ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
więcej ->

 
 

Apekty cielesności - Chrześcijaństwo, a buntowniczy feminizm

Czy w Biblijnym ujęciu Chrześcijaństwa jest miejsce na zaniżanie roli kobiety, co z seksem i erotyką; czy świętym jest się tylko za murami klasztoru, jakiego rodzaju ideologie głosi Katolicyzm i Feminizm, co na to współcześni artyści???

Aspekty Cielesności – Chrześcijaństwo, a Buntowniczy Feminizm.


Cielesność jest bez wątpienia jedną z przyczyn konfliktu międzypłciowego, wielkie systemy religijne dążące do równości nie zdołały wyzbyć się uprzedzeń, lęków i schematów przede wszystkim uderzających w kobiety. Wiara i koncepcje filozoficzne, głoszące rozdwojenie ciała od ducha, wprowadziły do naszej kultury wiele zagadnień, które obecnie nawzajem logicznie się wykluczają. Sprawy są na tyle skomplikowane, że proste opowiedzenie się po którejś ze stron jest absurdem. Składa się na to ogromna ilość zakłamań urosłych przez wieki do miana tzw. prawd, teorii, a nawet terapii psychologicznych.

Teorie rozdwojenia wywodzą się ze świata starożytnego, niemal w każdej pogańskiej religii mamy do czynienia z równoległym światem duchów, komunikowaniem się z duszami zmarłych przodków, czczeniem ich prochów, formowaniem całych ciągów mitologicznych opierających się na opozycji świata rzeczywistego z niewidzialnym. „Filozofowie proponowali kilka rozwiązań, które miały na celu wypełnić lukę pomiędzy wyższą rzeczywistością i światem fizycznym. Jednym z nich była koncepcja emanacji, polegająca na tym, że pomiędzy najwyższą rzeczywistością i poziomem ludzi istniała seria następujących kolejno po sobie bytów, coraz niższych w hierarchii ważności. Innym rozwiązaniem była koncepcja odwzorowania rzeczywistości. Platon spekulował, że jeżeli wyższa rzeczywistość mogłaby być odbita, to przekazany obraz mógłby być idealnym odwzorowaniem istniejącej wyższej rzeczywistości i w ten sposób możnaby pokonać istniejącą przerwę pomiędzy tym, co duchowe i tym, co fizyczne. Jednak pomiędzy ową nadrzędną istotą i stworzeniem istniała przerwa, która była nie do przejścia.” [Jan Polok felieton pt. “Głos z Nieba”]. Jak wiemy doskonale owa przerwa decydowała często o tym, że sferę cielesności uznawano za godną pogardy: „Każdy ma wiele żon; gdy któryś z nich umrze, powstaje wielki spór miedzy nimi, a i przyjaciele biorą w tym gorący udział, aby rozstrzygnąć, którą z nich mąż najbardziej miłował. Otóż tę, która osiągnęła zaszczytne wyróżnienie, sławią mężczy?ni i kobiety, a najbliższy krewniak zabija ją w ofierze nad grobem; po zabiciu grzebie się ją razem z mężem. Pozostałe małżonki uważają się za bardzo nieszczęśliwe, bo jest to dla nich największa hańba.”[Herodot z Halikarnasu ok. 480-ok.425 r. p.n.e.,O zwyczajach Traków; w „Od Prasłowian do Polaków, J. Strzelczyk] i druga relacja z ziem prapolskich: „ Żony zmarłego krają sobie ręce i twarze nożami, a gdy któraś z nich twierdzi, że go kocha, zawiesza sznur i wspina się ku niemu po stołku, po czym obwiązuje sobie nim szyje. Potem wyrywają spod niej stołek, a ona pozostaje zawieszona, drgając aż skona, po czym zostaje spalona i łączy się ze swym mężem.” [relacja Ibrahima ibn Jakuba z X w. n.e. ; w Od Prasłowian do Polaków, J. Strzelczyk]. Oczywiście mógłby powiedzieć ktoś, kultura, która wyłaniała się w starożytności, to nie tylko pogarda, ale np. koncepcje radości z życia, witalność, wolność seksualna, a nawet jej pochwała, tolerancja dla aberracji (homoseksualizm, zoofilia, etc.). Jednak nierówności, dysonans, jaki wytworzył się wokół opozycji dusza-ciało, zdeterminował na długie wieki sposób pojmowania życia, a zarazem po części przyczynił się w wiekach średnich do dyskryminacji cielesności, odzwierciedlało się to w pogardzie do seksu, życia i śmierci, z naciskiem na dyskryminację kobiet. Dla idealistów, gnostyków, scholastyków, ludzi kościoła, a także dla wyznawców religii niechrześcijańskich kobieta była i często jest bytem kategorii drugiej, a stosunek płciowy, często postrzegany był za akt zbrukania oraz dowód zezwierzęcenia człowieka. „Poglądy te podzielali podziwiani dziś greccy filozofowie, np. Arystoteles uczył, że miejsce kobiety jest między mężczyzną, a niewolnikiem, a Platon przestrzegał tchórzy, że narodzą się ponownie jako kobiety”. [Alfred J. Palla Kod Leonarda da Vinci – fakt czy fikcja ?]. Wściekły atak feministek na Chrześcijaństwo jest w dużym stopniu nieuzasadniony, co postaram się udowodnić poniżej. Najpierw spójrzmy na problem szerzej. Teza o występowaniu we wczesnym okresie formowania się społeczeństw fazy matryjarchalnej (do tej pory są to popularne teorie na wielu wydziałach nauk o kulturze i człowieku), w świetle odkryć ostatnich 50 lat jest nie do obrony, nie ma dowodów: „Setki społeczeństw, które przebadano okazały się patryjarchalne..., Margaret Mead (kobieta antropolog o profeministycznych poglądach) przyznała, że „wszystkie twierdzenia poczynione bez namysłu o społeczeństwach rządzonych przez kobiety okazały się nonsensem. Nie mamy żadnych podstaw, aby wierzyć, że takowe istniały.” [A. J.Palla, Kod Leonarda...; za Steven Goldberg, Why Men Rule: a Teory of Male Dominance,s.14,18,35]
Jest to, jak gdyby wytrącenie narzędzia z rąk feministek, które do dziś pragną wierzyć, że kiedyś tam w odległej przeszłości było lepiej. Raj utracony, górowanie kobiet nad mężczyznami, to kolejny z mitów kondensujący tylko konflikt. Stąd blisko do akceptacji nowych poglądów Dana Browna i posiłkowania się fałszerstwami Zakonu Syjonu, fałszowaniu historii, która polega na głoszeniu tezy, „...że w przeciwieństwie do patryjarchalnego chrześcijaństwa, religie pogańskie afirmowały kobietę. (...) W pogańskich kulturach dzieci płci męskiej ceniono znacznie wyżej, tak że dziewczynki nierzadko porzucano po porodzie, aby zmarły pozostawione sobie. W starożytności w świątyniach pogańskich, a do niedawna w Indiach (- przypomnę, że kulturę indyjska skłonni jesteśmy dziś idealizować), dziewczyny (a nawet dzieci!), musiały uprawiać nierząd, czego zaniechano dopiero pod wpływem chrześcijaństwa” [A.J. Palla...]. Kobiety nie miały znaczenia, ani głosu politycznego nawet w demokracjach tamtych czasów. Jeśli chodzi o seksualność i podejście do ciała kobiety, oczywiście: jej ciało służyło, było zniewalane w większym stopniu niż ciało mężczyzn. „Roman Wełniak w swoim artykule „Okaleczenie czy rana symboliczna?” pisze: ”Ekscyzja, czyli obrzezanie żeńskie to praktyka rytualna, która może przybierać różne formy. Najprostszą z nich jest sunna czyli „właściwe obrzezanie”, które polega na obcięciu żołędzi łechtaczki i dodaje również, że historia obrzezania sięga czasów Faraonów i Starożytnego Egiptu, gdzie praktykowano najsurowsze praktyki obrzezanie, które polegały na infibulacji, która charakteryzuje się clitoriktomią połączoną z wycięciem dwóch trzecich warg sromowych oraz zaszyciem rany nićmi bąd? kolcami akacji. Jeśli chodzi o obrzezanie dziewcząt w krajach muzułmańskich, pisze Roman Wełniak od ponad czterech tysięcy lat (czyli przed islamem) Afrykanie okaleczają swoje kobiety .
Wielu myśli że tak nakazuje Kur’an, bo obrzezanie praktykuje się we wszystkich muzułmańskich krajach Afryki, nic podobnego ani Kur’an ani Biblia nic nie wspominają o okaleczeniu kobiet. (Na czym polega obrzezanie dziewczynek w tradycji muzułmańskiej: obrzezanie żeńskie Ekscyzją w języku arabskim znany jako Al.-chafd, co oznacza wykonanie zabiegu polegające na symboliczna odcięciu żołędzia łechtaczki nie okaleczając, czyli częściowa ekscyzja.).
[http://www.muzulmanka.pl/obrzezanie/obrzezanie_kobiet_w_prawie_muzul.htm]

Czytając różnego typu literaturę i przyglądając się wielu koncepcjom normującym świat, wydaje się błędem ze strony feministek postrzeganie ewangelii jako wrogiej kobietom.
Fakty są następujące: jeśli odrzucić, jak to dziś bywa w modzie, kreacjonistyczny model powstania świata, kobiety feminizujące wraz z całą ludzkością, same klasyfikują się w kategorii świata zwierzęcego, gdzie przypomnę, nie ma miejsca na pobłażliwość względem słabszych, a jest stale utrzymująca się dominacja, silniejszego nad słabszym. Teoria ewolucji (o tym napiszę w innym artykule, nie przyniosła jednak przekonujących dowodów na to, że jest prawdziwa, nie ma bowiem ogniw pośrednich, jest natomiast cała terminologia naukowa, cała seria programów marketingowych emitowanych w stacjach popularno-naukowych, traktujących o tym, jak wszystko działo się samo z siebie, wygląda to jak współczesny mit; ale my idziemy szlakiem cielesności i konfliktu „chrześcijaństwo-feminizm”.
Można się nie zgadzać, ale „Los kobiet uległ radykalnej poprawie dopiero z nadejściem chrześcijaństwa, co przyznawali nawet pogańscy pisarze rzymscy. Zanim chrześcijaństwo zawitało do Chin, Indii czy Grecji, kobiety nie miały tam żadnych praw i uważane były za własność mężów. Wpływ chrześcijaństwa przyczynił się m.in. do obalenia chińskiej praktyki związywania kobiecych stóp, aby hamować ich wzrost, co powodowało czasem gangrenę i amputację nóg. W Indiach za sprawą chrześcijaństwa zarzucono okrutny zwyczaj sati, który polegał na spalaniu żony żywcem z umarłym mężem, nawet gdy była młodą kobietą.” [A. J. Pala...]

Minister Magdalena Środa mówiąc w Sztokholmie o tym, że w Polsce pozostającej od wieków w dominancie kultury katolickiej, nie ma co prawda tzw. przykładów śmierci honorowej, ale jest mocno naznaczony problem z przemocą wobec kobiet. Korzeni tego zjawiska była minister, upatruje w silnym wpływie Kościoła Katolickiego na życie publiczne. Reakcje „opinii publicznej” były natychmiastowe, a podjęcie problematyki przyjęło atmosferę politycznego skandalu, środowiska katolickie protestowały, używając niewybrednych słów w stosunku co do Pani minister, natomiast środowiska feministyczne przyjęły te wypowiedzi ze zrozumieniem, jako jeden z dowodów polskiej hipokryzji etc.
Poglądy Pani Magdaleny Środy, moim zdaniem są logiczne i wypowiedziane na bazie obserwacji zjawiska kulturowego, jednakże chciałbym wejść właśnie w te zawiłości natury kulturowej, pojmowanie Boga, Biblii oraz chrześcijaństwa za wrogie kobietom, czy w tym ujęciu nie zachodzi pomyłka? Osobiście jestem członkiem kościoła chrześcijańskiego o denominacji protestanckiej, w którym kobiety są traktowane na równi z mężczyznami, ponieważ, takie jest przesłanie Biblii.
Problem ucisku słabszych jednak istniał i istnieje do tej pory nawet w chrześcijaństwie (różne odłamy chrześcijaństwa). Przykład: Kobieta jako istota nieczysta. Pogląd bardzo stary i przez wieki utrzymywany m.in. przez „chrześcijaństwo: Fragment manifestu św. Odo, słynnego opata Cluny – „Całe piękno ciała polega na skórze. Gdyby mężczy?ni zdawali sobie sprawę, co się pod skórą ukrywa, to sam widok kobiet byłby im wstrętny. Bo cóż mieści się w kobiecych nosach, gardłach, brzuchach...? – Obrzydliwe nieczystości. A my, którzy wzdrygamy tknąć się choćby palcem błota, rzygowin czy gnoju, jakże możemy czuć pożądanie ściskania, w ramionach tych worków ekskrementów!?” [Reau op cit t II cz 2 s 39.; Antropologia kultury wsi polskiej XIX. Ludwik Stomma.]

Przez osoby żyjące w celibacie, podobnie jak przez gnostyków, często przebija skrajna nietolerancja, niezrozumienie życia i pogarda dla cielesności. Brown autor Kodu Leonarda da Vinci, tak chętnie przyjmowanego m.in. przez feministki (powiększona jest tam rola kobiety, absurdalna, nie mająca pokrycia teza, że Chrystus miał żonę i że potomstwo z tego związku, żyje i jest spadkobiercą tajemnicy zawartej w „ewangeliach” gnostyków) zataja przed pop-kulturowymi czytelnikami, że pisma gnostyckie są tak samo, a może i bardziej nietolerancyjne względem kobiet, co wypowiedzi hierarchów religijnych związanych z nurtem chrześcijaństwa. W tzw. gnostycznej ewangelii Tomasza czytamy: „Niech Miriam odejdzie od nas, bo kobiety nie są godne życia... Zaprawdę poprowadzę ją i uczynię mężczyzną, aby i ona mogła stać się żywym duchem podobnie jak wy mężowie. Albowiem każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebieskiego.[ A. J Palla...;Ewangelia wg Tomasza,114.]

Trudno jest opowiedzieć się jednostronnie po którejś ze stron: feministki – chrześcijaństwo! Wydaje mi się raczej, iż zagadnienia konfliktu są na tyle bagatelizowane przez obie strony, że nie można, nawet tego uczynić. Bojowniczki o prawa kobiet sfrustrowane wielowiekowym uciskiem ze strony mężczyzn i kultury patriarchalnej, atakują praktycznie wszystko co kojarzy im się z męskim pierwiastkiem ludzkości, nawet Boga Ojca (jakby Bóg miał ograniczenia natury płciowej przynależne stworzeniu). Jeśli chodzi o Jezusa Chrystusa w świetle zapisu ewangelii, mógł rozpocząć misję dopiero w wieku około trzydziestu lat. Wydaje się to, nieistotne, a jednak wiele znaczy, kultury ludzkie mają bowiem swoje tradycje, które postawione są na pierwszym planie nawet ponad zdrowe zasady równości społecznej. W kulturze hebrajskiej tamtych wieków nikt nie traktował poważnie młodego, np. dwudziesto-pięcioletniego Chrystusa. Wiele grup społecznych była wówczas wysunięta poza nawias głównego nurtu oddziaływania na rzeczywistość i tak zaliczyć można do tej grupy dzieci, młodocianych mężczyzn i kobiety. To jest jedno z wyjaśnień, dlaczego Chrystus nie mógł, przyjść na świat jako kobieta. Zauważmy, że już jego ziemski ojciec Józef znacząco obniżał jego notowania. Mawiano, kto to jest, to nie ten cieśla..., syn kobiety nieprawomocnego pochodzenia?
Czy Kobieta zasługuje w pełni na miano człowieka, czy jest jak piszą szowiniści obywatelem drugiej kategorii. Biblia już na samym początku wyjaśnia te zagadnienie: „ Potem rzekł Bóg: uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi... i nad całą ziemią ..., I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.” [1 Mojżeszowa 1. 26-27]. Zarówno mężczyzna jak i kobieta, to nierozerwalna część ludzkości, stale uzupełniająca się, obdarowana różnymi ważnymi cechami i najważniejsze stworzona na obraz i podobieństwo Boga. Nie podobna więc sądzić, że kobieta jest wyłączona z tej reprezentacji!

Pani Minister Magdalena Środa, śmiało oznajmiła, to co jest obecne w naszej kulturze, a więc ograniczenie w życiu społecznym roli kobiet, chęć zdominowania ich i utworzenia hierarchii bytów przez jednostki i masy dążące do władzy i wpływów. Zauważmy jednak, że myśliciele często ujmowali konflikt jednostronnie: Marks sprowadzał wszystko do problematyki nierówności klasowej, a przecież jest jeszcze nierówność kulturowa, płciowa, rasowa etc., Freud przypisywał większości zachowań motorykę seksualną, a przecież są inne popędy i nie tylko popędy, które bardzo mocno determinują ludzkie działanie. Słusznym jest też spostrzeżenie Ellyn Kaschack zawarte w książce pt.: „Nowa Psychologia Kobiety”, że koncepcje Freuda są; nawet biorąc pod uwagę metaforykę, przynależne psychice mężczyzn, a nie kobiet, słowem postuluje ona, że na temat psychologii kobiet, ich świadomości etc., najlepiej aby wypowiadały się kobiety, kierujące się w życiu często różnym od męskiego typem postrzegania, bez pomniejszania roli społecznej drugiej połowy ludzkości.

Jako mężczyzna muszę wyrazić pełne zrozumienie dla dążeń kobiet w zakresie niwelowania ucisku ze strony struktur pomniejszających rolę kobiet. Uznaję za logiczne dążenia grup feministycznych do ujawnienia nadużyć w zakresie równości obywatelskiej, jednak analizując wiele zjawisk w obrębie kultury, dostrzegam całą sieć paradoksów, które nie pozostają dla mnie obojętne. Po pierwsze feministki muszą zrozumieć, tak samo jak środowiska katolickie, iż katolicyzm, jest zlepkiem kulturowym w którym dużą wagę przede wszystkim odgrywa tradycja, wpływy polityczne (historia dogmatyki Państwa Kościelnego), wpływy filozofii pogańskich i tu wrócę do rozdwojenia człowieka na dwie niezależne pierwiastki przemijające ciało i nieśmiertelna dusza (od starożytnych), jak i też idee chrześcijańskie czerpane bezpośrednio z Biblii. Sumując Katolicyzm nie jest tym samym Kościołem, który był np. przedstawiony na kartach Dziejów Apostolskich, gdzie głównie opierano się na przekazie Biblijnym i na naukach Chrystusa. Mało kto dziś zdaje sobie sprawę jak wiele jest pozmieniane w dogmatyce Kościoła Powszechnego; nawet same 10 przykazań jest w części przekształcona na potrzeby liniowe nurtu katolickiego (kult rze?b, świętych etc. i zamiana dnia świętego z soboty na pogański Dies Solis - Dzień Słońca czyli niedzielę). Przychodząc na świat w Kraju nad Wisłą mamy już od dziecka przypisane bardziej myślenie, kategoriami tradycji, mitu niż żywego bezpośredniego przekazu, którego boimy się zacząć analizować.

W trakcie lektury Biblii, sprawa staje się jasna: Bóg, w żaden sposób nie zachęca do ucisku kobiet, ograniczania ich roli, a nawet używa ich tak samo jak mężczyzn z dobrymi rezultatami w misji powszechnego kapłaństwa. Księgi Biblijne mają też swoje autorki: Księga Rut, Księga Estery (kanon Starego Testamentu). Kobiety były uczniami Chrystusa, czy się to komuś podoba czy nie, jest wiele o nich zapisane na kartach Ewangelii i to w dobrym słowa tego znaczeniu. Chrystus rozmawiał z kobietami, podobnie jak z mężczyznami, pamiętajmy, że łamał konwencje społeczne niemal w każdym zakresie, stawał po stronie uciśnionych, a kobiety należały do tej grupy i nadal należą. Jeśli słowa Apostola Pawła, wyrwane z kontekstu kulturowego rażą, panie zajmujące się zrównaniem płci, to muszę stanąć w obronie Apostoła pogan, który działał na terenie Basenu Morza Śródziemnego w obrębie wielu grup etnicznych, gdzie należało mieć wielkie wyczucie obowiązujących praktyk i dopasować się do nich, nie w złym słowa tego znaczeniu, ale tak aby misja rozwoju chrześcijaństwa mogła wzrastać. Apostoł działał w Macedonii, w Grecji etc. Zbory, które były tam zakładane rządziły się wedle prawideł demokratycznych, głosowanie i wybieranie na stanowiska związane przede wszystkim z służbą (i tak do następnej kadencji). W zborach były problemy różnego typu, a to kazirodztwo, a to idee związane z pogaństwem, a to przenikanie się filozofii greckiej czy blisko-wschodniej do struktury kiełkującego zboru. W takim tle należy postrzegać mocne słowa Pawła, aby kobiety np. nie mieszały się do konfliktu (czasem mężczy?ni poprzez seks byli poddani swoim żoną oscylującym w stronę pogańskich kultów). Są jednak przykłady, gdzie kobiety przejmowały wespół z mężczyznami nawet inicjatywę tworzenia nowych zborów chrześcijańskich małżeństwo: Pryscylla i Akwila. Nie można powiedzieć, że Chrześcijaństwo, te Biblijne jest antyfeministyczne, to od nas zależy, co będziemy wdrażać w życie ucisk i hierarchie, czy miłość i zniwelowanie wszelkich różnić natury społecznej: Apostoł Paweł pisze: „ Nie masz Żyda, ani Greka, nie masz niewolnika, ani wolnego, nie masz mężczyzny, ani kobiety; albowiem wszyscy jedno jesteśmy w Jezusie Chrystusie”.[List do Galacian 3:28]

Czy Apostołowie traktowali kobiety gorzej od mężczyzn? I znowu krytykowany Paweł z Tarsu napisał: ”W Panu kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety”[1 Koryntian 11:11]. To prawda za czasów Chrystusa często rabini nie dopuszczali do swojego bezpośredniego otoczenia kobiet, Jezus czynił inaczej przykładem stosunek do matki, rozmowa z Samarytanką, przyja?ń z córkami Łazarza - Martą i Marią z Betanii, wyrozumiałość dla Marii Magdaleny...etc. „Wydaje się, że dopiero wpływ filozofii i zwyczajów pogańskich, które weszły do Kościoła wraz z nie w pełni nawróconymi rzeszami pogan pod koniec IV w.n.e., kiedy chrześcijaństwo stawało się religią państwową, spowodowało zmianę nastawienia do kobiet w Kościele i zepchnięcie ich w cień, co w niektórych kościołach trwa do dziś. Trzeba jednak pamiętać, że przyczyną tego stanu nie była teologia biblijna, lecz odejście od niej ku przekonaniom, jakim hołdowali poganie.” [A. J Palla...]

Kolejny problem związany z cielesnością jest bardziej przynależny współczesności, ludzkość buntując się przeciwko chorej dogmatyce prowadzącej do ucisku i hierarchii, postanowiła szukać ucieczki, odskocznią stał się seks (rewolucja seksualna), jako środek uduchowienia, zatem całkowita odwrotność tego o czym do tej pory pisałem. Na dwóch biegunach bowiem stoi przykładowo kobieta sakralna (zakonnica) skazująca się w myśl podanej przez instytucje dogmatyki na celibat, po drugiej walcząca feministka, świadomie przekraczająca bariery, eksperymentująca w zakresie nowych doświadczeń seksualnych, aż do stworzenia związku z drugą kobietą – wszystko, aby uciec przed pierwiastkiem męskim jak najdalej. Rewolucja seksualna wyprowadziła błędne wnioski, oto zajęła postawę, iż życie duchowe jest zbiorem zasad ograniczających tęsknotę ciała do wolności. I tak jak w przypadku postawienia na pseudo duchowość, człowiek traci bardzo wiele, staje się bowiem bytem konsumenckim, goniącym za nowymi doświadczeniami przynoszącymi naszemu ciału satysfakcję.

Dziś żyjemy bez świadomości, pracujemy aby jeść, przeżywamy przygody z kim się da i gdzie się da, nikt nie ma prawa nas za nic oceniać, w ten sposób rujnujemy siebie sami. Nie można bowiem w takim chaosie w którym rządzi postmodernistyczny relatywizm odnale?ć ideę ładu, którym rządzi się choćby świat fizyczny. Problemy te wspaniale uwidacznia krytyczna sztuka współczesna, w skład której wchodzą również poglądy feminizujące. Ograniczę się do Polskich przykładów: I tak można do nich zaliczyć, niektóre z przedsięwzięć Katarzyny Kozyry, Zbigniewa Libera czy wreszcie Alicji Żebrowskiej. Artyści ci, w swoich kontrowersyjnych, ale jakże znaczących pracach, często skandalizujących, sygnalizują bardzo wiele. - Zbigniew Libera, pokazuje zgubne skutki wpływu masowej kultury na pojmowanie własnej cielesności: chłopcy marzą o długich penisach i muskularnym ciele postury Rambo -prace: „Body Master. Zestaw zabawowy dla dzieci do lat dziewięciu”, „Przyrząd do wydłużania Penisa”, „Ciotka Kena”, „Możesz ogolić Dzidziusia” czy głośny film pt.: „Jak się tresuje dziewczynki”. We wszystkich tych przedsięwzięciach możemy znale?ć jedno podstawowe pop-kulturowe przesłanie: celem jest doskonałe ciało, z którego Ty jak i inni będą mogli dobrze skorzystać. Duchowość nie występuje! Lepsze są wycieczki do hipermarketów etc. Artystka Alicja Żebrowska, zresztą prowadzi swoistego typu grę z odbiorcą, łapiąc go w pułapkę własnego erotyzmu, ale czy tylko? „Narodziny Barbie” ukazujące tzw. poród laleczki Barbie, zamiast dziecka etc., jest pytaniem natury tożsamościowej. Co rodzi moja cielesność, jaka jest rola kobiety w dzisiejszej kulturze, jak ma przebiegać wyzwolenie swojej cielesności, za tym wszystkim stoi ogólne pytanie czy rzeczywiście w całym tym determinancie, można czuć się wolnym? W kolejnych przedstawieniach artystka uczyniła z atrybutów swojej kobiecości manifest: akcje pt.: „Tajemnica Patrzy” czy „Grzech Pierworodny”, są dowodem na to, że człowiek wychowujący się w kulturze, która jest konglomeratem pogaństwa z chrześcijaństwem zaczyna tracić poczucie czytelności przekazu, nadania i odbioru, wynik przestaje ufać Bogu, którego tak naprawdę nigdy bezpośrednio, bez instytucjonalnych pośredników nie poznał. Przykładem już sam tytuł: „Grzech Pierworodny”, który jest katolickim wytłumaczeniem na dziedziczenie predyspozycji czynienia zła po naszych przodkach, tak naprawdę, w świetle Biblii odpowiadamy tylko i wyłącznie za nasze przewinienia, ponosząc jedynie konsekwencje wyborów naszych przodków, to tak jak z emigracją, decydując się na nią wpływamy na to, że nasze dzieci będą miały ograniczony dostęp do polskości. Będą wzrastać w zupełnie innym klimacie i kulturze.

Zatem przedsięwzięcie pt.: „Grzech Pierworodny”, mimo zabiegów, które chciała zaznaczyć artystka, polemizuje raczej z modelem ściśle ludzkim, o dużej dozie zabarwienia wpływami katolicyzmu. Wagina - kobiece narządy płciowe zresztą w ujęciu myśli katolickiej, to temat tabu, i tu muszę się zgodzić z artystką, seks jest nadal oficjalnie uważany za wstydliwy zakres życia człowieka, osoba święta w ujęciu powszechnym, to taka, która nie poświęca zbyt wiele czasu aby być święta również i w zakresie spełnionej seksualności; tu nasuwa się pewne zdarzenie: otóż pracownicy kolei po skończonym biegu pociągu dalekobieżnego, jak zawsze szukają przedmiotów pozostawionych przez pasażerów i tak znajdują parasole, torebki, portfele etc. Tym razem znaleziono damską torebkę, poka?nych rozmiarów, trzeba było doń zaglądnąć aby ustalić, kto jest jej właścicielem. Ustalono, że jest nią jedna z sióstr zakonnych, na podany komunikat siostra zakonna wstawiła się po odbiór zguby. Panowie jednak postanowili sobie z niej trochę pożartować. Wyciągnęli jeden z przedmiotów z torebki - wibrator i poprosili zakonnice aby ta im powiedziała co to jest? – Zakonnica odpowiedziała – Panowie, dobrze wiecie, co to jest! I Ja jestem kobietą! - Świętość?

Wyrugowanie z życiorysu jednego z najważniejszych zakresów ludzkiego życia, poddawanie się ascezie i celibatowi, to poważny błąd. W judaizmie uznawane jest to, za grzech, gdyż człowiek gardzi w ten sposób błogosławieństwami, które przygotował dlań Bóg, (bycie wśród ludzi i realizowanie się w związku partnerskim mężczyzna-kobieta). Alicja Żebrowska wskazuje na ten problem w innej akcji pt.: „Czy możesz to wziąć do ręki?” (model penisa był wręczany na ulicy do potrzymania kobietom w różnym wieku).
Sfera seksu została przez niektóre ideologie tak usunięta na margines, że zapomniano, jaką i jakim Bóg stworzył człowieka. Kobieta jak wiemy oprócz nóg, które służą do transportowania, głowy, która służy do myślenia czy rąk, które służą do różnych celów ma też łechtaczkę i jak rozumiemy, jest ona po coś potrzebna, nie potrzebna jest jakby chcieli księża do porodu, do myślenia nad tym jak wyżywić rodzinę..., ale została tak skonstruowana, aby dawała kobiecie uczucie rozkoszy podczas zbliżenia z mężczyzną. Dlatego nie jest blu?nierstwem pojmowanie swojego ciała jako daru od Boga w pełnym tego zakresie; sfera seksu też w to wchodzi, są całe ustępy w Biblii wskazujące na ważność tej dziedziny życia. W „Pieśni nad Pieśniami”, te relacje seksualne służą nawet za metaforę więzi Boga - Oblubieńca z ludzkością, a ściślej prawdziwym Kościołem Bożym, który nazwany jest - Oblubienicą. Oczywiście można się oburzyć i zamiast budowania normalnego życia skryć się za ośmiometrowymi murami, a w zastępstwie partnera mieć wibrator! To oczywiście kwestia wyboru! Nie jest jednak prawdą, że Bóg stworzył człowieka, aby łączył się w pary tylko w celach prokreacyjnych. Na kartach Biblii można przeczytać dość wiele na temat tego jakie zachowania seksualne są uznawane za normalne, a jakie są patologią.

Katarzyna Kozyra natomiast ukazuje kobietę jako ofiarę, w jej pracy pt.: „Więzy Krwi” Naga kobieta, być może martwa, leży na emblematach krzyża i półksiężyca. Autorka pokazuje w ten sposób, że w biorącym się za głowy, ciągle zwalczającym się uświęconym świecie mężczyzn, razy ponoszą najczęściej najsłabsi i bezbronni, tj. kobiety, dzieci, etc. Praca jest komentarzem wojny w byłej Jugosławii, gdzie Muzułmanie i Chrześcijanie na lata zatopili się w krwawej jatce.

Sumując seks jest potrzebny człowiekowi, determinuje jego zachowania, ale nigdy nie może być środkiem uduchowienia, bowiem ciało jak wiemy ulega procesowi starzenia, funkcje seksualne ustają zarówno u kobiet jak i mężczyzn, a człowiek pozostaje w świadomości aż do śmierci. Potem zarówno jego ciało jak i duch: czucie, zmysły, pamięć, a nawet świadomość istnienia Boga, przestają istnieć. Żaden śmiertelnik nie ma sposobu, na to aby odwrócić ten stan i na nowo przywrócić do życia człowieka w pełnym zakresie jako istotę obleczoną ciałem ze świadomością w mózgu, którą nazywa się duchem.

Jeśli czytamy Biblię, to zrozumiemy, że nie ma żadnego oderwania się duszy od martwych zwłok, wszystko co było nazwane człowiekiem – kobietą czy mężczyzną czeka na najbardziej doniosłe wydarzenie w dziejach świata – Powtórne przyjście Jezusa. „A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei. Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak, też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my którzy, pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy, w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowami.” [1 List do Tesaloniczan 4,13-18]

To tylko nieliczne przemyślenia związane z „opozycją” duchowości i cielesności zapraszam do komentarzy.
11 kwiecień 2007

Jan Wieczorek 

  

Archiwum

"Fundamentalistyczny" bezrozum elit III/IV RP
wrzesień 1, 2006
Marek Głogoczowski
True fact złodziej story
styczeń 30, 2008
Andrzej Reymann
Odwołany koncert - zmiana terminu DELIGHT
kwiecień 4, 2005
Czy zbliża się koniec dolara?
marzec 5, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Bij Żyda, Europo! WP
listopad 4, 2003
Prawo dżungli czyli „twórcze niszczenie”
kwiecień 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Unia Europejska czy Stany Zjednoczone AP.
Czy jest z czego wybierać? (2)

lipiec 13, 2004
Gracjan Cimek
Uniżenie
marzec 22, 2008
www.krakow.pl
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (8)
WRÓĆ KOMUNO!

listopad 14, 2003
Świętosław Małysz
Liberalowie jako pożyteczni idioci Izraela
wrzesień 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Demokraci wygrali wybory w USA
listopad 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
MF:Rosną nasz długi!
czerwiec 20, 2008
Polacy znów oskarżeni o zbrodnie i pogromy
padziernik 30, 2004
Dr Stefan Pagowski
Polska importerem węgla
listopad 3, 2008
PAP
ZBIR, Silosy i Polska Okupacja Kremla 400 Lat Temu
listopad 18, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Prymas na Wielki Post: zwyciężać zło dobrem
luty 24, 2004
Równi i równiejsi w rolnictwie
lipiec 2, 2002
PAP
Bliżej koryta
styczeń 29, 2004
www.krakow.pl
Islam w Rozterce
listopad 30, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Świte?ja, lodżja, welwiczja
sierpień 15, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media