ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
więcej ->

 
 

Armia chce działań - wielkie fiasko


Dwa tygodnie po tragedii izraelskiego żołnierza, uprowadzonego przez Hamas w Gazie, historia powtarza się na granicy z Libanem, przybierając jednak tym razem postać farsy. Hezbollahowi, najbardziej zaawansowanemu ruchowi partyzanckiemu na Bliskim Wschodzie, udało się uprowadzić dwóch żołnierzy. Po raz kolejny armia izraelska potrzebowała prawie godziny, żeby stwierdzić, że jej żołnierze zaginęli. W tym czasie musieli oni być już „bardzo daleko”, jak lekceważąco stwierdził charyzmatyczny Hasan Nasrallah. Wtedy armia izraelska podjęła osobliwą decyzję wysłania czołgu do Libanu, aby ich odzyskać.

70 metrów za północną granicą załoga czołgu Merkava1, „najbardziej chronionego czołgu”, najechała na potężną minę. Pojazd został w całości zniszczony, a jego czteroosobowa załoga zginęła. Armia izraelska potrzebowała kolejnych dwunastu godzin, by w warunkach ciężkiego ostrzału, w wyniku którego kolejny izraelski żołnierz poniósł śmierć, wyciągnąć wrak oraz odzyskać ciała. Wygląda na to, że najsilniejsza armia na Bliskim Wschodzie nie jest w stanie ochronić własnych żołnierzy, a tym bardziej obywateli własnego kraju. Normalne państwo w takim wypadku odesłałoby swojego szefa sztabu na emeryturę, zamiast tego jednak Izrael powierzył mu kolejne zadanie: zniszczyć wroga w Libanie.

Od Libanu do muru

To była jedna z długiej serii upokorzeń izraelskiej armii. W lecie 2000 roku musiała ona przyznać się do klęski i wycofać z południowego Libanu, który nawet przez Ben Guriona uważany był za „naturalną granicę państwa izraelskiego.” Druga intifada, zainicjowana przez premiera Ehuda Baraka kilka miesięcy po odwrocie, miała na celu między innymi pogodzić armię poprzez danie jej nowego pola do działania. Ponowna okupacja całego Zachodniego Brzegu w czasie krwawych dni 2002 roku - operacja „Obronna tarcza”- przypominała powrót do starych dobrych czasów, kiedy wojsko izraelskie było uznawane za dumę narodu. Wraz z obejmowaniem przez byłych generałów Baraka, Szarona, Ben Eliezera czy Mofaza na zmianę stanowisk premiera i lub ministra obrony, wojsko cieszyło się nieograniczonym dostępem do środków pieniężnych i władzy politycznej.

Ale po raz kolejny, tak jak w przypadku Libanu, armia zawiodła. W zakresie terroryzowania Palestyńczyków oraz niszczenia palestyńskiej infrastruktury i administracji armia okazała się skuteczna, jednak zawiodła, gdy przyszło zapewnić bezpieczeństwo własnej ludności izraelskiej. Uginając się pod presją opinii społecznej, premier Szaron został zmuszony do wszczęcia budowy zapory, która miałaby powstrzymać palestyńskich zamachowców-samobójców przed przedostaniem się na terytorium państwa izraelskiego. Szaron, posiadający zdolności strategiczne, wpadł na wspaniały pomysł budowy muru, wnikającego jak najgłębiej w palestyńskie ziemie, zapewniając w ten sposób, że projekty kolonizacyjne Izraela nie zostaną zakończone, ale będą kontynuowane.

W przeciwieństwie do nielegalności2 jego budowy, skuteczność muru jest kontrowersyjna. Z jednej strony utrudnił on dostęp do Izraela zamachowcom-samobójcom, z drugiej jednak, poprzez idące w parze z jego budową olbrzymie konfiskaty ziemi, wywłaszczenia, ograniczenia i zubożenie ludności, zapewnił on nam ogromną ilość Palestyńczyków, którzy nie mają nic do stracenia. W każdym przypadku dla armii mur był złą nowiną. Zmienił bowiem bohaterskich żołnierzy w znudzonych strażników więziennych i ochroniarzy, których najbardziej chwalebnym zadaniem w ciągu dnia - a raczej nocy - jest wtargnięcie do palestyńskich sypialni. O czym dzisiejsi generałowie będą opowiadali swoim wnukom? O tym, że ich największym osiągnięciem było okłamanie Sądu Najwyższego3 po to, aby ukraść kilka akrów palestyńskiej ziemi? Jak pokazała Amira Hass4, przednia straż okupacji została zdegradowana do poziomu urzędników i biurokratów, odpowiedzialnych za izraelską demograficzną politykę czystek etnicznych. Generałowie uwielbiają czerwony kolor, ale w postaci krwi a nie czerwonych taśm.

Powrót do Gazy

Klęska w Gazie była kolejnym ciosem dla armii. Znów nie udało jej się ochronić obywateli i powstrzymać domowej produkcji rakiet Qassam. Nie tylko w czasie ubiegłego lata musiała wycofać się ze Strefy Gazy, ale także została zmuszona do dokonania przesiedlenia osadników - przez czterdzieści lat towarzyszy broni izraelskich żołnierzy, tworzących cywilny korpus armii izraelskiej.

Palestyńskie wybory i zwycięstwo Hamasu były znakomitymi nowinami dla armii izraelskiej, ale izraelskie wybory nie były już tak optymistyczne. W czasie kampanii wyborczej wszystkie partie deklarowały obcięcie ogromnego budżetu armii, a co ważniejsze, premier Olmert i minister obrony Peretz nie byli weteranami armii. W ciągu ostatnich 15 lat nie było takiego precedensu.

W końcu jednak sfrustrowana i poniżona armia przejęła dowodzenie. Żądała zmasowanego ataku na Gazę długo przez uprowadzeniem izraelskiego żołnierza. Rząd wydawał się temu przeciwny. Ale grunt był konsekwentnie przygotowywany: ciągłe zabijanie cywilów i dzieci5, zabójstwa najwyższych urzędników Autonomii Palestyńskiej6, a nawet „aresztowania”7 w Gazie po raz pierwszy od czasów wycofania się wojska izraelskiego. Po porwaniu rząd nie mógł dłużej powstrzymywać armii. Szef sztabu ujawnił prawdziwe relacje pomiędzy armią u władzy a posłusznym jej rządem, gdy stwierdził, że "wspiera" on politykę "nieulegania szantażowi" i nieprowadzenia negocjacji z porywaczami żołnierza. Jak ujął Akiva Eldar w Ha’aretz z 4 czerwca: co by było, gdyby rząd zmienił zdanie? Czy żołnierz izraelski stwierdzi, że on także nie popiera tego więcej? Podobnie napisał Amir Oren w Ha’aretz z 3 lipca, że „Izraelskie Siły Obrony potwierdzają, że nie poprą układu, w którym dojdzie do zwolnienia terrorystów... Armia chętnie się zgodzi na zwolnienie pojedynczych osób, uwięzionych na mocy zarządzenia o zapobieganiu terroryzmowi.” Wybrany rząd w Izraelu cieszy się wolnością, ale to armia decyduje, w jakim stopniu.

Olmert i Peretz są prawdopodobnie przekonani, że armia robi to, czego oni chcieli. Mają także nadzieje, że Izraelczycy szukają w politykach wzorca macho, zwłaszcza u tych, którym brak wojskowego doświadczenia - to było jedną z przyczyn wydania przez Szymona Peresa decyzji o inwazji na Liban w 1996 roku, która doprowadziła jednak do jego klęski w pó?niejszych wyborach.

Z powrotem do Libanu

Izraelski szef sztabu, którego moralne kwalifikacje8 są równie inspirujące jak jego zdolności analityczne, określił porwanie i atak na jego żołnierza jako „akt terroru”. Identyczne porwanie dwóch żołnierzy przez Hezbollah zostało nazwane przez premiera Olmerta „aktem wojny”. Partyzanci, atakujący żołnierzy nie są „terrorystami”, ale uprowadzenie żołnierzy lub cywilów i przetrzymywanie ich w celu handlu wymiennego, jest zabronione przez prawo międzynarodowe. Jednakże Izrael nie ma żadnych podstaw by się skarżyć, bowiem to, co spotkało jego żołnierzy jest dokładnym odwzorowaniem tego, co stało się z grupą Libańczyków, których Izrael przez wiele lat więził jako obiekt wymiany. Nawet Sąd Najwyższy nie ośmielił się wówczas przeciwstawić izraelskiej armii i podtrzymał to naruszenie prawa międzynarodowego. Pomimo oficjalnego dementi9 aresztowanie niektórych spośród 60 członków Hamasu, łącznie z kilkunastoma ministrami, służy tym samym nielegalnym celom.

Podstawa nielegalnego uprowadzenia żołnierzy izraelskich przez Hezbollah jest inna: sześć tygodni przedtem (26 maja) izraelski wywiad zabił w Sydonie z pomocą samochodu-pułapki wysokiego rangą członka islamskiego Dżihadu, Mahmuda al-Majzuba. Kiedy Syria w podobny sposób zamordowała10 przywódcę partii politycznej w Libanie, świat podniósł wrzawę, ale kiedy Izrael zrobił to samo, nikt poza Hezbollahem nie ośmielił się zaprotestować. Atak Hezbollahu nie był niczym nadzwyczajnym, spotkał się nawet z cichym zrozumieniem. Nadzwyczajna jednak była nieproporcjonalna odpowied? Izraela. Była to „wyjątkowo ostra reakcja Izraela”, którą armia opisała jako „zmianę w polityce” (Amos Harel w Ha’aretz 29 maja), uderzając na bazy frontowe Hezbollahu wzdłuż granicy z Libanem. Izraelska armia pó?niej przechwalała się, że „Hezbollah dał się zaskoczyć” oraz że „dał się złapać w pułapkę” i że teraz pomyśli dwa razy zanim zdecyduje się zaatakować ponownie. Oczywiście Hezbollah pomyślał dwa, a nawet trzy razy, zanim zdecydował się dać do zrozumienia, że nie pozwoli na jednostronną zmianę reguł gry.

Niemożliwe do osiągnięcia

Czy cele, zamierzone przez Izrael, są osiągalne? Nie bardzo. Wszystkie inne działania, poza negocjacjami, tylko narażają życie uprowadzonych żołnierzy, o czym ich rodziny zaczynają mówić coraz głośniej11. Co do ostrzału rakietowego z Gazy, armii nie udało się go powstrzymać wtedy, gdy stacjonowała wewnątrz Strefy – jest więc oczywiste, że nie uda się go powstrzymać także dzisiaj, poprzez ataki lotnicze i przypadkowe ataki lądowe. W przypadku Libanu, nieproporcjonalna reakcja armii doprowadziła do ataku rakietowego Hezbollahu na północny Izrael zarówno na wspólnoty, które cieszyły się krótkim spokojem od 2000 roku aż po miasta, które nie doświadczyły w przeszłości libańskich ataków rakietowych. Armia błaga teraz obywateli Izraela by wykazali się wytrwałością i cierpliwością - jak gdyby to obywatele mieli odpowiadać za błędy armii, a nie odwrotnie.

Jak często bywa w czasie wojny, większość obywateli, pomimo cierpienia, opowiada się po stronie armii. Jednakże Izraelowi nie udało się zrozumieć prostej logiki: niezależnie od tego, jak bardzo Izrael będzie niszczył Gazę, tym bardziej jej mieszkańcy będą popierali swoich bojowników. Podobnie jest w przypadku Hezbollahu, który stał się siłą polityczna dzięki temu, że efektywnie walczył z Izraelem. Nie jest prawdopodobne, że ataki na Hezbollah wzmocnią libański rząd, którego żywotnym interesem i obowiązkiem jest rozbrojenie Hezbollahu. Jedynym osiągnięciem Izraela będzie więcej ofiar i zniszczenia po obu stronach oraz zyskanie pola do działania dla armii. Kiedy armia będzie znudzona lub zmęczona przegrywaniem, dojdzie do rokowań i wymiany wię?niów, po czym zapanuje spokój. Jednak wtedy dla wielu rodzin, po obu stronach, będzie już za pó?no.

Przypisy:
[1] Link do artykułu na temat tego czołgu http://en.wikipedia.org/wiki/Merkava
[2] Link do dokumentów w sprawie muru http://www.icj.org/news.php3?id_article=3410〈=en
[3] Link do artykułu http://www.kibush.co.il/show_file.asp?num=14709
[4] Link do artykułu http://www.kibush.co.il/show_file.asp?num=15135
[5] Link do artykułu http://www.guardian.co.uk/israel/Story/0,,1802696,00.html
[6] Link do artykułu http://www.kibush.co.il/show_file.asp?num=14349
[7] Link do artykułu http://www.alertnet.org/thenews/newsdesk/L24569004.html
[8] Link do artykułu http://semitism.net/?p=254
[9] Link do artykułu http://news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/5129836.stm
[10] Link do artykułu http://news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/4362698.stm
[11] Link do artykułu http://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3270468,00.html

Ran HaCohe
20 lipiec 2006

Ran HaCohen 

  

Archiwum

Wielu dziennikarzy postępuje nieetycznie
grudzień 2, 2002
http://www.naszdziennik.pl/
Demokraci wygrali wybory w USA
listopad 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Self-Restraint Prolongs the War - by prof. Paul Eildelberg
styczeń 6, 2009
przysłał Marek Głogoczowski
Oficjalne zatwierdzenie Putina na Premiera 8 maja 2008 przekształciło sie w expose programowe
maj 9, 2008
tłumacz
2008.05.31. godz 2400 Serwis wiadomosci
czerwiec 2, 2008
tłumacz
Stalowa katastrofa
padziernik 28, 2003
http://www.obywatel.org.pl/
HAARP straszna broń
luty 12, 2005
Goska
Perto-Dolary, Czyli Narzucanie Imperializmu Monetarnego przez Amerykańską Maszynę Wojenną
padziernik 16, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski.
unity w pubach Dublina
lipiec 3, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Opodatkowanie głodu
czerwiec 3, 2004
Koszty kapitulanctwa (1)
czerwiec 18, 2003
prof. Jerzy Robert Nowak
Afganistan i kara śmierci za odejście od Islamu
marzec 28, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Widmo Islamizacji Rosji i destabilizacja Bliskiego Wschodu
marzec 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
4 Rzeczpospolita w natarciu
grudzień 21, 2005
interia.pl
Wyzysk Przez "Korporacje" Zagrożony w Ameryce Łacinskiej?
styczeń 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
List do ambasadora Iraku
kwiecień 11, 2003
przeslala Elzbieta
Nadchodzi czas katakumb....
maj 12, 2003
Andrzej Kumor
Powieszony paralizatorem
sierpień 24, 2002
IAR
Demon-kracja czy demokracja
kwiecień 15, 2003
Adam Wielomski
Germar Rudolf-listy z wiezienia
listopad 20, 2007
marduk
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media