeć będą w inną stronę i nikt tej akcji nie zauważy, wobec reakcji mieszkańców i gospodarzy miast, w których się zatrzymywaliśmy, z dnia na dzień rósł entuzjazm i zdecydowanie marszowych wojowników, którzy z dumą i satysfakcją z solidnie wykonanej roboty, z transparentami i flagami JOW, wkroczyli w sobotę na dziedziniec Uniwersytetu Warszawskiego.

Szliśmy na Warszawę zbierając podpisy pod żądaniem rozwiązania obecnego Sejmu wybranego według ordynacji wyborczej łamiącej konstytucyjne zasady bezpośredniości, równości, powszechności i proporcjonalności – i domagając się nowych wyborów w 460 jednomandatowych okręgach wyborczych.

Morale nasze budowała niezwykle życzliwa reakcja mieszkańców, a przede wszystkim powitanie, jakie zgotowali nam gospodarze gmin – wybrani w JOW wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast. Witali więc nas, podejmowali i udostępniali najlepsze sale i miejsca: w Częstochowie Tadeusz Wrona; w Radomsku Jerzy Słowiński; w Kamieńsku Grzegorz Turlejski; w Bełchatowie Marek Chrzanowski; w Piotrkowie Trybunalskim Waldemar Matusewicz; w Tomaszowie Mazowieckim Mirosław Kukliński; w Skierniewicach Ryszard Bogusz; w Żyrardowie Krzysztof Ciołkiewicz; w Grodzisku Mazowieckim Grzegorz Benedykciński; w Pruszkowie Jan Starzyński; w Ożarowie Mazowieckim Kazimierz Stachurski. Na konferencję do Warszawy przybyli jeszcze prezydent Kielc Wojciech Lubawski; prezydent Torunia Michał Zaleski, burmistrz Nysy Marian Smutkiewicz; burmistrz Strzelc Opolskich Krzysztof Fabianowski, wójt Czerwonki Henryk Kozłowski. W manifestacji i konferencji uczestniczyli: przewodniczący Zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel; przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Bożena Banachowicz; przewodniczący NSZZ „S” RI, Marian Zagórzy; przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Protestu Sławomir Gzik. Marszowi towarzyszyło zainteresowanie mediów publicznych i prywatnych, w kilkudziesięciu miejscach ukazały się informacje o marszu, także w różnych miejscach w telewizji publicznej, w Polskim Radio i najważniejszych gazetach. 4 lipca, „Rzeczpospolita”, pod informacją o naszej akcji, zamieściła wywiad z marszałkiem Sejmu, Markiem Borowskim, który niedwuznacznie przyznał, że „z sondaży opinii publicznej wynika, że większość wyborców opowiada się za okręgami jednomandatowymi.
Ludzie chcą głosować na konkretnego polityka”.
Plecami do idei JOW i do naszego „Marszu na Warszawę” odwróciły się tylko władze Stolicy Polski, Uniwersytet Warszawski i parlamentarna elita polityczna. Nie znalazł dla nas czasu ani prezydent Warszawy, ani władze i profesura Uniwersytetu Warszawskiego, a po drodze nie spotkaliśmy ani jednego posła czy senatora RP. Jedyny chlubny wyjątek stanowiła poseł Gabriela Masłowska, wytrwała zwolenniczka JOW, która wzięła udział w kończącej marsz konferencji.

Jak przemawiają wrogowie i przeciwnicy JOW?

1. To nic nie da

Postkomuniści, sekretarze partyjni mówią do nas tak: nie zawracajcie sobie głowy JOW ponieważ w okręgach jednomandatowych wygrałaby jeszcze gorsza postkomuna niż my!
Wszystko, co dobrego było w komunie, to ucieleśniło się w nas, nie szukajcie więc sposobu, aby wyrwać się z naszych łap, bo takiego sposobu po prostu nie ma. Koniec. Kropka.

Tzw. opozycyjna prawica przemawia inaczej: Polacy to hołota niewyobrażalna, zdemoralizowana ostatecznie na wieki przez komunę. Żeby to naprawić potrzeba dziesięcioleci a może i więcej.
Sejm jest zwierciadlanym odbiciem tej hołoty, jest więc taki jak całe społeczeństwo.
Oczywiście, w tym społeczeństwie żyje pewna ilość ludzi szlachetnych i prawych, jak Bracia Kaczyńscy, Jan Maria Rokita, Roman Giertych i jeszcze paru innych. Ale dobrzy i szlachetni ludzie są w Polsce w zdecydowanej mniejszości i oni nas już wybrali. Nie ma więc czego szukać, bo ordynacja wyborcza nie zamieni hołoty w aniołów.
To dlatego Lech Kaczyński nie zainteresował się Marszem na Warszawę, to dlatego nie wykazał zainteresowania kwiat inteligencji polskiej pracujący na najlepszym z polskich uniwersytetów. To nie dlatego, że oni nie wiedzą czym jest JOW i o co chodzi.
Oni po prostu wiedzą, że wszystko, co dobre, jest w Warszawie i w warszawskich elitach, a reszta Polski to ciemnota i kołtuństwo nie warte wzmianki.
I są jeszcze zagraniczni suflerzy. Przeważnie spośród polskich emigrantów, którzy porzucili Polskę i nie zostali w Ameryce czy Kanadzie przyjęci na miarę swoich oczekiwań. Mówią oni: JOW?
Kanada?
USA?
Co za bzdury!
Przecież tu panuje gorsza komuna i partyjniactwo niż w Polsce!
Tu dopiero obywatel nic nie znaczy i nikt się z nim nie liczy!
Taką wypowied?, parę tygodni temu znalazłem w „Rzeczpospolitej”, ale ten typ argumentacji jest mi doskonale znany.

2. ONI się nigdy na JOW nie zgodzą

To jest argument jakby sprzeczny z poprzednim, ale zwolennikom dialektyki to nic nie przeszkadza i głoszą na zmianę albo jeden, albo drugi, albo oba razem. Dlatego eseldowcy pokazują na tzw. prawicę, że niby oni sami to nawet i na to by poszli, ale na pewno nie zgodzą się Rokita z Giertychem i Kaczyńskimi, a Rokita z Kaczyńskimi pokazują na Millera i Oleksego z Janikiem.
A za tą „elitą” tę sama złotą myśl powtarzają skorumpowane profesorskie elity najlepszych uniwersytetów. A za „elitą” – no bo jakże inaczej? – powtarzają szeregi leniwych inteligentów, którzy nigdy nie zhańbili się jakąś pracą czy wysiłkiem na rzecz dobra wspólnego. ONI się nie zgodzą. Koniec. Kropka. Nie ma o czym gadać i o czym marzyć.
Róbmy „swoje”, to znaczy ciągnijmy ile się da korzyści z istniejącego układu, porzućmy mrzonki o Polsce rządnej i samodzielnej.

Wszystko są to próby zabicia nadziei
Nadziei na to, że Polska nie musi być popychlem narodów, że zasługuje na coś więcej niż rządy Millera z Janikiem, Długoszem i Jagiełłą, do spółki z Michnikiem, Rokitą i Giertychami. Nadziei, która przyświecała nam, gdy powstawała „Solidarność”, która pozwalała nam rzucić wyzwanie sowieckiemu imperium, nie bacząc na jego czołgi i rakiety, która pozwalała nam przez lata trwać w podziemnym i naziemnym oporze.
Ten sam Miller z tym samym Oleksym straszą nas dzisiaj zwycięstwem w JOW postkomuny, tak jak przedtem kazali nam siedzieć cicho, żeby nie drażnić niezwyciężonego Związku Sowieckiego, przed którym tylko ONI mogli stanowić osłonę i ochronę.
I ich strachy dzisiejsze tyle samo, a nawet jeszcze mniej, są warte.
Nasz Marsz na Warszawę, spotkania z gospodarzami miast i gmin, udowodnił, że wszędzie w Polsce są ludzie wartościowi i godni, i że obywatele, jeśli tylko mają szansę, potrafią ich rozpoznać i wybrać. Przekonaliśmy się, że ci, wybrani w jednomandatowych okręgach wyborczych burmistrzowie i prezydenci o klasę, a może i dwie, przewyższają poziomem i jakością tych ELITÓW, jacy wypełniają dziś ławy poselskie i senatorskie. I że ci ELICI ze strachem wyglądają i patrzą skąd powieje wiatr, który ich wygoni z wymoszczonych i wygodnych gniazdek. I to, i TYLKO TO, ich interesowało: ILU IDZIE? Czy to już są tysiące czy tylko setki czy dziesiątki?
Jerzy Urban, w swoim niezawodnym „NIE” napisał, że szło nas „kilkunastu, pustym Krakowskim Przedmieściem, w szpalerze telewizyjnych kamer”! Czekaj, czekaj, już niedługo będziecie musieli zmienić okulary. Bo JOW to jest sposób na Polskę rządną, gospodarną i stabilną i ta prawda już się rozeszła po Polsce. Tylko warszawka udaje, że nic nie widzi i nie słyszy, ale ten mur ze spróchniałych desek na długo was nie ochroni.

4 sierpień 2003

Jerzy Przystawa, Wrocław, 30 lipca 2003 

  

Archiwum

Konieczne dalsze prowokacje
luty 23, 2008
PAP
Doktryna Breżniewa po amerykańsku
czerwiec 7, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
Natarczywe pytania zasadnicze
wrzesień 5, 2006
Ludwik Skurzak
Niemiecki Minister Von Bulow kwestionuje oficjalną wersję wydarzń z 11 września
listopad 4, 2004
Przywróć nam chleb z polskiego pola..
marzec 25, 2005
Julian Tuwim
Protest przeciwko budowie radaru NATO
maj 26, 2006
MARDUK
Prowodyrzy
październik 16, 2005
Artur Łoboda
Tarcza
sierpień 17, 2008
Artur Łoboda
Chemia miłosna
luty 26, 2007
Tadeusz Oszubski
Czego nie lubi władza
październik 25, 2005
Witold Filipowicz
Czyżby nowy nieznany majątek Kwasniewskich?
marzec 29, 2007
Dariusz Adamczewski
Czas tłumaczenia (się)
listopad 14, 2005
Marek Olżyński
Dysproporcja Skutów Nuklearnej Megalomanii Izraela
kwiecień 2, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Dwie miary
luty 3, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Czas mizerykordii
grudzień 14, 2006
Prof. Mirosław Dakowski
Przyszlosc Polski w bezpartyjnych kandydatach na wszystkie szczeble wladzy
listopad 14, 2006
Bezpartyjny
Komuna mogła by być wzorcem
październik 31, 2004
Goło, niewesoło
sierpień 14, 2002
"Polityka"
„Faszyści” i obłąkańcy
grudzień 11, 2006
Stanisław MICHALKIEWICZ
Kto obroni Izrael przed Izraelem. Who will save Israel from itself?
styczeń 16, 2009
amen
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media