ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda 
Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj 
Szkodliwe skutki szczepień dały się we znaki pacjentom. Powikłania występują po pewnym czasie 
 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Kto zmasakrował ludność Buczy?  
Różni niezależni analitycy wskazywali na rażące dziury i niespójności w dominującej narracji. Wszystkie siły rosyjskie opuściły Bucza w środę 30 marca, zauważa Lauria, powołując się na zgodę wszystkich stron:
rosyjskich i ukraińskich urzędników oraz zachodnich obserwatorów mediów. 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
David Icke w LondonReal TV 
Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka.  
Dowody zaplanowanej akcji szczepień przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Sasha przedstawia dowody na to, że cały proces opracowania, produkcji i zatwierdzenia zastrzyków na Covid był jednym wielkim teatrzykiem dla mas. Cała operacja, począwszy od rzekomych "badań klinicznych", a skończywszy na samej nazwie i klasyfikacji prawnej tych zastrzyków, jest jednym wielkim oszustwem, dokonanym przez rządy i agencje regulacyjne na całym świecie w ścisłej współpracy z kartelem farmaceutycznym.  
Odważni eksperci z USA, Rosji i Czech mówią prawdę o szczepieniach  
 
Ukraina: Maski rewolucji 
W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Planet Lockdown 
Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
Konferencja prasowa w sprawie listu EMA 21.11.2023r 
"Omijając i ignorując kilka przepisów, Komisja Europejska świadomie wprowadziła na rynek potencjalnie śmiertelne zastrzyki. Potwierdziło się, że skutki uboczne zależą od partii szczepionki, podobnie zanieczyszczenie DNA". Konferencja prasowa UE/FvD 21 listopada 2023 r. 
Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? 
Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. 
Dr. Jeff Barke przerywa milczenie o COVID19 
 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
więcej ->

 
 

Dlaczego mamy płacić my Polacy ?

Jeśli bogata Wielka Brytania nie płaci ani centa do wspólnej kiesy, dlaczego mamy płacić my Polacy?

Rodziny Wyborców

Dlaczego mamy płacić my Polacy?

Zapłacimy słono

Propaganda prounijna posługuje się jednym, ale za to skutecznym kłamstwem - dostaniemy pieniądze z UE na rozwój naszej gospodarki. Prawie nigdy nie mówi się jednak o tym, że to najpierw my, Polacy, zapłacimy do brukselskiej kasy ciężkie pieniądze. Składkę bowiem będziemy uiszczać od razu, chociaż to skandal, gdyż Unia ze swej strony nie zaproponowała nam równych warunków. Jeśli bogata Wielka Brytania nie płaci ani centa do wspólnej kiesy, to powstaje pytanie - dlaczego mamy płacić my? Co gorsza, czeka nas praktycznie niewykonalne zadanie odzyskania w pełni tych pieniędzy.

Zacytujmy raport Ministerstwa Gospodarki, nagłośniony przez "Nasz Dziennik". Oto relacja tej gazety: "Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej na ośmiu stronach "Informacji nt. stanu przygotowań Polski do efektywnego wykorzystania środków strukturalnych Unii Europejskiej" zawarło długą listę problemów i zagrożeń, które mogą uniemożliwić optymalne wykorzystanie ponad 4,7 mld euro, jakie w latach 2004-2006 przysługiwałoby nam z unijnych funduszy po ewentualnej akcesji. Chodzi o kwoty przyznane Polsce w toku negocjacji, w ramach funduszy strukturalnych i spójnościowych. W kampanii przedreferendalnej rząd posługuje się informacją, jakoby poziom ich wykorzystania miał sięgać 80-90 proc. Oficjalne dokumenty Komitetu Integracji Europejskiej są ostrożniejsze, przewidują 70-procentową absorpcję. Według wyliczeń ekspertów m.in. Centrum Europejskiego Natolin, poziom wykorzystania unijnych funduszy niższy niż 48 proc. sprawi, że Polska stanie się płatnikiem netto, czyli więcej będzie wpłacać do budżetu unijnego, niż z niego dostawać. Lektura informacji resortu gospodarki prowadzi jednak do wniosków, że osiągniecie nawet takiej wielkości to przejaw zbyt daleko posuniętego i niczym nieuzasadnionego optymizmu. Rząd ma bowiem poważne kłopoty z przygotowywania instytucji i potencjalnych beneficjentów do absorpcji funduszy z UE.

Obawy autorów informacji, z którą zapoznali się posłowie sejmowej Komisji Gospodarki, budzi zbyt powolne tworzenie nowych etatów i zatrudnianie wykwalifikowanych specjalistów w administracji rządowej, którzy mieliby obsługiwać projekty współfinansowane przez UE. W samym tylko Ministerstwie Infrastruktury, które miałoby kontrolować 20 proc. kwot z funduszu spójności, trzeba zatrudnić 63 osoby, co będzie kosztować resort (wraz ze szkoleniem i sprzętem do pracy) ponad 4,5 mln zł. Wiceminister gospodarki Krystyna Gurbiel, odpowiedzialna w resorcie gospodarki za kwestie integracji europejskiej, tłumaczy, że w najbliższym czasie Rada Ministrów ma podjąć decyzję dotyczącą wykorzystania rezerwy kadrowej. Jutro projektem tego dokumentu ma zająć się Komitet Stały Rady Ministrów. Ale problem z brakiem kadr to nie tylko brak finansów. Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Mirosław Marek skarży się, że ta instytucja mieści się w wynajmowanym po cenach komercyjnych budynku i nie ma miejsca na nowych pracowników. Wiceszef Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Jacek Świeżawski mówi, że nawet gdyby były pieniądze na nowych pracowników, to nie mieliby oni gdzie pracować, bo już teraz przy jednym biurku siedzą po trzy osoby. Wiceminister Gurbiel dorzuca do tego jeszcze jeden problem: odpływ już wykwalifikowanych pracowników do pracy w strukturach unijnych. Już podczas pierwszego konkursu część z nich wybrała stanowiska za granicą. Tymczasem proces szkoleniowy dla pracowników administracji "postępuje w zbyt wolnym tempie i w obecnym wymiarze nie gwarantuje merytorycznego przygotowania" wszystkich osób, które po ewentualnej akcesji miałyby obsługiwać pomoc strukturalną.

Z informacji przedstawionych przez ministerstwo gospodarki wynika, że w systemie informatycznym, zarządzanym przez urzędy marszałkowskie, jest już zgłoszonych ponad 3,5 tys. projektów, ale nie wiadomo, ile z nich nadaje się do przedstawienia w Brukseli, a co ważniejsze, ile z nich zyska akceptację. Samorządy nadal nie wiedzą, jakimi kryteriami merytorycznymi mają się kierować przy ich opracowywaniu. Może się więc okazać, że gminy zainwestują sporo środków własnych i czasu w projekt, który nie będzie miał szans na współfinansowanie przez unijne instytucje".

Wiadomo także, że samorządy nie są przygotowane na obsługę skomplikowanej procedury biurokratycznej. Już jednak na horyzoncie pojawiają się firmy, które będą im "doradzać", oczywiście za ciężkie pieniądze. Jak ustalił tygodnik "Newsweek", "6,5 mld zł z unijnych funduszy może trafić do firm, które doradzą, jak zdobyć pieniądze z Brukseli". Takie firmy powstają niczym grzyby po deszczu - będą stanowić istotny czynnik "wypompowywania" pieniędzy z naszych budżetów. To dodatkowy koszt całej operacji. "Newsweek" pisze: "O pieniądze walczy kilkaset firm doradczych, działających w całej Polsce. Tylko przy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) akredytowało się ponad 500 spółek, które zamierzają doradzać przedsiębiorcom, jak zdobywać fundusze albo jak pomagać w dostosowywaniu się do wymogów Unii. Ciągle też powstają nowe spółki ekspertów, którzy chcą zarobić na swojej wiedzy, a raczej na braku wiedzy samorządowców. Przygotowanie wniosku o brukselskie pieniądze to nie tylko wypełnienie formularza, choć już i to jest skomplikowane. Przede wszystkim chodzi o profesjonalne planowanie inwestycji: od znalezienia pomysłu spełniającego unijne wymogi po załatwienie koniecznych formalności i znalezienie pieniędzy na wkład własny (Unia dopłaca do projektów, 25 proc. musi mieć samorząd). Gminy nie poradzą sobie same. "To tak jak z budową domu: nikt nie projektuje go sam, a wynajmuje architekta" - mówi Michał Kulesza, ekspert prawa administracyjnego".

Obraz rysuje się więc klarownie - nasze pieniądze (10 mld zł rok w rok do kasy w Brukseli) zje unijna biurokracja oraz żerujące na nowym systemie firmy pasożyty. Do tzw. beneficjentów coś tam trafi, ale niewiele. W jednym z województw rolnicy złożyli 114 wniosków o dopłaty w ramach programu SAPARD. Pozytywnie rozpatrzono 22 wnioski, pieniądze dostało sześciu! W ramach okrzyczanego jako "pomocowy" programu KULTURA 2000, Polska odzyskała tylko 50 proc. wpłaconej składki. Reszta "przepadła". Wniosków chyba nie trzeba formułować.

21 czerwiec 2003

Elżbieta 

  

Archiwum

Populizm zamieszany racjonalizmem
kwiecień 22, 2004
PAP
Deja vu : Papież wyraził pełną solidarność z Żydami
styczeń 28, 2009
PAP
Dwa odrębne światy...
marzec 3, 2008
tłumacz
Wieczna walka
sierpień 10, 2003
ks. prof. Czeslaw Bartnik
Uniżenie
marzec 22, 2008
www.krakow.pl
Dług publiczny do 2006 nie przekroczy 55 proc. PKB
listopad 28, 2002
PAP
Czas gasić światła nad Polską ?
maj 7, 2003
przeslala Elzbieta
Anonimowe komentarze naruszają dobre imię!
styczeń 15, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Precyzyjne pomyłki dla Polski i nie tylko
kwiecień 11, 2003
Andrzej Kumor
Kompromitacja
wrzesień 15, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Komiczne polskie prawo
maj 7, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Za zwierzaka można iść do więzienia
marzec 4, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ministerialni a esemesowi ćwocy
styczeń 16, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
To Państwo odpowiada za przestępstwa ciągłe popełnione przez swoich funkcjonariuszy!
wrzesień 15, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
2006 - był rokiem politycznego szamba, burz i skandali...
styczeń 2, 2007
Zdzisław Raczkowski
Buchanan's pro-German and anti-Polish book "The Unnecessary War"
marzec 10, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Prawie jak patriota
lipiec 4, 2008
Artur Łoboda
Ostra gra o kontrolę Azji Centralnej
grudzień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Który to chodzi do synagogi?
październik 15, 2005
Artur Łoboda
„Wojna Przeciwko Terrorowi” nie działa tak jak „Zimna Wojna”
wrzesień 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media