ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

W grudniu 60 kolejnych sportowców upadło, a 40 zmarło  
Mniej więcej tak samo jak w październiku i listopadzie, kiedy trend osiągnął szczyt. Na dzień 28 grudnia 2020 r., z powodu eksperymentalnych strzałów z powodu zatrucia COVID EUA, 395 sportowców doznało zatrzymania akcji serca i innych poważnych problemów zdrowotnych. Spośród nich zginęło 232 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Człowiek 2.0 
Nanoszczepienia i Transhumanizm, MODERNA w natarciu na mR 
Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID  
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.

„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Awantura w Sejmie o maseczki! 
Terror covidowy przeniósł się na teren Sejmu. Przeciwko temu protestuje Grzegorz Braun.  
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio 
Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. 
Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny 
Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. 
Henry Kissinger & Bill Gates wzywają do masowych szczepień i Globalnego Rządu 
Według mediów, rządu i Organizacji Narodów Zjednoczonych znajdujemy się w środku najgorszej światowej pandemii zdrowia w naszym życiu. Jesteśmy świadkami bezprecedensowej globalnej blokady w odpowiedzi na epidemię koronawirusa znaną jako COVID19.

Globalną populację żyjącą w krajach zachodnich od ponad pokolenia uczono żyć w ciągłym strachu od 11 września. Zachęcano nas do poświęcania naszej wolności dla fałszywego poczucia bezpieczeństwa, z każdym dniem coraz bardziej uzależniając się od państwa w zakresie ochrony, a teraz wielu z nas liczy na to, że państwo płaci nasze rachunki.

Pomimo tego, że rządowy budżet i deficyt stale rosną wykładniczo każdego dnia ... Niektórzy zaczynają dostrzegać, że w oficjalnej historii może być coś więcej niż to, w co wierzymy. Nieliczni mogli to przewidzieć i czekają na kolejną fazę, która może być kolejnym krokiem w kierunku globalnego zarządzania. To właśnie mężczyźni i kobiety, dokładnie te same osoby i agencje rządowe, a także globalne instytucje, które odniosą największe korzyści, są tymi, którzy wzywają do walki ... 
Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi  
 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala 
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić?  
Komuszy dogmat «Zielonej Energii» zamroził Teksas 
Sieć energetyczna w Teksasie załamała się pod wpływem temperatur bardziej prawdopodobnych w Sioux Falls niż w San Antonio, pogrążając ponad 4 miliony ludzi w ciemności i pozostawiających ich bez ogrzewania 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Szczepionkowy stan wojenny w Nowym Jorku 
Nowy Jork inicjuje wprowadzenie medycznego stanu wojennego z użyciem oddziałów wojska, aby przejąć szpitale, z których niezaszczepieni pracownicy służby zdrowia są masowo zwalniani 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 
 
więcej ->

 
 

O promowaniu ślepoty inteligencji polskiej, czyli jak się tworzy „przyzwolenie bez zgody”


Niemiecki „Dziennik” stał się ważnym elementem kreowania poglądów w Polsce. Szczególną rolę w tworzeniu tzw. opinii publicznej odgrywa jego sobotni dodatek „Europa”. Chociaż zawiera on również wiele ciekawych i wykraczających poza polityczną poprawność artykułów, to jego zasadniczą rolą jest tworzenie „przyzwolenia bez zgody”. Już nazwa wskazuje na punkt odniesienia (najwyższą wartość), któremu hołduje pismo: „Europa”. Wybitny socjolog szkoły krytycznej Immanuel Wallerstein ukazuje na czym polega polityka zdobywania kolonii, które są przedmiotem wyzysku przez firmy i osoby z kraju - metropolii. Oprócz kontroli procesów produkcyjnych państwo kolonizujące chce zagwarantować sobie przyzwolenie kolonizowanej ludności. Stąd tworzona ideologia opiera się na uznaniu niższości kulturowej i niekompetencji lokalnej populacji i tezie o misji cywilizacyjnej silniejszego. (zob. I. Wallerstein, Europejski uniwersalizm. Retoryka władzy, przeł. A. Ostolski, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2007). Takie są ?ródła promowanie idei Europy i negacji idei polskości.
Aby zilustrować w jaki sposób kupieni intelektualiści tworzą owe „przyzwolenie bez zgody” przedstawię tylko jeden, ale istotny artykuł. 2 lutego 2008 wybiła bowiem rocznica dodatku „Europa”. Wydano 200 numer pisma. Z tej okazji czołowy publicysta pisma Cezary Michalski napisał artykuł Krytyczna funkcja „Europy”. Po jego lekturze można zrekonstruować idee fixe niemieckiego produktu intelektualnego. Konieczna staje się krytyka krytycznej funkcji Europy jednocześnie demaskująca pozorny charakter myśli przewodniej tygodnika.
Oto już we wytłuszczonym wstępie ujawniającym syntezę artykułu autor stawia fałszywą alternatywę: krytyka czy zaangażowanie. Istotna krytyka wymaga przecież zaangażowania na rzecz zmiany zanegowanych elementów. Promowana „krytyczna podejrzliwość”, która jest „czasami ważniejsza od naiwnej wiary” objawia się więc jako krytykanctwo, czyli rozważanie dla samego rozważania bez pobudzania do działań praktycznych. Można się również zastanowić dlaczego tylko czasami krytyczna podejrzliwość jest ważniejsza od wiary. Odpowied? pojawi się po analizie artykułu, wraz z ukazaniem obiektu wiary Michalskiego, czyli naczelnego credo „Europy”.
W piątym wierszu autor twierdzi, że pismo nie przyjmuje gotowych tożsamości i idei, gdyż nie chce się stać „poczciwie prawicowe”, ani „naiwnie lewicowe”. Już Artur Schopenhauer w 12 sposobie swojej Erystyki (sztuki prowadzenia sporów) wskazał, że nazwy „służalcy” i „wolnościowcy” nadane partiom politycznym, wymyślili drudzy. Skojarzenie pojęcia z negatywnym określeniem od razu je przecież dezawuuje. Tak więc prawica jest dla Michalskiego „poczciwa” niczym starsza, ale doświadczona i mądra babcia, a lewica „naiwna”, tak jak młodzieniec, któremu właśnie wypadły mleczaki. Czyżby rzeczywiście nie było żadnej idei przewodniej w piśmie?
Dla „Europy” tą samą opowieść piszą „Girard i Staniszkis, Kimball i Legutko, Gray i Król, Touraine i Śpiewak, Sorman i Krasnodębski, Fukuyama i Smolar, Weigel i Gowin, Rorty i Bauman, Taylor i Szahaj, Blair i Miller, Żizek i Kinga Dunin, Negri i Sierakowski”. Dlaczego? Dlatego, że wszyscy przyznają, że Polska może tylko słuchać, ale nie mówić własnym głosem, gdyż „jesteśmy oczywiście peryferiami, a Waszyngton, Londyn, Paryż czy Bruksela są centrum”. Aby uniknąć jednak wrażenia, że „nasz powrót do Europy” oznaczał również regres cywilizacyjny, gdy runął mit zdobycia dobrobytu na miarę bogatego Zachodu, Michalski dodaje, że „nie znaczy to, że przebywamy w innej przestrzeni, trapieni innymi problemami”. Tak więc Polska ma identyczny problem jak USA, czyli jak utrzymać imperium (…USA), albo podobne do Niemców problemy jak zdobyć kontrakt na budowę kolei w Chinach…Ale nie ma problemów wynikających z podporządkowania się zachodniemu kapitałowi: bezrobocia, emigracji, upadku służby zdrowia. Cóż, obawy Pana zawsze muszą być tez obawami poddanego. Gdy nie myśli o dobru władcy może mu się bowiem oberwać.
O słuszności takiej interpretacji przekonuje wyrażone kilka akapitów dalej zdanie. Wskazuję się na upadek i słabość „tradycyjnie rozumianego państwa, tak zwanego państwa narodowego, z jego roszczeniami do pełnej suwerenności”. Tak więc podobnie jak miliony bezrobotnych Polaków, którzy po odgórnym zniszczeniu ich zakładów pracy, wyrażali „roszczenia” do zapomóg na przeżycie, tak dzisiaj suwerenność państwa jest również roszczeniem. Jest tylko jedno miejsce w świecie, które nie musi zgłaszać roszczeń, dlatego, że musiałoby je skierować do samego siebie. Przywołajmy największego barda imperium, Zbigniewa Brzezińskiego: „Ani Rzym, ani starożytny Pekin – stolice regionalnych imperiów – ani wiktoriański Londyn (może poza domeną międzyanrodwej bankowości) nie zbliżyły się nawet do takiego stopnia koncentracji światowego potęgi i władzy decyzyjnej, jaki ma miejsce na obszarze wyznaczonym przez kilka przecznic w centrum Waszyngtonu”. Na tym obszarze znajduje się Biały Dom, Kapitol, Pentagon oraz Bank Światowy, Departament Stanu, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Organizacja Państw Amerykańskich (Z. Brzeziński, Wybór. Globalna hegemonia czy globalne przywództwo, Kraków 2004, s. 154).
Zadaniem ideologii ukrytej w piśmie Michalskiego jest więc wpływ na świadomość mas, aby nie myślały krytycznie o rzeczywistości. Jest to przecież podstawa, aby wyzwolić realny opór. Stąd nie dziwi model postawy, który kreują: „my sami jesteśmy cynikami i cynizmem oraz bezideowością chcemy zarazić polską lewicę i prawicę”. Po tym szczerym objawieniu Michalski zabiera się do dzieła. „Stare idee w zmienionej rzeczywistości przestają być siłą pozytywną, diagnozującą społeczeństwo. Stają się narzędziami społecznej bezradności, resentymentu, przemocy symbolicznej, a pó?niej także realnej” ostrzega czytelników. Taka zdroworozsądkowa analiza sprawia tylko wrażenie słuszności. Jest jednak nie prawdziwa i ma ukryty cel. Błędność owej formuły polega na posługiwaniu się religijnymi artefaktami kulturowymi, które wykorzystują ustalone i przyjęte religijne sposoby rozumowania, chociaż rozumowanie to nie dotyczy zjawisk religijnych, lecz świeckich. Jest to uwolniony od treści religijnych schemat myślenia; uwolniony w taki sposób, aby mógł być wykorzystany w analizie zjawisk niereligijnych, zjawisk świata profanum. Zgodnie z tym idea nie może się rozwijać, ale sformułowana raz na zawsze odpowiada tylko danym warunkom społeczno – historycznym. O ile głębokie zanurzenie Michalskiego w europejski (tj. zachodni) sposób rozumowania można jeszcze wybaczyć, o tyle ignorowanie osiągnięć politologii już nie bardzo. Przecież ideologia jest sformułowana na wyższym poziomie abstrakcji, a konkretyzowana przez doktrynę polityczną i program polityczny. Idee mogą i muszą zmieniać swoje konkretyzacje w zmienionej rzeczywistości. Największy filozof Zachodu Sokrates stwierdził, że ignorancja jest największym złem dla człowieka. No, ale Sokrates dążył do prawdy będąc wrogiem sofistów, którzy, pokrętnymi argumentacjami na zamówienie, zarabiali na życie. Demokracja zabiła więc Sokratesa.
Ukryty cel zawarty w negacji tzw. starych idei odkrywamy już w następnym akapicie. Oto Polacy nie byli nigdy „ośrodkiem jakiejś alternatywnej, zaginionej cywilizacji”, ale peryferiami Zachodu. Do tego jesteśmy tępi, „kopiowaliśmy docierające do nas z centrum idee, tyle że w sposób najgorszy z możliwych. Bo często naiwnie, bez świadomości kopiowania i naśladownictwa”. Nasi najwięksi myśliciele to zwykłe miernoty: „Mickiewicz uczył się Romantyzmu od Niemców i Anglików, Krasiński myślenia historycznego od Hegla objaśnianego mu przez Cieszkowskiego, Dmowski i Piłsudski zazdrościli Niemcom siły i organizacji. A Brzozowski zbierał intelektualne argumenty do krytyki polskich słabości po całej modernistycznej Europie”. To nic, że Mickiewicz w wykładach paryskich tłumaczył Francuzom, że używając tych samych pojęć co filozofia zachodnia Polacy wkładają w nie odmienną treść wynikającą z własnej tradycji. Tak więc Polacy nie są zdolni do własnej twórczości. Pismo zgodnie z zasadą imperializmu kulturowego aktualizuje więc tłumaczenie pojęcia słowianie jako slaves, czyli niewolnicy.
Dlatego Michalski usatysfakcjonowany jest Jarosławem Markiem Rymkiewiczem i jego estetycznym radykalizmem opisu polskiej polityki. „Rymkiewicz był żywym dowodem na to, że czasy Mickiewicza i Krasińskiego - poetów próbujących, przyznajmy, zwykle bez efektu, uprawiać realną politykę w imię narodu bez państwa – należą do przeszłości”. „Europa” dąży więc do złożenia w grobie „po wsze czasy” zasad: moralnej polityki, wspólnotowości, dobra narodu, mesjanizmu. Czyli tych idei, które najskuteczniej przeciwstawić się mogą globalnemu kapitalizmowi wraz z jego egoizmem – indywidualizmem, pragmatyzmem i konsumpcyjnym materializmem. Podsuwanym wnioskiem jest uznanie, ze również dzisiaj, gdy zachodnie państwa i wielkie korporacje dążą do pełnego podporządkowania Polski, mamy siedzieć cicho i dokładnie wprowadzać idee przywożone z Zachodu. Z jednym wyjątkiem: antykapitalistycznych idei lewicowych. W okresie letnim w 2007 w „Dzienniku” ukazał się szereg artykułów ostrzegających przed myślą Marksa. Twórcy „Europy” zdają sobie bowiem sprawę, że ludzie w przeszłości szukają idei, które odpowiadałyby na potrzeby dnia dzisiejszego. W tym celu dokonuje się ich aktualizacji. W pa?dzierniku 2007 pojawił się nowy program niemieckiej SPD (socjaldemokracji), który przywołuje pojęcie demokracji socjalistycznej i idee Marksa.
(http://obywatel.org.pl/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=1265). Wszak twórca „Kapitału” może i dzisiaj podpowiedzieć do czego prowadzi ludzkość globalizacja i jak z nią walczyć. Dlaczego „Europa” nie analizuje idei jednej z dwóch najważniejszych partii największego narodu europejskiego? Czyżby „Europa” była tak niepojemnym pojęciem?
Sens owego mentalnego skurczu ujawnia sam Michalski. Zaprzeczając swoim słowom ze wstępu stwierdza, że konserwatyzm jako nurt ideowy „jest bliski praktycznie wszystkim redaktorom „Europy”. Stąd częsta obecność Marcina Króla i Ryszarda Legutko. Ale ten konserwatyzm, dodajmy zresztą, że kopiowany z Zachodu, autorzy gazety uzupełniają przez „zaakceptowanie wolnego rynku, liberalnej demokracji, kultury prawa, integracji z Europą, a nawet paru liberalnych zmian obyczajowych przez konserwatywną większość”. Dlatego nie dziwi stwierdzenie, ze „na łamach „Europy” próbowaliśmy też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego polska lewica jest martwa”. W tym celu podejmowano dyskusję głównie z przedstawicielami lewicy kosmopolitycznej np. Negrim, Attalim, Żizkiem, a w Polsce Kingą Dunin, Sławomirem Sierakowskim czy upadłym Leskiem Millerem. Za to „potwierdzenia naszej intuicji, że najbardziej skuteczną rewolucją nowoczesności jest rewolucja kapitalistyczna, szukaliśmy zarówno u Zygmunta Baumana, jak też Peterea Bergera czy Daniela Bella”. W warunkach panowania kapitalizmu pod pojęciem „intuicji” należy postawić „interes pracodawcy”. Tak więc globalna korporacja Axel Springer zatrudniła Michalskiego i innych, aby tą intuicję podtrzymywali, nieustająco, 24 godziny na dobę.
Po rozprawieniu się z największymi zagrożeniami dla umacniania globalizacji w Polsce, czyli mesjanizmem i lewicą, Michalski podważą zasadność reszty krytyków. Służy temu retoryczny model „les antimoderns” , czyli buntowników przeciw „nowoczesności”. Intelektualiści, katoliccy tradycjonaliści i filolodzy powinni wreszcie zrozumieć, że to, że żyją, piszą i głoszą swoje poglądy zawdzięczają nowoczesności i liberalizmowi. Upadek liberalizmu byłby więc dla nich końcem. Poza światem dobra (liberalnym) jest tylko świat zła. A wszystko to odbywa się w świecie idei bez odnoszenia się do analiz empirycznych, nawet tych, wyartykułowanych na łamach pisma pracodawcy Michalskiego. Ostatnio „Dziennik” pisał o jednym z najwyższych wska?ników stresu w pracy w Polsce, czy „brudnym interesie na ofiarach” mówiącym jak to firmy odszkodowawcze walczą o klientów a w celu maksymalizacji zysku. Są to dla niego zapewne ledwie wypaczenia boskich idei liberalnego, wolnego rynku. Woli głosić formuły potwierdzające sacrum. Wszak „pracownik korporacji ma odrobinę więcej wolności i dobrobytu niż chłopi dostarczani na wielkie socjalizmu (…) korporacyjny kapitalizm wyciąga kobiety z domów i uczy je walki o własne prawa z jeszcze większą skutecznością niż feministyczne manifesty czy realny socjalizm z całą mitologią traktorzystek”. Religijny artefakt kulturowy jest dla Michalskiego barierą nie do przeskoczenia.
Analizy przekonują, że idea fixe „Europy” to obrona ładu globalnego kapitalizmu w Polsce. Dlatego na koniec swojego artykułu autor przestrzega: „zależy nam także na tym, by sami liberałowie zrozumieli, ze ich wolność ufundowana jest na błogosławionych przesądach pospólstwa, które w całości ciągle nie dojrzało jeszcze szczęśliwie do wysokiej normy pó?nonowoczesnego cynizmu”. Zaleca więc utrzymać sojusz kapitału z ołtarzem tzw. „trwały kompromis z Kościołem”. To właśnie instytucja kościoła zapewni takie trwanie „przesądów pospólstwa”, że „błogosławiony” wolny rynek będzie trwał na wieki wieków. W tym projektowanym sojuszu także „Europa” chce odnale?ć swoje miejsce utrzymując „wydawanie ostatniego może tygodnika polskiej inteligencji siłami nowoczesnej korporacji medialnej”.
Aby zobrazować na czym polega propagowane hasło „praktykowania wolności, jaka nie zawsze wcześniej była nam w Polsce dana” warto przywołać słowa Krzysztofa Wyszkowskiego, który opowiedział jak to jeden z dziennikarzy „Dziennika” musiał pójść na dywanik szefa tego pisma i w obecności niemieckiego właściciela kajać się za zbyt częste przywoływanie nazwiska byłego redaktora „Tygodnika Solidarność”. Wolnością jest więc wszystko to, co nie zagraża interesowi globalnych, zagranicznych korporacji.
Każdy świadomy Polak musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy „zgadza się” na idee wtłaczane mu do głowy przez opiniotwórczy „Dziennik” rękami jego płatnych publicystów, a tym samym „przyzwala” na globalny kapitalizm dążący do podporządkowania Polski i Polaków wielkim korporacjom i mocarstwom zachodnim.
5 luty 2008

J. Duranowski 

  

Archiwum

Sympozjum w Yad Vashem odpowiedzią na irańską konferencję o Holokauście
grudzień 16, 2006
bibula- pismo niezależne
Wielki i usilnie przemilczany
grudzień 7, 2006
luzak
Zaginiona -poszukiwana
kwiecień 29, 2006
przesłał Marek Olżyński
Polonia - List do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego
styczeń 29, 2008
przyjaciel
TV Puls chce zmienić koncesję
listopad 22, 2006
PAP
USA chcą, by Polska pokryła część kosztów budowy tarczy
czerwiec 6, 2007
nadesłała Dorota
Największy polski prozaik (wedle "tłumacza")
marzec 30, 2008
tłumacz
Polscy dziennikarze potraktowani jak przestępcy
listopad 18, 2003
www.onet.pl
Bez tromtadracji
luty 26, 2005
Andrzej Kumor Mississauga
Odłożona prywatyzacja
lipiec 4, 2002
PAP
GUS: Tak dobrze nie było od 9 lat
styczeń 30, 2007
Interia.pl
Ciekawe czy któryś patałach zastanowił się nad tym:
czerwiec 12, 2003
P.J.EMIGRACJA NIE JEDEN MA SMAK...
kwiecień 3, 2007
KLICKER
Moses
marzec 8, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Dwukrotne zagrożenie nuklearne Polski
luty 21, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Towarzystwo ochrony ormowców
styczeń 7, 2003
Artur Łoboda
Wróżki na odsiecz Balcerowiczowi
grudzień 29, 2005
Doliny władzy
sierpień 22, 2005
Mirnal
List inz. Jerzego Skoryny
grudzień 19, 2007
...
Protest przeciwko Europejskiemu Forum Ekonomicznemu
kwiecień 24, 2004
http://www.la.most.org.pl/protest/
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2023 Polskie Niezależne Media