|
5 września 2007
|
|

Obserwując groteskowe ruchy na scenie politycznej niejeden obserwator zadaje sobie pytanie: co się naprawdę tu dzieje?
Ponieważ jest to zjawisko bardzo poważne a wielu Polaków może dać się zwieść medialnym manipulatorom, pozwolę sobie na przedstawienie hipotez, które prezentują mój punkt widzenia.
Zdobywając władzę w Polsce PiS nie posiadał ani koncepcji politycznych, ani gospodarczych - niezbędnych do rządzenia Polską.
Jedynym celem było trwanie tej partii politycznej - co gwarantował sojusz z Platformą Obywatelską.
Ponieważ buta i arogancja PO - tej antypolskiej - prounijnej agentury przekroczyła wszelkie granice, PiS zawiązał koalicję z partiami, które deklarują (i tylko deklarują) patriotyczne nastawienie.
Rok wspólnych rządów był kontynuacją siedemnastoletniego chaosu polityczno-gospodarczego.
Gra toczyła się głównie o stołki - o synekury.
Kiedy PiS otrzymał sygnał od PO, że partia ta zweryfikowała swoje polityczne żądania, postanowił pozbyć się swoich "sojuszników".
Pamiętam, jak na początku lat 80. Mieczysław Rakowski - ówczesny premier PRL - powtórzył znane enkawudowskie powiedzenie:
"wskażcie mi człowieka a ja znajdę na niego paragraf".
Otóż PiS spreparował wydarzenia kryminalne, które miały doprowadzić do rozpadu koalicji.
Aby zapewnić sobie lepszą pozycję startową w nadchodzących wyborach, PiS zaatakował jednego z głównych bankierów opozycji, Ryszarda Krauzego, który za skradzione społeczeństwu pieniądze buduje imperium finansowe, wspierane przez wszystkie opcje polityczne.
Nagonka na Krauzego to sygnał dla tego hochsztaplera, że ma tym razem spauzować i nie finansować żadnej partii opozycyjnej. A jak będzie potulny będzie pozostawiony w spokoju.
Słyszałem również opinię, że Bli?niaki tak się zapędzili iż stracili kontakt z rzeczywistością i nie zdają sobie sprawy - co czynią.
Jednak w przeciwieństwie do Michnika, Leppera i Giertycha - tworzących dziś wspólny front, powstrzymuję się od szerszej krytyki PiS.
Nie czuję się zdradzoną kochanką i chcę dać PiSowi szansę na pokazanie prawdziwych swoich intencji.
|
|
5 wrzesień 2007
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
Wieszcze i prostytutki
grudzień 12, 2002
Artur Łoboda
|
Wielkie afery PRL i PRL-bis
styczeń 18, 2003
(rem)
|
Niebo
sierpień 20, 2003
Andrzej Kumor
|
Zwalczana niepoprawność polityczna
październik 23, 2003
Adrian Dudkiewicz
|
Dać chłopu zegarek....
lipiec 16, 2002
PAP
|
Wróżka
czerwiec 10, 2003
red. Krzysztof
|
P.J.EMIGRACJA NIE JEDEN MA SMAK...
kwiecień 3, 2007
KLICKER
|
How Good Was the Good War?
lipiec 21, 2008
|
Polityka skarbowa USA wobec kryzysu
wrzesień 21, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Co piąte dziecko głoduje w Argentynie
listopad 17, 2002
PAP
|
Konkurs dla przewodników
lipiec 1, 2004
|
Brytyjska prasa o ostrzeżeniach papieża
sierpień 19, 2002
PAP
|
Szowiniści globalni
listopad 23, 2006
Stanisław MICHALKIEWICZ
|
Widziane z Ameryki - komentarze z USA (4) TŁO HISTORYCZNE EUROREGIONU PRUSY
styczeń 6, 2005
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
|
Program "Polska 2005"
(III)
marzec 9, 2005
jeswiat
|
Demokracja jest wtedy, gdy wznosisz okrzyki pro-rządowe
listopad 2, 2004
PAP
|
"Niech bogaci rosną w siłę, a słabi i biedni niech giną"
Dokąd podążasz polska gospodarko
kwiecień 24, 2003
Zdzisław Miłkowski
|
Kretynizm po krakowsku - "opłata klimatyczna"
luty 23, 2004
PAP
|
Za prezydentury Tuska to było(by?) fajnie
grudzień 10, 2005
”Pestka”
|
Czy mają za co dziękowac ?
maj 20, 2005
przesłała Elzbieta
|
więcej -> |
|