ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Co musimy zrobić aby pokonać globalistów? 
Brat Alexis Bugnolo z Rzymu. 
Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki 
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Pożary w Kaliforni - poważna analiza 
Jak lewacy spalili Los Angeles
 
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
Jaki rodzaj zagrożenia przygotowują? 
Pociąg był gotowy już wiosną ubiegłego roku i czekał na stacji w Mediolanie. Teraz jest już oficjalnie w drodze. Co więcej, władze Włoch zapowiadają trzytygodniowy lockdown przeznaczony na masowe szczepienia. 
Papież błogosławi strażników de Rotschild  
To nie jest pomysł Dana Browna na nową powieść, ale wydarzenie, które umknęło uwadze mediów w Polsce, a oznacza wsparcie Watykanu dla potężnych postaci świata finansów i przemysłu, deklarujących działania na rzecz przemiany systemu gospodarczego współczesnego świata.  
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
We Włoszech nadal zabija się ludzi respiratorami i propofolem… 
Od tych morderstw pod respiratorami rozpoczęto pseudo-pandemię  
Bankructwo Ukrainy 
 
Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19”  
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
 
Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami 
 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
23 października 2020 zespół złożony z Claire Edwards (byłej redaktor pracującej dla ONZ, badaczki i mówczyni), Stevena Whybrow (dziennikarza śledczego, aktywisty, badacza Prawa Naturalnego i mówcy), Lucasa Alexandra (dziennikarza i prowadzącego telewizję internetową Age of Truth) oraz kilku innych osób, doręczył prezydentowi Austrii pismo, które następnie zostało odczytane i wyjaśnione bardziej szczegółowo na konferencji prasowej. 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
więcej ->

 
 

Godność wyceniona

Był już bunt prokuratorów, teraz mamy bunt sędziów. Bunty mają zawsze jakiś cel. W przypadku sędziów tym celem jest godność. Mierzona, jak się wydaje, wysokością gaży.

Nadużycie? Może. Ale wsłuchując się w treść sędziowskich protestów odnosi się wrażenie, że zmierzają w jednym kierunku – dajcie nam więcej, więcej, więcej…

Uzasadnieniem tych żądań jest, było nie było, szczególna rola sędziego w życiu publicznym polskiego społeczeństwa. Wszak to od sędziego w wielu przypadkach zależy niejeden los człowieka, któremu się przyszło poddać rozstrzygnięciom sądowym.

W klasycznym podziale władzy sądownictwo jest jednym z filarów demokratycznego państwa prawnego. Z tego punktu widzenia głos środowiska sędziowskiego jest głosem trzeciego filaru władzy i nie może pozostawać niesłyszalnym.

Zgrzytem jednak w tych – załóżmy – słusznych protestach i żądaniach, jest coraz powszechniejsza w społeczeństwie opinia o jakości wymiaru sprawiedliwości. Nie tylko tych osób, które przegrywają swoje sprawy przed sądami. Krytyka w takich przypadkach jest naturalnym przejawem, choć nie znaczy to w żadnym razie, że jest w każdym przypadku krytyką bezpodstawną.

Głosy krytyczne słychać też ze strony osób niezwiązanych z jakimiś postępowaniami sądowymi osobiście, a nawet za strony osób, które swoje sprawy wygrywają. Nieco słabiej słychać krytykę ze strony samego środowiska prawniczego, w szczególności ze strony samych sędziów. Tu głównie przeważają skargi na warunki pracy i – oczywiście – płacy.

Może dziwić krytyka jakości wymiaru sprawiedliwości wypowiadana przez osoby, które w końcu swoje sprawy wygrywają. Jednakże warto sobie uświadomić, że sama wygrana w finale sprawa, to często całe lata zaangażowania się w procesy, koszty, czasem utrata zdrowia. Nierzadko ekonomiczna ruina tego, który mimo wygranej sprawy popada w nędzę. Pyrrusowe zwycięstwa nie są niczym nadzwyczajnym w polskiej rzeczywistości.

Śledząc tego rodzaju sprawy, poczynając od sposobu ich rozpatrywania na poziomie sądu rejonowego przez asesora, aż do Sądu Najwyższego włącznie, niejednokrotnie można zadawać sobie wciąż to samo pytanie: czemu ma służyć polski wymiar sprawiedliwości. Co jest celem sądowych postępowań, czy poszukiwanie sprawiedliwości i ochrony jednostki, której dzieje się krzywda, czy sąd ma cele priorytetowe w postaci restrykcyjnego przestrzegania procedur?

To zresztą temat niewyczerpany i nie powinien niknąć w dyskusjach, przykrywany sporami doktrynalnymi, w których człowiek wydaje się być traktowany jako wyłącznie element procesu.

Wzrastająca liczba spraw wnoszonych przez obywateli do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a zwłaszcza wzrastająca liczba spraw wygrywanych w Trybunale, powinna być wystarczającym sygnałem, że w polskim wymiarze sprawiedliwości nie dzieje się dobrze i nic nie wskazuje na to, że są jakieś symptomy poprawy.

Co gorsza, należy pamiętać o tym, że na ogół – z uwagi na obowiązek wyczerpania drogi sądowej w kraju – wygrane sprawy przeciwko państwu Polskiemu w jakimś stopniu dają świadectwo o polskim wymiarze sprawiedliwości na poziomie Sądu Najwyższego. To może uświadamiać, jaką jest ta jakość na poziomach niższych – apelacyjnym, okręgowym, rejonowym. Dotyczy to również sądownictwa administracyjnego.

Występując do ETPC skarży się nie sam wyrok, choć to on jest podstawą wniesienia skargi, ale skarży się państwo, w imieniu którego te skarżone wyroki zapadają, więc w istocie skarży się cały system wymiaru sprawiedliwości, gdzie w kolejnych instancjach utrzymywany jest wyrok, uznany potem przez ETPC jako naruszający prawa człowieka. To jest powód do wstydu. Nie dla państwa, dla wymiaru sprawiedliwości.

Jakie są konsekwencje takich wyroków na korzyść skarżącego? Na ogół odszkodowania, czasem nawet dość wysokie, choć w większości bardziej symboliczne, gdy uzmysłowić sobie, jaką drogę i z jakimi konsekwencjami przez całe lata musiał się zmierzyć skarżący. Ostatnio odszkodowania zaczynają nieco wzrastać, pojawia się bowiem tendencja do wyrównywania szkód wyrządzonych przez Państwo obywatelowi w wymiarze bardziej adekwatnym do strat rzeczywistych.

A co się dzieje po takim wyroku, który państwo musi wykonać? Państwo je wykonuje, z oporami czasem, ale to osobna kwestia. Jeśli jednak przyznane zostaje odszkodowanie, to je wypłaca. Z jakich pieniędzy? Oczywiście, z budżetu państwa. I to jest jedna strona medalu.

Jest jednak drugi aspekt, znacznie ważniejszy. Jakie skutki takiego wyroku ponosi nasz wymiar sprawiedliwości w rozumieniu skutków dla konkretnych sędziów, którzy brali udział w procesie orzekania? Od pierwszej do ostatniej instancji. Otóż nic nie wiadomo o jakichkolwiek skutkach.

W konsekwencji cała plejada sędziów, tych domagających się uznania ich godności, czy też może godności urzędu, jaki reprezentują, godności mierzonej – przez nich samych, jak się okazuje – wysokością gaży, pozostaje w błogim poczuciu dobrze wypełnionych obowiązków. Również tych sędziów, których wyroki są ocenione negatywnie przez ETPC.

Konsekwencje finansowe dla budżetu, czyli pochodzące z kieszeni nas wszystkich, to tylko jeden i bynajmniej nie najważniejszy i nie najbardziej dotkliwy skutek błędnego orzekania. Za takimi wyrokami często występują ludzkie tragedie. Czasem ważące na całym życiu człowieka.

A co z godnością tych, którzy wyrokami rażąco naruszającymi prawo sami wystawiają świadectwo polskiemu wymiarowi sprawiedliwości? Co robi samo środowisko sędziowskie z takimi przypadkami. Bez impulsu w postaci skargi czy jeszcze silniejszego – publikacji prasowej o jakimś bulwersującym wyroku? Co z sędziami, których orzeczenia wręcz narzucają podejrzenie stronniczości, o ile nie przestępstwa nawet?
Solidarność korporacyjna zawsze ma brać górę?

Sąd jest niezawisły – remedium na każdą niegodziwość odzianego w togę człowieka, który zawiesił sobie na szyi łańcuch z Godłem? Sąd podlega tylko ustawom – kolejne hasło, które ma rozgrzeszać każdą nieprawidłowość? I co się dzieje, jeśli sąd sam ustawy łamie?

Jest obecnie prawo skargi na wyrok niezgodny z prawem. Nawet przewiduje żądanie odszkodowania. Ale kto ma to orzekać? Sędziowie. Ile razy sędziowie – koledzy po fachu – orzekali przeciwko swoim kolegom? Układ naczyń połączonych. Jak w każdej korporacji, jak w większości środowisk.

Tylko, że błędy, a przede wszystkim sprzeniewierzenia się misji swojego zawodu w przypadkach na przykład pielęgniarki, skutkuje konsekwencjami niezwykle dolegliwymi dla niej samej. Trudniej jest w przypadku nauczycieli, a w przypadku lekarzy droga nabiera wyjątkowej wyboistości, by pociągnąć go do odpowiedzialności. Tu mechanizmy tej pejoratywnie rozumianej solidarności środowiskowej najbardziej dają się zauważyć.

W przypadku sędziów droga taka w ogóle staje się niewidoczna, a jeśli nawet już coś się pojawi, to szybko gdzieś niknie i ciągu dalszego nie widać, a zwłaszcza finału. Immunitet, szczególna rola, sędzia musi mieć zagwarantowaną niezależność i niezawisłość, mieć poczucie bezpieczeństwa w procesie orzekania…cały wachlarz argumentacji. Słusznej, nie da się zaprzeczyć. Ale nie wówczas, gdy te atrybuty mają służyć jako tarcza dla analfabety prawnego i każdej niegodziwości.

Jeśli pod tymi hasłami, za przyzwoleniem całego środowiska, mogą całymi latami kryć się ludzie, którzy kompromitują to środowisko i wyrządzają de facto ogromne szkody dla całego systemu wymiaru sprawiedliwości, to i sam ten wymiar nie powinien się dziwić, że społeczeństwo coraz częściej daje mu wyraz swojej dezaprobaty.

Jeśli więc sędziowie rzeczywiście chcą walczyć o swoją godność, o godność urzędu sędziego, orzekającego w imieniu Rzeczypospolitej, to najpierw niechaj zaczną od porządkowania własnego środowiska. Rozpinanie parasoli ochronnych nad swoimi kolegami, którzy powinni sami niejednokrotnie znale?ć się tam, gdzie wysyłają podsądnych, godności temu urzędowi nie przydaje.

Przeciwnie. Z wypowiedzi na wielu stronach internetowych, w tym i o profilu prawniczym, można odczytać nastawienie części społeczeństwa do obecnych żądań i sędziowskich protestów. Bezczelność, to słowo jedno z łagodniejszych.
Ostatecznie, za te średnio 5 tysięcy miesięcznie da się jeszcze jakiś czas związać koniec z końcem.

Tymczasem, zamiast przyznawania godności, mierzonej pensją, można by sędziom przyznać kieszonkowe. Na szkolenia, jak ze te grosze przeżyć, co, na przykład nauczyciele pokażą sędziom w praktyce.

Resztę z kieszonkowego można przeznaczyć na szkolenia w zakresie rozumienia treści art. 2 Konstytucji RP, co w istocie oznacza zasada tam wrażona, że „Rzeczypospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.”

Realizacji tej zasady mają strzec właśnie sędziowie. Od tego jak to robią zależeć będzie godność urzędu. Pieniędzmi się jej nie kupi ani nie zmierzy.


Witold Filipowicz
Warszawa,
mifin@wp.pl

13 grudzień 2008

Witold Filipowicz 

  

Archiwum

O zarobkach lekarzy rodzinnych i konfliktach dotyczących opieki zdrowotnej
styczeń 2, 2006
Adam Sandauer
Tytus de ZOO powrócił
kwiecień 27, 2003
Artur Łoboda
Trzech kumpli i tyleż* spostrzeżeń
lipiec 16, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Bronimy prawdziwego św. Mikołaja
listopad 30, 2004
Próba symulacji
lipiec 11, 2008
Artur Łoboda
Własność i grabież
listopad 21, 2003
Lech Pruchno Wróblewski
Josek Nikodem Lewinkopf Kosinski and two other literary profiteers of the Holocaust
lipiec 10, 2006
Luksemburczycy i Norwegowie są najbogatsi w Europie, choć nie należą do UE
grudzień 19, 2002
PAP
Eksperymentalna broń laserowa w Iraku - video
listopad 9, 2006
Dorota
Tragedia polskiego autokaru we Francji stała się zaczynem kolejnej manipulacji społeczeństwem.
lipiec 26, 2007
pnlp
W 2002 roku dług publiczny wynosił 47,5 proc. PKB
styczeń 14, 2003
PAP
Jan Józef Lipski Ojciec Różowego Salonu
lipiec 11, 2006
Karol Górski
Chińska wersja NATO? Gra optymistyczna i gra pesymistyczna
kwiecień 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski

Nie oglądajcie się


marzec 13, 2003
zaprasza.net
Wiwat populizm!
czerwiec 5, 2004
Mataczenie i kretactwa w Sadzie Rejonowym w Leczycy
wrzesień 13, 2006
Irena Starczynska
"¬ródło naszej chwały"
kwiecień 21, 2005
Oś USA-Izrael wobec poparcia Chin dla Iranu
grudzień 14, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Sikorski - wodzu prowad? na Waszyngton!
luty 28, 2008
marduk
Dwa grona gniewu
wrzesień 12, 2006
Remigiusz Okraska
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media