ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
więcej ->

 
 

HEROINA à la Newsweek – moda marynarzy i artystów

Handel narkotykami od czasów II wojny światowej związany był z finansowaniem tajnych operacji zbrojnych, prowadzonych przez CIA. Międzynarodowy handel narkotykami jest metodą zabezpieczania przewagi ekonomicznej imperium handlowego.

Obecnie międzynarodowy system finansowy zaangażowany jest w operację prania 1,5 biliona dolarów rocznie i generuje około 500 miliardów dolarów dochodu w czystej gotówce. Celowi temu służą „raje finansowe”, takie jak np. karaibskie Kajmany, gdzie zarejestrowanych jest ponad 430 banków i 70 000 korporacji, czyli 1,5 na każdego mieszkańca tej niewielkiej społeczności, która nie byłaby w stanie zaludnić Gniezna, Zamościa czy Głogowa.

HEROINA à la Newsweek – moda marynarzy i artystów

„Problemem społecznym w naszej cywilizacji narkotyki stały się dopiero w XX wieku, a mówiąc dokładniej – po I wojnie światowej” – ogłosił kiedyś z beztroską ignorancją w artykule „Stulecie narkotyków” Marek Karpiński na łamach magazynu Newsweek, głównego promotora politycznego dyletanctwa w Polsce. „Problem społeczny”, czyli – jak pisze – „modę” na narkotyki zawdzięczamy rzekomo marynarzom i artystom. Wielkie zło, jak powinniśmy rozumieć, przybyło do naszej cnotliwej kultury z Chin. (1)

Mało rzeczy wiąże się ściślej z historią polityczną kapitalizmu niż kultura mafijna i handel narkotykami. Organizowane przez korporacje bale w stylu „Chicago lat 20.” są tylko epizodycznym wspomnieniem wielkiej tradycji. Nie wzbudzają na pewno kontrowersji, choć temat, trzeba przyznać, pozostaje w tym samym stopniu delikatny co tajemniczy.


Marynarze i artyści

„Początek współczesnej ery handlu opium datuje się na rok 1773, kiedy to brytyjska Kompania Wschodnioindyjska objęła kontrolę nad eksportem opium z Indii do Chin” – pisał w swojej obszernej pracy historycznej „The Politics of Heroin. CIA Complicity in the Global Drug Trade” profesor historii Azjii południowo-wschodniej na Uniwersytecie Wisconsin-Madison, Alfred W. McCoy. Po zmonopolizowaniu przedsięwzięcia eksport opium do Chin wzrósł z 75 ton (w latach 1770) do 3200 ton w połowie XIX w. Chiny, które bezskutecznie przeciwstawiały się importowi tego towaru, zmuszone były stoczyć z imperium brytyjskim dwie wojny, które przeszły do historii, jako „wojny opiumowe”, niezbyt chwalebnie wpisujące się w schematy historycznych stereotypów na temat ideałów gospodarczej wolności, za którą walczyli z krzyżem na piersiach nieustraszeni bohaterowie zachodniej cywilizacji.

W pierwszej połowie XIX w. brytyjski handel zdołał przekształcić opium z artykułu luksusowego w towar masowy, uzyskując obrót podobny do innych popularnych stymulatorów, takich jak kawa, herbata czy kakao. Pomimo iż całkowity tonaż nie przekraczał obrotu, uzyskiwanego z rocznego zbioru herbaty na poziomie 90 000 ton, jego wartość handlowa była znacznie wyższa. Bezspornie, opium stanowiło w XIX w. główny towar całkowitej międzynarodowej wymiany handlowej, zdominowanej i nadzorowanej przez mocarstwa zachodnie. (2)


„Moda” - problem społeczny

W 1821 r. brytyjski pisarz Thomas De Qeicey jako pierwszy zwrócił uwagę na problem uzależnienia, publikując esej „Confessions of an English Opium Eater” (wyznania angielskiego konsumenta opium). Pochodne produkty opium, takie jak morfina i niezwykle trudna do otrzymania heroina były zdobyczami nowoczesnego przemysłu farmaceutycznego. Morfinę, uzyskaną po raz pierwszy w 1805 r., wprowadziła na rynek w 1827 r. niemiecka firma E. Mereck&Company z Darmstadt. W 1874 r. angielski badacz C. R. Wright uzyskał, w wyniku kilkugodzinnego procesu chemicznego, diacetylomorfinę. Testy prowadzone na psach wykazały, że środek wywołuje „wielkie wyczerpanie organizmu, lęki, ospałość... i lekką tendencję do wymiotów”. Angielski chemik zdecydował zaprzestać dlatego dalszych eksperymentów. Mimo tego w 1898 r. niemiecka firma Bayer Company z Elberfeld rozpoczęła masową produkcję diacetylomorfiny, wprowadzając na rynek swe „lekarstwo” pod nazwą „heroiny”. (3) W ten sposób „marynarze” i „artyści” wwie?li do zachodniej cywilizacji „problem społeczny”, który prestiżowe czasopismo polityczne Newsweek nazywa naukowo „modą”.

Pomimo iż badacze medyczni zaczęli analizować problem uzależnienia od opioidów jeszcze w XVIII w., powszechna świadomość zagrożenia ze strony cudownych leków (w tym m.in. heroiny, morfiny, a także kokainy) ugruntowała się dopiero pod koniec XIX w. Potrzeba było dziesięcioleci aby wiedzę medyczną uwzględnić w reformach legislacyjnych. Dlaczego? Gdybyśmy wszyscy rozumieli, jak funkcjonuje system kapitalistyczny, potrafilibyśmy to łatwo zrozumieć. Niestety, poznanie historii kapitalizmu z wielką skutecznością i nieskrywanym cynizmem utrudniają nam takie czasopisma jak Newsweek, wg którego do I wojny światowej „problemu uzależnienia jeszcze nie rozpoznano”. By skompromitować tę wyssaną z palca tezę wystarczy przypomnieć, znaną chyba każdemu, najsłynniejszą i najczęściej cytowaną frazę Karola Marxa „Die Religion ... ist das Opium des Volkes“, która nie pozostawia raczej wątpliwości, w jakim stopniu uzależnienie od opium musiało być rozpoznane aby metafora miała szansę zaistnieć w 1848 r. i rozpowszechnić się z tak spektakularnym powodzeniem.

W XIX w. „handlarze opatentowanych leków byli największymi reklamodawcami prasowymi w USA, Wielkiej Brytanii i Australii, konsekwencją czego w interesie prasy nie było publikowanie informacji szkodzących sprzedaży”. W 1905 r. w magazynie Collier’s, Samuel Hopkins Adams odnotowywał, że wiele czołowych amerykańskich gazet związanych jest długoterminowymi kontraktami reklamowymi, zawieranymi z handlowcami patentowanych leków, które to kontrakty posiadają klauzulę, że umowa może zostać zerwana, jeśli ustawodawstwo ograniczy sprzedaż ich produktów”. Chroniony przed krytyką handel środkami medycznymi rozwinął się w potężny przemysł, którego obroty w 1900 r. osiągnęły wartość 250 mln. dolarów”. „Opium - pisał historyk Terry Parssinen – było wiktoriańską aspiryną, jak Lomotil, Valium i Nyquil, którą można było nabyć w chemicznym sklepie za rogiem dosłownie za grosze”. (4)

Głównym powodem, dlaczego nasza wiedza i wyobrażenie na temat narkotyków są tak dziwaczne i zabobonne, jest polityczne tabu. To właśnie tajemnica z tym związana wymaga aby w narkotykach dostrzegać tylko „problem społeczny”, czyli problem „marynarzy i artystów”.


Polityczne tabu

Międzynarodowy handel narkotykami - podkreśla Peter Dale Scott, kanadyjski dyplomata, profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley - jest metodą zabezpieczania przewagi ekonomicznej imperium handlowego. Obrona tej praktyki handlowej – przemytu opium z Indii do Chin przez Kompanię Wschodnioindyjską – była motywacją do napisania „On Liberty” przez Johna Stuarta Milla. (5)

Handel narkotykami spełnia do dziś identyczną rolę. Międzynarodowy system finansowy zaangażowany jest obecnie w operację prania 1,5 biliona dolarów rocznie, (wg danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego) i generuje około 500 miliardów dolarów dochodu w czystej gotówce. (6) Celowi temu służą „raje finansowe”, takie jak np. karaibskie Kajmany, gdzie zarejestrowanych jest ponad 430 banków i 70 000 korporacji, czyli 1,5 na każdego mieszkańca tej niewielkiej społeczności, która nie byłaby w stanie zaludnić Gniezna, Zamościa czy Głogowa.

Uzależnieni od narkotyków Amerykanie są więc ofiarami najbardziej dochodowej działalności kryminalnej, w którą zaangażowanych jest miliony chłopów w górskich regionach Azji, tysiące skorumpowanych przedstawicieli rządowych, wyspecjalizowanych karteli kryminalnych i agencji rządowych USA. Ofiary narkomanii stanowią końcowe ogniwo łańcucha tajnych transakcji kryminalnych. Transakcje te, mające swój początek na azjatyckich polach makowych, prowadzą - poprzez tajne laboratoria chemicznej produkcji heroiny w Europie i Azji i za sprawą doskonale zorganizowanych sieci międzynarodowych połączeń handlowych - prosto na ulice wielkich miast. Opinia publiczna zmuszona jest wierzyć, że wwożenie na teren USA setek ton narkotyków rocznie odbywa się w sposób „niewidoczny” dla państwa, uzbrojonego po zęby w system satelitarnej kontroli planety, o którego możliwościach obywatele nie są nawet informowani.

Handel narkotykami od czasów II wojny światowej związany był z finansowaniem tajnych operacji zbrojnych, prowadzonych przez CIA.* Choć związek ten powinien być ewidentny dla każdego początkującego gliniarza, to w umysłach osób głęboko wierzących w symbole cywilizacji, spowijać może go gęsta mgła niepewności, uniemożliwiająca krytykę narzuconej hierarchii politycznej, która identyfikowana jest z najwyższymi wartościami kultury. Niepewność ta prowadzi do rezygnacji z prawa do kwestionowania przemocy, stosowanej przez aparat władzy i kształtuje postawę, którą, nie bezzasadnie, nazwać można by mianem „proamerykańskiego fundamentalizmu”. Jej siła polega na niedopuszczaniu do świadomości wszelkich racjonalnych argumentów, które kwestionują dominującą hierarchię i godzą w symbole władzy.

Krótko po inwazji amerykańskiej na Irak, w maju 2003 roku, pakistański dziennik Balochistan Post donosił, że Bagdad – który nigdy wcześniej nie miał problemu z narkotykami i nigdy nie widział nawet heroiny – nagle został „zalany narkotykami – z heroiną włącznie”. Brytyjski Idependent donosił, że narkotykami handluje się na ulicach, a do czasu inwazji USA w kraju tym nie były dostępne żadne narkotyki. Nagłówek prasowy brzmiał: „Tam gdzie działa CIA, tam kwitnie handel narkotykami – po Afganistanie heroiną zalano Bagdad”. Do 2001 r. rząd Talibów w Afganistanie zdołał zredukować – kiedyś bardzo wielką - produkcję opium do 180 ton w skali rocznej. Po inwazji USA, pierwszy rok zbiorów (2002 r.) - według szacunków ONZ - przyniósł plony wielkości 3700 ton, a rok 2003 odnotował kolejny rekord na poziomie 4000 ton. W listopadzie 2003 r. agencja Reutera doniosła, że obecny zbiór maku był nawet 36 razy wyższy od plonów, zebranych w ostatnim roku panowania Talibów. W roku 2004 spodziewano się dalszego wzrostu produkcji nawet o 50%. Trzeba wspomnieć, że jedną z pierwszych rzeczy, jaką siły zbrojne USA i CIA dokonały w tym kraju, było zwolnienie z więzień wielu, znanych z produkcji opium, mafiozów, którzy, jak oświadczono, mieli asystować siłom zbrojnym USA. Wypuszczony na wolność Ayub Afridi został zatrudniony przez CIA z zadaniem zjednoczenia miejscowych liderów. (7)

Najbardziej chyba charakterystyczną cechą, rozpętanej przez Busha seniora „wojny z narkotykami” był fakt, że w jej wyniku spożycie narkotyków w USA nie zmalało nawet o gram. Od lat 80. konsumpcja kokainy w USA utrzymuje się na poziomie około 500 ton rocznie, co wydaje się niezwykle interesujące, biorąc pod uwagę fakt, że w 1979 r. (przed neoliberalnym objawieniem republikańskich wartości) spożywano jej tylko 80 ton. (8) Co ciekawsze, biorcą największej od lat pomocy gospodarczej USA w Ameryce Łacińskiej jest Kolumbia. Rządzony przez mafijną juntę kraj, jest eksporterem niemal całej kokainy konsumowanej na świecie, przy czym wska?nik nadużyć związanych z łamaniem praw człowieka (tortury i polityczne egzekucje) daje temu państwu niezagrożoną pozycję lidera na półkuli zachodniej.

W maju 2001 r. bank Citygroup za sumę 12 mld dolarów przejął Banco Nacional de Mexico (Banamex). Właściciel banku Roberto Hernandez - znany powszechnie na „Półwyspie Kokainowym”, czyli Jukatanie, jako właściciel największej pralni pieniędzy mafijnych w Meksyku – zasiadł w radzie nadzorczej Citygroup wraz z byłym dyrektorem CIA Johnem Deutschem i byłym sekretarzem skarbu Robertem Rubinem. (9) Nic w historii współczesnego kapitalizmu nie współgra ze sobą w sposób bardziej harmonijny i przebojowy niż kwartet: mafia-CIA-Waszyngton-Wall Street. Nazwiska sześciu spośród siedmiu pierwszych dyrektorów CIA – pisał na początku lat 70. Peter Dale Scott – znajdowały się na nowojorskim „social register” (spisie najbardziej wpływowych i zamożnych osobistości, tworzących elitę miasta). (10)

Jednym z głównych wątków największej afery politycznej administracji Reagana, było wykorzystanie narkotyków jako tajnego ?ródła finansowego wsparcia oddziałów Contras, stanowiących zbrojną opozycję do rządzącej w Nikaragui ludowej partii politycznej Sandynistów. W raporcie Kerry’ego, złożonym przed amerykańskim Senatem w grudniu 1988 r., stwierdzono oględnie: „w istocie wyżsi urzędnicy państwowi USA nie byli nieświadomi faktu, że fundusze z handlu narkotykami były idealnym rozwiązaniem problemu finansowania oddziałów Contras”. (11) Przyznajmy, że styl może nie do końca marynarski ale z całą pewnością artystyczny.

Pierwsze wydanie klasycznej już dzisiaj pracy historycznej Alfreda McCoya „The Politics of Heroin”, traktującej o współudziale CIA w światowym handlu narkotykami, ukazało się w roku 1972. Od tego czasu publikacja, kilkukrotnie wznawiana i poszerzana, stanowi jedną z najważniejszych pozycji historycznych, nie tylko dla studentów politologii ale dla każdego, kto chce zrozumieć funkcjonowanie międzynarodowego handlu narkotykami i rolę, jaką odgrywa w nim Centralna Agencja Wywiadowcza. W artykule „Stulecie narkotyków”, zamieszczonym na łamach opiniotwórczego magazynu politycznego Newsweek - ponad 30 lat od pierwszego wydania książki McCoya - trzy litery: „CIA” nie pojawiły się ani razu. Fakt ten skłania do refleksji.

Jest prawdą, której zaprzeczanie wykracza poza sferę zdrowego rozsądku, że każda instytucja totalitarna (jaką jest np. korporacja medialna The Washington Post Company, właściciel magazynu Newsweek) przeciwstawia się demaskowaniu faktów, których ujawnienie podważałoby rację jej istnienia lub utrudniało działanie. Funkcjonowanie struktur autorytarnej władzy możliwe jest tylko dzięki tajemnicy, utrzymywanej w celu uniemożliwienia kwestionowania logiki, która sankcjonuje ich istnienie. Wiek przemysłowy, w którym byliśmy świadkami powstawania wielkich, totalitarnych imperiów korporacyjnych i kooperujących z nimi hierarchii państwowych, ukształtował kulturę intelektualną, zaangażowaną w tworzenie przyjaznego środowiska dla rozwoju i istnienia systemu ekonomicznego. Nie ma najmniejszego powodu przypuszczać, że poznanie historii kapitalizmu, a więc naszej rzeczywistości – a w szczególności historii dramatu ofiar, przemocy i zbrodni, jakie z rozwojem ery przemysłowej były, są i będą nierozerwalnie związane – możliwe jest w środowisku intelektualnym, jakie kultura korporacyjna wytworzyła i jakie sponsoruje.


Zbigniew Jankowski


__________________________________________
* II wojna światowa doprowadziła praktycznie do wyeliminowania konsumpcji opium, którego spożycie w tym czasie spadło do najniższego poziomu w historii. Zniszczone szlaki handlowe zostały jednak odtworzone w wyniku tajnej współpracy rządu Stanów Zjednoczonych z mafią. Pierwszą fazą była Operation Uderworld, w której swoje nieocenione usługi oddali dwaj najwięksi nowojorscy mafiozi Charles „Lucky” Luciano i Meyer Lansky. Sycylijskie koneksje Luciano (którego fragmenty życia posłużyły Mario Puzo do wykreowania postaci Don Vito Corleone w powieści „Ojciec Chrzestny”, odtworzonej pó?niej przez Marlona Brando w filmie Francisa Forda Coppoli pod tym samym tytułem) umożliwiły CIA skuteczną walkę z włoskim ruchem robotniczym po wojnie. Światowym centrum produkcji heroiny uczyniono wówczas Marsylię, gdzie przetwarzano transportowane z Turcji i Iranu opium. Na centrum międzynarodowego handlu i dystrybucji narkotyków na półkuli zachodniej „Lucky” Luciano wybrał w 1947 r. Hawanę, która stała się jednocześnie karaibską stolicą hazardu. Wydarzenia polityczne lat 60. wymusiły reorganizację światowego handlu opium. W 1968 r. jeden z ostatnich bossów mafijnych dawnej ery Santo Trafficante Jr. udał się osobiście do Sajgonu, Hongkongu i Singapuru by odtworzyć stare kolonialne koneksje w Indochinach. Główny ośrodek produkcji opium i heroiny został przeniesiony w ten sposób do Azji Wschodniej, będącej areną największych operacji terrorystycznych CIA w czasie wojen indochińskich.


__________________________________________
PRZYPISY:

(1) M. Karpiński, Stulecie narkotyków, Newsweek, 18.10.2004., s. 24;

(2) A. W. McCoy, The Politics of Heroin. CIA Complicity in the Global Drug Trade, Lawrence Hill Books, Brooklyn, NY, 1991., s. 4;

(3) tamże, s. 5;

(4) tamże, s. 8-9;

(5) M.C. Ruppert, Crossing the Rubicon. The Decline of the American Empire at the End of the Age of Oil, New Society Publishers, 2004, s. 67;

(6) tamże, s. 58;

(7) tamże, s. 75, 68;

(8) tamże, s. 59;

(9) tamże, s. 78-9;

(10) tamże, s. 57;

(11) czytaj wikipedia: „contras”.
24 styczeń 2007

Zbigniew Jankowski 

  

Archiwum

Takie spotkania są potrzebne. Agitacja w więzieniu za Unią
kwiecień 8, 2003
PAP
"Sondaż" czy kpiny ze społeczeństwa?
styczeń 24, 2003
PAP
Pogrom kielecki, 1946, jako ogniwo włańcucha aktów terroru
kwiecień 15, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Zniszczone gniazda
czerwiec 10, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Tak działają przestępcy, którzy zniszczyli naszą Ojczyznę
kwiecień 17, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl/
UE rozumie sytuację na rynku rolnym (?)
czerwiec 26, 2002
PAP
Ataki na polskość
wrzesień 8, 2007
..
Krauze spotkał się z kard. Dziwiszem
padziernik 1, 2007
PAP
Wielu dziennikarzy postępuje nieetycznie
grudzień 2, 2002
http://www.naszdziennik.pl/
Świat stoi na głowie
kwiecień 22, 2005
Imperium na kredyt
luty 11, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
"Gównojady, pedofile, lesby, pedały i gorszyciele – dyskusja na forum „Głosu Wielkopolskiego”"
listopad 24, 2006
Reakcyjny Gedeon
Prezydent Krakowa straci immunitet?
luty 10, 2007
PAP
Ta paranoja trwa dalej
padziernik 16, 2008
PAP
Ekonomiczny apartheid
styczeń 16, 2003
© Die Welt 28.11.2002
Bankier-czytaj złodziej
styczeń 12, 2003
zaprasza.net
Kontynuatorzy z SLD (1)
czerwiec 19, 2003
Pawel Siergiejczyk
PKO BP dla każdego
wrzesień 18, 2004
Superprzetarg dla rządu
luty 6, 2003
Piotr Śmiłowicz http://www.rzeczpospolita.pl/
Dyplom dla idioty - kontynuacja cyklu zapoczątkowanego przez Pana Witolda Filipowicza
grudzień 23, 2008
tłumacz
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media