|
| Świat dał się ogłupić lewackiej religii klimatycznej. Wpływ CO2 na klimat jest znikomy |
|
| Wpływ CO2 na wzrost temperatury? Nie zostało przeprowadzone żadne potwierdzające badanie |
|
| Nazwisko Horban na mapie świata |
|
| |
|
| NIEMIECKI LEKARZ OPOWIADA CIEKAWOSTKI (DNI ŚFIRUSA 4) |
|
| |
|
| Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój |
|
| Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko! |
|
| Uzasadnienie haniebnego wyroku Izby Lekarskiej przeciwko dr Zbigniewowi Martyce |
|
| Przestępcy z Izby Lekarskiej pozostawili dowody na przyszły proces przeciwko nim |
|
| Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień |
|
| |
|
| ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” |
|
| |
|
| Jak to jest z kowidem na Florydzie? |
|
| |
|
| Im – wolno, nam – nie |
|
| Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? |
|
| Wezwanie do przebudzenia |
|
| Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem |
|
| Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19” |
|
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
|
|
| Kanciarze z Wall Street |
|
| Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. |
|
| Szczepionka do zabijania Ludzi |
|
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
|
|
| Ukraina: Maski rewolucji |
|
| W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. |
|
| Na straży wolności: Goldman Sachs |
|
| Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. |
|
| Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców |
|
|
|
| Niepożądane Odczyny Poszczepienne po szczepionkach przeciw COVID-19 w Polsce |
|
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego podaje jedynie zarejestrowane ubytki zdrowia po szczepieniach. Ale tylko do 4 tygodni po szczepieniu.
|
|
| WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć |
|
| Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach |
|
| Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy |
|
| ... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... |
|
| Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... |
|
| |
więcej -> |
|
Droga do Unii
|
|
Moja droga do Unii...
Studia podyplomowe w Centrum Europejskim Uniwersytetu Warszawskiego, w zakresie Integracji Europejskiej, podejmowałem nie na fali mody czy z przyczyn innego owczego pędu. W roku 2000 sprawa integracji nie była zbyt szeroko znana, a już na pewno nie zaprzątała umysłów społeczeństwa w jakimś znaczącym zakresie. Dla mnie była to naturalna kontynuacja pogłębiania wiedzy ze studiów. Również wynikała z wewnętrznego przekonania o potrzebie integracji i praktycznie jej nieuchronności.
Nie przypuszczałem jednak, że będzie to początkiem mojej drogo krzyżowej i wewnętrznego narastania niechęci do całej tej problematyki integracyjnej. Temat pracy miałem już właściwie zarysowany, nim jeszcze podjąłem naukę, a miało to być rozwiniecie jednego z wątków pracy magisterskiej, dotyczącego systemu zamówień publicznych na gruncie polskim i europejskim. Stąd mój wybór promotora, zdeterminowany konkretnym obszarem zainteresowań, był w istocie przypadkowy. Tą akurat tematyką mógł się w zasadzie zająć tylko jeden z wykładowców.
Pierwszy rozd?więk pojawił się wraz z krytyką pracy, która jeszcze nawet nie powstała, a więc jedynie na podstawie przesłanej pocztą elektroniczną koncepcji oraz zarysie planu pisania. Krytyka zaś sprowadzała się do precyzyjnego stwierdzenia: "jest ?le, bo jest niedobrze". Poprosiłem o konkrety, co być powinno. Odpowied?: "za mało o Unii". Poprosiłem ponownie o konkrety i wskazanie literatury, z której, poza przedstawioną przeze mnie, powinienem skorzystać. Otrzymałem odwrotną pocztą wskazówkę, by udać się do biblioteki oraz szukać w Internecie, nadal bez konkretów, czego właściwie mam szukać. Następnie pojawił się - pocztą, a jakże - wymóg dokonania analizy porównawczej przepisów polskich i unijnych. Specyfika tematu była taka - rzecz traktowała o stosowaniu preferencji krajowych - że nie było co porównywać. Z prostej przyczyny. W rozwiązaniach unijnych stosowanie preferencji mających wyd?więk dyskryminujący było zakazane. Natomiast w systemie polskim takie przepisy są, choć i sama konstrukcja jest wielce problematyczna, powodując wewnętrzne sprzeczności aktu prawnego, jeżeli rozumieć stosowanie preferencji jako obowiązkowe. A tak jest to rozumiane i stosowane, zgodnie ze stanowiskiem arbitrów ds. zamówień publicznych. Przede wszystkim zaś stosowanie preferencji krajowych jest nieracjonalne i może przynieść szkody właśnie w związku z integracją europejską. To starałem się przedstawić, jednak koncepcja moja nie znalazła uznania. Wydawało się ważniejszym siermiężne opisywanie stanu faktycznego, co poczyniono już w dziesiątkach publikacji. Chyba, ze chodziło o analizę porównawczą przepisów piętnastu krajów członkowskich, ale to z kolei oznaczało pisanie pracy doktorskiej, a nie eseju kończącego roczny cykl wykładów.
Napisałem więc pracę samodzielnie, złożyłem do oceny i otrzymałem odpowied? - negatywną. Poprosiłem o szczegóły, wskazanie konkretnych braków, co powinno być jeszcze uwzględnione. W odpowiedzi przeczytałem - "za mało o Unii". Poprosiłem więc o pisemną recenzje, odmówiono. Po tym kontakt z promotorem urwał się całkowicie. Przez letnie miesiące napisałem drugą wersję pracy i znów zostawiłem w sekretariacie, a pocztą wysłałem powiadomienie promotorowi. Pod koniec września otrzymałem wiadomość, iż praca jest do odbioru. Była w istocie, nawet z pisemnymi uwagami, w większości bezzasadnymi. Generalnie ?le, tym razem - "za dużo". To dopełniło miary. Zwróciłem się do kierownictwa Centrum Europejskiego o umożliwienie zmiany promotora, deklarując gotowość pisania trzeciej pracy na dowolnie wskazany temat. Brak odpowiedzi i dopiero ponowne pismo skłoniło dyrekcję do odpisania. Powołana ponoć jakaś komisja oceniła pracę i uznała, że choć merytorycznie jest na bardzo wysokim poziomie, to jednak z dziedziny zarządzania raczej. Muszę wnieść poprawki i uzupełnienia wskazywane przez promotora i mogę przystąpić do obrony. Jakie uzupełnienia i jakie poprawki, tego już komisja nie wymieniła, a promotor w ogóle przestał interesować się tematem.
Pytanie, którą pracę oceniała komisja, skoro jedyny egzemplarz drugiej wersji był u mnie i nikt się nie pofatygował, by się zapoznać z jego treścią? Ponadto podstawą domagania się zmiany promotora była jego postawa, a nie spór o treść pracy. Na marginesie warto może zauważyć, że zła treść pracy jest jednocześnie oceną samego promotora, jego zaangażowania i wysiłku, a także umiejętności pokierowania swoim podopiecznym. Tak wynika z logiki. W przeciwnym razie po co komu promotor? Żeby podpiąć swoje nazwisko pod cudzą pracę? Bardzo etyczne. I uczciwe.
Ponownie napisałem do Dyrektora Centrum domagając się przede wszystkim stworzenia warunków do bezpośredniego uzasadnienia przez promotora - w obecności innych osób z Centrum - uwag tzw. recenzji drugiej wersji pracy, umożliwienie mi wyłożenia swoich racji, zarówno w kwestii bezzasadności - w mojej ocenie - postawionych zarzutów, na domiar wskazujących brak rozeznania promotora w temacie, który oceniał. Nie otrzymałem odpowiedzi w ogóle. W tej sytuacji uznałem, ze możliwości porozumienia się na płaszczy?nie zwyczajnych kontaktów międzyludzkich nie ma i być nie będzie. Złożyłem skargę do Rektora UW na Dyrektora Centrum Europejskiego o bezczynność organu, tj. naruszenie przepisów art. 35 k.p.a. Znów milczenie. Ponowiłem pismo, żądając tym razem zwrotu czesnego, a także ponownie domagałem się wydania zaświadczenia o uczestniczeniu w rocznym cyklu wykładów, o co wcześniej zwracałem się też do CE, ale bez skutku. W odpowiedzi otrzymałem odmowę zwrotu pieniędzy z przywołaniem całej plejady różnych przepisów i uzasadnieniem, że student, który przerywa naukę w trakcie semestru nie może domagać się zwrotu czesne-go. W dalszej części decyzji Rektor UW zezwalał na wydanie zaświadczenia o tym, iż byłem słuchaczem rocznych studiów podyplomowych w roku akademickim 2000/2001. To w końcu przerwałem te studia czy nie? A na koniec uprzejme usprawiedliwienie zwłoki w odpowiedzi spowodowane koniecznością szczegółowego zapoznania się z całością sprawy. Wniosłem więc skargę do NSA na decyzje administracyjną wydaną bez właściwej podstawy prawnej, bo przywołany ciąg przepisów miał się nijak do stanu faktycznego. Nim doszło do rozprawy Rektor UW, kolejnym pismem, sam uchylił swoją decyzję, odsyłając sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji, tzn. Dyrektora Centrum Europejskiego. A uzasadnieniem uchylenia było stwierdzenie, iż decyzja drugiej instancji została wydana za wcześnie, tzn. przed decyzją pierwszej instancji. Pomijając śmieszność takiego postępowania wypada tylko przypomnieć usprawiedliwienia opó?nienia w odpowiedzi Rektora UW, spowodowanego - ponoć - szczegółowym zapoznawaniem się z całością sprawy. Tym samym Rektor UW przyznawał jednocześnie, iż jego podwładny ewidentnie naruszał prawo, pozostając w bezczynności (wspomniany art. 35 k.p.a.). Konsekwencją takiego naruszenia jest ustalenie winnych - tu akurat nie nastręczało to trudności - i pociągniecie konkretnych osób do odpowie-dzialności służbowej i dyscyplinarnej. Przy czym nie jest to zależne od dobrej woli organu nadrzędnego, lecz obowiązek, a zaniechanie też jest naruszeniem prawa.
Dyrektor CE ustosunkował się do żądania zmiany promotora negatywnie, powołując przy tym również cała masę przepisów. Tylko że żaden z nich nie miał związku z domaga-niem się zmiany, bo taki przepis nie istnieje. Sprawdziłem. Za to przysłane mi zostało to za-świadczenie o uczestniczeniu w wykładach, być może na zasadzie "niech ma, może się uciszy". Na blankiecie zaświadczenia, dziwnym trafem, przystawiono stempel "duplikat". Czemu? Wygląda na to, że w ten sposób chciano sugerować, iż jest to już drugie zaświadczenie, bo oryginał został wydany wcześniej. Ja go nie odbierałem, można sprawdzić, bo byłby w stosownej rubryczce mój podpis. Jeżeli wysłano pocztą, poleconą, bo tylko tak było można wysłać tego typu dokument, to oznaczałoby, iż poczta gdzieś go zagubiła. Mało prawdopodobne i też do sprawdzenia. Prymitywny chwyt, prymitywne alibi. Tymczasem NSA umorzyło postępowanie z powodu bezprzedmiotowości, skoro organ wydający decyzję sam ja wcze-śniej uchylił. Ponownie więc pismo do Rektora UW, tym razem proponujące alternatywne rozwiązanie: albo zwrot kosztów - już nie samego czesnego, bo doszły inne zobowiązania; albo zmiana promotora i pisanie z nim nowej pracy oraz jej obrona. Odpowied? jak ze świata obłąkanych: zgoda na obronę pracy pod kierunkiem....tego samego promotora, po wniesieniu poprawek i uzupełnień przez niego wskazanych. Znów pismo do Rektora UW z żądaniem sprecyzowania charakteru odpowiedzi. Czy jest to decyzja odmawiająca prawa zmiany promotora, a jeśli tak, to żądanie sformułowania takiej decyzji zgodnie z dyspozycją art. 77 k.p.a. w związku z art. 104 k.p.a. W skrócie: organ administracji załatwia sprawę przez wydanie decyzji, a jej struktura i treść są szczegółowo opisane. W odpowiedzi otrzymuję jedno zdanie, że wszystko już zostało wyjaśnione i nie ma potrzeby dalszej korespondencji. Co do potrzeby dalszej korespondencji byłem podobnego zdania, natomiast co do wyjaśnienia kwestii spor-nych niekoniecznie. Stan na dziś: kolejna skarga do NSA, tym razem o uchylanie się organu od wydania decyzji, czyli de facto pozostawania w bezczynności - vide: art. 35 k.p.a. Takie uchylanie się od wydania decyzji uniemożliwia, a ściślej utrudnia dochodzenie swoich praw, zagwarantowanych m.in. w art. 45 Konstytucji RP.
A zaczęło się tak miło i sympatycznie. Dopóki na konto uczelni nie wpłynęły pieniądze. Potem słuchacz, student czy po prostu człowiek staje się jedynie przedmiotem, z którym nie ma potrzeby się liczyć. Jawne, wręcz bezwstydne łamanie prawa, środowiskowa solidarność eliminująca poczucie zwykłej przyzwoitości, oto obraz świata nauki przebijający spoza tej - skrótowo z konieczności - przedstawionej historii. Gdyby zagłębić się w szczegóły, byłoby jeszcze dziwniej. I większy wstyd.
Tak właśnie wykuwa się młode kadry naszej przyszłej elity władzy, fachowców z otwar-tymi umysłami, profesjonalistów. Wpajając przez lata studiów przekonanie, że od punktu siedzenia zależy, na co kto może sobie pozwolić. A własne koncepcje, myśli, pomysły wyłącznie na domowy użytek. Obowiązuje wersja prezentowana przez osoby czasem zupełnie przy-padkowe, ale mające jakiś tam kawałek władzy. Wdrażanie w ciasne ramy posłuszeństwa opartego na strachu, bo zależne od kaprysów i megalomanii. Czasem zwykłej tępoty i braku umiejętności spojrzenia dalej, niż własny tytuł. Można sobie wyobrazić stany ducha wielu młodych ludzi, którzy traktowani są w podobny sposób, a żaden - z obawy - nie piśnie słowa.
Od osób z pierwszego szeregu w marszu do nowoczesności i normalności uczymy się w taki właśnie sposób etyki, rzetelności, przestrzegania norm prawnych i moralnych.
Czy ma to jakiś związek z integracja europejską? Szczególnie w okresie zbliżającego się referendum? Znakomita większość społeczeństwa głosować będzie kierując się głównie emocjami. Mało kto kierował się będzie rzetelną wiedzą, której po prostu nie posiada. Opierać się więc będzie na zasadach wiary w prezentowane teraz zewsząd opinie i argumenty. Równie mało przyswajalne, co wiedza. Pozostaje więc autorytet mówcy. Jeżeli jednak na co dzień ludzie stykają się z prawem dżungli a nie z cywilizowanym prawem demokratycznego państwa, to gdzie tych autorytetów szukać? Jak wierzyć ludziom, którzy sami sobie wydają tak niechlubne świadectwa
Przedstawiony powyżej szkic mojej drogi do integracji skutecznie mnie do tej idei zniechęcił. Nie tylko zresztą mnie. Również tych, którzy będąc wokół mnie obserwują te żenujące zmagania z jakimś wrogim systemem, bezduszną i bezwstydną machiną, wyalienowaną ze społeczeństwa.
"(...) Polska aspiruje do członkostwa we wspólnocie państw demokratycznych, prawo-rządnych i cywilizowanych - w Unii Europejskiej. Jest to dla nas historyczna szansa, która, po raz pierwszy w dziejach naszego kraju, zapewnić nam może trwały pokój, rozwój gospodarczy, suwerenność narodową i kulturalną oraz podmiotową pozycje w Europie i na świecie. Alternatywa jest tak przerażająca - moim zdaniem - że warto skupić całą energię na tym, aby się do Unii Europejskiej dostać i umiejętnie w niej pozostawać. Tak, aby było to korzystne dla nas i dla Unii.
Tysiące ludzi pracują w Polsce nad tym dziełem. Przede wszystkim prawnicy, ekonomi-ści i politycy, ale też wszyscy obywatele, którzy są pracowici, przedsiębiorczy, uczciwi i rozumieją ducha czasu. Na każdym stanowisku pracy oraz w postawach życiowych i etycznych milionów Polaków - w naszej mentalności, rozstrzyga się nasz zbiorowy los. Niezwykle ważna sprawą jest w tej sytuacji edukacja europejska. Na pierwszej linii tego edukacyjnego frontu stoją nauczyciele, w tym akademiccy i licealni.(...).*"
To ja już podziękuję za przewodnictwo, lepiej pozostanę w domu.
|
|
31 lipiec 2003
|
|
Witold Filipowicz
|
|
|
|
Pojedynek Polonii z prowokatorami
wrzesień 17, 2004
|
Panna DupRe zarabia na dupIe
marzec 29, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Proste rozwiązania
październik 22, 2003
Polskie Jutro
|
Dziś niepotrzebne są preteksty, aby zaatakować Irak
styczeń 27, 2003
PAP
|
Udupić dizajn!
kwiecień 23, 2005
Mirnal
|
Powrót szwadronów śmierci
lipiec 13, 2006
John Pilger
|
Manuela Gretkowska Nowa partia polityczna
listopad 29, 2006
mik4
|
List Layli Anwar do Saddama Husseina.
styczeń 9, 2007
tezlav von roya
|
Monitor Polski i przeniesiony list z odpowiedzia
listopad 24, 2006
mik4
|
Samobójczy atak bombowy podczas biegu maratońskiego
kwiecień 13, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
My są...
SOBCZAK i SZPAK
luty 25, 2003
http://angora.pl/
|
Gdy brakuje antysemityzmu, należy go samemu wykreować: Żydówka sama namalowała sobie swastyki na drzwiach
listopad 9, 2007
bibula
|
Nacjonalizm, czy kosmopolityzm?
lipiec 21, 2008
Dariusz Kosiur
|
Wielkie oszustwo
sierpień 8, 2003
Grazyna Dziedzinska
|
Paniczna wyprzedaż złotego przez zagranicę
lipiec 5, 2002
PAP
|
The Conspiracy Behind the European Union
maj 8, 2008
przeslala Elabieta Gawlas Toronto
|
Lisiewicz uniewinniony, ale nie daje za wygraną
grudzień 13, 2002
PAP
|
Przez Globalizację do Globalnego Imperium
grudzień 17, 2004
|
Będziemy mogli postawić Kwaśniewskiego przed międzynarodowym trybunałem
wrzesień 16, 2004
|
Dom na kołach
luty 17, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|