|
Zabił ich drugi krąg
|
|
Na początku lat 80. pewien pasażerski samolot leci wiele godzin ponad Atlantykiem. Po paru tysiącach kilometrów zbliża się wreszcie do docelowego lotniska w centrum Europy. Rodziny i znajomi niecierpliwie oczekują na przybyszów zza oceanu. Silniki od wielu godzin pracują miarowo na optymalnych obrotach i mocy. Pilot przygotowuje samolot do lądowania - obniża pułap wytracając prędkość, zatem układ napędowy niejako się odpręża przygotowując się (jak człowiek po długiej i wytężonej pracy) do odpoczynku. Pasażerowie widzą przez okna nie tylko domy, ale auta i ludzi i po męczącej podróży już zamykają książki, zbierają czasopisma i wzrokiem omiatają podręczny bagaż, aby go za chwilę zabrać ze sobą. Jednakże - cóż to? Awaria lampki, która powinna pokazywać wysunięcie podwozia niezbędnego podczas lądowania? Nie wiadomo, zatem należy sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Załoga postanawia wykonać drugie podejście, czyli dodatkowo okrążyć lotnisko sprawdzając, czy podwozie istotnie jest wystawione. Pilot nagle zwiększa moc silników, które po parogodzinnej spokojnej, ale wytężonej pracy, już "witały się z gąską, czyli już się odprężały". A to wał miał techniczną wadę (karb) podczas wytwarzania w Kraju Rad, a to pilot nieco zbyt gwałtownie dodał mocy (może nawet z podekscytowania z powodu przebywania na pokładzie sławnej piosenkarki oraz sportowej drużyny), dość że odstawiany układ napędowy został gwałtownie spięty ostrogami. O ułamek za mocno. Tragiczny pech - po paru sekundach wał jednej z turbin rozlatuje się na wszystkie strony i pechowo odłamki przecinają cięgna układu sterowniczego samolotu. Po chwili ginie niemal sto osób.
Pod koniec lat 00. * (już następnego wieku) pewien wojskowy samolot zbliża się do lotniska w centrum Europy. Rozwozi oficerów po ważnej konferencji poświęconej... bezpieczeństwu lotów. Jakie były główne tematy referatów i dyskusji, to zapewne dowiemy się podczas śledztwa. Także dowiemy się, czy po zakończeniu części oficjalnej, dowódcy spędzali czas jeszcze po (wschodnio)słowiańsku (z wodoognistą fantazją), czy już po natowsku (bez ciekłego ognia). Ciemno, pogoda nieciekawa - nisko chmury, jakiś drogi system naprowadzania od lat nieczynny (kasa wzięta, robota niewykonana; wiadomo - RP płaci i... traci) a do tego pas do lądowania słabo oświetlony. Od niemal roku milionom polskich kierowców nakazuje się włączać światła, przez cały rok, nawet podczas doskonałej widoczności. Ostatnio trwa taka akcja w radiu - włącz światła, włącz myślenie. Są jednak ludzie, co to lubią oszczędzać na bezpieczeństwie, także w ruchu lotniczym... Załoga sygnalizuje kiepską widoczność pasa, ktoś w końcu włącza dodatkowe oświetlenie, ale samolot musi wykonać dodatkowe okrążenie. Ponieważ na pokładzie jest czołówka polskich dowódców, przeto trema zżera pilotów, do których zza drzwi dochodzą uszczypliwe uwagi podważające umiejętności i zamiast pełnego swobodnego (ale dłuższego) kręgu wykonano ciaśniejszy (i szybszy), z większym pochyleniem skrzydeł na wirażu na jedną z burt. Zbyt mały promień skrętu, trochę za nisko i...
W obu przypadkach do katastrof doszło z powodu podjęcia decyzji o wejściu na drugi (powtórny) krąg. Oczywiście jest bardzo wiele powodów prowadzących do tragedii lotniczych. Można zauważyć, że gdyby nie wynaleziono samolotu, to tysiące ludzi nie przepadłoby w katastrofach. A poszczególni ludzie nie zginęliby, gdyby nie wsiedli do tych samolotów a najlepiej, gdyby nigdy nie pomyśleli o jakimkolwiek locie. Jednak pomińmy tego typu rozważania jako mało sensowne i oceńmy wyłącznie prawdziwość zdania - gdyby nie manewr wykonywania powtórnego kręgu nie doszłoby do obu tragedii. Ludzie z obu maszyn przeżyliby swoje loty nawet nie zauważając, jak blisko otarli się o śmierć. Następnego dnia zmagaliby się z problemami dnia codziennego i mogliby dożyć sędziwego wieku. Oczywiście, z racji pomijalnie małego prawdopodobieństwa zaistnienia katastrofy z innej przyczyny, należy założyć, że inny powód nie zaistniałby podczas obu rozpatrywanych lotów. Z uwagi na techniczną wadę wału napędowego, do tragedii samolotu pasażerskiego doszłoby zapewne podczas następnego lotu, co miałoby marginalne znaczenie dla statystyki, jednakże miałoby zasadnicze znaczenie dla ofiar i ich rodzin - zginęliby inni pasażerowie...
Obie katastrofy miały niezwykłą oprawę - w obu przypadkach w stolicy odbywały się konferencje na temat bezpieczeństwa... lotów. Los zakpił sobie z ludzkiej pychy. Przesądni podróżni będą chcieli wiedzieć, czy podczas planowanego lotu nie odbywa się konferencja dotycząca (nie)bezpieczeństwa przemieszczania się w przestworzach. Poprzez federację zrzeszającą konsumentów wymogą od przewo?ników, aby w internetowym rozkładzie zaznaczano loty, podczas których będą odbywały się tego typu sympozja. Z pewnością na te połączenia będą okazyjnie niskie ceny...
Aby formalnościom stało się zadość, czynię zapis - wszelkie podobieństwo powyższego opisu do zaistniałych w Polsce katastrof jest niezamierzone i przypadkowe; to jest próbka czarnego scenariusza do filmu, którego nikt nie zrealizuje.
* - jak odczytać 00.? - a to problem... czytającego; może to lata zerowe, zaś 10. - lata dziesiąte, wszak 20. to lata dwudzieste |
|
14 luty 2008
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
Ogólnopolski Ruch Ochrony Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją i Redakcję Czasopisma „Afery – Korupcja –
listopad 6, 2006
Tadeusz Wolny
|
Kaliningrad and the Shield missiles in Poland
lipiec 29, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
fff
sierpień 6, 2005
ff
|
Polska atrakcja turystyczna
maj 8, 2004
Andrzej Kumor
|
Nowa Strategia Izraela
styczeń 11, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
I po balu !
listopad 8, 2007
Olaf Swolkień
|
"Atak" na rabina Schudricha
Karol, kogoś ty popsikał!
lipiec 10, 2006
Ivo Sosnowski
|
Polacy muszą być mądrzejsi od innych
lipiec 15, 2008
Artur Łoboda
|
Przez żonę obciął sobie penisa
listopad 5, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Tylko dla palaczy
sierpień 9, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
|
Tegoroczna Nagroda im. Jana Karskiego za Męstwo i Odwagę
lipiec 26, 2003
|
Wymienią
listopad 25, 2005
www.krakow.pl
|
"Dynastia" Bush'ów, Masoneria i Żydzi
luty 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Układanka z obrazkiem Radia Maryja
wrzesień 20, 2007
Dariusz Kosiur
|
Koszty kapitulanctwa (2)
czerwiec 18, 2003
prof. Jerzy Robert Nowak
|
Miller: 1 stycznia 2004 datą najwłaściwszą
lipiec 29, 2002
IAR
|
Strach przed własnymi myślami
styczeń 4, 2007
Artur Łoboda
|
Czasem się coś w Gazecie Wyborczej trafi, ale znika szybko...
styczeń 12, 2004
czytelnik
|
Prokom coraz droższy
lipiec 22, 2002
Rzeczpospolita
|
Historia kołem się toczy - po latach nadal magiel i seksafery...
grudzień 23, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
więcej -> |
|