ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? 
 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Dlaczego szczepionki na COVID-19 mogą wpływać na płodność człowieka?  
 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
LESZEK MILLER. Najgorszy premier w historii Polski 
Dziś wielu stara się przedstawiać go jako autorytet – idol liberalnych mediów, a nawet, ku zaskoczeniu, części młodej prawicy. Ale kiedy spojrzymy na fakty, jego rządy z lat 2001–2004 jawią się jako czas biedy, bezrobocia i gigantycznej korupcji.
 
Debata ws. pandemii COVID-19! 
Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni!  
Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala 
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić?  
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
TAK SIĘ BAWIĄ UKRAIŃCY - KORUPCJA źródłem BOGACTWA? 
Bardzo drogie auta, prywatne odrzutowce, jachty, helikoptery i nieruchomości w luksusowych europejskich destynacjach, przemyt w walizkach kilkunastu lub kilkudziesięciu milionów dolarów i ponad miliona euro tak bawią się ukraińskie elity.  
Dr Roger Hodkinson, - Pandemia to oszustwo 
Dr Roger Hodkinson - lekarz patolog (wirusolog), Cambridge University, były przewodniczący sekcji patologii stowarzyszenia lekarzy, były wykładowca na wydziale medycznym, wykładowca akademicki, egzaminator w Royal Colledge physicians w Północnej Karolinie, Prezes firmy biotechnologicznej sprzedającej testy na COVID19.
Pandemia to oszustwo.
Maseczki nieskuteczne.
Lockdown nie ma naukowego uzasadnienia.
Pozytywny wynik PCR nie potwierdza infekcji klinicznej.
Polityka udaje medycynę.  
Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Warto posłuchać 
Chociaż scyzoryk się w kieszeni otwiera - to musimy zapamiętać takie zdarzenia i przypomnieć przed Trybunałem do spraw zbrodni kowidowych 
Szczepionka do zabijania Ludzi 
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
 
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
Braun przesłuchiwał Szumowskiego w Sądzie 
 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
więcej ->

 
 

Dlaczego mamy płacić my Polacy ?

Jeśli bogata Wielka Brytania nie płaci ani centa do wspólnej kiesy, dlaczego mamy płacić my Polacy?

Rodziny Wyborców

Dlaczego mamy płacić my Polacy?

Zapłacimy słono

Propaganda prounijna posługuje się jednym, ale za to skutecznym kłamstwem - dostaniemy pieniądze z UE na rozwój naszej gospodarki. Prawie nigdy nie mówi się jednak o tym, że to najpierw my, Polacy, zapłacimy do brukselskiej kasy ciężkie pieniądze. Składkę bowiem będziemy uiszczać od razu, chociaż to skandal, gdyż Unia ze swej strony nie zaproponowała nam równych warunków. Jeśli bogata Wielka Brytania nie płaci ani centa do wspólnej kiesy, to powstaje pytanie - dlaczego mamy płacić my? Co gorsza, czeka nas praktycznie niewykonalne zadanie odzyskania w pełni tych pieniędzy.

Zacytujmy raport Ministerstwa Gospodarki, nagłośniony przez "Nasz Dziennik". Oto relacja tej gazety: "Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej na ośmiu stronach "Informacji nt. stanu przygotowań Polski do efektywnego wykorzystania środków strukturalnych Unii Europejskiej" zawarło długą listę problemów i zagrożeń, które mogą uniemożliwić optymalne wykorzystanie ponad 4,7 mld euro, jakie w latach 2004-2006 przysługiwałoby nam z unijnych funduszy po ewentualnej akcesji. Chodzi o kwoty przyznane Polsce w toku negocjacji, w ramach funduszy strukturalnych i spójnościowych. W kampanii przedreferendalnej rząd posługuje się informacją, jakoby poziom ich wykorzystania miał sięgać 80-90 proc. Oficjalne dokumenty Komitetu Integracji Europejskiej są ostrożniejsze, przewidują 70-procentową absorpcję. Według wyliczeń ekspertów m.in. Centrum Europejskiego Natolin, poziom wykorzystania unijnych funduszy niższy niż 48 proc. sprawi, że Polska stanie się płatnikiem netto, czyli więcej będzie wpłacać do budżetu unijnego, niż z niego dostawać. Lektura informacji resortu gospodarki prowadzi jednak do wniosków, że osiągniecie nawet takiej wielkości to przejaw zbyt daleko posuniętego i niczym nieuzasadnionego optymizmu. Rząd ma bowiem poważne kłopoty z przygotowywania instytucji i potencjalnych beneficjentów do absorpcji funduszy z UE.

Obawy autorów informacji, z którą zapoznali się posłowie sejmowej Komisji Gospodarki, budzi zbyt powolne tworzenie nowych etatów i zatrudnianie wykwalifikowanych specjalistów w administracji rządowej, którzy mieliby obsługiwać projekty współfinansowane przez UE. W samym tylko Ministerstwie Infrastruktury, które miałoby kontrolować 20 proc. kwot z funduszu spójności, trzeba zatrudnić 63 osoby, co będzie kosztować resort (wraz ze szkoleniem i sprzętem do pracy) ponad 4,5 mln zł. Wiceminister gospodarki Krystyna Gurbiel, odpowiedzialna w resorcie gospodarki za kwestie integracji europejskiej, tłumaczy, że w najbliższym czasie Rada Ministrów ma podjąć decyzję dotyczącą wykorzystania rezerwy kadrowej. Jutro projektem tego dokumentu ma zająć się Komitet Stały Rady Ministrów. Ale problem z brakiem kadr to nie tylko brak finansów. Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Mirosław Marek skarży się, że ta instytucja mieści się w wynajmowanym po cenach komercyjnych budynku i nie ma miejsca na nowych pracowników. Wiceszef Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Jacek Świeżawski mówi, że nawet gdyby były pieniądze na nowych pracowników, to nie mieliby oni gdzie pracować, bo już teraz przy jednym biurku siedzą po trzy osoby. Wiceminister Gurbiel dorzuca do tego jeszcze jeden problem: odpływ już wykwalifikowanych pracowników do pracy w strukturach unijnych. Już podczas pierwszego konkursu część z nich wybrała stanowiska za granicą. Tymczasem proces szkoleniowy dla pracowników administracji "postępuje w zbyt wolnym tempie i w obecnym wymiarze nie gwarantuje merytorycznego przygotowania" wszystkich osób, które po ewentualnej akcesji miałyby obsługiwać pomoc strukturalną.

Z informacji przedstawionych przez ministerstwo gospodarki wynika, że w systemie informatycznym, zarządzanym przez urzędy marszałkowskie, jest już zgłoszonych ponad 3,5 tys. projektów, ale nie wiadomo, ile z nich nadaje się do przedstawienia w Brukseli, a co ważniejsze, ile z nich zyska akceptację. Samorządy nadal nie wiedzą, jakimi kryteriami merytorycznymi mają się kierować przy ich opracowywaniu. Może się więc okazać, że gminy zainwestują sporo środków własnych i czasu w projekt, który nie będzie miał szans na współfinansowanie przez unijne instytucje".

Wiadomo także, że samorządy nie są przygotowane na obsługę skomplikowanej procedury biurokratycznej. Już jednak na horyzoncie pojawiają się firmy, które będą im "doradzać", oczywiście za ciężkie pieniądze. Jak ustalił tygodnik "Newsweek", "6,5 mld zł z unijnych funduszy może trafić do firm, które doradzą, jak zdobyć pieniądze z Brukseli". Takie firmy powstają niczym grzyby po deszczu - będą stanowić istotny czynnik "wypompowywania" pieniędzy z naszych budżetów. To dodatkowy koszt całej operacji. "Newsweek" pisze: "O pieniądze walczy kilkaset firm doradczych, działających w całej Polsce. Tylko przy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) akredytowało się ponad 500 spółek, które zamierzają doradzać przedsiębiorcom, jak zdobywać fundusze albo jak pomagać w dostosowywaniu się do wymogów Unii. Ciągle też powstają nowe spółki ekspertów, którzy chcą zarobić na swojej wiedzy, a raczej na braku wiedzy samorządowców. Przygotowanie wniosku o brukselskie pieniądze to nie tylko wypełnienie formularza, choć już i to jest skomplikowane. Przede wszystkim chodzi o profesjonalne planowanie inwestycji: od znalezienia pomysłu spełniającego unijne wymogi po załatwienie koniecznych formalności i znalezienie pieniędzy na wkład własny (Unia dopłaca do projektów, 25 proc. musi mieć samorząd). Gminy nie poradzą sobie same. "To tak jak z budową domu: nikt nie projektuje go sam, a wynajmuje architekta" - mówi Michał Kulesza, ekspert prawa administracyjnego".

Obraz rysuje się więc klarownie - nasze pieniądze (10 mld zł rok w rok do kasy w Brukseli) zje unijna biurokracja oraz żerujące na nowym systemie firmy pasożyty. Do tzw. beneficjentów coś tam trafi, ale niewiele. W jednym z województw rolnicy złożyli 114 wniosków o dopłaty w ramach programu SAPARD. Pozytywnie rozpatrzono 22 wnioski, pieniądze dostało sześciu! W ramach okrzyczanego jako "pomocowy" programu KULTURA 2000, Polska odzyskała tylko 50 proc. wpłaconej składki. Reszta "przepadła". Wniosków chyba nie trzeba formułować.

21 czerwiec 2003

Elżbieta 

  

Archiwum

Lekcja historii - Faszyzm we Włoszech
sierpień 9, 2004
Jolanta Kaczmarek
www.ściema.pl
lipiec 24, 2008
Marek Jastrząb
Co wszyscy powinnismy wiedziec
październik 9, 2007
....
Droga do Unii
lipiec 31, 2003
Witold Filipowicz
W 2002 roku dług publiczny wynosił 47,5 proc. PKB
styczeń 14, 2003
PAP
Niech George Bush zdecyduje się posłać na wojnę jedną ze swoich bli?niaczek.
luty 13, 2003
PAP
Poland
wrzesień 8, 2003
Ojczyzna.pl
Życzenia noworoczne
styczeń 2, 2003
Dwie Części Tego Samego Lańcucha
czerwiec 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Drugie dno przyznania Polsce i Ukrainie roli organizatorów ME
kwiecień 21, 2007
pnlp
Czy Michnik nie był kiedyś sekretarzem ( sekretarką ? ) tej cioci Andrzejewskiego?
kwiecień 6, 2003
ania 67
Czyja wojna?
kwiecień 5, 2003
http://www.naszdziennik.pl/
Niebawem decyzja Polski w sprawie prośby USA dotyczącej MTK
sierpień 27, 2002
PAP
Agresja ze wschodu
wrzesień 17, 2007
Marek Olżyński
Kartki z historii USA i Polski
październik 11, 2008
Dariusz Kosiur
Eksperymentalna broń laserowa w Iraku - video
listopad 9, 2006
Dorota
Smiecie
czerwiec 13, 2005
vvv
Polacy nie umieją i nie chcą rządzić się w własnym kraju
styczeń 16, 2003
PAP
"Wrota" do kasy
grudzień 15, 2002
Tomasz Piwowarski
Pieprz pod prysznicem
listopad 15, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media